Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19184
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Niestety, kiedy Tola proponuje go dzwoniącym o inne psy, to nikt go nie chce. Przeciez nie jest brzydszy od rodzeństwa, a nimi było zainteresowanie. Nie rozumiem tego. Do ludzi jest idealny, wszystkim wpycha się na ręce. To wesoły, pogodny psiak. Warto dodać w ogłoszeniu, że jest możliwość wysłać filmik. Może jak ktoś zobaczy go na filmiku, to przekona się do niego. U nas każdy gość się dziwi, dlaczego nikt go nie chce, że taki fajny. Gdyby trafił do rodziny z dziećmi, to pewnie miałyby wspólnie mnóstwo radości. Lubi się bawić.
  2. Przyszła faktura na zea za eutanazjię Drugiego z przyjazdem do domu- 250 zł. Do rozliczenia że zbiórki. Po Drugim został zakupiony rowniez ze zbiorki preparat Arthrosterol, to zacznę go podawać Dylanowi. Przyda się na jego stawy. I została jeszcze reszta diety vet RC Urinary. To ją dam Lindzie, która cały czas ma problemy z pecherzem.
  3. Święta, a mnie nic nie cieszy. Nie wiedziałam, czy Asia dala tu znać, a ja naprawdę nie byłam w stanie wejść wczoraj. Czekałam, ile się dało z decyzją. Po odstawieniu antybiotyku od razu bakterie wróciły. W święta nikt z lekarzy do nas nie przyjechałby. Ostatnio każdy dzień zaczynałam i kończyłam myśląc, co zrobić z Drugim. Wcześniej, kiedy był zdrowy nie miałam z nim aż takiego kontaktu. Drugi nie przepadał za dotykiem, żył swoim życiem i człowiek był mu potrzebny do karmienia, sprzątania czy pielęgnacji. Byl szczesliwy, kiedy nocą krzątał sie po całym ogrodzie, zagladal w każdy kąt, wszystko sprawdzał. Potrzebowal nas bardzo tylko kiedy padal deszcz. Wtedy tracil orientację, bo nie potrafil poruszac sie za pomocą węchu. Przy pierwszych kroplach deszczu zabieraliśmy go, żeby się nie stresował. Odkąd ostatnio zaczal chorować, to wymagał opieki całą dobę. Wstawałam do niego po 4-5 razy w nocy, w dzień był pod kontrolą, bo trzeba mu było wszystko podawać i zmieniac pieluchę. To tworzy silną więź. Teraz jest cicho i pusto, puste jego miejsce. Wiem, że nikt na początku nawet nie zakładał, że ten wyniszczony wrak psa, z którego wylewała się krew przy każdym siku i był zjadany przez pasożyty, jeszcze tyle będzie żył normalnym psim życiem, ale i tak jest bardzo trudno. I zawsze pozostaje wątpliwość, czy to już była konieczność. Dziękuję wszystkim, którzy pomogli Drugiemu żyć normalnie tyle czasu. I oczywiście Aska7, że go dzielnie zaopiekowała i że zawsze była, kiedy było potrzeba. I Toli za wsparcie, zbiórki i pomoc fundacji. Dzięki Wam wszystkim tu mógł doznać tego, co dla innych psów jest normalne, a dla niego w schronisku było nieosiągalne. Tylko pozostaje żal, że to jednak była niewielka cząstka jego życia. Nie chciałam go oddawać do utylizacji. Ma swoje miejsce i tu pozostanie.
  4. Też wolałam, ale na szczęście sierść odrośnie. Za to już tak go nie swędzi. Miał być kąpany w DT, ale na to nie wyglądał, bo było czuć nieprzyjemny zapaszek i sierść była w strąkach. Teraz jest czysty, skóra zdrowieje, więc jak odrośnie sierść, to chlopak będzie śliczny i puszysty. Wewnętrzne strony łap i brzuch są cały czas przebarwione na brązowo-rudo. Jego pielęgnacja to były nie tylko zabiegi kosmetyczne, ale i dla zdrowia. Widać, że po groomerze mu ulżyło. Nawet kastracja nie wpłynęła na jego samopoczucie, bo ulga ze skórą była większa.
  5. Bambosz to już zupełnie inny pies Po leczniczej kąpieli I strzyżeniu przestał się stale wylizywać i uspokoił się. Zżył się z moimi cavalierkami. Wychodzi już luzem, wraca luzem na piętro, pilnuje dziewczyn i biega z nimi. Po wczorajszym deszczu wszystko jest w błocie, ale Bamboszowi to nie przeszkadza. Będzie sporo do sprzątania, jak obeschną. Wcześniej chodził na smyczy, spokojnie. Teraz biega i wszystko go interesuje.
  6. Też zachwalę, bo akceptuje koty i psy wszelkich rozmiarów oraz obu płci. Po strzyżeniu jeszcze się "zmniejszył"
  7. Dzwoniła p. Natalia dopytać o strzyżenie. Bambosz jest już po kąpieli i waży jednak 18,5 kg. Na oko dawałam mu 15 kg.
  8. Był w tamtym domu z kotem i było ok. Nasz Oggy myśli że jest psem,bo yorka go odchowala. jest tylko z psami, atakuje koty. Był bardzo nachalny i to raczej Bambosz się go bał. Nie warczał czy nie odgryzał się, kiedy Oggy ocierał się. Do psów też jest obojętny. Nie wykazuje niechęci i nie nawiązuje relacji.
  9. Marta ma na Wrocław, ja na Katowice, to może na Bielsko-Biała? Mamy tam wizytatorkę. Tu moje ogloszenie. https://m.olx.pl/881752881/?bs=olx_pro_listing
  10. Nie wiem, gdzie ma Marta. Napisałam, jeśli jest w stanie odpowiedzieć, to pewnie da mi znać. Ja mam na Katowice. Wszystkie zdjęcia są wolne. Jutro je ponumeruję jąk będę przy komputerze, z telefonu mi trudno.
  11. Nie, używamy ich tak normalnie. Nie puszczam psów luzem, a na wieczorne spacery przy drodze mają odblaskowe kamizelki. Muszę chyba wypróbować, bo fajnie to wygląda.
  12. Jaki świetlik
  13. Są zdjecia, ale znacznie straciły na jakości przez zmniejszanie wysyłaniem smsem Niestety nie dam rady przerzucić ich w oryginalnych rozmiarach na komputer i ręcznie zmniejszać. Może ktoś go jeszcze ogłosi? 1 2 2 3 4 5 6 7 8 9 9 10 11 12 13 14 15 15 16 17 18 19 20 21 22 23
  14. Tu jeszcze zaległa faktura za Arthrosterol. Zapomniałam jej przesłać do fundacji, dziś to zrobiłam. faktura_FS_184569-A1-11-2023.pdf
  15. 100 zł to Forthyron. Dostaje 2 tabl. dziennie. Dziś z lekką nadzieją szłam do niej, czy coś się wycisza, ale na razie nadpobudliwa jak zawsze Mam nadzieję, że choć nabierze ciała podczas podawania leku.
  16. To z Chin, jedna kosztuje 5 zł przy zbiorowym zamówieniu domówiłam już. Zobaczymy do poniedziałku, czy bedzie poprawa.
  17. Drugi po antybiotyku przestał skomleć, więc widocznie bakterie mu doskwierały, ale nie chodzi. jest znacznie bardziej cichy i spokojny. jutro spróbuję go wyprowadzić, to zobaczymy. Dzis przyszła podpaska bambusowa, którą kupiłam na próbę i jestem bardzo zadowolona. Wsadziłam ją w opaskę jednorazową i idealnie wchłonęła cały mocz. Brzuch suchutki, cała wilgoć w środku, jednorazowa była całkiem sucha, ani kropla do niej nie przeciekła przez kilka godzin. Do tego przepłukałam podpaskę dwa razy, wykręciłam, zero zapachu i jest prawie sucha, bo odrzuca jakoś wode. Nie wiem, czy to efekt na początku, czy tak zostanie, ale już schnie na kaloryferze. Można znacznie zaoszczędzić pieluchy. W pierwotnym jej przeznaczeniu brzydziłabym się, ale test na psie siuśki przeszła idealnie i kupie kilka na zapas.
  18. Odebrałam wyniki Kody i tak jak się obawiałam, ma złe parametry z tarczycy i jeden wątrobowy. Kupię jej sylimarol i z wątroba powinno sie polepszyć. W koncu miala 3 narkozy w ciagu chyba pol roku. Mam jeszcze gdzieś opakowanie leku na wątrobę, jaki dostałam od weta. Gorzej z tarczyca. Jutro dowiem się więcej. Poprosiłam Tole o wstawienie wyników. Koszt badań, o ile pamiętam 250 zł. Faktura już wysłana do zea.
  19. Koda w ostatnim czasie po trzeciej operacji schudła, dostała silnego łojotoku, zaczęła jej filcować się sierść. Dzis pojechała na badanie krwi. Niestety, nie da się zrobić jednocześnie usg, bo dopołudnia, kiedy kurier odbiera krew do laboratorium, są umówione cały czas zabiegi, a sprzęt do usg stoi w tym samy pomieszczeniu zabiegowym. Z Kodą i tak jest bardzo trudno, bo jest niespotykanie nadpobudliwa i do tego agresywna do innych psów. Lekarz musi z poczekalni wypraszać klientów z pupilami, zeby Koda mogła przejsć do gabinetu. Andrzej ma prosić o pełen pakiet geriatryczny plus rozszerzona tarczyca.
  20. Bambosz na porannym spacerze. Był bardzo spokojny. Nie wiem, czy schudł, ale dla nas jest normalny, nie zatuczony. Widać na części wygolonej. Po prostu ma nieproporcjonalnie krótkie łapy, więc stąd wrażenie masywności. Chyba mówiłabym, że waży ok 15 kg, bo 20 kg to ludzie myślą, że jest spory. Na zdjęciach z cavariekami widać najlepiej perspektywę. One mają ok 9 kg. Kiedy jest sam ba zdjęciu, to już wygląda na mniejszego.
  21. Lunka w weekend przyjmowała z nami gości. Sprawowała się bardzo dobrze. Aż nie chce się wierzyć, że to pies, który nie da się dotknąć dłonią. Jak widać na zdjęciach podchodzi do mnie bez problemu, nawet już kiedyś mam telefon w ręce.
×
×
  • Create New...