Jaaga
Members-
Posts
19191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Ja też robię podobnie, jak Erka. Podchodzę bardziej intuicyjnie do ludzi. Kazdy potencjalny dom konsultuje własnie z Ewą, jesli mam jakies wątpliwości. Ludzie sami utrzymuja kontakt, przysyłaja zdjęcia czy przyjeżdżają. Oczywiście nie wszyscy, ale to nie znaczy, że tamci sa gorsi. jesli mam watpliwości, to psa nie daję. Wychodze z założenia, że zawsze znajdzie się ten właściwy, bez zastrzeżeń. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Zuzka, zgadzam sie z Tobą. Jak mam szczeniaki, to wtedy proszę o zwrot za szczepienie. jesli ktos nawet tyle nie chce dać, to kiepsko rokuje na przyszłość i wole psa nie dać. Przecież sam tez musiałby to wszystko przy psie zrobić. Osoba rozsądna, sama zapyta czy coś ma płacic, albo nawet bez pytania zostawi jakieś pieniądze. Nie jest mi miło żebrać na wątkach, zeby nazbierać choćby na wirusówki. Przy szczeniakach przechodzi, bo jest nimi zainteresowanie. Natomiast w przypadku psa dorosłego oczekiwanie, że ktos coś da jest niestety raczej marzeniem. W innych krajach nie ma tak, jak u nas i uważam, że bardzo dobrze to rozwiązują. Nauczylismy ludzi, że wszystko jest za darmo, łacznie z dowozem pod nos, a oni mają tylko oczekiwania. Tylko, co robić, skoro nikt nie kwapi sie do płacenia? Kiedyś pewna rodzina wyjatkowo nie podobała mi sie. Bylo tam kilkoro dzieci, wszyscy mieszkali w 1 pokoju i chcieli dużego psa. Odmówiłam adopcji i zaproponowałam, że skoro koniecznie chcą psa, to niech sobie podejdą ode mnie 200 m do schroniska i dadzą jakiemuś biedakowi dom. usłyszałam, że tam nie pójdą, bo tam trzeba zapłacić, a ja mam za darmo. Ot, cała tajemnica. Ludziom po prostu nie mieści sie w głowach, że te psy sa ratowane, leczone, maja profilaktykę z pieniedzy prywatnych osób. Oni myśla, ze ktoś - bliżej nieokreślone " państwo" czy fundacje na to wszystko dają. Pytanie, skąd fundacje maja brac pieniądze, skoro ci sami ludzie nigdy na zadna z nich nie przeznaczyli ani grosza? Ta sytuacja jest tez powodem, że nie dowożę nigdzie psów. Jesli ktoś chce psa, który ma już zrobione wszystko, co potrzeba, to może wykazac minimum dobrej woli i przyjechać. Oczywiscie są sytuacje, że z jakiś przyczyn ludzie nie moga podjechać. Wtedy proponuję transport za zwrot kosztów. Ludzie dziwią się, że mamy takie oczekiwania i wymagania względem nich. Tylko jak tu nie miec i mieć pewność, że pies trafi w odpowiednie ręce? Też uważam, że jak ktos zapłaci, to poważniej do tego podchodzi. Jeżeli ktos za psa da 50 zł, to go nie weźmie na smalec, bo na tym straciłby zamiast zarobić. Zuzka, naprawdę tak, jak Ty, nie jestem w stanie zrozumieć osób, które nie pomyślą, ze same musiałyby za to wszystko zapłacic i jeszcze poświecić mnóstwo czasu. -
Chrupeczka - prześliczna koteczka już w swoim domku!!!!!!
Jaaga replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Piękna dziewczyna o pięknej budowie ciała. Mam całkiem podobną do niej Majkę, stąd musiałam zaglądnąć na wątek. Zresztą w sumie mam 4 szylkretki, w tym dwie bikolor. Takie cudo pewnie szybko znajdzie dom. Basiu, czy wstawiłaś ją na Miau? Tam jest wątek specjalnie poświęcony szylkretkom. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Jaka super wiadomość. Nie ma sie jednak co dziwic, sunia jest śliczna. Erko, napisz mi, o co chodzi z tymi kociętami od pani H.? Czy one są u niej w domu, czy tylko je dokarmia? Ile w końcu potrzebuje domów? Na zdjęciu była sliczna, zadbana koteczka, ale na zewnatrz, więc nie bardzo wiem, jak wyglada sytuacja. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
jkp, nie potrafie wysłać Ci wiadomości z rozliczeniem. Chyba masz zapchana skrzynkę. -
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='saga_86']To trzymam kciuki;) Jaga a pytałaś z jakich ogłoszeń dzwonią?[/QUOTE] Zapytałam jutro. Zazwyczaj pytam, ale mało kto jest w stanie mi odpowiedzieć. Podobno tyle przegladają, że nie wiedza, z którego serwisu spisali dane. -
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
My tu gadu, gadu o sterylkach, a jutro przyjeżdżają ludzie oglądnąć Sonie. Proszę o super mocno zaciśnięte kciuki, żeby wreszcie sie udalo. W zeszłym tyg. juz jedni oglądali ją, ale stwierdzili, że jest za stara i może uciekać. Nie chciałam wpychac jej na siłę, bo ważne jest, żeby ludzie naprawdę chcieli danego psa. Nie wiem, co ma wiek wspólnego z tendencją do ucieczek. Mam nadzieję, że tym razem to będzie właśnie jej przyszła rodzina. W kolejce na tymczas czeka już od kilku miesięcy donkowata Mika z łańcucha, wiec kciuki podwójnie potrzebne, bo adopcja Soni jest dla niej tez szansą na wolność i lepsze zycie. -
Divio, czy możesz zapisać w rozliczeniu, że otrzymałam od kochanej jkp 200 zł? 150 przeznaczam na utrzymanie. 50 zł dopisz do operacji. Myslę, że w przyszłym tygodniu już możemy ustalać termin. Czy dałoby się zrobić jej jakieś próbne ogłoszenia, żeby zobaczyć czy będzie odzew? Po operacji po dwóch tyg. bedzie gotowa do adopcji.
-
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Zapytaj lekarza o podanie metronidazolu. Doskonale działa na bakterie beztlenowe i stosuje go przy takich "wałkach" na ranie. Po dobie przeważnie wszystko znika. Jestem jego fanką od czasu zapalenia okostnej koło zęba, gdzie wyłam z bólu, i 3 inne antybiotyki nie pomogły. Tylko metronidazol nie działa na wszystkie bakterie i moja p. doktor podaje jeszcze drugi antybiotyk na te pozostałe. Innym sprawdzonym sposobem na bolace, trudno gojące się rany jest polanie jej Gentamycyną. Trzeba kupić (na receptę) taka w ampułkach do wstrzykiwań i polać ranę. Moja p. doktor zaleca nam to mieć stale na wszelki wypadek. Też sie sprawdza. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Erko, lepiej odchudzić Maję lub zbadac jej wątrobę przed zabiegiem. jak jest bardzo gruba, to może mieć problemy z wątroba, a przy chorej wątrobie najczęściej są problemy z krzepliwoscią krwi, wiec istnieje ryzyko przy zabiegu. Wiem, ze ta kobieta wzieła je z litości. Tylko mnie tez żal wielu psiaków, jakie widzę w ogloszeniach z pseudohodowli czy nawet schronisk, ale nie mogę ich pozbierać, a potem komuś upychać, bo ich już nie chcę, czy nie mam warunków. To niepoważne. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Erko, sunię z małymi wezme. Cieszę sie, ze kudłaczka ma zapewniony dom, bo pewnie nasłuchałabym sie za taki "hurt". Gdyby pies był w mega pilej, zagrażajacej zyciu sytuacji, to oczywiscie poświeciłabym swój spokój ;). Jednak nie chcę przeginać z powodu psa, którego ktos sobie wziął :roll:. Bardzo żal mi bezdomnej jasnej suni. Podobna do mojej Lulki. Tylko Lulki nikt kompletnie nie chce :shake:. Co do kotki, to ciachajcie. Chocby przy pierwszych skurczach. To tak, jakby wysterylizować kotke przy cesarce. Ja i znajomi hodowcy tak robimy, jeśli ma być to ostatni poród kotki. Porządny lekarz po prostu wyciągnie kocięta i pousypia, a macicę wytnie. Ewab, wiem, ze nie lubisz takich zabiegów, ze względu na to, ze to już całkiem rozwinięte maluchy, ale naprawde to lepsze, nich stada bezdomych kociąt skazanych na choroby, głód i bezdomość. Teraz wszystkie schroniska pękają w szwach od kotów. Maluchów jest chyba 10 razy więcej, niz chętnych na nie. To naprawdę jest bardziej humanitarne wyjście. -
Zapka, dziękuję za pieniądze dla Lulki. Wczoraj napisałam się tu, a potem wszystko mi znikneło, bo mnie rozłączylo. Maciaszek, bardzo dziękuję. Myszka Miki ma gotowe ogloszenia dla Lulki. Mam tylko prosbę, jakby ktos mógł co kilka dni zrobić jej kolejne ogłoszenie na Cafeanimal? Ja tam niestety nie jestem w stanie nic ogłosic, bo mnie błednie przekierowuje. Wiem, ze niektórzy tez maja ten problem. Gdyby udało sie jej załapać do Metra, to na pewno znalazła by dom. Zapka, miałam wspólny swój wątek, ale po 15-stym psie i kocie, już wszystko wszystkim się myliło. Za duża rotacja jest u mnie. Potem, to nawet brakło miejsca na pierwszej, do wstawiania zdjeć. Zazwyczaj zabieram bezdomniaki z Kielc. Wtedy wszystkie są na 1-szej stronie ogólnego kieleckiego wątku, a oprócz tego mają swoje wątki. Lulka jest najbardziej adopcyjna, więc zalezy mi, zeby znalazła nowy dom, bo kolejka psów w potrzebie jest długa. Łatki z wadą pecherza to nawet nie ogłaszam, bo i tak nikt nie weźmie wiecznie zalanego psa. Opócz Luli wszystkie sa z jakimis problemami i mało adopcyjne.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Erka, malutką sunię od pijaka wzięłabym do siebie. Mamę z maluchami też, jesli nie jest ich jakaś gigantyczna ilość, bo mogę tylko do kojca. Ale co z transportem? Sunia pewnie dałaby się złapać, jak najpierw miałoby się jej maluchy. Też tak robiłam. Dziś jadę do Czech. Jakbyś miała jakiś pomysł, to zadzwoń wieczorem, albo napisz. -
Divio, tylko zdziwiłam się, że tak daleko i bedzie problem z transportem. Odnośnie adopcji zagranicznej, to np. po Wafelka przyjechali sami nowi własciciele, a przeważnie psy są zabierane przez kogoś z fundacji, które posredniczą w adopcji. Jesli jkp pomogłaby, to super, gdyby ktos ją wreszcie chciał.
-
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Miałaś szczęście. Własnie z ropomaciczem jest ten problem, że przy nim w czasie sterylki mozna już chyba tylko modlić sie, żeby suka przeżyła. Miałam w ten sposób dwie sterylizowane i na szczęście udało sie. -
Wykupiłam Lulce ogloszenia. Pisałam do Myszki Miki, bo miała wstawić linki na wątku, ale nie dostałam odpowiedzi, więc chyba dalej nic sie nie ukazało. Ma wyróznione Allegro, zrobiłam jej Gumtree. Jakby ktoś zrobił na innych serwisach, to byłoby super. Nawyżej ogłoszenia sie pokryją, ale lepiej wiecej, niż wcale. Tekstów nie potrafię wzruszających pisać, więc ma taki: Lula to roczna, jasnoruda 15 kg suczka. Jest zdrowa, wysterylizowana, odrobaczona. To pogodny, wesoły pies, lubi dzieci, jest bardzo łagodna, uległa. Lubi bawić sie, jest towarzyska w stosunku do innych psów. Trafiła do schroniska po wypadku samochodowym. Na dodatek została tam powaznie pogryziona przez inne psy. Ze schroniska zachudzona, zrezygnowana, we fatalnym stanie fizycznym i psychicznym została zabrana do domu tymczasowego, gdzie dziś oczekuje na własny prawdziwy dom. Oprócz kilku blizn nie poznać, że przeszła tak wiele w swoim krótkim życiu. Lulka chciałaby poznać człowieka, który zaopiekuje się nią na całe życie. Suczka zostanie wydana do nowego domu po podpisaniu umowy adopcyjnej. Zastrzegam sobie prawo wyboru nowego opiekuna Lulki. Kontakt w sprawie adopcji suczki: (32) 3533135, 660124623, [email][email protected][/email] Co z sikaniem to nie wiem, bo teraz mieszka w ogrodzie. Śpi sobie w garażu i załatwia się tylko na zewnątrz, więc myślę, że już wytrzymuje noc i w domu też dałaby radę. Jest dosyć głośna i lubi pilnować swojego terenu. Jednak tego nie piszę w ogłoszeniu, żeby ktos nie wziął jej do budy. Na razie jest ciepło i lepiej jej niż w gorącym mieszkaniu, ale w innych porach roku musi być w domu. Jesli chodzi o finanse, to Lulka będzie całkiem bez pieniędzy, bo w sobotę muszę ją zaszczepić wirusówką, żeby czegoś nie podłapała. Leonadra, chyba musiałabym załozyć sobie pseudohodowlę, bo hodowlę to mam i szczeniąt rasowych też nikt nie chce. Mam piątkę półrocznych w domu. Kundelków też nie biorą, czyli tylko "rasowe bez rodowodu". Byłam przedwczoraj w przychodni i oprócz mnie było 7 psów. Wszystkie rasowe bez papierów. Nasz był jedynym rodowodowym, a kundelka nie było żadnego. Jak dla mnie to tragiczna statystyka. Jedna pani stwierdziła, że przecież jej szczeniak tez bedzie taki jak mój pies, a kosztował połowę ceny rodowodowego psa. Psów na DT mamy kilka. To Sonia, Albinka, Teri, Kala, ale tamte maja robione teraz ogłoszenia. Kala tylko nie ma, ale czeka na usunięcie oka. Najbardziej przydałby się dla Lulki plakacik. Taki nieduzy, ze zdjęciami i krótkim tekstem oraz numerami tel. do odrywania. Niestety, ja takich nie umiem dobrze zrobić. Czy ktoś dałby radę i przesłał mi na maila do wydrukowania? Ciągle jeździmy po różnych przychodniach i takie plakaciki mogłyby pomóc więcej, niż ogłoszenia w internecie, których jest przecież mnóstwo.
-
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Ja tez nie zostawiam u lekarza na kilka godzin, bo z własnymi zwierzętami jadę sama i jestem przy zabiegu, a tymczasy zostają tez od razu zabierane, prosto ze stołu. Tylko wiem, że operacje są robione dobrze i przez fachowca i to mnie uspokaja. Moje psy sa przygotowywane do zabiegu badaniami krwi, RTG, EKG, wiec dzięki temu tez jestem dużo spokojniejsza. To, ze mam więcej psów, nie oznacza że nie traktuję ich jak członków rodziny. To tak, jakby powiedzieć, że ktoś, kto ma więcej dzieci, to je mniej kocha, niż jedynaka.Tylko nagłe zachorowania przezywam o wiele gorzej, niz planowy zabieg zdrowego, przebadanego psa. Jeśli chodzi o moje psy, to zdaniem mojego męża i lekarzy (szczególnie budzonych w środku nocy), jestem podobno wyjątkowo histeryczna. Z moją najukochańszą Cilą z ropomaciczem jechałam w niedziele do Wrocławia pociągiem, potem tramwajami do chirurga, bo nikomu w Katowicach nie ufałam. Z Tomim (ze zdjęcia) na czyszczenie zębów ( z RTG, EKG, badaniami) jechałam do Myslenic, bo mają tam najbezpieczniejsza z mozliwych narkozę wziewną. To już chyba jest szczyt histerii własciciela psa ;). Będzie dobrze, za kilka dni nie będziecie obie o tym pamiętać. Za to później nie bedziecie mieć problemów z cieczkami,ciążami urojonymi, guzami, ropomaciczem. -
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Jakbyście miały przeżyć sterylizację z powodu ropomacicza, to dopiero miałybyście stracha. Lepiej wczesniej, niż za późno. Ja tylko raz miałam sukę sterylizowaną u innego weta. Wysikiwała mi kałuże krwi i był tydzień jeżdżenia po lekarzach. Dlatego nie wybieram opcji najtańszego zabiegu, tylko sprawdzonego lekarza. W gruncie rzeczy to nie wiem, że mam suki po sterylkach. Jadą na zabieg, wracają wybudzone, cięcie ma 2 cm, po 48 godz. antybiotyk i tyle. Potem wystarczy wyjąć szwy. U swoich suk czy kotek w razie potrzeby też robię sterylizację w trakcie cesarki i wszystko zawsze jest w porządku. Możecie do mnie przywozić suki po zabiegu. Każda koteczka z mojej hodowli wychodzi po sterylizacji, wiec tych zabiegów naprawdę robimy wiele. U kotów to już zupełnie bezstresowo. Ciecie z boku ciała 1 cm, na drugi dzień po zabiegu kocięta śmigaja po meblach jak małpki. Jestem ogromnym zwolennikiem sterylek. O wiele bardziej stresujace byłoby dla mnie przeżycie cieczki, niż zabieg. Kolejnym realnym wskazaniem jest profilaktyka przeciwnowotworowa. Strzygę psy, więc widzę sporo przykładów. Prawie każda niesterylizowana suka w wieku 6-8 lat ma guzy. Operacja usuwania guzów, badanie ich, czy nie są złosliwe, robienie RTG, czy nie ma przerzutów na narządy wewnętrzne, to dopiero jest stres. -
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Miałam nadzieję, że na Erkę, dlatego taka cisza. Gosiu, czy przesyłałaś pieniądze na DT? -
Maleńka Majeczka znalazła DOM! Bądź szczęśliwa! :)
Jaaga replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Jakie śliczne okruszki. Dobrze, ze moja córka ich nie widzi, bo zamęczyłaby mnie o nie. Jakby potrzebny był transport, do nowego domu, to jadę do Cieszyna, Wroclawia, Warszawy. Gdzie maluchy są w schronisku? -
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Na kogo były zrobione ogłoszenia, bo nie miałam żadnego telefonu? -
U nas podobnie. Nikt inny nie atakuje ludzi. Nawet 50 kg Soni nie przyjdzie to do głowy. Wolf na schodach wskakuje na każdego, ale zeby sie przywitać, a ta złośnica tak krąży, aż doskoczy, żeby ugryźć. Jej obojętne kogo gryzie. Normalnie tez płochliwa. przy zakładaniu obroży piszczy ze strachu, a do obcych taka ostra. Chyba Gosiu mamy podobny typ psa.
-
Szkoda tylko, ze na tyle wystaw jest zapraszana.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, ze mógł zarazić. Sama nazwa wskazuje, ze rozprzestrzenia się w kennelach, czyli duzych skupiskach psów. Najlepszym zabezpieczeniem (rada na przyszlość, bo teraz już to nic nie da) jest zaszczepienie własnych psów Pneumodogiem, który daje odporność na kk wirusowy i bakteryjny. W przypadku kaszlu ken. musisz zabezpieczyć psa porządnym antybiotykiem przed bakteriami. Jesli jest wysięk ropny, to znaczy, że juz sa baterie, z samego wirusa jest surowiczy wysiek (pochrzakiwanie, psikanie). Możesz podawac także do nosa i oczu krople, np. dicortineff. Nie stosuje się leków przeciwkaszlowych. Możesz podać leki rozrzedzające wydzieliny i ułatwiające ich odksztuszanie. Wg mnie najlepiej działa ACC (dostepny w aptece bez recepty), moze tez być Mucosolvan. W przypadku bardzo dużej ilości flegmy nie podaje się tych środków, żeby nie zalać płuc rozrzedzoną flegmą. Do tego wskazane preparaty podnoszące odporność, np. Scanomune, Zylexis (dla bogatych),tran oraz Rutinoscorbin i wit. C i jak przy każdej antybiotykoterapii bakterie, np. Lakcid, zeby nie rozwinęły sie jeszcze drożdzaki. Kaszel ken szybko nie mija. Psy kaszlą ok. 4 tyg. Najwazniejsze, zeby choroba nie przeszła na dolne drogi oddechowe i nie wywiazało sie np. zapalenie płuc.