Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. [quote name='Luna123']też Cię widziałam:p, ale ja taka nieśmiała:oops: tak, ja byłam z Fryzią:loveu:, po którą pojechałam w zeszłym roku do Hoteliku u Murki:p a zakochałam się w niej, bo wcześniej mieliśmy Santę - czarnego czeskiego fouska adoptowaną dokładnie w Wigilię '99 roku z Krakowskiego schroniska. http://www.dogomania.pl/threads/107202-Weso%C5%82a-cudowna-FRYZIA-juz-w-swoim-CUDOWNYM-domku!/page110 Nie ma powodu sie krepowac ,zasze do nas mozesz podejsc ,ja poprostu jestem cigle zabiegana ,bo nie dosc ze teraz przyjechal moj hotelowicz to jeszcze przywiozlam szczeniaki od pani Tosi wiec tez bylam odpowiedzilan aza adopcje dletgo tez nie mialam czasu ja zaczepiac ludzi male Fryzia zucila mi sie w oczy i w zyciu nie mprzypuszczalam ,że taki ładny pies jest z adopcji. Ja mam z mileca dwa psy wiec Ulke znam bardzo dobrz ,Murke zreszta tez bo pomagalm im adoptowac kilka psiakow z mileca ,a dotego byly raz u mnie jak przyjechaly z psami do programu wiec mamy wspolnych znajomych.Moje psiaki tez maja gdzies watki ale nie umiem odszukiwac bo i tak bardzo dlugo nic tam nie pisze.
  2. Luna ,a to ty bylas z tym szorstkowlosym czarnym z bialymi znaczeniami pieskiem? bo taki podobny masz w awatarku ,a zwrocilam na niego uwage bo troche podobny do mojego hotelowicza majora
  3. [quote name='Luna123']wróciłyśmy, było super:lol: z tego co wiem, adoptowane zostały dwa koty i teraz nie chcę namieszać:oops: dwa szczeniaczki i trzy dorosłe pieski albo na odwrót:oops: w tym panienka od pani Ani. Moja dziewczynka się rozemocjonowała;) przywitała się m.in. z pieskiem Aronem a potem zęby pokazała:oops: Pan prowadzący nas zaczepił i się pytał, czy do adopcji. Ja na to, że dziewczynka adoptowana 1,5 roku temu:lol:[/QUOTE] Poszly do adopcji 3 szczeniaki i 3 dorosle psy i to naprawde fajne domki ,wilczyca od pani Ani do znajomych Bozenki ,Dingo od Martusi do Liszek ,do super ludzi z dzieckiem, Agnieszka swoja znaleziona suczke tez zawiozla do super domku z drugim pieskiem ,a oni jeszcze dali 15 kg karmy rojala dla bezdomniakow od pani Ani, Szczeniaki poszly do domow z ogrodem ale mieszkac beda w domkach i w dówch przypadkach sa to ludzie ktorzy mieszkali w krakowie ale wyprowadzili sie do domkow wiec maja inne podejscie do zwierzat ,a jeden szczeniaczek do mlodych ludzi ,maja juz jednego pieska ale za niedlugo rodzi sie im dziecko i chcieli szczeniaka zeby sie od malego przyzwyczaiali. pare osob po wypytaniu poszlo z kwitkiem i nie dostali psiakow
  4. [quote name='Ank@']Bardzo chętny jest schroniskowy Rolex. Po prawie pół roku wrócił z domu do schroniska. Wygląda źle... Info o nim i zdjęcia podeślę wieczorem.[/QUOTE] Dzieki Tamb z ogloszenia w dzienniku Roleks pojechal dzisiaj do domku ,bylo wiecej telefonow ,tak byli ludzie poruszeni tym biednym psiakiem ,proponowalam inne bidy ale tylko dwie osoby zdecydowaly ze pomoga innemu psu .Dzieki Panu Andrzejowi ,który zwióśł do jednego z domków (bo taki byl warunke ,pani za nic nie przyjedzie do schroniska) znalazła dom sunia 10 letnia z niedowładem przedniej nózki ,ktora znalazla sie w schronisku z powodu choroby swojej pani i ktora byla w bardzo wielkiej depresji ,a jutro byc moze znajdzie domek maly 10 letni Kajtus tez zwrocony w zeszła niedziele . pani ma przyjechac ze swoim psiakiem i mam nadzieję ze sie dogadaja. Prosze o trzymanie kciuków
  5. [quote name='Kenny']aha, no to już wszystko wiem :) źle zrozumiałam po prostu. Myślałam, że chodzi o to, że trzeba miec jakieś znajomości, żeby się tam dostać z psiakami. a missieek takie aukcje by się przydały, bo u niej dużo maluchów teraz a te co były jeszcze niedawno maluchami to już duże i nikt dalej ich nie chce...:( niestety missieek mi właśnie powiedziała przed chwilą, że jutro jedzie do lublina i nie ma jak dowieźć psiaków do niepołomic także odpada. też myślałam o szczeniaku z mojego DT, bo nie może znaleźc domu, ale właśnie uświadomiłam sobie, że wczoraj ją zaszczepiłam i jeszcze nie powinna się z innymi psiakami stykać, a tam z pewnością będzie dużo psiaczków. tak czy inaczej dziękuję Foksia i Dżekuś za chęć odstąpienia nam swoich miejsc :) mam nadzieję, że jakieś inne dwa psiaczki skorzystają i się wcisną, bo aukcje naprawdę moim zdaniem dużo dają. zdjęcia w ogłoszeniach nie są w stanie oddać uroku niektórych psów, a ich widok na żywo zmeinia postać rzeczy. mam nadzieję, że auckaj się powiedzie i jak najwięcej psiaków znajdzie dobre domy. a gdyby była jeszcze jakaś w przyszłości to dajcie znać, a chętnie pomogę missieek się tam zjawić z jej bandą ;)[/QUOTE] Pojada moje dwa psy bo przywiezie je wlascicielka hotelu ale rozmawialam z pania Ania i powiedzila ze nie widzi problemu zeby jeszcze dwa przyjechaly . Angela była z nami juz na jednej aukcji ale taka aukacja to caly dzien ktory trzeba poswiecic ,a przeciez wiadomo ze nie zawsze człowiek jest w stanie tym bardziej ,ze Angela ma duzo zwierzakow. Niestety jest tyle bid ,że człowiek nie jest w stanie pomoc wszystkim .
  6. Wlasnie przez takie osoby ktore nie sterylizuja suk jest tyle bezdomnych zwierzat:shake:. Bo nawet jak juz suka jest ciezarna mozna ja wysterylizowac , nie raz znajdujemy wyzucone suki w ciazy i co czekamy jak urodzi i pogłebiamy bezdomnosc ? nie czekamy ,tylko sterylizujemy .
  7. [quote name='Kenny']e tam, nie będę próbować jednak. myślałam o psiakach od missieek, ale jak się trzeba o to wykłócać to chyba mija się z celem. zrobimy własną aukcję :) tylko znajdę trochę czasu :) i każdy będzie mógł ze swoim psiakiem przyjść i nie będzie kłótni.[/QUOTE] Nie trzeba sie wykłócac tylko zawsze dzwonic do organizatora bo to zawsze organizator imprezy decyduje kto i ile zwierzaków przywiezie i nie moze żaden wolontariusz zapraszac w jego imieniu bo to jest tak jak by sie robiło imeniny wszystko mialo zaplanowane ,a ktos inny zaprosił jeszcze inne osoby . Oraganizator odpowiada za kazda impreze i musi miec wszystko zaplanowane. Psy od missiek zostaly osobiscie przezemnie zaproszone (bo dostalam pozolenie od organizatora)na impreze ktora byla latem w Bonarce ale nie skorzystala. Teraz organizatorem jest pani Ania Krawczyk i gmina Nipolomice. Ja dostalam zaproszenie na dwa swoje psy ,ktore mam w hotelu i na przywiezienie szczeniakow od pani Tosi z zabierzowa Bochenskiego (jest to osoba ktorej pomagamy od roku ,wysterylizowalismy 13 suk ,jeszcze zostaly 3 i musimy szybko wydac 6 szczeniakow zeby niebylo nastepnych suk do sterylizacji ,a jest to 5 szczeniakow , a pieniedzy nie mamy ,skldamy sie i co jakis czas sterylizujemy),ostatnio wspomogla nas fundacja z Harbutowic.) Pani Tosia jest sama i jak nie wydamy od niej psow i szczeniakow to po jej smierci wszystkie zostana uspione , bo gmina napewno nie odda do schroniska i w Nowym targu gdzie bedzie musiala zapłacic krocie.:shake: Ja raczej nie przyjade ze swoimi psami bo sie nie rozerwie ,musze jechac po te szczeniaki ,a nie ma mi kto przywiesc wiec jezeli chcesz wziasc dwa psy od missiek to daj mi znac ,zadzwonie do pani Ani i zapytam czy moge zrobic zamianke lub jak bedziesz chciala tel. do pani Ani to ci podam .podaje mój telefon 504-470-635 zadzwon do mnie i powiedz jakie psy by przyjechaly lub nie przyjechaly.;)
  8. Dziewczyny w zeszlym tygodniu mialam w dzienniku bardzo podobna sunie ,ona juz znalazla dom ,mam 3 telefony bo reszty niestety nie zapisalam ktore byly chetne na Tole ,zaraz wysle na pw do ulaa .Byc moze juz wzieli innego piska ale byc moze sa dalej chetni na taka jamnikowata suczke ,trzeba niestety tych ludzi przepytac poniewaz ja juz nie odpytywalam bo nie mialam potrzeby. Suczka miala tak jak pisalam na imie Tola ,zadzwoncie i powiedzcie ze macie podobna suczke .
  9. [quote name='Ank@']Bardzo chętny jest schroniskowy Rolex. Po prawie pół roku wrócił z domu do schroniska. Wygląda źle... Info o nim i zdjęcia podeślę wieczorem.[/QUOTE] Zaraz Aniu wysle ci zdjecia. Jezeli ktos mogłby pomoc w ogloszeniach to bardzo prosze bo Rolex jest psem w ogromnej potrzebie. Rolex to malutki piesek ,okolo 10 letni ,który ponad 3 lata czekał w schronisku na wymarzony domek.mimo ogloszen w gazetach szczęscie sie do niego nie usmiechneło bo to pospolity czarny kundelek jak wiele innych w schronisku na ktore nikt nawet nie spojrzy. Rolex podczas akcji powodziowej poszedł na jakiś domek tymczasowy (moze ktos wie gdzie on był i byc moze mogłby ten ktos jeszcze raz mu pomóc). kiedy pod telweizja była aukacja dla powodziowcow ,chyba druga Rolex znalazł dom ,dziewczyny które były przy adopcji nie mialay zadnych zastrzezen wiec wszyscy sie cieszylismy ,chyba nawet w nowym domu była tv. W zeszłym tygodniu popołudniu dostałam info ,ze Rolex wrócił z adopcji bo podobno pani złamała reke ale miała siłe go przyprowadzić.:angryy: dzisiaj jak przyjechalam do schroniska Rolex juz był na spacerku ,a ja jak zobaczyłam w jakim jest stanie to sie poprostułu poryczałam.pies jest dużo chudszy , ledwo trzyma się na nogach .widoczne slady wyłysienia ,siersc brudna ,poprostu pies jest niedozywiony .:-( We wczorajszej gazecie redaktor Magda H. napisała o nim artykuł ale nikt nie zadzwonił. Dzisiaj do schroniska wrócił tez jeszcze jeden staruszek ,którego nie znałam ale dzisiaj poznałam rudy kajtus ,który został zabrany podczas akcji powodziowej potem przyprowadzony do schroniska przez rodzine tej dziewczyny która go zabrała ,potem zabrany bo dziewczyna wyjechala i ododano go za jeje plecami ,a teraz znowu oddany bo sika .A sika napewno dlatego ze ci ludzie wiedzieli ze ma chore nerki i trzeba mu podawca leki ,ze trzeba zrobic mu kontrolne badania ale jak sie okazało nie zrobili nic ,pies jest równiez chudy az zebra mu widac, smutny i w rozpaczy:-( Ja juz wogole nie rozumiem ludzi ,a to co teraz sie dzieje przekracza moje wyobrazenia tak wiec jezeli ktos moglby pomoc w ogloszeniach to chetnie wysle zdjecia.
  10. Heike w dzisiejszych czasach bardzo trudno jest znalesc domek strszemu psu ale jednak od czasu do czasu cuda sie zdarzaja. Wyslij prosze zdjecie suni wraz z opisem na mojego maila ;[email protected] wysle ja do gazety. Co do decyzji o uspieniu suni to uwazam ,ze kazdy ma swoje sumienie i kazdy wie czy tak naprawde zrobil wszystko zeby znalesc dom ukochanemu psu bo w zyciu róznie bywa ale losowi trzeba pomoc. ja moge tylko powiedziec jedno i to nie jako teoretyk ale praktyk gdyz juz 5 rok przychodze co niedzile do schroniska i zajmuje sie przedewszystkim starszymi psami, co jakis czas jakiemus uda sie znalesc dom ale niestety duza częśc psiakow odchodzi samotnie w schronsikowych boksach ,zdarza sie tez że czasem sa zagryzane mimo ze nasze schronsiko jest jednym z lepszych w Polsce. Ale były momenty ,ze schronisko pękała w szwach ,a stado 8 czy 12 psow na boksie swoje zrobiło. W schronisku jest 75% starych niechcianych psow i ja co niedzile patrze na te smutne ospuszczone mordki , besolnosc mnie dobija i wiem jedno nigdy bym nie chciala zeby jakiekolwiek moje zwierze jak by mi sie cos stało ,zeby znalazło sie w schronisku tym bardziej ze one wszystkie oprocz kotki z pod bloku sa wyciagniete ze sch. Czasem tak jak Silwer sa juz bardzo chore i nie dośc że cierpia to jeszcze odchodza niepotrzebne ,niekochane i w schroniku ,a nie w domu i to wielka róznica.Czasem sie zastanawiam jak ktos mogł zostawic na poniewierkę starego bozbronnego psa ,przeciez chociaz na koniec mogł mu tego oszczędzic ale nawet na uspienie zal mu bylo pieniedzy i wolał wyzucic lub oddac do schronsika.
  11. [quote name='karusiap']Bardzo potrzebna osoba,ktora w weekend podjechala by na Kurdwanow porobic zdjecia i porozmawiac: [url]http://www.dogomania.pl/threads/185493-Z%C5%81Y-LOS!Kaja-11-miesi%C4%99czna-mocno-w-t.-jack-russell-terierr-WRACA-Z-ADOPCJI!!!/page17[/url] sunia prawdopodobnie od dawna jest niechciana wiec czujac to musi cierpiec:([/QUOTE] Karolinko ja bylam tam dwa razy najpierw na wizycie poadopcyjnej ,wszystko bylo okej .potem znowu zostalm poproszona o nowa wizyte bo podobno kontakt byl utrudniony i nie bylo zdjec. Poszlam ,pan nie mial nic przeciwko ,sunka byal zadbana i pan ani myslal ja oddawac ,jedyny problem stanowila babcia ,ktora widac ze za nia nie przepadala , a jak sie okazalo mieszkanie bylo jej ,wiec chyba osoba ktora sprawdzala dom przed adopcja powinna zapytac czy wszyscy sie zgadzaja.Pan wspominal ze beda sie przeprowadzac i ze sunka wtedy bedzie miala wiecej przestrzenie ale jak widac wystapil nastepny problem .Niestety nie dam rady pomoc przez najblizsze dni bo caly tydzien gdzies jezdzilam z psami i kotami ,jutro mam gosci i musze cos w domu zrobic , w niedzile jade do schroniska ,a potem na aukcje ,w poniedzialek szczepienie z kotem i tak codziennie cos przez najblizszy nastepny tydzien.
  12. W dniu 28/09/2010 w okolicach Rżąki zaginął jamnik okolo 4 letni .czarny podpalany ,ma biała krawatke ,wabi sie Gucio. Pies wyrwal sie włascicielce i poleciał w głab łaki ,potem juz nie przyszedł. On mieszka w Krakowie dopiero od dwóch tygodni dlatego to nie znaneg dla niego tereny .Jak by ktos słyszał o znalezionym jamniku prosze dac znac.
  13. [quote name='agniech_a']Czy dostałaś już może jakąś odpowiedź na maila, czy dodatkowo mailowo trzeba "interweniować" ?[/QUOTE] Niestety na szukanie domu dla Silwera jest juz chyba zapózno ,rozmawialm z wetka i poinformowalam Anie ,ze nalezy podjac decyzje w sprawie eutanazji psa poniewaz Silwer cierpi ,a jak przyjda teraz przymroski i pies zostanie znaleziony na betonie to i tak nie beda mieli wyjscia tylko musza go uspic . Informuja o jego stanie i czekaja na decyzje zeby potem nie bylo ze psu nie dali szansy ,robia co moga ,podaje leki ,ale to juz nie pomaga. Jedynym ratunkiem na przedluzenie psu zycia jest dom ale od dzisiaj , jutro ,moze na pojutrze. Teraz niestety nie ma programu wiec pani redaktor tego domku nie wyczruje na dzisiaj.
  14. [quote name='salibinka']No, żeby formalnościom stała się zadość (bo i tak chyba nikt nie zagląda);)... Awa ma dom stały :).[/QUOTE] Tak jakos Aniu sie składa ,ze żadko bywamy na dogo bo czas na to nie pozwala ale pieknie dziekuje za wpis ,teraz mozna watek zamknąc . Pani prezes tozu tutaj nie zglada tym bardziej ale wielkie dzieki własnie dla niej bo to dzięki niej Awusia trafiła do jej sasiadki i jest teraz mała ksiezniczka.
  15. [quote name='sugarr']Ja mieszkam na Nullo. Chodzi zazwyczaj właśnie tylko po Nullo i tylko po jednej części - tej gdzie "Merkury", w okolicach tamtych kamienic... Z jednej strony ulicy na drugą itd nie widziałam nigdy żeby się oddalał na drugą stronę Al. Pokoju ani w stronę Mogilskiej. W weekend mogę się spotkać na łapankę, ale sama nie wiem czy jeżeli pies ma trafić do schronu, to lepsza dla niego panika za kratkami i oczywiście stres samego łapania (bo niewątpliwie będzie przerażony, skoro do ludzi na ulicy niechętnie się zbliża) czy lepsze życie w takim niezbyt odpowiedzialnym domku (jeżeli tak owy ma... ale od dawna go widuję, a nie wygląda gorzej - wygląda średnio od "zawsze" z tym że to taka ocena z daleka, ciężko mu się przyglądnąć bo jest w ciągłym ruchu i nie podchodzi) Gdyby był tymczas czy hotel, wet, kąpiel, podkarmienie... A potem szukanie dobrego domu, lepszego niż ten obecny - to na pewno miałoby sens. I sumując wyszłoby psu na lepsze. A czy tak też będzie jak trafi do schronu? Nie wiem, doradźcie. Może schron jest lepszy? Wiem, że tam przynajmniej nie ma ryzyka, że wpadnie pod samochód czy mu jakiś żul krzywdę zrobi, ale... No nie wiem trudno mi stwierdzić, dlatego tak ze sprawą tego psa zwlekałam. Kenny, a swoją drogą (tak patrząc na avatar) czy masz może czarnego labka (kiedyś na pewno z czerwoną smyczą chodzącego)?? Tak pytam, bo widywałam takiego w swojej okolicy kiedyś, a nigdy nie wiadomo gdzie się dogomaniak czai :cool3:[/QUOTE] Sugarr ja mysle ,ze lepiej na ten moment złapac psa i oddac do schroniska bo co bedzie jak wpadnie pod samochod ,albo go zabjie albo zostanie kaleka i wtedy napewno starci własciclea jezeli takiego ma .Bo tak sie dzieje bardzo czesto .Dam przyklad ,ze jednak lepsze schronisko niz smierc pod kolami bo teraz w schronisku nie jest tak duzo psow jak kiedys. Wczoraj dzwonila do mnie przyjaciókla ,ze jechala autobusem i widzila jak pies szedł chodnikiem ,popatrzyla ze nikt z nim nie idzie ,wysiadła ale zanim to sie stalo pies wyszedl na ulice i pies zostal zabity na miejscu ,poszla tam i sprawdziła. Drugi przypadek ,1 styczna na moim osiedlu bedac na spacerze zobaczylam pudlowatego psa ,ktorego wczesniej nie widzilam .podchodzil do moich psow ,poszlam wiec do domu zaprowadzilam psy i wzielam smycz ,zadzwonilam do schroniska i okazalo sie ze owszem ktos szuka takiego psa ale nie zostawil nr. telefonu.niestety nie udalo mi sie go zlapac mimo pomocy sasiadki i chłopaka ,ktory byl z psem ,podchodzil do psa ale jak chcielismy go zlapac uciekal ,chlopak ,nawet dal mi do potrzymania psa i chcial go zlapac w objecie nie udalo sie. Poszlam wiec do domu po jakies smakolyki ale juz psa nie bylo ,a na drugi dzien zobaczylam go rozjechanego pod tesko , godzine poźniej zadzwonil własciciel ,ze dali mu do mnie namiary ze mam jego psa. opowiedzilam mu co sie stalo ,pojechal pozbieral resztki psa i zadzwonil do mnie ,ze własnie go pochował ,ryczał on i ja .:-( A teraz zastanow sie co jest lepsze ulica czy schronisko :shake:
  16. [quote name='irenaka'] Jeżeli nie masz zgłoszenia z Niepołomic to zgłoś Amorka, Awę i szczeniaka.[/QUOTE] Nie ma potrzeby zgłaszac do Tozu psów pod nasza opieka (AWa)Bo one nie maja miejsca z Tozu tylko od redaktor Magdy . Zarówno Szczeniak jak i Awa i Amor na prośbe Bozenki takie miejsca dostali ,ale oczywiscie jezeli Amor jedzie z puli Tozu to my mamy na to miejsce jeszcze kilka innych psów.
  17. Witaj nawet nie wiedzilam ,ze sunie która wczoraj poznałam w lecznicy ma watek;) napewno mnie skojarzysz bylam z sunia i kotem tez do doktora Orła .:lol: Tak żadko przegladam dogo ale dzisiaj jakos mi sie ten watek przed oczami pokazal:lol: Bedzie dobrze sunia w dobrych rekach jest .Moja foksia w zeszlym roku miala dwa wylewy i ataki padaczki po ustawieniu leczenie przez doktora Orła jakos sie trzyma ,ataki sie nie nawracaja.
  18. [quote name='karusiap']Wlasnie sie dowiedzialam,ze wczoraj do schroniska z mojego osiedla zabrano kota i jamniczke. Sunia jest zapasiona i ma 12 lat:( Bardzo prosze jesli ktos ebzdie zobaczcie co z nimi.Pan zmarl,Pani w szpitalu....[/QUOTE] O matko to kot domowy jak szybko nie znajdzie domu to sie pochoruje ,popadnie w depresje ,a najgorsze jest to ze wszyscy sa zakocenie i nie ma domu dt .Ja sama oprocz swoich dwoch ktorych sie niedawno dorobilam ,mam na dt 2 i poraz 3 musza zmienic miejsce pobytu bo tam gdzie sa nie moga dlugo zostac. Ale Karolinko napisz z jakiego osiedla trafil ten kot to postaram sie mu zrobic w niedziele zdjecie
  19. Raczej nie jest to mozliwe:shake:ale juz jakis czas temu mówiłam Ani żeby pisała prośbe do KTOzu o zgode na lecznie Silvera poza schroniskiem oraz na pobieranie leków ze schroniska bo przeciez i tak mu je podaja. Wiadomo ze hotel to jest odrebna sprawa wolontariuszy bo przeciez ktoz nie moze sponsorowac wszystkich psów ktore wolontariusze wycjagaja ze schroniska tym bardziej ,że KTOZ ma w hotelach mase psów z interwencji ,ktore sa z poza gminy i nie moga trafic do schroniska. Ktoz nie ma lekko ,ale nigdy nie odmówili zgody na leczenie psa.;)
  20. Nie wiem czy pamietacie darme po zamrlej wlascicielce ,ona tez tak bala sie burzy i zawsze po niej trafial na szpital bo tak wlasnie sie ranila o kraty .Biedna mieszkala na ogolnym boksie ponad dwa lata bo nie dosc ze byla starsza to tez duza i jak zwykle ciezko jest zanlesc dom takim psa. na szczescie sie udalo od ponad dwoch lat ma dom,ale problemy burzowe zostaly. Jak kiedys pani nie zdazayla przyjechac przed burza to zastala cale zdemolowane mieszkanie i wielki starch w oczach darmy. mam nadzieje ,że Parys szybko znajdzie dom i to tak wyrozumiły jak pani Od Darmy
  21. Dzisiaj Ania ma rozmawiac z moja przyjaciółka druga Ania i albo Ania wystawi bazarek albo nauczy Anie robic taki bazarek wiec na dniach bedzie mozna kupic smyczki robione przez Anie. ja mam od kolezanki dla Silwera 50 zł ,ktore zostawie w hotelu w niepolomicach jak bede w czwartek niech na niego juz czekaja.
  22. [quote name='Ank@']Bardzo się cieszę że ślepy piesek znalazł dom :) Teraz trochę na inny temat. Czy psy: Max (czarny podpalany; KTOZ) Klemens (czarny podpalany; KTOZ) Fixa (KTOZ) Fobos (KTOZ) Rex (duży; od karusiap) potrzebują nadal ogłoszeń ? Proszę o aktualne info o nich.[/QUOTE] Max juz dawno wybył ,clemens po powrocie z tego co wiem nadal jest w hotelu u ksery .
  23. [quote name='kubekkawy']Dziękuję, tak odnalazłam, Kacperek jak usłyszał wywiad to aż podniósł uszy :), masz rację z tymi spacerkami :), jak wołam "Kacperek idziemy na spacerek" to on wywala brzucho do drapania :) wcale mu nie spieszno wychodzić, dopiero jak mu założę smycz to merda ogonkiem :), aż żal słuchać historii, to bardzo przykre, jak można być tak nieodpowiedzialnym i doprowadzić zwierzęta do takiego stanu:(, ale dobrze, że już wszystko dobrze się skończyło i teraz będzie już tylko lepiej :))), a niewidomy piesek poprostu jest ostrożniejszy, śliczną miałaś sunieczkę-kosmatkę :). Pozdr. b. serdecznie Iza (kiedy bywasz w schronisku?, idziemy we wtorek po południu na kontrolę po antybiotyku)[/QUOTE] Ja niestety bywam w schronisku tylko w niedziele do poludnia bo przyjezdzam po pracy do krakowa o 17 ,potem moje psy ,a potem psy w hotelach i tak caly tydzien. Sunia Foksia byla sliczna i bardzo kochana i przezylismy z nia 4 piekne lata mimo iz ostatni rok byla bardzo chora ale walczyslismy z nowotworem do konca. Jak bedziesz miec czas i ochote to zapraszmy w niedzile w odwiedziny jest nas zawsze sporo wolontariuszy wtedy i chetnie pomiziamy Kacperka Beata
  24. [quote name='kubekkawy']http://picasaweb.google.pl/grzywacz.iza/KacperekIIIPrzyjaciele?feat=directlink zdjęcia Kacperka :) Cudownie oglada sie takie zdjecia. Czy odnalazłas zatem strone chwila na pupila i wysluchals jego histori czy mam napisac ?;) Zdjecie moje w awatarku jest z sunia Foksia ,która niestety juz niezyje , ale tez byla slepa i tez byla wzieta z naszego schroniska. Jak sama napewno sie przekonałas slepota nie przeszkadza psu normalnie zyc .
  25. [quote name='kubekkawy']Witam serdecznie wilczyco, ja właśnie go adoptowałam, jest cudownym pieseczkiem, chciałam się nieco więcej o nim dowiedzieć :), pozdr[/QUOTE] Witaj , bardzo sie cieszę że adoptowałas Kacperka , chyba wszystko co o nim wiedziałam powiedzilam w wywiadzie dla radia krakow .Mozna ten wywiad jeszcze raz usłyszec na stronie "chwila dla pupila" ,bo z tego co słyszałam przyjechałas do schroniska po uslyszeniu tego wywiadu w radiu. Napisz jak Kacperek zaadoptował sie u ciebie , opisz wszystko jak sie zachowuje i jaki jest szczesliwy u ciebie bo w to wierze że napewno jest. Ciesze sie ze znowu znalazłas sie osoba ktora zaadoptowała ślepego psa bo takich adopcji jest coraz mniej ,ludzie coraz mniej adoptuja zwierzeta stare i chore ,a coraz wiecej zaczyna ich przybywac ,żucja je jak stare niepotrzebne graty. Jak będziesz po wizycie u okulisty (bo wiem ,że sie wybierasz)to napisz jakia jest diagnoza.
×
×
  • Create New...