-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
[quote name='szajbus']Dziewczyny nie chcę siać zamętu, ale sprawa jest zbyt poważna, żeby ja zostawić tak sobie na bok. Znalazłam watek suni , która wpadła pani pod samochód. Wyczytałam na nim, że owa pani miała przez 13 lat sunię, która dostała paraliżu i zmarła. Lekarza znała dogomaniaczka AgaG, która pisze też, że znała sunię tej pani. link do wątku [url]http://www.dogomania.pl/threads/105989-Krak%C3%B3w-Nusia-Kochana-Niewielka-Suczka-ma-dom!!!/page5[/url] Tu się dowiaduje, że ona nie miała jednej suni tylko co rusz jakiegoś innego psa, który ginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Przyznam , że ma w głowie masło maślane i chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej na ten temat. Między innymi jakim cudem osoba, która znała suczkę tamtej pani, widywała ją , twierdzi, że zawsze chodziła na smyczy, nie wiedziała, że pani oprócz swojej sędziwej suni miała także inne psiaki. Przecież te psiaki musiały tez wychłodzić na spacery. Jeszcze jedna sprawa. AgaG w poście 41 pisze, że pani leczyła swoją sunie u tej samej wetki co ona. Moze by zasięgnąć języka u niej w jakich okolicznościach te psiaki umierały?[/QUOTE] Rozmawialam z Agag ,ona owszem widywala ta pania z sunia pare razy przed adopcja Nusi ,pani jej powiedzila ze miala 13 lata i dostala paralizu. Wypytalam ja ta sunia byla mala i bezowa, bylo to w 2008 r .Tylko co sie stalo z sunia adoptowana w 2005 roku ze schroniska bo ta byala biala i kudlata mix podhalana podobno. Ta pani pwoeidzila jej rowniez ze w tej lecz nicy leczyla tamta sunie ,ale Agag g nie dociekala u wetki. Pozatym kiedy jej sunia zginela to nie byla u tej wetki bo podobno juz miala zamkniete. Innych psiakow nie leczyla potem u tej wetki. Aga g mowila ze zaraz po smierci niuni widzila ta pania z mala nakrapiana sunie i podobno ktos ja znalazl ,a ona przygarnela ,za jakis czas juz tej suni nie bylo podobno sama zasnela .A potem nie wiedomo jakie psy miala ,az do adopcji Patynki i suczki z łodzi:shake:
-
[quote name='Perfi']o boze... agaG mieszkala na tej ulicy, ona wprawdzie nie pojawia sie juz na dogo, ale moze warto do niej zadzwonic i zapytac czy zna te osoby?[/QUOTE] To wlasnie Aga do mnie wczoraj zadzwonila ze z ta konieta jest cos nie tak ,to od niej miala suczke wzieta z programu ktora po kilku dniach wpadla wpod samochod bo niby przestraszyl ja duzy pies i sie wyrwala pani ze smyczy:angryy:
-
[quote name='salibinka']Przed chwilą wróciłam z Patysią. Nie ma domów idealnych, bo życie nie przestanie zadziwiać. Mama pani Eli dostała ataku - jeśli dobrze zrozumiałam dość bezładną realację - coś z ciśnieniem, było pogotowie, lekarz podobno stwierdził groźbę wylewu i paraliżu. Pani Ela zadzwoniła po dwudziestej pierwszej. Przywitała mnie z płaczem. I cóż, wszystko przestało być ważne. Nie oceniam. Nie mogę. Nowe posłanie z ręcznie doszytym kocykiem i poduszką w poszewce, żeby było miękko, dwie pary szelek, kubraczek na deszcz... Dobra wola, chęć i serce i... Wszystko przygotowane przez panią Elę dla Patysi - przyjechało ze mną. Tyle z adopcji.[/QUOTE] Musialm wrocic do tego wpisu ,cale szczescie ,ze Patynka wrocila z tej adopcji tak szybko ,bo dzisiaj sie dowiedzilam ze pani przez ostnich 5 lat mial kilka pieskow ,jeden ze schroniska staruszka weteranka(niew wiemy co sie z nia stalo) , potem z programu sunia od Agi g dziwnym trafem przestraszyla sie psa i wpadla pod samochod ,potem sunia znaleziona przez jakąs osobe na osiedlu podobno samam zasnela ,a ostatnio sunia wizeta z fundacji w łodzi ,zostal uspiona ale nie w klinice gdzie byla leczona ,bo z tego co sie orientuje nie bylo podstaw tylo na Brodowicza. Cos ta pani nie ma reki do psiakow:shake:
-
[quote name='shaaka']a ja uprzejmie donoszę, iż wspominany tu gdzieś wcześniej przeze mnie utopek trzy-łapek Czaruś (schroniskowy Sedalin), będący na tymczasie u mojego taty, zostaje jednak u mnie :D [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] ma więc teraz dwie starsze i dużo większe psie siostry i wygląda na zadowolonego :)[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] Wspaniale wiesci ,bardzo sie ciesze ,zaraz dzwonie do tamb zeby sie juz nie trudzila i nie pisla ogloszenia, bo jeszcze rano ja poganialam .
-
[quote name='karusiap']Bardzo prosze o pomoc dla nie krakowskich psiakow. Potrzebne wizyty przedadopcyjne , jedna na ul. Odrzańskiej (Ruczaj) , druga na ul.Dygasińskiego (ok.Biezanowskiej/Wielickiej). Przeciez chyba ktos tam mieszka w poblizu.....[/QUOTE] Karolinko na ulicy Dygasinskiego moge sparwdzic tylko podeslij mi watek lub opis psa oraz adres . I czy ludzie sa poinformowani o wizycie przedaadopcyjnej.Moze udalo by mi sie jutro wieczorkiem ,najpóźniej we wtorek
-
[quote name='hell_angel']Nie było mnie tam i nie mogę powiedzieć na 100% ale pani mówiła, że ci ludzi z gminy ją tam na łańcuch przypinali bo chcieli zaszczepić. No i nie wiem czy prawda czy nie... Może tak się stać, że pieski będą zdziczałe i trzeba im będzie socjalizacji :( Gdybym tylko miała je tutaj bliżej to bym je oswajała i uczyła... No zobaczymy jak to będzie dalej. Postaram się być tam w poniedziałek i zajrzeć.[/QUOTE] Asia raczej nie pojedzie tam jutro bo wlasnie dzisiaj z aukcji na ktorej nam pomagala zabralo ja pogotowie. na rzie czuje sie lepiej ale robia jej badania co bylo przyczyna zasłabniecia.:shake:
-
KRAKÓW - Oliwer, jeszcze dzieciak chory, ale MA DOM
Foksia i Dżekuś replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='aga 1']u Oliwiera wszystko dobrze, co raz lepiej chodzi i zachowuje się też dużo lepiej (już nie kopie dołków ale dalej lubi poskakać :) Mamy jednak duży problem w najbliższym czasie, wyjeżdżamy na dwa tygodnie i planowaliśmy go zostawić u brata ,jednak dzisiaj okazało się że jest to niemożliwe poniewaz nie dogaduje się z jego kilkumiesięcznym berneńczykiem. Problem jest po stronie Oliwiera bo to on atakuje młodego, jest to dla mnie duże zaskoczenie bo do tej pory to Oli był "Scigany" przez wszystkie spotkane psiaki łacznie z jamnikami. Mam prośbę i pytanie; jak wygląda sprawa z hotelami dla psów? Czy sa to miejsca gdzie można ze spokojem zostawić psa? Czy są hotele godne polecenia i czy można tak z biegu załatwić tam miejsce? My potrzebujemy zoorganizować mu opieke już wtym tygodniu od wtorku na dwa tygodnie...[/QUOTE] Pani Agnieszko dla panstwa napewno znajdzie sie miejsce ,jak go nie bedzie to postarja sie zrobic . Napisalm pw . Gdyby nie wy to Oliwier dale by siedzila w schronisku -
KRK. Pogryziona, smutna Awa ze stajni. Nareszcie w DS :)
Foksia i Dżekuś replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ank@']czy Awa będzie dzisiaj na aukcji ?[/QUOTE] Aniu nie bedzie dzisiaj awusi na aukcji ,nie bedzie tez Halinki ani zadnego psa z niepolomic . Psy z niepolomic beda 27 czerwca na aukcji w wieliczce -
KRK. Pogryziona, smutna Awa ze stajni. Nareszcie w DS :)
Foksia i Dżekuś replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='BeataDz']Następna bardzo dobra wiadomość, Rtg klatki piersiowej Awusi jest w porządku, płuca czyste. Możemy umawiać się na zabieg. Jeżeli chodzi o łapkę to dopiero Pani Doktor nam powie co dalej.[/QUOTE] To szybciutko awuni robimy operacje ,a miedzyczasie szukamy domku -
[quote name='hell_angel']Nadal są tam gdzie były ;( Gmina się wykręciła ważniejszymi sprawami. Zostawili karmę mieszkance wsi, która dokarmiała suczkę i kazali karmić dalej... Ponoć ją zaszczepili. Na co- nie wiem, ale to nie dobrze. Karmiącej suki się nie szczepi, więc co za weterynarz to zrobił też nie wiem :/ To może źle wpłynąć na maleństwa :( Wczoraj u piesków był TOZ. Foksia dzwoniła do gazety krakowskiej ale nie wiem z jakim rezultatem. Nie będzie łatwo nakłonić gminę do czegokolwiek. Sunia jest bardzo wymęczona tymi wizytami... Pani, która ją karmi mówi, że już nawet nie chce do niej wychodzić ze swojej kryjówki. :shake:[/QUOTE] Tak Pani Basia kierwoniczka wyslala tam kontrole(bardzo dziekuje ,ze mimo ogromu pracy udalo sie jej wyslac samochód) , jak na razie sunia tam zostaje poniewaz toz juz nie moze przyjmowac psiakow z poza gminy bo poprostu ich na to nie stac. beda jednak sprawe pilotowac , poniewaz wojt mowil ze jak szczeniaki podrosna to ma dwa juz chetne domy i jak by szczeniaczki poszly do domkow to sunie KToz w ostatecznosci wezmie do hotelu. Pani inspektor stwierdzila ze poki co psy sa bezpieczne poniewaz jest to teren oddalony od drogi . Ja tylko obawiam sie ze szczeniaki bez ludzi tez beda dzikie i czy ktos je tak naprawde zechce .A i sunia nie dala do siebie ani do maluchow podejsc wiec nie ma takiej mozliwosci zeby byla zaszczepioan.
-
Sunia Mona z krakowskiego schroniska szuka domu!!!!
Foksia i Dżekuś replied to margarettka87's topic in Już w nowym domu
[quote name='margarettka87'][B][FONT=Times New Roman]:placz:[URL]http://kokosy.pl/zwierzaki/psy/1968.html[/URL] Sunia ma ok. 9 lat, z czego 8 lat spędziła w schronisku [/FONT][/B][B][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][/B][FONT=Times New Roman]. Została wzięta z krakowskiego schroniska na czas powodzi do domu tymczasowego, lecz nie mogła zostać u Pani, która ją wzięła i z powrotem trafiła do schroniska. W domu tymczasowym mieszkała razem z dwoma dorosłymi psami i nie było żadnych problemów z psiakami. Sunia jest bardzo grzeczna, nie niszczy rzeczy w domu, ma spokojny charakter i jest bardzo spragniona ludzkiej miłości i opieki. W schronisku spędziła ponad 2920 smutnych dni… [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] Dajmy jej szansę, by resztę swoich dni spędziła w szczęściu i przy boku ukochanego właściciela, który będzie przy niej na dobre i na złe.[/FONT] [B][FONT=Times New Roman]Suczka czeka w krakowskim schronisku. [/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman]Bardzo proszę o kontakt 506-940-671 e-mail: [/FONT][/B][EMAIL="[email protected]"][B][FONT=Times New Roman][email protected][/FONT][/B][/EMAIL][/QUOTE] Margarettka bardzo to smutne i przykre ,ze zwierzak musial wrac do schroniska bo sunia nie rozumie ,ze to bylo tylko na czs ewakuacji ,pewnie mysli ze znowu cos zrobila nie tak i musial tam wracac. Ale tak stalo sie z wieloma psami my to wiemy ze nie kazdy mogl psiaka zatrzymac.:shake: Trzeba sunie oglaszac ale tutaj na dogo (chociaz chcial bym sie mylic )nie znajdziesz domku.Ja jestem na dogo 4 lata ,wydalam sporo pieskow i pare tez z tak dlugim i jeszcze wiekszym stazem ale zadne nie znalazlo domku z dogo .Psiaki znalazly dom z gazet ,allegro i z programu kundel bury ikocury. Na dzien dzisiajszy nie jestem w stanie pomoc inaczej jak wyslac ogloszenie do gazety bo w hotelu mamy kilka zwierzat ,jest tez do wydania Giga ktora 11 lat od szczeniaka byla w schroniku. Prosze wyslij mi na maila opis zachowan suni i jej zdjecie([EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] )miedzy porebska ,a beata jest podkreslnik dolny . Mam tylko jednen warunek dom przed wydaniem lub w trakcje adopcji musi byc sparwdzony ,czy bedziesz mogla to zrobic.?;) ? -
[quote name='hell_angel']No i właśnie nie są u pani, bo pani nie może ich wziąć do siebie i zostały dalej pod kioskiem na doniesionym przez tą panią sianku i ponoć jakichś kocykach... Ktoś kto do pani zajechał (nie wiadomo w końcu kto to był ale prawdopodobnie ludzie z gminy) przywiózł karmę na miesiąc i kazał jej karmić mówiąc, że za miesiąc ktoś je zabierze...Dziwne to wszystko bardzo. Ewidentnie uciekają od odpowiedzialności a sunia jak była bez dachu nad głową tak jest dalej. Kobieta już wcześniej dokarmiała pieski, bez ich karmy bo żal jej ich... Prawdopodobnie przygarnęłaby je do siebie, ale ma już swoje dwie znajdy i syn nie pozwala jej wziąć więcej :( Karmę to każdy może dać ale to nie rozwiązuje problemu. Nie miejmy pretensji do tej pani;) gdyby nie ona nie wiedzielibyśmy o istnieniu piesków, a może nawet by nie przeżyły.[/QUOTE] I to sa ludzie na stanowiskach w gminach ,klamia mimo ze sa urzednikami i jak mamy miec zaufanie do władz ,kazdy tylko pod siebie. Jak by mieli troche rozumu w glowach to by wiedzieli ze psy zdziczeja i nikt ich nie wezmie , ale moze mysla ze jak szczeniaki zaczna chodzi to przejada ich samochody i problem beda miec z glowy. :angryy: Pozatym o ile sie nie myls to chyba nie wolno szczepic suki karmiacej wic jaki wet zaszczepil badz nie zaszepil a tylko tak powiedzilei na odczepke ze suka jest zaszczepiona. :shake: Dzisja wznowu mialam telefon ze w gminie siepraw ludzie dokarmiaja dwa psy ,prawdopodobnie powodziowe ale wojt oczywiscie ma to gdzies nie ma miejsca dla nich ,a tak niedawno fotografowal sie do programu jaki to on dobry ze znalazl psa i zrobil mu w gminie kojec. :angryy:
-
[quote name='Foksia i Dżekuś']Po dzisiejszej rozmowie z wójtem wynika jasno ze chca sie pozbyc klopotu , pan wojt ma inne sparwy na glowie ,zalane domy , a wolontariusze jak chca pomoc w jego mniemaniu to powinni przyjezdzac na miesjce i karmic ,a pani w hotelu to poprostu chce zarobic i dlatego chcemy zeby psy jechaly do hotelu. pan wojt jak by byl chociaz troche zorientowani jak wyglada pomoc wolontariuszy ,ile pieniedzy swoich i czsu posiwecaj to moze inaczej by gadal ,a tak to nawet gminnych pieniedzy mu zal na ratowanie zwierzat ,przykre ale wies poprostu razem z zarzadem maja bezdomniaki gdzies.[/QUOTE] A i pan wójt stwierdzil ze widocznie pani z hotelu potrzebuje zarobic i dlatgo chcemy tam psy umiescic, teraz jet taka odpwoiedz :1 do redakcji ,ze wczoraj weterynarz zaszczepil suke, pasze zakupili i ma ktos dokarmiac i maja juz 2 chetne dwie osoby na szczeniaki 2 do toz poszla informacja ,ze suka zostala zaszczepiona dzisiaj ,i suke oraz szczeniaki wziela pani mieszkajaca obok kiosku i bedzie sie nimi opiekowac. Ciekawa jestem dlaczego ta pani nie byla taka dobra i wczesniej sie nie zaopiekowala psami Poprostu cos smierdzi , Asia obiecla ,ze zraz ktos podjedzie i zobaczy czy te psiaki sa rzeczywiscie u tej pani .:shake:
-
[quote name='hell_angel']Dokładnie, wystarczyłoby. Na razie, jak już pisałyśmy wcześniej, Foksia i pani Beata z KTOZu pomagają w wyegzekwowaniu od gminy opłacenia hotelu, szczepień itd. To ich obowiązek. Mamusia trochę się chowa ale myślę, że da się ją złapać. Wiek na razie nieznany. Dziekujemy :)[/QUOTE] Po dzisiejszej rozmowie z wójtem wynika jasno ze chca sie pozbyc klopotu , pan wojt ma inne sparwy na glowie ,zalane domy , a wolontariusze jak chca pomoc w jego mniemaniu to powinni przyjezdzac na miesjce i karmic ,a pani w hotelu to poprostu chce zarobic i dlatego chcemy zeby psy jechaly do hotelu. pan wojt jak by byl chociaz troche zorientowani jak wyglada pomoc wolontariuszy ,ile pieniedzy swoich i czsu posiwecaj to moze inaczej by gadal ,a tak to nawet gminnych pieniedzy mu zal na ratowanie zwierzat ,przykre ale wies poprostu razem z zarzadem maja bezdomniaki gdzies.
-
[quote name='karusiap']Pilnie potrzebna wizyta przedad na ul.Rekawka (Podgorze). Nie dla mnie,ale bardzo bardzo prosze!![/QUOTE] karolinko jak masz kontakt z ta osoba to niech mi w koncu napisze na pw , imie i nazwisko osoby , czy mowila ze ktos przyjdzie na wizyte przedadopcyjna i wysle link do watku psa bo przeciez trzenba wiedzic co to za pies, a przedewszystkim czy to jeszcze aktualne.
-
[quote name='Ulaa']Nie myślałam o oddzielaniu, tylko o eutanazji.[/QUOTE] Ulaa ja jak najbardziej jestem za eutanazja slepych miotow ale takich co dopiero sie urodzily ,a te maluszki sa juz pare dni z matka ,juz wiedza co to zyc , matka je karmi i kocha ,nie mozna .jestem tez za aborcja ale czasem jak widac jest juz zapóźno:shake:
-
[quote name='hell_angel']Jest dokładnie tak jak napisała Foksia. Nie można odpuścić, trzeba dużo i szybko działać. Nie ma na razie co dużo opisywać bo sytuacja jest cały czas niepewna i zmienna. BARDZO DZIĘKUJĘ FOKSI ZA ZAANGAŻOWANIE.[/QUOTE] Nie ma za co ,juz raz pertraktowalam z gmina Bochnia mam nadzieje ze sie uda tym bardziej , tym bardziej ze w pertrakacjach z gmina Nowe Brzesko pomaga mi pani Basia kierowniczka Ktoz za co jej bardzo , bardzo dziekuje .Jutro zobaczymy jaka gmina da nam odpowiedz. A sunia z tego co widze jest niewielka wiec szczeniaczki tez beda nieduze .latwiej bedzie sie dla nich szukac domkow. a teraz lece ze swoimi zwierzakami do weta.
-
[quote name='hell_angel']jestem... i lecę dalej walczyć. później napiszę co i jak... :([/QUOTE] musimy z urzedasami walczyc niestety ,wszyscy maja gdzies zwierzeta mimo ze to na gminie spoczywa obowiazek ,wymiguja sie jak mog ,kreca i kombinuje jak nas zrobic w balona. Mam nadzieje ze maja swiadomosc ze nie damy im spokojnie spac jak nie wywiaza sie ze swojego obowiazku :shake:
-
[quote name='hell_angel']Na wsi nikt nie chce suki ze szczeniakami 'bo kłopot'... Pani karmi, ale prosi o interwencję schroniska, a wiadomo jakie szanse mają takie maleństwa w schronie, który zresztą też ma urwanie głowy... Jak na wsi ktoś jest chętny na psa i zaproponuje się mu sukę to nie chcą bo szczeniaki... Nie pomaga tłumaczenie, że jest sterylizowana. Foksia i Dżekuś, w jaki sposób ubiegać się o tą pomoc z gminy? To pewnie bardzo długo trwa i odsyłają od jednych drzwi do drugich byle tylko się wykręcić..?[/QUOTE] Dzwon do mnie tylko jak mozesz teraz bo potem nie bede mogla odebrac 504-470-635
-
zawsze bylo trudno o domy tymczasowe dlatego tez trzymamy pieski w hotelach , teraz to nie wiem czy wogole jest jakas szansa na dt jak tyle ludzi ma jeszcze psy z ewakuacji schroniska. niestety nie mozemy pomoc nawet finansowo bo may z Beataka kilka pieskow i dlugi w hotelu. Moze napiszcie prosbe o pomoc do ktozu chciaz tak naprawde to powinniscie zwrocic sie z tym problemem go gminy bo to one odpwjadaja za bezdomne zwierzeta .napewno ta gmina nie ma podpisanej umowy ze schroniskiem wiec warto ich poinformowac ,ze istniej cos takiego jak hotele ,tylko trzeba za nie zplacic. Oni tez powinni poniesc koszt szczepien. Mialam taki przypadek w Bochni znlazlam pieska ,a przeciez nie mozna ze wszystkim zwracac sie do Ktozu bo oni maja juz i tak sporo wydatkow wiec zadzwonilam do gminy powiedzilam co i jak (nie obylo sie bez problemu ale zwsze mozna poinformowac tv lub gazete ze gmina ma gdzies bezdomniaki- takie słowa działaja)
-
[quote name='elaja']Piesek trafił do mnie pod koniec kwietnia , prawie niewidomy i cały w dredach-niestety mam już zwierzaki i nie mogę go zatrzymac na stałe.Aktualnie jest już zaszczepiony , zaczipowany i po kastracji - gotowy do adopcji ale pomimo wielu ogłoszeń nikt go nie szuka i nikt go nie chce.Koty toleruje ,z psami gorzej - ale z łagodnym zwierzakiem napewno się dogada . Niestety nie udało mi sie wkleić zdjęć . Mam cicha nadzieję , że może na dogo znajdzie prawdziwy dom już na zawsze.[/QUOTE] O witam pani Elu ,zdjecia prosze wyslac do mojej kolezanki salabinki na maila: [email][email protected][/email] ,poprosze zeby wkleiła bo ja niestety nie umiem . Napewno niektorzy pamietaja jak wydawalismy psy z harbutowic i napewno niektorzy dobrze znaja Hanze. Hanze wlasnie adoptowala pani Ela ,ma oprocz tego dwa swoje psy i koty , a jej duzy psiak nietoleruje innych samcow ,czasem tez niezgadza sie z Hanza. Ciapek byl juz w programie ,mial tez nagrany filmik ,byl na aukcji ale nikt sie nim nie zainteresowal.Byl tez w krakowskiej i tez nic. Gdyby niedaj boze samce sie spotkaly to byla by katstrofa bo ciapek jest duzo mniejszy ,a dotego prawie slepy. Wiec jezeli ktos moglby pomoc w szuskaniu domu to bardzo prosze. Saalbinka wie najlepiej jak ciezko jest zyc w domu z dwoma samcami ktore sie nie toleruja.