Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19280
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Suvi już wychodzi. Jednak ze względu na temperaturę i skład stada, trochę cierpi z braku towarzystwa. Nie jest już taka towarzyska jak wczesniej, kiedy psiaki wbiegały do niej i są aktywowały. Mąż założył jej ochronę na otwór w budzie i teraz wiekszość czasu spędza w niej. W śniegu wydeptała sobie scieżkę do furtki. W niedzielę była u niej Andżela, ale ona akurat siedzi przyklejona do ogrodzenia i zawodzi, żeby wrócic do domu, więc Suvi z niej nie ma żadnego pożytku.
  2. Gdyby ktoś chciał na później, to mam stałą żniżkę na 10%, tylko od 400 zł.
  3. Zagladam po weekendzie i mam czwartą strone do nadrobienia. Myslałam przed wyjazdem na wieś, że u Miśka wszystko idzie ku lepszemu, a tu pasztet i wszystkie cioteczki z żalu i frustracji że nie jest łatwo pomóc, są zniechęcone lub skłócone. Oddychamy wszystkie głęboko, urazy chowiemy i rozważamy, co dalej. Dla dobra Miśka. Myslę, że dużego samca schroniskowego nie ma co pchać do bloku, bo pies w kojcu może zachowywac się zupełnie inaczej, niż w domu, jak odsapnie i nabierze animuszu. Będzie problem i co dalej? Zobaczcie na wątek jamnisi Gajki, jak mnie ugryzła, bo myslała, że atakuje moja córkę. Ten sam pies, te same warunki, ale całkiem inne zachowanie względem róznych osób. Andżela to cholera do innych psów, szczególnie małych. Nie dopuściłabym jej nigdy do swoich yorków czy maltańczyków, bo stoi jak bocian nad żabą nad 6 kg białą Adą z Wojtyszek. Aska 7 napisała, że u Kikou czy u mnie jest taniej, to prawda. Onkę Andżelę mamy nawet za 225 zł Jednak tylko dlatego, że nie mogłam przez nią spać po nocach. Nie jest najłatwiejszym psiakiem. Ucieszyłam sie, że Asia zaproponowała jej przywiezienie i ze udało się zebrac deklaracji na utrzymanie. Jednak nie każdy opiekuje się psiakami po kosztach i kosztem nerwów swoich oraz rodziny. Jeśli pies ma mieć zapewnioną profesjonalną opiekę i bezpieczeństwo u kogoś, kto musi zapłacić ZUS i bierze prawną odpowiedzialność, to myślę, ze i tak warto. Tylko dla Miśka widziałabym jednak dom z ogrodem i zabezpieczonym ogrodzeniem, tak na wszelki wypadek. Gdyby jakimś cudem udało się mu znaleźć miejsce, to ze swojej strony moge zaoferować budę na wybiegu Suvi w drodze do nowego miejca. Gdyby ktoś zdecydował się postawić u siebie kojec dla niego, to z funduszy moich psiaków też postaram się coś wysupłać. To prawda, że w schronisku są inne psiaki w gorszym stanie. Juz to wiedziałam od Asi. Jednak Misiek jest w tej dobrej sytuacji, że ma już deklaracje, jest wątek i tylko brak miejsca dzieli go od opuszczenia schroniska. Nie mozna tego zaprzepaścić. Wypatrzyłam na zdjęciach Toli na zamojskim onka w tragicznym stanie. Jednak po Andżeli nie bardzo liczę na pomoc dla niego. Skoro misiek jest juz krok od wyjścia, to trzeba pomóc.
  4. Moja mama powiedziała to samo. Usłyszałam, że jestem głupia i co byłoby, jakby pogryzła córkę. Tylko nie mam co zrobić. przeciez je nie odstawię do Miedar. Spuchły na początku, ale od razu dałam maść Oridermyl. To maść do psich uszu i stosuję ją na wszelkie rany, bo ma kilka składników i steryd i zwsze pomaga. Teraz mam tylko sińce, ale nic się nie jątrzy.
  5. To tak nie działa. Nie zaryzykowałabym wzięcia psa ze schroniska, bo co jesli będzie uczulać, oddadzą go tam? Uczula nie tylko sierść, ale także naskórek, ślina czy inne wydzieliny. To musi być czystej rasy pies, nie mieszaniec,żeby zminimalizować ryzyko. Przez 25 lat miała dwa przypadki, że alergik był uczulony na yorka. Za pierwszym razem pomogło odczulanie, za drugim mimo dwukrotnej próby, ze względu na silne objawy astmatyczne przy pierwszym kontacie z psem, pani musiała odstąpić od zakupu. Z maltańczykami nigdy nie miałam problemu. Jednak też raczej odmawiam sprzedaży alergikom, bo nie nie chcę mieszać szczeniakowi w głowie i ryzykowac, że po tygodniu czy dwóch będzie musiał wrócic. Do tego u nas są koty i psy ze zwykłą sierścią, wiec nie mam ochoty wzywać pogotowia do klienta. Starszego, kilkuletniego psiaka na pewno udałoby się załatwić, bo czasem suczki czy psy nie nadaja się z jakiegoś powodu do rozrodu, więc zawsze mogę podpytać kolezanki, ale na szczeniaka nie ma co liczyć.
  6. Ten owczarek wygląda jak chodzący szkielet. Samo futro i stercząca kość na czaszce :( Tolu, ta sunia ruda jest bardzo podobna do Koffi. Może dałoby się ją zabrać do hoteliku i proponować ludziom dzwoniącym o Koffi, skoro nią jest takie zainteresowanie?
  7. Nawet mnie nie dołuj. Sama zastanawiam się jaki dom dla niej szukać. Tylko na moj widok kwiczy z radości, ale gryzie male psy. Pogryzła juz mojego Beniusia i dwa szczeniaki yorki. Dzis jest w wielkim szoku, bo jest w pokoju z Brawurka i Luśką i to one ja ustawiły.
  8. I jeszcze, zrobilam nowe fotki maluchów, ale Gaja weszla na stol skąd zrzuciła kabel z aparatu do komputera i zdjec niestety nie będzie do czasu, aż kupie nastepny kabelek. Bo ten zastałam w strzępach.
  9. To podam tu: 660124623. Dziekuje bardzo. Jestem teraz na wsi i musiałam ze sobą zabrać Gaję, bo niestety chciała zaatakować dziś moją młodszą córkę, ktorą w zeszłym tygodniu jeszcze tolerowała. Pojechaliśmy z mężem na zakupy i corki zostały same w mieszkaniu. Gaja zaatakowała, mloda zasłoniła się krzesłem i uniknęła ugryzienia. Musze ogarnąć dom po tygodniu bytności w Katowicach, wiec nie miałam wyboru, tylko zabrać ją z nami.
  10. Jaki cudny psiak. To gmina prosila o pomoc w szukaniu domu? Jest gdzieś w przytulisku? Moglabym ogłosić go na grupach fb, tylko potrzebuje jakiś kontakt. Najlepiej telefoniczny.
  11. jak obiecałsm ogłoszę dwa jutro, ale nie zapytałam na jakie miasto?
  12. Wczoraj wpłaciłam pieniądze pozostałe na moim koncie na konto ZEA, ale przeoczyłam 280 zł, jakie wpłaciłam lekarzowi za 8 szczepionek, o których tu pisałam. Nie jadę tam w najbliższym czasie, więc wpłaciłam na konto. W tej sytuacji chyba doliczę do rozliczeń miesięcznych każdego zaszczepionego psiaka 35 zł. To jest 7 psów, które wczesniej wymieniałam, bo za Maxima zapłaciła mi jego opiekunka. pko_trans_details_20211207_111050.pdf
  13. Obudziło ją szurnięcie krzesła i zaatakowała zanim popatrzyła, kogo. Uciekła ze skruszoną miną. Nie chapnęła zagrożona, bo wystartowała z legowiska na drugą stronę kuchni. Nie stałam przy niej.
  14. Muszę zaszczepić Gaję przeciw wściekliźnie jak najszybciej, bo mogą być kłopoty przy szukaniu domu. Przed chwilą wstałam z krzesła, a ona spała i chyba myślała, że to moja córka, bo wystartowała i ugryzła mnie z całej siły w łydkę. Dopiero jak krzyknęłam z bólu, to zorientowała się, że to ja i uciekła na legowisko. Mam trzy krwawiące dziury i mega siniaka :( Jeśli tak zareaguje na obcych, to będzie problem.
  15. Nie wiem, kiedy Tola da radę zagladnąć tu, więc podam konto, tylko konieczny jest dopisek w tytule, że "na leczenie parwo", żeby Tola wiedziała gdzie zaksięgować: Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA 22-400 Zamość Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700
  16. Też mam nadzieję, ale po powrocie do domu Basia i tak nie da rady wisieć na telefonie i jeździć na wizyty przedadopcyjne, więc trzeba już wszystko organizować. Dotychczas Basia ogarniała wszystko sama bardzo sprawnie. Wysłałam fotki p. Magdzie i bedą je ogłaszać na FB oraz OLX. Ogłoszą na Katowice i Gliwice. Rozmawiałam z Tolą i zgodziła się odbierać tel. Bardzo, bardzo dziękuję. Zrobię rano kolejne zdjecia, do ogłoszeń tu na dogo, żeby nam serwis nie pousuwał ogłoszeń z tymi samymi fotkami. Mogę zrobić na Bielsko-Białą, kto da radę zrobić na Kraków i Wrocław? Czekam na wzory ankiety PA i umowy.
  17. Zaglądnęłam po kilku dniach . Elu, chyba każdy rozumie sytuację. Taki pies, to praktycznie dożywotni pobyt w hoteliku. Nikt raczej nie oczekuje, że przy braku deklaracji podejmiesz opiekę nad psiakiem i co miesiac bedziesz się starała zdobyć tak dużą kwotę. Nasz Borys jest od wielu miesięcy ogłaszany przez kilka osób, ma regularnie opłacane wyróżnienia tych ogłoszeń i nic. Koszty zaopatrzenia weterynaryjnego starszego psa też najczęściej są spore. Borys już coraz trudniej wstaje, potrafi szczekać monotonnie z byle powodu, często wychodzi sikać. Czas dla niego płynie jakby szybciej. Duży, starszy samiec to chyba najmniej adopcyjny typ psa. Mam też ukraińskiego Maxima, który jest u nas od sierpnia. Nazbierał pełne deklaracje, ale już dwie osoby napisały, że nie dadzą rady wpłacać. Raptem po paru miesiącach. On na szczeście miał zapas wpłat, bo odwlekł się jego przyjazd, ale co będzie za kilka miesięcy, nie wiadomo. Kiedy duży pies jest w hoteliku długi czas trzeba liczyć się, że mogą wykruszyć się deklaracje. Już i tak jest sporo deklaracji. Mam nadzieję, że jednak uda się zebrać potrzebne środki.
  18. Do tych wydatków doliczę 40 zł za Procox dla szczeniaków Gai, bo sunie w szpitaliku były leczone w kierunku kokcydii, więc im też trzeba było podać i 20 zł za paliwo, żeby odwieźć pożyczony Canglob do hoteliku p. Karoliny. Na razie mąż ma auto na warsztacie, więc zwróci je za kilka dni. Kwotę pozostałą na moim koncie - 459,15 zł wplaciłam na konto ZEA na opłacenie faktury za szpital.
  19. Pozory, że smutne. Zdjęcia robiłam kiedy spały po jedzeniu, bo inaczej na fotkach wychodzą rozmazane czarne smugi. To małe diabełki, wszystko wymuszają wrzaskiem. Kiedy nie śpia, to nie potrafię zrobić kroku, bo mam po dwa uczepione na każdej nogawce.
  20. Rozumiem, nie wiedziałam, jak sytuacja wygląda i na czyje konto są wpłaty. W rozliczeniach usuń proszę koszt szczepień. Rozmawiałam z p. Magdą ze schroniska i ona nawet na zdjeciu rodzinki nie widziała. Rodzinka jest pod opieką Ewu, nie stowarzyszenia. Jesli wpłaty są na konto Ewu, to Ona potem wpłaci do stowarzyszenia za pierwszy miesiąc hotelowania. Mam zdjecia, ale większosć tu nie wchodzi z względu na rozmiar. Bardzo proszę o informacje, kto może ogłosić maluchy i czy może wziąć na siebie odbieranie telefonów, pierwszy przesiew i kierowanie do mnie potem? Maluchy trzeba juz ogłaszać. Nie pisac w ogłoszeniu, ze bedą do odbioru za 2 tyg., tylko informować o tym już zainteresowanych telefonicznie. Chodzi o to, żeby uniknąć debilnych telefonów od rodziców, którym żal kasy na prezent dla dziecka i bedą chcieli szczeniaka dać " pod choinkę". Jesli ktoś normalny założy, że są już do odbioru, to poczeka, a pozwoli to nam uniknąć użerania się z z niechcianymi domami. To jest aż 7 psów do adopcji.
×
×
  • Create New...