[quote name='żywa']desdemona od kilku dni pisała o tym boksiu i w końcu w, z braku odzewu i pomocy, wybrała najmniejsze zło, nie wiedziała jakie są warunki w kieleckim schronie, teraz trzeba próbować psa wyciągnąć, jak nie możesz sobie darować, to jedź tam i ratuj psinkę.... możesz?[/quote] no niestety, nie mialam zielonego pojecia:( maz mi mowil, ze temu psy drzaly z tylu nogi. przypuszczam, ze musial byc bardzo oslabiony.