Jump to content
Dogomania

Koszmaria

Members
  • Posts

    1084
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Koszmaria

  1. [quote name='ladySwallow']Czyli córka ma taki sam etap, jak i ja od kilku lat. Jest to zależne od indywidualnych preferencji - po prostu są psy, które nie uczulają dziecka i nie jest to zależne od rasy (szczególnie, że nie wiadomo, czy sznupek jest rodowodowy, a więc i rasowy?). Jeśli alergia nasila się, gdy pies się leni i gdy ma dłuższa sierść, poszukaj psów o sierści krótkiej, łatwej do usunięcia. Będziecie pewnie musieli zrezygnować z trudnych do czyszczenia obić kanap czy dywanów, gdzie sierść jest trudno wyczyścić. Na Waszym miejscu poszukałabym w okolicy domu tymczasowego, jeśli chcecie pieska ze schroniska, wyjaśniła sytuację i kilka razy spotkała się w domu osoby prowadzącej DT z psem. Na początku wystarczy nawet 15 minut. Jeśli reakcji nie będzie,to pies raczej nie powinien w przyszłosći uczulać dziecka.[/QUOTE] jest też możliwe odczulenie dziecka na KONKRETNEGO psa.aczkolwiek oprócz ceny psiaka[bo nie wyobrażam sobie dogadać się ze schroniskiem pt."weźmiemy psa,ale jeśli odczulimy dziecko i dajcie nam jeszcze próbki sierści tego psa...",raczej taki układ dało by się z porządną hodowlą zrobić] ale alergologom łatwiej jest powiedzieć,żeby dać sobie siana ze zwierzakami.
  2. [quote name='Elitesse']ludzie maja rozne pomysly dlatego ja na raty nigdy nie sprzedaje, mowie ze owszem moga mi tak placic ale psa dostana po uregulowaniu calosci - jeszcze nikt sie nie zdecydowal[/QUOTE] gdybym miała zaufanie do hodowcy[tzn że wiem że 'ratowy' pies byłby traktowany do momentu odbioru na równi z innymi psami,plus np.kastracja i sterylizacja u hodowcy] to ja bym się zgodziła. takie postawienie sprawy uważam za uczciwe. ale rozumiem także tych,co kupują i sprzedają szczeniaki na raty...
  3. czy to te pieski nazywa się 'wastocznikami'? czytałam kiedyś art.w 'Moim Psie' o hodowczyni corgi która przeprowadziwszy się z pieskami do Rosji kupiła suczkę rasy 'wastocznik'
  4. na wystawie widziałam naprawdę drobiazgi-były tak maleńkie,że głaskałam je[po pozwoleniu właścicielki oczywiście;)] jednym palcem,bo bałam się że im krzywdę zrobię. zaraz się zabiorę do przeglądania galerii:)
  5. pracowaliście z psem,czy uznaliście że biedny pies w schronisku za dużo przeszedł by go uczyć choć podstawowych komend? poszukaj dobrego szkoleniowca,na cito.
  6. chciałam się spytać czy w tej rasie są różne typy-bo np.owczarki niemieckie oprócz tego że są krótko i długowłose,to są jeszcze typy wystawowe i użytkowe. wracając-moja koleżanka w Grecji ma chihuahua.pies jest śliczny[nie ma brzydkich psów:P],ale wygląda inaczej niż chihuahua które widziałam na wystawie w krk-mianowicie ma trochę dłuższe nogi i nie ma tak okrągłego łebka.jest malutki,ale nie tak jak te psy co widziałam na wystawie.pies jest rodowodowy. możliwe że w innych krajach są hodowane dwa typy chihuahua,a do Polski jeszcze to nie dotarło[czyli syt.byłaby analogiczna do kotów perskich-w pl są tylko persy z back face'em,a w innych krajach są hodowle mające koty doll face,czyli z wypukłym pyszczkiem]?
  7. [quote name='zlota_wilga']Odwiedziłam wczoraj hodowlę, której dane znalazłam na stronie związku kynologicznego. Hodowla domowa, widziałam i rodziców i szczeniaki. Właścicielka pokazała mi rodowody rodziców. I teraz tak - trzy szczeniaki, męska trójka ;) ale pomimo tego, ze rodzice mają rodowody, to psiaki ich mieć nie będą na razie, ponieważ suka nie dokończyła zaliczania wystaw (czy jakoś tak). Co o tym sądzić? Wierzyć w takim wypadku w czystość rasy szczeniaka? Mi nie zależy na rodowodzie pieska, ponieważ nie będę go wystawiała ani rozmnażała. Natomiast chcę mieć pewność 100% czystości rasy, ponieważ wolę aby to był zakup przemyślany.[/QUOTE] rodowód psa nie obliguje Cię do wystawiania psa czy zakładania hodowli-rodowód to dowód na to że Twój pies jest dokładnie po TEJ matce i TYM ojcu,którzy spełniają warunki wzorca danej rasy a więc jest bardzo prawdopodobne[ale nie pewne,szczególnie w młodych rasach] że i szczenię będzie spełniać warunki wzorca a więc będzie psem rasowym. czyli będzie wyglądał jak przedstawiciel danej rasy i miał pewne cechy charakteru danej rasy. kupując psa bez rodowodu bierzesz pod swój dach wielką niewiadomą.
  8. [quote name='"jakubana"']Mój super rodowodowy York z tyłozgryzem waży 7,6 kg jest totalnie wymieszany a jego przydomek to HYPERION .Kupiłem go jak się okazuje z pseudohodowli w Brzezinkach od Magdaleny Michałowskiej . Uwaga na ta kobietę , ma różne rasy i kombinuje jak tylko może aby oszukać .Podpiera się rodowodami z PKPR do którego już nie należy ,więc musi mieć kogoś zaufanego w klubie kto jej te papiery załatwia . Wcześniej została usunieta z PZK za podobną działalność .Proszę wszystkich zainteresowanych o pomoc ponieważ mam zamiar ukrucić ten proceder . Nie wiem jak to możliwe że tak długo produkuje zwierzęta i oszukuje innych .[/QUOTE] z forum yorkowego.
  9. posłałam znajomym,sama też podpisałam,jedna znajoma umieściła info na fejsbuku[chyba,bo nie mam fb]
  10. Koszmaria

    Akita!

    trzymam kciuki,pisz czasem co nowego u was:krolik:
  11. a czy przypadkiem w Polsce też nie będziemy zabijać bezdomnych zwierząt żeby przypadkiem kibole z innych krajów mogły oglądać czyste ulice?jak wejdzie nowelizacja? pamiętacie co było w Pekinie przed olimpiadą?
  12. [quote name='leti3000']Powtarzam... Interesuje mnie strona prawna tego problemu a nie osobiste odczucia, które każdy ma inne. Dla ścisłości: pracowałam w Zoo Naturze i każdy zwierzak, czy mysz, czy królik miał codziennie swoje "5 minut" - wszystko zależy od ekipy pracującej w sklepie. Odeszłam, gdy właściciele filii zaczęli wydziwiać, zamawiać zwierzęta z pseudo hodowli (które często przyjeżdżały martwe) i co gorsza łapać kasę nawet na psach i kotach. Więc powtarzam: moje pytanie brzmi: jak wygląda sprzedaż psów i kotów od strony prawnej?[/QUOTE] a ja właśnie w zoo natura widziałam perełkę pt.'drobizna'[w stylu króliki,świnki] poupychana w małych akwariach[małych,bez domków do schronienia się,bez zabawek które by stymulowały rozwój młodych zwierząt] podczas kiedy szczeniaki radośnie biegały po całym sklepie,kilka było z pracownikami na spacerze.szczeniaki 'na wolności' latały jak już zamykano sklep of koz. od strony prawnej wygląda to nijak,bo niby wg.ustawy z 97 r zwierzę nie jest rzeczą,ale jakbyś chciała się ubiegać o odszkodowanie za zabicie swojego psa,to wtedy musiałabyś się ubiegać o odszkodowanie za rzecz o wartości sentymentalnej. więc zwierzęta to wg.prawa istoty czujące i wymagające opieki i rzeczy. mi się wniosek nasuwa jeden;póki sanepid się nie przyczepia to właściciele sklepów zoo mogą mieć legwana na ścianie i osła w kącie. +o psa czy kota będziemy się oburzać a np.o karmiącą szczurzycę z młodymi w małym akwa bez domku i z rozwalonym po akwa jedzeniu już nie? jeśli zakazać handlu w sklepach zoo to ABSOLUTNIE WSZYSTKIMI zwierzętami a nie tylko psiaczkami i kociaczkami.
  13. a czy sklepy zoologiczne mają prawo sprzedawać myszy,chomiki,króliki,fretki,szczury,koszatniczki i szynszyle? myślę że z wyłączeniem dwóch pierwszych gatunków,wymienione przeze mnie mają gorzej niż sprzedawane w zoologach koty i psy-oczywiście jeśli za 'lepiej' uznamy możliwość pozytywnego kontaktu z człowiekiem przed kupnem i możliwość,jaką-taką,wybiegania się.nad szczeniętami i kociętami pracownicy sklepów* się jeszcze litują,nad szczurami czy fretkami nie.a to zwierzęta wymagające w równym stopniu wybiegu poza klatką i kontaktu z człowiekiem co psy czy koty,fretki są nawet bardziej wymagające. *mówię tu o dużych sklepach zoo.kakadu,czy zoo natura,bo tylko w takich widziałam psy czy koty.
  14. [quote name='puli'][url]http://www.tresura.pl/[/url][/QUOTE] mogłabyś coś więcej napisać? jakby pies mi się przydarzył,to myslałam o tej szkole,bo jest blisko,acz wiadomo,jakby ta szkoła propagowała klaps i gazetę w tyłek to bym nie brała pod uwagę.
  15. żeby policja przyjeła na poważnie zgłoszenie o takim psie,musiałabyś trochę pobajdurzyć i powiedzieć że boisz się o swoje bezpieczeństwo,że jak ten pies się rzuca na Twoje to moze i Tobie krzywdę zrobić. albo inna rzecz. kup gaz pieprzowy,psiknij temu psu raz w oczy,jak będzie z kobietą i podleci do Twoich psów.
  16. nie uchodzi,te ************ są ładnie stygmatyzowane poprzez już dwa artykuły w prasie. myślę że 'marketing szeptany' też im robi niezłą reklamę ]:->
  17. to jego ogłoszenie na molosach: [url]http://www.forum.**********/showthread.php?t=21102[/url]
  18. [quote name='Mateo93']10 listopada 2010 roku inspektorzy TOZ Wroclaw zorganizowali zasadzke na osoby, ktore zbieraja na wroclawskim Rynku. 7 funkcjonariuszy strazy miejskiej oraz polcja udzielaly nam asysty :eviltong::evil_lol: osoby zbierajace pieniadze zostaly spisane. TOZ bedzie staral sie o zdobycie ich danych oraz nagrania z monitoringu, nastpnie sprawa zostanie skierowana do Naczelnika Urzedu Skarbowego oraz na policje, a nastepnie do prokuratury pod zarzutem wyłudzania pieniedzy na prywatne cele.:mad:[/QUOTE] uda im się odebrać psy i zakazać posiadania jakichkolwiek zwierząt?
  19. też przeczytałam cały wątek[napisałam poprzednią wypowiedź przed jego lekturą] i nie pozostaje mi nic innego jak podpisać się wszystkimi mackami pod tym co napisała Bonsai_88 bardzo mi się podobają niewykształcone dredy Yasmine-przypominają owcze runo,kocham wełnę:D
  20. śliczna... czemu tych piesków nie ma na stronie schroniska?
  21. może zgłoś się z prośbą o pomoc do ludzi z COAPE albo Alteri? chyba że masz w okolicy swojej porządnych zoopsychologów.
  22. coś mu się stało w lewe oczko czy tylko tak na zdjęciu przy artykule wyszło? jak się teraz Ystvan miewa?
  23. hodowanie zwierząt w oparciu o osobniki u ktrych wystąpił błąd to nic nowego,żadną nowością nie są też psie hybdrydy-poczytaj o hybrid dogs. zresztą-czy psom są potrzebne niebieskie oczy;)? a ja się własnie spotkałam z opinią że biszkoptowych labradorów i goldenów używa się częściej i chętniej niż psów innych ras i maści-głównie dlatego że mają miły wygląd i w żadnym razie nie kojarzą się dziecku z czymś groźnym.
  24. [quote name='Agata_']Mnie się biewery nie bardzo podobają. Ludzie podobno wolą psy jasne od ciemnych (kiedyś czytałam, że wlasciwie na calym swiecie w schroniskach jasne psy szybciej zostają adoptowane od ciemnych - uzasadnienie tak jak z blondynkami- jasna szata kojarzy się z delikatnością, niewinnoscią, subtelnoscia). Z tego co wiem to biewery urodziły się przez przypadek u niemieckich hodowców YT (tzn. taki kolor pojawił się w sposób nieplanowany) ludziom się to spodobało i tak powstała hodowla. Dla mnie to chore psy z wadą dały poczatek hodowlance. Bynajmniej ja tak do postrzegam, bo kazdy ktoś ma choś troche wiedzy, wie że YT powinien być stalowo-złoty, z tego też powodu nie rozumiem czemu tak dużo psów tej rasy jest w jasniejszym odcieniu nazywanym przez niektórych srebrno-złotym (i ten zloty tez jakiś "wypłowiały"). I nie są to tylko psy z pseudohodowli, bo znam rodowodowe yorki, ktorych umaszczenie jest zbyt jasne.[/QUOTE] inny przykład-do dogoterapii nie używa się czarnych labradorów,czy w ogóle psów o ciemnej sierści żeby się nie kojarzył chorym dzieciom z wilkiem albo z 'dużym czarnym złym psem'
  25. Koszmaria

    Eukanuba

    też mnie takie podejście razi. pieski,kotki i małpki są biedne,oklutnie tlaktowane w niedoblych labolatoliach,ale śfinki i klófki są po to by umielać w cielpieniu.jakim cielpieniu?psecies klófki i śfinki nie cują bólu!są psecies po to by z ladością stać się moim kotlecikiem! że nie wspomnieć o tym,że niektóre eksperymenty są z zasady bez sensu-na warszawskiej sggw co roku ok.setka szczurów jest odtransportowywana d zoo na pokarm.dlaczego? bo kolejny rocznik studentów musi zbadać jak rożne pasze wpływają na zwierzęta...po eksperymencie szczury są niepotrzebne. i tak co roku.bo przecież studenci jakiegoś zakichanego kierunku[nawet nie medycyny czy weterynarii,więc nie można powiedzieć że te zwierzątka oddają życie dla dobra innych]muszą zobaczyć jak się zwierzę ma na danej paszy.
×
×
  • Create New...