-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
Czy krakowskie psy przetrwają , jak wyleje Wisła
Foksia i Dżekuś replied to Bączek's topic in Już w nowym domu
[quote name='agamika']no tak, po tym nie sposób Napoleona z innym pomylić ... głupek . Monę dzięki Karusiap odnalazłam :) i jestem spokojna przynajmniej o nią. F3 [I]moje[/I] podobno pojechało do Głogoczowa ? klony i mały czarny ? P.Beatko jak Pani tu zaglądnie to proszę potwierdzić[/QUOTE] Tak to prawda ,maz mój osobiscie je zawozil ale okolo 16/30 dostalam od Asiora telefon zeby podac nr telefonu i adres do glogoczowa zeby przewiesc psy na kobierzynska bo tam juz nie ma innych tylko kolo 20 psow duzych i agresywnych ,tak ze Marta zorganizowala transport (chyba Baczek przewozil) i te psy oraz 2 od od Magdy pojechaly na kobierzynska.Dletego tez z Betak Dz nie pojechalysmy na kobierzynska mimo ze mialysmy dwa tymczasy na starsze male pieski bo powiedziano nam ze takich juz tam nie ma -
Czy krakowskie psy przetrwają , jak wyleje Wisła
Foksia i Dżekuś replied to Bączek's topic in Już w nowym domu
[quote name='fizia']Tak, to niesamowite, ale wszystkie psy udało się zabrać. Większość jest w domach tymczasowych. Psy były ewakuowane do stadniny koni - klubu jeździeckiego, skąd były zabierane Krakowianka.fr napsiała przed chwilą [I] jeszcze jedna informacja, bo media podaly sprzeczne wiadomosci: Jest w kkjk jeszcze kilkanascie psow i okolo 10 zostanie jeszcze dowiezionych, wiec jak ktos ma gdzie jeszcze psiaki umieszczac, to prosze wysylac ludzi tam jeszcze teraz, bedzie pieski mozna wziac. Dzieki!!![/I][/QUOTE] To faktycznie sa sprzeczne informacje ,poniewaz Beatka Dz juz do mnie o 17 dojechala i wybieralysmy sie na kobierzynska ale powiedziano nam ze zostaly tylko duze psy ,a ja mam tymczas na dwa male staruszki i Beatka tez. -
Czy krakowskie psy przetrwają , jak wyleje Wisła
Foksia i Dżekuś replied to Bączek's topic in Już w nowym domu
[quote name='abero']W klubie jazdy konnej na Kobierzyńskiej 175 jest wiele ewakuowanych psów i kotów. Są bezpieczne, ale warunki trudne. Możne je stamtąd zabierań na tymczas do domów![/QUOTE] Dokładnie tak -
Czy krakowskie psy przetrwają , jak wyleje Wisła
Foksia i Dżekuś replied to Bączek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bączek']Jestem teraz na Prądniku w pracy. Samochód mam na Kozłówku. Rozmawiałam z Martą, żeby wzięła dla mnie 4 psy z jednego kojca. Gdyby sie nie udało mogę być w schronie dopiero o 17. Mam spory kojec.[/QUOTE] Baczek w tym momencie moj maz podjechal do Marty ma 10 psow ,5 dla Mart i 5 dla ciebie bo wczoraj zawislizmy z niepolomic 8 psow ,niepomice sa juz opuszczone wlascicielka ze swoimi psami tez ,wal pekł niedaleko na Grabiach ,policja kazala sie ewakuowac:shake: -
[quote name='wtatara']ja przyjezdzam z mezem-zwolniłam sie z pracy. Szukam miejsc na pieski[/QUOTE] moj maz tez przyjedzie , Ania z Asia tez juz jada ,na razie sa 4 miejsca na Zmujdzkiej i 4 w glogoczowie
-
Czy krakowskie psy przetrwają , jak wyleje Wisła
Foksia i Dżekuś replied to Bączek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aquifere']Ja też jadę za chwilę z mamą, ale nie mamy miejsca na dużo psów. Jeśli ktoś ma miejsce w domu a nie ma transportu to możemy przywieźć. Proszę dzwonić na 514 453 927 bo znikam z forum[/QUOTE] Na miejscu jest pani Paulina z Tozu ,wie juz ze na ulicy Zmujdzkiej mama Marty przyjmie 4 nieduze zgodne psy ,w glogoczowie Marta tez przyjmie 4 zgodne psy.Juz zreszta dzwonie do ciebie na wszelki wypadek -
Czy krakowskie psy przetrwają , jak wyleje Wisła
Foksia i Dżekuś replied to Bączek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Evelka']W razie czego ja też jestem pod telefonem (509 254 933).[/QUOTE] ja mysle ,ze nie ma na co czekac kto moze wziasc psa na dt niech jedzie ,jedzie juz tez tam pani redaktor Magda ,mnie cholera wczoraj szef wezwal do pracy ,specjalnie kierowce samochodem ciezarowym wyslalm zebym tylko dotarala ,a mnie tutaj szl... trafia bo jestem bezsilna. W radiu prezydent mowil ,ze podstawiaja autobusy dla ludzi , a co zwierzetami ? Prosilam meza zeby pojechal jakiegos staruszka zabral ale nie wiem bo na razie nie jest chetny ale prosilam zeby sie zastanowil ,ze przeciez to na chwile ,na ten moment, ze inne jak wypuszcza sobie poradza ale staruszki i chore ,po wypadkch nie maja szans. -
Psy z niepolomic sa juz od wczoraj sa bezpieczne , razem z pania Paulina i kierowca z Tozu ,Beata Dz. , z mężem Marty przewozilismy psy ,mielismy po drodze liczne trudnosci z dojazdami bo wszedzie mosty pozamykane ale na szczescie wszystko skonczylo sie dobrze. Jest jeszcze jedna dobra wiadomosc w tym nieszczesciu, Iva suczka 10 letnia ,ktora ponad 4 lata byla w schronisku znalazla dom staly ,mial byc na dt ale pani kasia powiedzila ze jak ja juz przywiozlam to maz napewno zgodzi sie na stale ,i tak zostala wczoraj przez pana wyczesana ,a my z pania Kasia ja wykapałysmy bo pan kazal smierdzielka wykapac:loveu: Niektórzy pania Kais bardzo dobrze znaja bo miala odemnie Mirusie ,tez wielka suczke ktora byla 9 lat w schronisku ale niestety odeszla po 3 latach w dniu 27 marca.
-
[quote name='rita60']Ja tez trzymam kciuki,najwazniejsze,ze pani sie nie poddała.[/QUOTE] Nie wiem czy tak bedzie ,niestety pani w czasie mojej wizyty nie bylo ,za to byla babcia która to własnie jest problemem to ona wzbudza agresje w psie i widac ,ze pies jej nie lubi ,a ona jego. Kidy wchodzilam do domu (wpuszczona bylam niechetnie przez owa babcie ) pies chcial sie przywitac ,a ona zaczeła go noga odpychac ,zreszta po dłuzsej rozmowie z panem wyszło ,ze pani potrafi straszyc psa parasolka ,a wiadomo ze taka rasa psa sie nie podda pójdzie na całosc.:shake: Maja zadzwonic do psychologa zeby podeszła i popatrzyla co mozna w tej kwesti zrobic ale wiem ,ze psa mozna jeszcze czegos nauczyc ale bacie juz nie :shake:
-
Wera - znalazła dom!! Trzymamy kciuki za szczęście suni
Foksia i Dżekuś replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj wera jest w krakowskiej ,dzwonila jedna pani i ma zastanowic sie razem z męzem bo mieszkaja w bloku ,a ja jejpowiedzilam ze my nie wiemy jak wera bedzie sie zachowywac w mieszkaniu i ze ona potrzebuje duzo ruchu .panstwo mieli foksteriera. Widze ze juz sa tez chetni na were wiec w razie czego co mam powiedziec tej pani? najlepiej to prosze do mnie zadzwonic 504-470-635:lol: -
[quote name='j3nny']dzięki, trzymam kciuki:)[/QUOTE] Kasiu tak jak mówiłam pepesi to niesamowity pieszczoch , a panstwo bardzo mili i odpowiedzilani to napewno wszystko bedzie okej ,ty lepiej trzymaja kciuki za Gige ,zeby wsiadla do samochodu i zebysmy szczesliwie dojechali do niepolomic i mam nadzieje ze wybieżesz sie ze mna do niej w odwiedziny bo wkoncu to bedzie twoja podopieczna
-
[quote name='aga 1']Przykro mi,to ja robiłam pierwszą wizyte i nic nie wskazywało na taki rozwój wydażeń :( czasami spotykam p.Anetę i na moje zapytania o Kajke zawsze odpowaiadała że wszystko dobrze wspominała też że ma problemy z umieszczeniem zdjęć bo sama tego nie umie zrobić mam nadzieję że wszystko ułoży sie dobrze dla Kajki[/QUOTE] Aga nawet potem nic nie wskazywalo na taki rozwój wypadków ,ja bylam tam na prosbe jak byl problem z uzysjkaniem zdjec i marinkaa sie denerwowala czy u suni wszystko w porzadku . Co prawda suczka bardzo szlala i skakała po człowieku oraz po dziecku ale ptalam dziecko czy sie nie boi ze tak skacze po niej piesek . Ale to byl jeszcze mały szczeniak ,a terierki maja charakterki ,bede tam w poniedziałek i zobaczymy na miejscu coi jak i zrobie zdjecia.:lol:
-
Porzucona,niepełnosprawna sunia.Juz w nowym domu, hurral
Foksia i Dżekuś replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[quote name='Becia2222']Zrobiłam przelew. Trzymam kciuki za sunię.[/QUOTE] Becia widze ze juz działasz :lol: -
Pomocy!!! Sunia za kilka godzin zostanie uśpiona...
Foksia i Dżekuś replied to aida27's topic in Już w nowym domu
[quote name='eneda']Nie wiem po co ta dyskusja.... Ja znam przytulisko, a przede wszystkim P.Danusię. Żadne schronisko nie jest dobre dla psa, z racji dużej ilości i różnej psiaków. Chcę zauważyć, że ponad 100 psami zajmuję się 1 osoba!!! Wszystkie psy są nakarmione, zaszczepione, wysterylizowane, suki oddzielone od psów. P.Danusia sama je wozi do weta. Z pewnością mało osób umiało by ogarnąć taką liczbę psiaków. Uważam, że zamiast mówić co złe, należy P.Danusi pomóc!! Każdy wolontariusz tam jest mile widziany. Nie jedno schronisko/przytulisko mające możliwości i dużą liczbę rąk do pomocy ma o wiele gorsze warunki dla zwierząt. Jestem w stałym kontakcie z P.Danusią, z Rudą wszystko w porządku. Poproszę ją o zdjęcia. Pozdrawiam i cieszę się, że Ruda ma osobę, która ją pokochała i wiem jak się o nią troszczy.[/QUOTE] Enda oczywiscie ze zbedne sa te dyskusje poniewaz ta sunia byla pod wasza opieka i to wy decydujecie o jego losach. Zostalam poproszona na ten watek ,oglosilam ja w gazecie i programie , ale niestety to nie przyniosło efektu wiec na tym konicze . -
Porzucona,niepełnosprawna sunia.Juz w nowym domu, hurral
Foksia i Dżekuś replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[quote name='monika55']Bardzo dziekuje:loveu:. Poszedl numer.[/QUOTE] a ja nie dostałam ,a czy moge poprosic na maial ;[email protected] -
Pomocy!!! Sunia za kilka godzin zostanie uśpiona...
Foksia i Dżekuś replied to aida27's topic in Już w nowym domu
[quote name='gonia66']Coooo?????:o[/B]To Bambis jeszcze siedzi w hoteliku???:o Nie mogę w to uwierzyć!!!Bambiś Miał oferowany domek u mojej córki...- ale z góry, bez sparwdzenia zostal skreślony ( a szkoda- teraz już w owym domku mieszka na zawsze sunia z Dobrocina i wszyscy uważaja, że domek jest super). POtem watek Bambisia zamknieto, dla świętego spokoju, bo zbyt dużo osób się zaineresowało... i tyle wieści o piesku, w którym się zakochało mnóstwo ludzi... Piszesz Foksiu tak pieknie o swoich adopcjach i o tym, ze TY najlepiej domki wybierasz..?? A co z adopcją Filipka??Najpierw znalazłas mu hotelik, bez okna (bo slepy i głuchy pies), w którym za 300 zł Filipek jadl z podstawki pod doniczkę...bez leczenia, kąpania, ponad miesiąc...Kiedy chcieliśmy go zabrac stamtąd,Wyadoptowałaś go osobie, która nigdy go do swojego domu nie wzięła, zamast tego uśpiła go w klinice...a dom z ogródkiem, sprawdzony przez osoby przez Was wyznaczone i zaakceptowany w 100% czekał..i nigdy się nie doczekał...czekała tez najlepsza opieka medyczna, jaka mógł sobie Filipek wymarzyc...ale nigdy nam go nie oddałas...lepiej było uspic psa w klinice, zamiast dać mu dom- w którym mógł odejśc w otoczeniu kochającego człowieka..??TAkie super adopcje przeprowadzasz???A relacje z nowych domków...to rzadkość... Nie znam tego przytuliska, to prawda...ale czy to znaczy, ze na pewno Pani Danusia jest zła??? Ten watek śledze niemal od jego początku...przyglądalam sie tylko, bo nie mialam nic, co moglabym zaoferować psu..ale dziś nie wytrzymalam, jak przeczytałam Twoje wpisy... MAm pytanie do osób opiekujących sie wątkiem i psem...CZy beda zdjęcia z nowego domku i relacje???[/QUOTE] Gonia wszyscy ciebie znaja z twoich wpisów i wiedza jak nienawiscia do mnie pałasz:evil_lol: ale ty potrafisz zakółcac spokój na wet na watkach na których sie tak bardzo udzilasz, nawet na watku swiatusia wypisywalas bzdury na najlepsza kolezanke ivetke:evil_lol: ,twoje kółtnie na watkach ludzie przysylaja mi na pw ,czytam je i juz od dawna wiem jak i kazdy kto ciebie poznal ze nie warto zadawac sie w dyskusje .jak bys cokolwiek wiedzila o tym przytulisku to bys słowem sie nie odzywala. Ja mam informacje z bezposrednio ze schroniska. Bambusia bys od nas nie dotala bo my wybieramy najlepsze domy ,a ty takim nie jestes wiec lepiej mu jest w hotelu jak bysmy sie chcilay go pozbyc to bys my go tobie adoptowaly ale tak nie jest.:angryy: -
[quote name='AMIGA']Piszę tego posta na prośbę agamiki, ktora ma problemy netem Wstawiam jej słowa [FONT=MS Shell Dlg 2]" Od pierwszego spaceru z Gigą byłam z nią jeszcze kilka razy . Wczoraj to juz sama podeszła zeby smycz jej ubrac, ale oczywiście na samo zapiananie połozyła sie na ziemi i znieruchomiała. Sunia z kojca dalej ujada, ale na spacerze mozna ja głaskac, daje sie wyczesywac. Jest bardzo urocza , ale dobrze by było zeby ktos jeszcze mogł jej czasu trochę poświecić A kilka nowych zdjec tu : [/FONT][FONT=Arial] [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]http://picasaweb.google.pl/gryzniakaga/GigaOd11LatWSchronisku#[/FONT] " Pani Olu prosze przekazac Agnieszce ,ze jak tylko pepsi pojdzie do domu (a mamy juz pania chetna i dom sparwdzony ale niestety dopiero adopcja miala by sie odbyc w przyszly czwartek )to Kasia weżmie Gige do hoteliku
-
[quote name='Soema']Będziesz ktoś może jutro w Kundlu i mógłby zabrać małą Minkę? Kkanarekk się rozchorowała, a mi przełożyli seminarium :( nie wyrobię się...[/QUOTE] Bede razem z kasia ale nie wiem gdzie mieszka kkanarek ,bo jezeli gdzies w okolicach to po drodze mozemy pieska zabrać tylko jezeli beda chetni na psiaka to wtedy spiszemy telefony i przekazemy do sprawdzenia.
-
Pomocy!!! Sunia za kilka godzin zostanie uśpiona...
Foksia i Dżekuś replied to aida27's topic in Już w nowym domu
[quote name='TERESA BORCZ']na szczęscie sunia miała wiele propozycji do wyboru na apel o pomoc. dobrze się stało że zapadła w serce pani DANUSI. Mam nadzieję że będzie jej tam dobrze.Czekamy na dalsze wiadomości i zdjęcia.[/QUOTE] Pani Tereso nie mopge wyslac do pani prywatnej wiadomosci? moze ma pani skrzynke pełna -
Pomocy!!! Sunia za kilka godzin zostanie uśpiona...
Foksia i Dżekuś replied to aida27's topic in Już w nowym domu
[quote name='aida27']Tu nie chodzi o dawanie zwierzaka tam, gdzie nie ma kasy, tylko o zachowanie fair w stosunku do tej osoby. Daliśmy suczkę z myślą o chwilowym przechowaniu, a ta kobieta po tym, jak zobaczyła, w jakim jest stanie i co jej dolega, sama zdecydowała się wziąć ją do siebie i to nie ona prosiła o pieniądze. Tylko uważam, że nie w porządku byłoby teraz umycie rąk i rzucenie "asta la vista". Ona robi to z miłości do zwierząt, i dlatego należy jej się wsparcie. Bo prawda jest taka, że tych, których stać na psy, obchodzą w większości psy rasowe i z rodowodem i to jest jeden z największych problemów. Ponieważ zamiast przygarniać kundle, bierze się rodowodowe, chyba głównie po to by zaspokoić swoje własne kompleksy dotyczące pochodzenia.[/QUOTE] aida czy ty wiesz cokolwiek o tym przytulsiku , pewnie nie ale tam jest ponad setka psów , nie ma tam wody ani pradu , wiekszosc psów jest nie leczona bo Kacperek to jeden z przykładów, ale jest tam wiele ,takich ktore sa nie leczone ,wiec czemu pani Danusia nie zajmie sie tymi ktore tam juz sa. A nie jest prawda ze ludzie ktorzy maja kase adoptuja same rasowe psy bo ja wiele starych i chorych psow adoptowalam i sa to zwykle kundelki ze schroniska , kundli ,starych i chorych jest poprostu cala masa , bo ludzie pozbywaja sie jak zepsute zabawki i nie zawsze sa to kundle bo wiele rasowych psów trafia do schroniska ., Wierze tez ze jak by sunia byla w hotelu znalazl by sie wczesniej czy pożniej dom . Dlatego tez wycigam weteranow i stare chore psy ze schroniska bo mam mozliwosci pokazania je w programie ,ogloszenia w gazetach ale przedewszystkim mozliwosc sprawdzenia domu .Niedawno tez przejelismy na wlasny koszt tez psa starego z kielc po wypadku bo dziewczyna co prawda po programie adoptowala go ale po tygodniu pies znalazl sie na ulicy i zabrano go do schroniska . Natychmiast pojechalysmy po niego mimo ze w naszym schronisku pieski sa leczone , maja do dyspozycji kilku wetów ,dosc spory szpital ale jak kazde schronisko jest przepelnione.Siedzi teraz bezpiecznie w hotelu i szukamy mu domu. -
Pomocy!!! Sunia za kilka godzin zostanie uśpiona...
Foksia i Dżekuś replied to aida27's topic in Już w nowym domu
Nic nie węsze tylko cos na temat przytulsiak w Busku wiem ,wiem tez ze pani Danusia ma kilka zwierzat w domu , i kilkanascie w przytulisku i nagle adoptuje starsza i chora sunie wiec chyba ja stac na leczenie na leczenie . Dlaczego pani Danusia nie udzielila pomocy Kacperkowi ktory mial złamanie otwarte i tak przez dłuzszy czas z ta bolaca noga chodzil ,az bylo zapózno jak krakowscy wolontariusze wzieli go na operacje i trzeba było mu amputowac , a ile musial sie nacierpiec biedny psiak:shake: Uwazam ,ze w hotelu gdzie jest mniej psiakow i mozna poswiecic psu wiecej czasu sunia mial by lepiej i miala by mozliwosc znalezienia nowego domku .Ale to moje zdanie , szkoda suni.:shake: -
Porzucona,niepełnosprawna sunia.Juz w nowym domu, hurral
Foksia i Dżekuś replied to monika55's topic in Już w nowym domu
dostałam zaproszenie na watek , niestety ja sama utrzymuje psiaki w hotelu ,mam Zysia z nowotworem odbytu ,wspolnie mamy z przyjaciółmi wegielka z kielc po wypadku i mam weteranke Ive i swoje chore psy dlatego moge zdeklarowac tylko 10 zł miesiecznie (poprosze o nr konta na pw) Poprosze moja przyjaciółke Becie 222 żeby weszła na ten watek ,ostatnio jeden jej psów z hotelu poszedł do domku i chcial mi pomoc w oplacie hoteliku ale na dzien dzisiejszy poprosze ja żeby zdeklarowała pare złowtych na sunie. -
Pomocy!!! Sunia za kilka godzin zostanie uśpiona...
Foksia i Dżekuś replied to aida27's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']ja to ogólnie z przemęczenia różne rzeczy widzę:):):)[/QUOTE] Andzia to sa jakies żart ,w tym Busku jest tyle zwierzat , a nagle pani Daniusia adoptuje Lene ? Zaraz pisze do pani redaktor zeby żadnych pieniedzy nie wplacala bo od poczatku ten watek mnie sie nie podobal ,osoba ktora psa znalazala chcial zeby inni calkowicie sie na zajeli ,nie mial kto nawet podjac sie zbierac pieniedzy mimo ze byly deklaracje tylko "wezwania wezcie cos zrobcie bo sunia zostanie uśpiona ", jak by malo bylo bid na watkach i poza nimi, a każdy wie , że kto pomaga wiecznie ma na glowie jakies biedy , osoba ktora zakladala watek tez nie przyszla z ulicy bo ja dopoki nie adoptowala psa z allegro nie wiedzilam ze takie cos jak forum stnieje (dziewczyny mnie po adopcji zaprosily na forum). -
[quote name='Soema']Szkoda, że tak dalekiej :) mam nadzieję, że po programie się odezwie ktoś sensowny. Trzymajcie kciuki.[/QUOTE] Soema kto jak kto ale male szczeniaczki maja wziecie z programu (oczywiscie nie chce zapeszac ale jak przywozimy male i mlode pieski od pani Tosi to zawsze paru chetnych jest , z tego wybieramy te naszym zdaniem najlepsze ale tego czlowiek na 100% nigdy nie jest pewien.