Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Zdecydowanie nie powinna być teraz sterylizowana, tym bardziej, że pewnie ma czynny gruczoł mlekowy i byłyby trudności z gojeniem rany. Powinno się odczekać minimum 3 tyg., aż suce zaniknie laktacja i zmniejszy się macica. Na dzień dzisiejszy jest powiększona po porodzie, ukrwiona i zabieg byłby ryzykowny. W tej samej sytuacji jest nasza Tola z Dymin. Tez czekamy. Szczepić mozna zdrowego psa, jesli miałaby więc podwyższoną temperaturę w związku z zbierającym się jeszcze, cza zastanym mlekiem, albo nne problemy, to równiez powinno się zaczekać.
  2. Jej atutem jest uroda. Mam nadzieje, że pozwoli jej szybko znaleźć się w prawdziwym, nowym domu.
  3. W moim też, dlatego tak mi utkwiła w głowie. Otrzymałam 140 zł na Tolę od Anuli. Pieknie dziękuję. Zaraz robie rozliczenie na pierwszej stronie. !00 zł wpłaciła także nasza kochana jkp na paliwo dla Shani. jak tylko dostanę konto Shani, to przekażę jej pieniądze. Mysle, że z tych pieniędzy przekażę mamie 100 zł na jedzenie dl Toli, a resztę na zbiórkę na sterylkę. Czy tak może być?
  4. Otrzymałam wpłatę 100 zl od jkp na paliwo dla Shani. Jak tylko poda konto, to przeleje pieniądze.
  5. Do wczoraj szalał, dziś nie bardzo, ale może to wina pogody, bo pada i jest paskudnie. Sonia rano nie chciała nawet wyjść z budy. Agat załatwił się wrócił do kojca. Zaglądnę mu później. Nie bardzo to lubi i ucieka, ale trudno, trzeba kontrolować. Tym psom, którym moszna nie wypełnia się płynem, szybciutko się goi, ale te które mają, jak on, czekaja na zagojenie, aż się zresorbuje cały płyn.
  6. [quote name='Elka_Ka']Jaaga a czy można podawać mu osłonowo jakieś bardziej naturalne leki? Nie wiem jak to podziała na psa ale ja osobiście jak mnie zarzyna żołądek to zjadam kleik z mielonego lnu zalanego wrzątkiem (oczywiście po wystudzeniu);) i zwykły kisiel. Mąka ziemniaczana jest świetna na takie sprawy. Tylko czy Oskar chciałby jeść takie wynalazki?:roll:[/QUOTE] Enkorton jest bardzo silnym lekiem i siemie lniane nie jest w stanie zapobiegać nadżerkom, jakie może spowodować. Jednak ranigast czy Controloc nie są to jakieś szkodliwe leki. Mój pies, który dostawał pół roku encorton w celu spowolnienia i złagodzenia objawów nowotworowych, jadł ranigast cały czas. Drugi z dwoma refluksami brał taki zestaw dwa miesiące i też wszystko było w porządku. Oskar teraz dostaje suche bez dodatków z powodu pogorszenia wątroby, więc myślę, że nie bardzo byłby zachwycony siemieniowymi "smarkami" na karmie, którą i tak się już znudził i je, bo musi. Dostawał wczesniej jedzenie z siemieniem lnianym, ale z dodatkami na smak.
  7. Był rano na spacerze. W nocy spał na kocu pod łóżkiem, a wczesnym rankiem władował mi się do łóżka. Trochę już go świerzbi, ale na razie wytrzymuje. Niczego nie zniszczył. Miał zabieg robiony na innym środku, niż wszystkie, bez podania wybudzacza. Praktycznie do wieczora leżał plackiem.
  8. Ulka18, dziekuje za wpłatę. Rudzia-Bianca, tak myślałam, że Tola moze być w Twoim typie. Dzieki za bazarek.
  9. Andziu69, na wątku schroniskowym, gdzie była własnie dyskusja o sterylizacji Toli była obecna eneda, która ma kontakt także z TOZ-em, i ewab, która wyraźnie napisała, że Śtoz dopłaci do aborcji jamniczkowatej suni. Gdyby dała radę, to pewnie opłaciłaby i tą sterylkę, widocznie nie ma za co. Trochę głupia sytuacja, zebym wypraszała pieniądze po organizacjach. Przeciez nie chodzilo o mojego prywatnego psa, tylko wyciągniętego z Dymin. Nie chcę nic żebrac od stowarzyszeń, dlatego załozyłam wątek Toli i szukam dla niej sama pomocy. Nie znam oprócz ewab nikogo z kieleckich stowarzyszeń, a jakoś nikt nie kwapił się do pomocy w tej kwestii. Dzisiejsza akcja wyciągania suczki, która okazała się psem była też bez sensu. Wystarczyło do mnie zadzwonić, że to chłopak, czy go brać. Dzwoniłam dwa razy do enedy i dwa razy do Shani, nie odbierały telefonu. Podobno był tam młyn i stąd cała sytuacja. Jednak mnie całkiem wykończyła. Dzis zadecydowałam, że jednak już więcej nie dam rady pomóc. Zajmę się tymi, które są u mnie. I tak poświęcam rodzinie, dzieciom i swoim zwierzetom o wiele za mało czasu. Psychicznie się wypalam tym wszystkim. Staram się pomóc, ile mogę. Gdyby była jakas zorganizowana współpraca, to byłoby łatwiej. Np. stowarzyszenie opłaciloby sterylkę, ja dałabym dom tymczasowy, tu mozna by nazbierac na karmę, ktoś ogłaszałby psy. Trudno wszystko samemu organizować. Może o głodujacych psach napisać na forum, tym kretynom, którzy tak bardzo popierają swojego prezydenta miasta.
  10. Andzia69, nie przyszło mi go głowy, że dziewczyny mogą wyciągnąć psa zamiast suki. Niestety, ze względów niezaleznych ode mnie nie mogę absolutnie wziąć zgarniętej przez Shanię suki ze szczeniakami, więc nie pomogę. Zresztą nie miałabym nawet gdzie. Do tego pies bez testu nosówkowego, szczepienia i odrobaczenia i tak nie móglby przyjechać. Głupia sytuacja, ale nie moge pomóc jednemu kosztem ryzykowania zdrowia i zycia pozostałych.
  11. Bardzo dziekuję za zaufanie. Już napisałam na PW, ze to co pozostanie z zebranych pieniędzy po oddaniu Shani 100 zł za paliwo, przeznacze Toli na jedzenie i zbiórke na sterylkę.
  12. Własnie mnie też to zaintrygowało, że objawy zaostrzają się razem z pogorszeniem funkcjonowania wątroby. Usłyszałam, że na pewno ma to wpływ, ale muszą występować jeszcze inne czynniki. Oskar jest cały czas na diecie watrobowej i dostaje tabletki. jedynie co, to podjada innym psom zwykłą karme, ale pewnie to nie jest w stanie tak źle wplywać na jego wątrobę. No i te rany pojawiają się juz od bardzo dawna, bo co najmniej od roku.
  13. Ja znowu z całkiem inną sprawą, ale skoro tu prosiłam o pomoc finansową dla suczki, której chciałam dać dziś tymczas, to wstawię z wątku Toli i prosze się o wypowiedzienie sie osób, proponujących pomoc: Zaistniała dziś nieciekawa sytuacja. Prosiłam Enede o wyciągnięcie suni, której zdjęcie wstawiłam na wątku schroniskowym. Andzia 69 była z Enedą wczoraj w schronie i widziała podobną suczkę. Powiedziała, że ta w schronie, to jednak nie ta z fotki, bo rózni się ułożeniem uszu. Ze zdjęcia ma stojące, ta w schronie klapnięte. Mimo to poprosiłam o jej wyciągnięcie. Tym bardziej, ze była wycofana i starsza. Bez szans na normalna adocję z tego miejsca. Sunię miała przewieźć Shania, a na paliwo zadeklarowały się wpłacić pieniądze osoby z wątku schroniskowego. Nie potrafiłam dodzwonić się do Shani i do Enedy. Później zadzwoniła Shania, ze wiezie, ale...psa. Psa nie mogę wziąć absolutnie, bo mam 7 swoich chłopców i 3 tymczasowych, w tym dwa duże, onkowate. Dlatego prosiłam o sunię. Nie wiem, kto wpadł na pomysł wyciągnięcia samca. Do tego moge wziąć suczkę wyłacznie po teście nosówkowym, tak jak poprzednie dwie wyciągnięte (co też wyraźnie zaznaczałam), z których jedna jest juz u nas, a druga ma dojechać. Pies dziś zabrany jedzie jednak bez testu. Piesek jedzie w związku z tym do kogos do Gliwic. Skoro Shania jechała jedynie dlatego, że były zaoferowane tu pieniadze na paliwo, a miała miejsce taka pomyłka, to myślę, że osoby oferujące pomoc finansową nie bedą mialy nic przeciwko temu, że przekażę Shani te 100 zł? Jeszcze mam drugie pytanie do darczyńców. Czy w związku z tą sytuacją, pieniądze moge przeznaczyc na jedzenie i sterylizacje Toli - pierwszej wyciągniętej suni, na kórą nic nie ma?
  14. Justyna, jest z Dymin, ale za wcześnie zabrana. Prosiłam na wątku schroniskowym o mozliwość opłacenia sterylizacji i takie dostałam informacje. Pieniądze zostały zebrane dla schroniskowych psów, ale na czas przemian. ŚTOZ dopłaci do sterylki aborcyjne jamnikowatej suczki, ale Tola zostaje bez wsparcia. Zaistniała dziś nieciekawa sytuacja. Prosiłam Enede o wyciągnięcie suni, której zdjęcie wstawiłam na wątku schroniskowym. Andzia 69 była z Enedą w schronie i widziała suczkę wczoraj. Powiedziała, że ta w schronie, to jednak nie ta z fotki, bo rózni się ułożeniem uszu. Ze zdjęcia ma stojące, ta w schronie klapnięte. Miomo to poprosiłam o jej wyciągnięcie. Tym bardziej, ze była wycofana i starsza. Sunię miała przewieźć Shania, a na paliwo zadeklarowały się wpłacić pieniądze osoby z wątku schroniskowego. Nie potrafiłam dodzwonić się do Shani i do Enedy. Poóźniej zadzwoniła Shania, ze wiezie, ale...psa. Psa nie mogę wziąć absolutnie, bo mam 7 swoich chłopców i 3 tymczasowych, w tym dwa duże. Dlatego prosiłam o sunię. Nie wiem, kto wpadł na pomysł wyciągnięcia samca. Do tego moge wziąć suczkę wyłacznie po teście nosówkowym, tak jak poprzednie dwie wyciągnięte, z których jedna jest juz u nas, a druga ma dojechać. Pies dziś zabrany jedzie jednak bez testu. Piesek jedzie w związku z tym do kogos do Gliwic. Skoro Shania jechała jedynie dlatego, że były zaoferowane pieniadze na paliwo, a miała miejsce taka pomyłka, to myślę, że osoby oferujące pomoc finansową nie bedą mialy nic przeciwko temu, że przekażę Shani te 100 zł? Jeszcze mam drugie pytanie do darczyńców. Czy w związku z tą sytuacją, pieniądze moge przeznaczyc na jedzenie i sterylizacje Toli - pierwszej wyciągniętej suni?
  15. Raczej nie jest za długa, tylko nogi ma krótkie.
  16. Nowe zdjęcia Opieńka po kastracji. Może spróbować ogłoszeń z nimi?
  17. Dziękuję za odwiedziny na wątku Toli. Ulka18, dziekuję, przeslę konto na PW, tylko proszę napisz, że na Tolę, bo jak przyjadą dwie następne, to żebym się nie pogubiła. Nie lubie robić rozliczeń, bo jestem roztrzepana, ale nie miałam kogo poprosic o to, a konto trzeba było podać. Spróbuję zrobic Toli jakies zdjęcie, ale jak wróci mama, bo jesteśmy potrzebne do tego we dwie, żeby znienacka nie spłoszyc jej lampą.
  18. Na razie chyba nikt nie odpowie. Dopiero po manifestacji.
  19. mshume, ja RC, bo kupuję w klubie, a mama głównie kurczaka z ryżem, albo suche, jak nie kupi drobiu. na mini goldenka jest duzo za mała. Na oko waży ok 8 kg, do tego ma mięciutki, przedłuzony włosek i budowę jakby trochę jamnikowatą.
  20. [quote name='mshume']Jestem i ja u suni. Biedna Tolcia :( Napisz jakiej mała jest wielkości.[/QUOTE] Jest niewielka, na króciutkich nogach, ale masywnej budowy. Jak pod koniec tygodnia mama wexmie ją do reszty psów, to ją zważę.
  21. Trzymam kciuki za pozytywną dla suni decyzję gminy.
  22. Prszę o usuniecie moich dziewczynek z nr. 21. Obie są w swoich domach, a jedna dzięki temu własnie wątkowi.
  23. [B]Rozliczenie:[/B] [B]Wpłaty:[/B] 140 zł Anula, 130 zł Em_( po potrąceniu 5 zł prowizji), 80 zł MAG.DA 50 zł Ulka18 30 zł Saga86 200 zł eliza_sk 41 zł Jasza bazarek 55 zł Rudzia_Bianka razem: 726 zł [B]Wydatki:[/B] 100 zł na utrzymanie Toli 100 zł na utrzymanie Anilki 214 zł sterylizacja Toli 30 zł paliwo do Mikołowa (na sterylkę) 29,17 Bioxetin 100 zł drugi miesiąc utrzymania Toli razem:573 zł [B]Stan: 153 zł[/B] 153 zł, które zostały rozliczyłam na ostatniej stronie wątku. Zostały przeznaczone na opłacenie transportu, odrobaczenie i leczenie kolejnych 5 kieleckich psów, które trafiły do nas. Lara, też się nad tym zastanawiamy, jak można wykończyć psychicznie psa w tak krótkim czasie. Tola jest młodziutka, więc mamy nadzieje, że da się coś zrobić z jej psychiką i z czasem zapomni o tym, co przeszła.
  24. Mogę prosic o dodanie dymińskiej Toli na pierwszą stronę? Tez kielecka, a wśród innych miałaby większą szansę na wypatrzenie przez kogoś. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/196583-TOLA-bez-dzieci-wrak-psychiczny-z-kieleckiej-mordowni-pomocy?p=15750124#post15750124[/URL] No,i chciałam wszystkich zaprosić do odwiedzenia wątku.
×
×
  • Create New...