Jump to content
Dogomania

Asior

Members
  • Posts

    18622
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Asior

  1. lika, to prawda, nie wiesz jak wyglądała prawda.. Bo wiele rzeczy nie było tu napisane, żeby nie dyskredytować siciliany... Ta dziewczyna naprawde ma jakieś problemy chyba z sobą. Teraz mi wmawia, ze namawiam ją do przestępstwa :stupid:... no cóż.... widać nie potrafi robić tylko klepać w klawiaturę.. To idealny przypadek.... Zastanów się.. Jak organizacja oddalona od miejsca przebywania psa o jakieś 200 km ma zadziałać skutecznie, skoro na miejscu jest kilka innych organizacji pro zwierzęcych.. Gdyby siciliana nie zachowywała sie jak oszołomka i sensownie zgłosiła interwencję do RSOZ-u na pewno by nie odmówili. W jakim świecie wy żyjecie.. Widać, że co poniektórzy nie mają pojęcia jak działa polskie prawo . Nie można sobie tak po prostu odebrać psa bo jest chudy.. Mamy prawo takie jakie mamy, i niestety pewnych rzeczy nie przeskoczymy.. My załatwiamy to w inny sposób, próbujemy za wszelką cenę uzyskać zrzeczenie zwierzęcia. Jeśli to się nie udaje trzeba zgłosić sprawę do sądu i czeka kilka m-cy aż sie zakończy, ale z doświadczenia wiem, ze jeśli pies nie jest katowany, czy jakoś drastycznie głodzony to nic się nie udaje uzyskać.. Popracujcie sobie kilka m-cy w takiej organizacji to się przekonacie, że nie jest tak łatwo w naszym kraju odebrać zwierzę.. Miałam opinię weta który stwierdził, że pies nie jest w złym stanie.,... To była opinia powiatowego lekarza weterynarii, co więcej mogliśmy zrobić.. JA NIE JESTEM PREZESEM i nie ja decyduje gdzie jedziemy a gdzie nie.. TO inspektorzy jeżdżą na interwencje i to oni decydują co robić.... Zrobiłam co mogłam, wydzwaniałam do gminy , do weterynarzy NIC więcej nie dało się zrobić... siciliana możesz sobie cytować moje wypowiedzi ile chcesz.. ale powtórzę jeszcze raz.. gdybym ja była na Twoim miejscu to ZABRAŁA BYM TEGO PSA, i nie rób z siebie takiej świętej bo to Ci nie wychodzi... Jeśli wg Ciebie było zagrożenie życia psa, TRZEBA BYŁO DZIAŁAĆ.. a nie siedzieć na tyłku przed kompem i klepać w klawiaturę czy wydzwaniać po 22 po ludziach... Takich interwencji jak Twoja mamy kilkadziesiąt tygodniowo i wiele z nich okazuje się przesadzona i bezpodstawna.. Nie jesteśmy w stanie reagować na wszystkie tego typu zgłoszenia bo byśmy się zarypali na śmierć....Dlatego musimy część spraw zlecać gminom.. Zwłaszcza jeśli powiatowy też jest przeciwko nam, twierdząc , ze nic się psu nie dzieje... PIES MIAŁ RAKA, cierpiał a Ty stwierdziłaś, ze wet na pewno był w zmowie z gościem,... no cóż... nie zamierzam podawać Ci do niego nr i tyle... NIE MAM TAKIEGO OBOWIĄZKU, bo jest ochrona danych osobowych ;) OD TEJ CHWILI NIE ZAMIERZAM REAGOWAĆ NA TWOJE ZACZEPKI I ATAKI.. a tak BTW uważaj bo ciągle łamiesz regulamin, pisząc posta pod postem.......
  2. [quote name='zdwrdwd']Poszukuję dobrego weta w Hucie lub bliskich okolicach do diagnostyki czegoś co wyrosło psince na łopatce...[/QUOTE] dobre opinie ma dr Lis na os. 2 Pułku Lotniczego 1
  3. [quote name='siciliana'] Po czwarte: napisałaś, że: "facet chciał wam oddać psa". WAM, to znaczy komu??? Bo NAM, nie chciał nawet go sprzedać za pieniądze, nie mówiąc o oddaniu! Wolał psa głodzić (patrz foto psa, rozpoczynające cały wątek), a SZANOWNE ORGANIZACJE PRO-ZWIERZĘCE PATRZYŁY NA TO BIERNIE I BEZ EMOCJI, PRZERZUCAJĄC CAŁĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ NA OSOBY PRYWATNE! sama mówiłaś mi, że brat Ci się nie przyznał, że facet chciał mu oddać/ sprzedać psa.. jak taka jesteś miłośniczka zwierząt było go odkupić.... [quote name='siciliana']Po trzecie: NIE DZWONIŁABYM DO CIEBIE DO PRACY, GDYBYŚ ŁASKAWIE RACZYŁA ODBIERAĆ POŁĄCZENIA Z TELEFONU KOMÓRKOWEGO I ODPOWIADAŁA NA MONITY PISEMNE NA MAILA! łaskawie nie mogłam odbierać telefonów prywatnych w PRACY bo zależy mi na pracy... Po drugie wystarczyło mi, że wydzwaniałaś do mnie po nocy (zresztą nie tylko po nocy i nie tylko do mnie :roll: ) [quote name='siciliana']ZRESZTĄ DZWONIŁAM DO KRAKOWSKIEGO TOWARZYSTWA OCHRONY ZWIERZĄT - GDZIE PRZECIEŻ PRACUJESZ - KTÓRE MA ZA ZADANIE NIEŚĆ POMOC POTRZEBUJĄCYM ZWIERZĘTOM, NIEPRAWDAŻ?! no patrz..nawet nie znasz poprawnej nazwy organizacji do której dzwoniłaś... KOBIETO ZASTANÓW SIĘ.. JESTEŚMY W KRAKOWIE!!!!!!!!! Nie zbawimy całego świata.. miej pretensje do lokalnych organizacji a nie do nas... Już i tak wiele zrobiliśmy w tej sprawie.... Przestałaś jeździć po jednym gościu (bo nie raczył przyjechać na Twoje wezwanie przez pół polski) to teraz jeździsz po nas??? SAMA jesteś winna temu, ze psa nie ma.. Trzeba było wykraść psa jak Ci radzono a nie czekać z założonymi rekami aż ktoś oddalony o setki km coś zrobi za Ciebie... [quote name='siciliana']Po piąte: Jeżeli "bokiem ci wychodzi" pomoc zwierzętom, to zmień swoją aktualną profesję! Zastanawiam się, jak mogła takie stwierdzenie napisać osoba pracująca w organizacji zajmującej się OCHRONĄ ZWIERZĄT! Nie do wiary! weź ze kobieto OTRZĄŚNIJ SIĘ!!! I nie wsadzaj mi w usta słów które nie powiedziałam!!! POWIEDZIAŁAM, że wychodzi mi bokiem pomoc TOBIE!!!!! Gdybym wiedziała, ze tak będzie w ogóle nie odezwała bym się na wątku..... A co do pomocy zwierzętom.. Nie dorastasz mi do pięt jeśli chodzi o pomoc zwierzętom... mam na swoim koncie trochę uratowanych żyć , a Ty?? czym się możesz pochwalić???? wykonaniem setki telefonów obrażaniem innych??? brawo.. brawo.. jeśli będziesz tak samo skuteczna jako pani mecenas to współczuję Twoim klientom :roll: [quote name='siciliana']Po szóste: wydaje mi się (gwoli ścisłości nie tylko mnie), że odmawianie podania numeru kontaktowego do osoby, która uśpiła psa, jest co najmniej dziwne. Powtarzam: co najmniej. Przecież to rzekomo był weterynarz! I nie zaslaniaj się proszę, obawą przed moją osobą, bo się jedynie ośmieszasz! I tyle w temacie.... ośmieszasz to się Ty twierdząc, ze to podejrzane, ze wet jechał z tak daleka i ze to na pewno była zmowa.... :stupid: NUMERU NIE DOSTANIESZ BO MAM TE INFORMACJE PODANE DO NASZEJ (KTOZ-u ) informacji i wet nie życzy sobie na pewno żeby jego numer miała kobieta o tak bujnej wyobraźni i mająca jakieś urojenia, wszędzie wietrząca jakiś spisek czy zmowę... To bardzo uczciwy człowiek i nie mam zamiaru mu uprzykrzać życia....... to tyle co miałam do powiedzenia.... a teraz EOT....
  4. ta na którą piesy wskoczyć nie mogą :megagrin: ????
  5. niestety Zuza sprawdzona na koty i nie nadaje się do domu z kotami :( trochę się rozdzwoniły telefony o Zuzankę, może coś z tego wyjdzie ;)
  6. w kielcach są do pilnej adopcji półtoraroczne dwie suki po sterylce -biszkoptowe mix GOLDENA I LABRADORKA!!!!!!!!
  7. [quote name='tamb']Dostałam takiego maila: Witam. W załaczniku przesyłam zdjęcia labradora do wydania. Suka ok. 5 lat. Szukamy domu dla labradorki, jw psina jest w hotelu na Łużyckiej w Krakowie. Psiak zostal odebrany przez UMiG w Wieliczce wlascicielce, kobietka zrzekla sie psiaka. Jezeli jest osoba zainteresowana sierotka prosze o kontakt 604 115 708. to zdjęcia suni ;) [quote name='irenaka']Asiu, być może tylko mi się wydaje, ale ten pies jest podobny do tego z postu 192 na tym wątku: http://www.dogomania.pl/threads/201005-Help-BiPek-ma-DT-do-10.02-prosimy-o-pomoc-i-wsparcie.-4-koty-nadal-na-stacji-BP./page8 Masz mail do tej Pani? Może przesłać zdjęcia? Pies jest potwornie wygłodniały, to może mylić, ale warto sprawdzić. mam namiary na Panią, ( http://zagubioneznalezione.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?708214 ) ale to na pewno nie ten psiak, ten jej miał bródkę taką jak by sznaucerowatą...
  8. HALO HALO!!!! Ogłaszam, WSZEM I WOBEC, że Dropsik dziś pojechał do nowego domu :multi: Bałam się jak cholera, a to, ze pan nie dojedzie z nim do mamy, a to, ze on od razu rzuci się na mamę i będzie po ptokach... No ale jest OK. Dzwoniłam przed chwilą... Drops już był na spacerku z Panią, ubrała go w jego ubranko, po spacerze rozebrała, nie warczał, nie próbował gryźć... Była już sąsiadka i też go głaskała, nie ugryzł jej :roll: ZJADŁ też koło 16 smacznie :) No i pokazał Pani jak mu się zachciało siku, biegnąć do drzwi :roll: Normalnie jak nie mój Dropsik :roll: Mało się nie poryczałam ze szczęścia!!!!!! Bałam się, ze usłyszę, a zabieraj se pani w pierony tego psa :roll: Jak jeszcze spisywałam umowę, to mówie do syna tej Pani, ze jak by cokolwiek się działo, to od razu mają do mnie dzwonić i jak by się okazało, ze jest jakiś z nim problem to oczywiście go mogą do mnie odwieźć... a On mi na to, że pies to nie buty :crazyeye: W szoku byłam, bo jestem jednak przyzwyczajona, ze ludzie raczej chcą zwierzę idealne, a jak są jakieś problemy to oddają... a tu szok.... No więc jednak jest OK i mam nadzieje, że tak już zostanie ;) boże, ale się martwiłam!!!! Myślę, że dużo dało, że Drops już tam był i poznał to miejsce!!! Trzymajcie kciuki, żeby jednak nie zaczął gryźć Pani.. Na razie zaadoptował sobie łóżko jedno i tam cały czas leży ;) Pani mi bardzo podziękowała za Dropsika :loveu: Ale jej powiedziałam, ze to ja jej bardzo dziękuje, że dała mu szanse ;) Pierwsze dni będą decydujące ;) [quote name='Isadora7']Asior w allegro byłas równiez Ty do adopcji, nikt nie dzwonił w tej sprawie... uuuuupsssss nie lej, nie rzucaj już spitalam :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:[/QUOTE] osz TY CHOLERO JEDNA TY!!!!!!!! JA CIĘ KIEDYŚ DORWĘ!!!!!!!!! :nono:
  9. i już w poniedziałek będzie u mnie na DT :) jednak muszę skombinować bazarek na transport dla niego, bo mshume zapłaciła stówę za transport do niej :( Mam nadzieje, że uda mi się coś wystawić.....
  10. ojj tak :) jest :) teraz ma jeszcze Turbisia ;)
  11. w Bibicach znaleziono psa W dniu 03.02.2011 w godzinach popołudniowych przy ul. Leśnej w Bibicach znaleziono psa. Jest oswojony, łagodny i bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi. Wiek trudny do określenia, ale pies chce się bawić, więc chyba nie ma więcej niż kilka lat. Kolor: jasnobrązowy/beżowy. Ma troszkę klapnięte prawe ucho. Tel: 508 197 320 lub 508 197 321.
  12. Na os. Kazimierzowskim 11. września 2010 r., zaginął biało beżowy piesek, średniej wielkości (do kolana). Pies ma ok 7 lat, wabi się Peres. Pani szukała już wszędzie, ale nie ma najmniejszego śladu po psie. Bardzo prosimy, jeśli ktoś widział tego psa lub wie gdzie przebywa, o kontakt ze zrozpaczoną właścicielką . tel. 504-408-003
  13. [quote name='siciliana']Asior, ponownie proszę o przesłanie na pw namiarów na wspomnianego wterynarza. ponownie Ci odpowiadam, że nie dam Ci numeru a po naszej dzisiejszej rozmowie to już na pewno.. Nie chcę, żeby potem mi facet zarzucił, że oskarża go jakaś obca babka która wszędzie węszy teorię spiskową... Pomijając fakt, ze mam przez Ciebie tylko problemy w pracy (bo wydzwaniasz bo godzinę z Tobą rozmawiam przez tel), to usłyszałam jak to NIC NIE ZROBIŁAM w tej sprawie :mad: Nie moja wina, ze inne organizacje Cię olały, widać byłaś zbyt mało przekonująca i za mało się starałaś... Zresztą sama powiedziałaś, że nawet własny brat zawalił sprawę, to do niego miej pretensję.... Oskarzasz WSZYSTKICH tylko nie siebie.. Założenie wątku to nie wszystko!!!! Bokiem mi wyszła pomoc w tej sprawie... Na pewno nie mam zamiaru narażać na Twoje ataki niewinnego faceta... I tyle w temacie.... [quote name='siciliana']Jaka była sytuacja tego psa i czym ten zwyrodniały człowiek go karmił, pisałam już w PIERWSZYM poście, rozpoczynającym cały wątek. DLATEGO PROSIŁAM O POMOC! oczywiście, wszyscy winni tylko nie TY..... A przecież facet chciał oddać wam psa.. miej pretensje do tego kto Ci nie powiedział że facet go chce oddać... a nie wyżywaj sie na bogu ducha winnych dogomaniakach, nawet na Majusce, która wg Ciebie nic nie zrobiła....
  14. [quote name='Kinya']Suka Szelma, ma około 2,5 roku. Jest zadbana, ma kompelt szczepiń i dom, który jednak musi opuścić. Jeżeli nie znajdzie się dla niej nowe miejsce, zostanie w przyszłym tygodniu uśpiona. Powód? Nie toleruje dwójki dzieci swoich właścicieli. [/QUOTE] jaki weterynarz uśpi zdrowego psa?????????
  15. [quote name='missieek']zrobilam kilka papierowych ogloszen dla kotow u mnie moze ma ktos mozliwosc gdzies po Krakowie porozwieszac? podeslalabym na maila prosze pomozcie, sporo jeszcze kocich futer u mnie czeka na dom nie ma jak pomagac kolejnym czekam na maila ze zdjęciami kotów z opisem ;)
  16. [url]http://lublin.com.pl/artykuly/pokaz/14572/lubuskie,22,latek,przywiazal,psa,do,laweczki,i,glodzil[/url]
  17. oo same znajome gębusie :loveu: i karusiap i agamika, i evelka i misieek ;) i DoPi ;) powiedzcie mi, mogę wrzucić to na naszą strone???
  18. [quote name='Pipi']Ja kilka razy nagrywałam się na sekretarki w celowniku w expresie reporterów, w interwencji, w tvn chyba też i prosiłam o to żeby ktos przyjechał, zainteresował sie problemem, ale nawet do mnie nikt nie oddzwonił. Pewnie trzeba tragedii, żeby tak sami z siebie zainteresowali się, albo trzeba mieć znajomości.[/QUOTE] [B]PIPI, mam kontakt, z bardzo fajną reporterką z panoramy, opisz mi krótko całą sprawę, prześlę jej to!!!!!![/B]
  19. eeetam, mój ulubiony tekst to, ze mieli psa ale musieli co "US[B]PAĆ [/B]u WETERYN[B]I[/B]ARZA" już nie mogę się doczekać :)
  20. [quote name='Jagienka']Dziewczyny, mam dom chętny na młodą sunię (nie szczeniaka!), średniej wielkości, do mieszkania w Krakowie. Do Państwa będą przychodzić wnuki czasami bardzo małe jeszcze, więc żeby psina na dzieci nie reagowała lękiem. Wysłałam jej już Dorę i podeślę stronę z psiutami misieek. Ale może ma ktoś jeszcze jakieś sunieczki się nadające? http://www.dogomania.pl/threads/199277-Kieleckie-bidy-z-DYMIN-w-Krakowie.-Proszę-o-ogłoszenia.?p=16023679&viewfull=1#post16023679 jeju nasza kielecka mamuska jest IDEALNA!!! łagodna jak baranek i nie duża!!!!!!!!! na razie ma kijowe zdjecia, jak jeszcze miała cycory do ziemi, ale teraz już nie karmi i wygląda inaczej!!!!
  21. ja wiem , ze teraz może i się ma dobrze, ale te dni pierwsze były koszmarne :(
  22. tralalala :) jestem i ja :) właściwy człowiek na właściwym miejscu ;)
  23. jesteś wielka!!!! zresztą już Ci to mówiłam ;)
  24. tak to na pewno ona.... nie znałam jej wątku...
×
×
  • Create New...