Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19190
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Dziekuje bardzo Tolu za udostępnienie konta i podanie wpłat, i bardzo dziekuje darczyńcom. Jeszcze na pewno będzie jedna wplata 50 zł od mojej koleżanki Marzeny i kolezanka mojej klientki, która wplacala na Krecika napisala, ze tez coś wplaci. Na komputerze wstawie na pierwszą w rozliczenia, bo na telefonie ledwo widzę. Tolu podaj proszę kwotę za karmę, jaką zamówiliście z zebranych deklaracji, bo to tez od razu uzupełnię w rozliczeniach.
  2. Jak najbardziej. Miłośnicy konkretnej rasy są uświadomieni i nie zrażają ich rzeczy, które mogłyby byc problemem dla kogoś zupełnie nieznajacego rasy.
  3. Mnie też. Widocznie tak miało być. Teraz jak pomyśle, ze męczyłam Tole o jego sprawdzenie i zrobienie zdjęć, tylko na podstawie zdjeć tylnej cześci ciała, to dochodze do wniosku, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Dzięki za pocieszenia. Mam nadzieję, że jak wypieknieje i się uspokoi, to i dla niego pojawi się jakas szansa. Byłam u niego z jedzonkiem i znowu jest tak głodny, że zębami mi karmę chwytał razem z palcami. Sam do mnie podszedł, choć wyciąga szyję ile się da, żeby zachowac dystans na wszelki wypadek. Wszystko węchem sprawdza. Bardzo biedny i nieszczęsliwy musiał być w schronisku. Nie wyobrażam sobie, jak on od lutego dał radę. Chyba, że wzrok utracił już tam, czego nie da się wykluczyć. Chciałabym, żeby już dało się z nim jechać przebadać i wykąpac, wyczesać.
  4. To mój ulubiony płyn pielęgnacyjny do uszu :) ale trzeba zakropić, wymasowac i wyczyścic, a na to na razie nie jesteśmy odważni Szampony lecznicze też z tej firmy najbardziej lubię. Dziękuję za zwrot. Ciesze się, że od razu udało się to ogarnąć,bo w nocy na kocu gubiła całe kłaki sfilcowane. Teraz poszła już normalnie spac na legowisko, zjadała chętnie i odpoczywa. Normalnie odmieniony pies, bez filców, smrodu i tych zarośniętych kaczych łap. Dorobię kilka domowych fotek i można ogłaszać.
  5. Patrzcie i podziwiajcie Za całość , czyli przegląd weterynaryjny, leczenie uszu, est giardia ( ujemny), kąpiel z rozczesywaniem i podstrzyżeniem zapłaciliśmy 250 zł + dwa kursy po 15 zł.
  6. Raczej taki charakterek. W przychodni to samo, milutka przy czesaniu, natomiast straszy zębami, jak coś jej nie pasuje.
  7. Ma mętny mocz, a to raczej przy bakteriach czy osadzie. Na pewno pęcherz do usg i to jak najszybciej, bo potrafi bardzo doskwierać.
  8. Czyli 582, 73 zł . Do tego ze zbiórki na Ratujemy Zwierzaki dla Andżeli jest 1 889,40 zł. Wydatki z konta ZEA to na razie 650 zł faktura za operację. To chyba nie jest ujęte na pierwszej stronie wątku? Jesli jest, tylko ja nie widze, to przepraszam za zamieszanie. Chciałam potwierdzić, że otrzymałam październikową wpłate i zwrot za przeciwbólowca.
  9. Chyba wszystkie pozostałe leki trzeba podawać codziennie. Osurnię podaje się dwukrotnie, w odstepach 7 dniowych. Jedna pipetka na jedno ucho. U swoich stosuję zazwyczaj Oridermyl, ale nie damy radę przechodzić co dzień rodeo u Blanki
  10. Tak, to była podstawa. Pani Natalia, pomoc weta jest też groomerem. Dlatego mamy ten komfort, że przeglądy weterynaryjne i grooming są jednocześnie ogarniane.
  11. Mętny, nieprzejrzysty mocz, o którym pisałaś i sączenie się wskazują na silny stan zapalny. Poproś jutro o pobranie próbki z pecherza w trakcie USG i zbadanie tego moczu, w tym także na bakterie. Niech już wet poda jakiś antybiotyk zanim przyjda szczegółowe wyniki. Zobaczysz, że jak tylko pozbedzie się bakterii, to polepszy sie jego stan. Drugi miał koszmarne pierwsze wyniki z krwi. Wet zasugerował eutanazję, po wyleczeniu bakterii nabrał energii i animuszu. Wyniki krwi po dwóch tygodniach były diametralnie różne.
  12. Aż tyle to chyba nie. Cała jest masywna, ma bardzo gesta sierść. Już teraz własnie Andrzej po nią pojechał. Ma paskudne uszy, p. Natalia podała do nich Osurnie. Niestety, jest dosć droga, ale nie damy rady jej czyścić uszu co dzień. Wg niej jest starsza, ale nie dało rady zaglądnać w zęby. Teraz ma miec robiony test na lamblie, to może im sie wspólnymi siłami uda jeszcze zaglądąć do pysia i po zębach oszacować wiek. Nic niepokojącego u Blanki nie znalazły.
  13. Dziś rano, kiedy psy wyszły na spacer, to dałam mu jeść puszkę, zjadł bardzo duzo i aż kłapał w powietrzu, tak łapał jedzenie. Odrobaczyłam go. Kiedy się podniósł na wyprostowanych łapach i rozciągnął, to nie jest taki mały, jak się wydawało, gdy był zwinięty. Jest wielkości husky, ma długie łapy, tylko jest szczupły pod tymi filcami. Jak się odkarmi, to nabierze masy. Jeszcze musze kupić testy na lamblie. Na razie nie wyszedł, bo nie mam pomysłu, jak go wyprowadzić. Zastanawiam się, czy jest w ogóle realna adopcja niewidomego psa? Czy ktoś o tym słyszał? Jesli on jest młody, to po doprowadzeniu do porządku, warto byłoby go pokazać światu. Ostatnio na FB udostepniałam schroniskowego psa bez oczu. Wczoraj z ciekawości weszłam w post, czy jemu się udało. Były peany i zachwyty, bo pies trafił do Ady. Zastanawiam się tylko, czy bedą zbierac na eksperymentalne przeszczepy oczu Tak więc nadal nie wiem, czy adopcja takiego psa jest możliwa. Sklecimy mu z płyt może takie narożne legowisko z dwoma ściankami, żeby czuł się bezpiecznie. Zwykłe legowiska mam plastikowe dla higieny, on nawet do nich nie zbliża się. Drugi jak przyjechał, to miał fioła na punkcie klatki, o czym mnie wet już uprzedził. Odnajdował sobie ją idealnie i obrał na swoje miejsce, mimo ze musiał wyżej wejsć do niej, bo to tzw klatki domowe, na kółkach. Akurat mąż kupił płyty, bo robi mega budę dla prosiaka, więc będzie z czego w drugiej kolejności zrobić taki kącik schronienie dla Greya.
  14. Jaki dowcipny. To by się zdziwił.
  15. To odpada zupełnie, Pola na wszystko poluje. Kiedy przyjechała, to ledwo wyszła z auta,zrobiła rozpierduchę wśród kur. Na każde zwierze, które nie jest psem tak reaguje. To jedyny pies, który ugryzł świnię.
  16. Nie, śpię z maluchami. Musze je miec pod kontrolą. Andrzej śpi w pokoju ze starszymi dzieciakami. Z Lindą tak spałam na podłodze, potem ona z nami na łózku i to było skuteczne. Z Jimmim lezałam po kilka godzin w budzie.
  17. To super wieści. Jednak poszła do przodu, stres na chwilę ją tylko zatrzymał. Przed wyjazdem miałam wylizane całe ręce i tak sie przytulała, czułam się jak zdrajca. Potem uciekła do domu, obie panie chciała oszczegawczo capnąć. Przez to wszystko razem zaczełam się martwić. Ale widze po niej, ze jest dobrze i załatwiła sie na zewnątrz. To tez już coś. Daje rade nasza dziewczynka :
  18. Nie jest zdecydowanie wychudzona. Trochę zastanawiam się, czy ona jego nie pilnuje? Połozyły sie razem, ona mu nic nie robi. On połozył się w rogu pokoju na podłodze, bo bokami czuje dwie ściany, a ona zamiast iść do legowiska, to z nim się połozyła. Przyniosłam im więc choć koc.
  19. Marta Alicja zadzwoniła, ze rodzina z Gliwic szuka pieska niedużych rozmiarów do towarzystwa dla swojej suni. Wysłałam jej zdjecia Poli. Jesli się spodoba, to panstwo chcieliby najpierw przyjechać poznac psy ze soba, zeby zobaczyć czy ich suczka zaakceptuje nową kolezankę. podobno jedne psy lubi, inne nie bardzo i boi sie dużych psów. Może akurat to bedzie to. Pola wyszalałaby się z druga sunią jak u nas.
×
×
  • Create New...