-
Posts
81664 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
316
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Udostępniony.
-
Aniu, słonko, moja uwaga o technicznych możliwościach była czysto teoretyczna w celu stwierdzenia, że pewnie pospawać się uda, ale nie w sensie namawiania Cię do naprawy tej klatki. Z doświadczenia wiem, że często naprawa starej rzeczy jest nieopłacalna, bo nowa rzecz kosztuje niewiele więcej i daje gwarancje na przetrwanie dłużej niż naprawiona stara. Daleka jestem od namawiania do takich pseudo oszczędności
-
Kochana jagusieńko często myślę o Tobie i bardzo chcę napisać do Ciebie, bo dzwonić nie chcę, żeby niechcący nie zakłócić Twojego dziennego schematu postępowania. Cierpię na bardzo poważny niedosyt czasowy, bo ilość pracy zamiast się zmniejszać, to jakoś sama się zwiększa. Psiaków mi i ubyło ale i przybyło, bo w miejsce tych, które odeszły [*] przygarnęłam kolejne potrzebujące staruszki. Mam jednak nadzieję, że w tym tygodniu uda mi się naskrobać do Cię PW i zapodać Ci zmiany, jakie ostatnio nastąpiły. Póki co życzę Ci kochana jak najszybszego powrotu do zdrowia fizycznego i psychicznego. Całuję, ściskam i dziękuję za pomoc moim staruszkom.
-
Zwróć proszę uwagę na kwotę, gdy przyjdzie przelew ode mnie. W zasadzie już powinien być na Twoim koncie. Podwyższyłam deklaracje od czerwca na 30,00 zł.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
elik replied to elik's topic in Już w nowym domu
Masz całkowitą rację. Też uważam, że różnie może się w życiu zdarzyć, ale jeśli zdarzą się okoliczności,które uniemożliwią wpłatę zobowiązania, to przynajmniej trzeba byłoby powiadomić o tym na wątku lub szukać sposobu na choćby częściowe wpłaty np robienie bazarków itp. Obecny stan konta Fado pozwoli na zapłatę hotelu przez 4 miesiące, a co potem??? Nawet nie chce o tym myśleć -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
elik replied to elik's topic in Już w nowym domu
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
elik replied to elik's topic in Już w nowym domu
Na konto Fado wpłynęły poniższe kwoty: 30,00 zł od Pani Małgorzaty B. z F.B. deklaracja VI - 11.06. 50,00 zł od kado deklaracja VI - 14.06. Bardzo serdecznie dziękujemy -
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
elik replied to elik's topic in Już w nowym domu
Może masz rację Nesiu kochana, ale co z wątróbką? Antybiotyki nie są przyjazne wątrobie. Przydałaby się opinia jeszcze jednego lekarza. -
Dzięki Waszym wpłatom i pomocy ze Skarpety im. Talcott możliwe było zapłacenie także za pobyt Timusia w hotelu w maju Faktura Przelewy Z automatu wpisałam w przelewie kwotę 290,00 zł i dopiero po chwili zaskoczyłam, że kwota faktury obejmowała także 2 x transport Timusia do weta, dlatego za hotel za maj są dwa przelewy.
-
Poniższe kwoty zasiliły konto Timusia: 20,00 zł od seramarias VI - 7.06. 300,00 zł od Skarpety im Talcott - 9.06. 50,00 zł od helli VI - 10.06. 20,00 zł od markofix VI - 10.06. 20,00 zł od ania75 VI - 10.06. 30,00 zł od ewu - 10.06. Bardzo serdecznie dziękuję oraz 30,00 zł od elik deklaracja VI - 3.06.
-
- 1565 replies
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
elik replied to elik's topic in Już w nowym domu
A ja wczoraj pół dnia spędziłam na szukaniu pomocy w wyjęciu resztek kleszcza z uda. W niedzielę wieczorem, gdy rozbierałam się do snu, stwierdziłam, że przywiozłam z działki pasażera na gapę - kleszcza. Wbił się w udo i już widać było czerwona otoczkę wokół niego. Niestety był niewielki i próba usunięcia go skończyła się oderwaniem kawałka odwłoka. Reszta kleszcza tkwiła w udzie i pomimo licznych i niestety bolesnych prób usunięcia, nadal tam pozostała. Zdezynfekowałam pole walki i zamierzałam zostawić tak, aż reszki kleszcza same usuną się z mojego uda. Niestety wczoraj rano stwierdziłam, że w miejscu wbicia się kleszcza zrobił się twardy wzgórek, a zaczerwienienie wokół miało średnicę około 10 cm. Mąż nalegał, żebym udała się do lekarza. Co było robić, poszłam do przychodni, gdzie co prawda zostałam przyjęta bez wcześniejszej rejestracji, ale musiałam czekać aż zostaną przyjęci wszyscy, którzy byli zarejestrowani. W efekcie, gdy ze skierowaniem dotarłam o 16:17 do chirurga, dowiedziałam się, że rejestracja jest czynna do godz. 16:00. Na szczęście po interwencji pielęgniarki od chirurga pani w rejestracji podała moją kartotekę i mogłam zostać przyjęta. Ciekawe czy lekarz przyjąłby mnie, gdyby nie było już pani rejestratorki i nie byłoby mojej kartoteki. Na szczęście była Lekarz zaczął wydłubywać resztki kleszczora na żywca, ale widocznie moje odgłosy raniły jego wrażliwy słuch, bo jednak dał mi znieczulenie. Lekarka w przychodni dała mi skierowanie do chirurga i receptę na antybiotyk z zaleceniem zażywania go przez 4-ry tygodnie. Chirurg stwierdził, że nie ma potrzeby zażywać antybiotyku przeciwko boreliozie profilaktycznie i powiedział, że wystarczy zażywać przez 2 tygodnie. I kogo słuchać??? Najważniejsze, że nieproszony gość opuścił moje udo i oby już nigdy więcej takich gości!!! Ja to mam szczęście Początek tego tygodnia mam baaardzo medyczny. W poniedziałek ja miałam dentystę i interwencję chirugra a Alfik badanie krwi pod kątem kortyzolu, dzisiaj mam USG biodra i dentystę, a jutro Alfik USG brzuszka. Na bogato. Miłego wtorku wszystkim