Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81077
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Bardzo dziękuję Jakiś błąd darzyć się może każdemu, kto coś robi. Tylko ten się nie myli, kto nic nie robi. W przypadku Promyczka nie zaniedbałam płatności faktur, ani świadomie, ani nieświadomie. Po prostu od grudnia ubiegłego roku faktury nie były wystawiane.
  2. Miałam się już tu nie odzywać, ale nie da rady. Moli@ wprowadza wszystkich w błąd, ukazując się jako ofiara knowań, tylko nie wiem czyich. Moich i WiosnaA, moich i wetka, wetka i WiosnaA??? Odpowiednimi wpisami, sugeruje, że faktury nie są wypisywane, bo ja nie dałam NIP-u, a teraz rzekomo dałam. Tylko gdzie Moli@ wyczytała, że podałam NIP??? Przecież wyraźnie napisałam w pościedo WiosnaA, że wystarczą mi paragony, które wkleiła na wątek i przelew już zrobiony. Wetka owszem dzwoniła do mnie, ale nie teraz, jak to można sądzić z wpisów Moli@, ale w ubiegłym roku. Dzisiaj trudno jest mi pamiętać, co wówczas powiedziałam wetce, ale znając siebie, wiem, co ewentualnie mogłabym odpowiedzieć – że nie mam, bo od wielu lat, jako osoba prywatna, nie używam NIP-u, ale jeśli będzie to konieczne, to zdobędę w Urzędzie Skarbowym i podam. Od tamtej pory nikt mnie o NIP nie pytał. Ale Moli@ nie tylko sugeruje, Ona twierdzi, że dług w lecznicy powstał z mojego powodu, bo ja nie podałam NIP-u. Nie pomaga wyjaśnienie WiosnaA, że to nieprawda, że wetka powiedziała, że są zaległe faktury, ale z tego powodu, że nie mają czasy ich wypisywać, a sprawę NIP-u księgowa odgrzała dopiero teraz i brak NIP-u nie jest powodem nie wystawiania wcześniejszych faktur. W niewybredny sposób atakuje mnie zarzucając pytaniami, które wyraźnie mówią, że ja zaniedbałam, ja nie powiedziałam, że jest dług w lecznicy… Totalne kłamstwa nie mające z prawdą nic wspólnego. Moli@ posunęła się, aż tak daleko, że oskarżyła, mnie, że to z mojego powodu Promyczek nie miał przeprowadzanych badań, bo rzekomo powiedziałam, że nie ma co robić badań i szukać choroby. Większej kalumnii już dawno nie słyszałam. Po pierwsze, nawet nie pamiętam czy coś takiego mówiłam - Moli@ nie zacytowała mnie, tylko napisała to co rzekomo miałam powiedzieć. Po drugie, jeśli nawet tak powiedziałam, to na pewno nie w tym kontekście, o który oskarża mnie Moli@, bo wydaję tyle kasy swojej i nie swojej w trosce o zdrowie bezdomnych zwierząt, bo nie tylko psów, że oszczerstwem jest oskarżać mnie, że żal mi kasy i to nie mojej, na badania Promyczka. Po trzecie, czy to ja jestem osobą decyzyjną, żeby Moli przyjęła taką „moją decyzję” i nie skonsultowała jej z WiosnaA? A konflikt powstała (w głowie Moli@) z powodu wysłania paragonów na niewłaściwy adres. Przyznałam na wątku, że częściowo jest to moja wina i poprosiłam, żebyśmy do tego nie wracały i szły do przodu. A uznałam, że jest to częściowo moja wina, bo zapytałam Moli@, czy ma adres do wysłania, a Ona powiedziała, że ma, a ja nie zapytałam który ma na myśli. Moli ma moje dwa adresy – ten właściwy do Krakowa, do wypisywania faktur i ten, kiedy jestem na działce. Do głowy mi nie przyszło, że Moli@ ma na myśli adres, który podałam Jej rok temu, kiedy byłam na działce. Po prostu nie pamiętałam, że podawałam go. Niemniej jednak, gdybym to ja miała wysłać komuś dokumenty i miałam dwa adresy, z całą pewnością zapytałabym, na który adres mam wysłać. Tak więc uznałam, że to wina obopólna, czas zamknąć ten temat i dla dobra psa pracować dalej. Drugi powód agresji ze strony Moli@ jest taki, że wytknęłam Jej, zgodnie z reszta z prawdą, że poręczyła za DT czyjąś głową, a DT po 1,5 tygodnia zrezygnował z bycia DT i prosił o zabranie psa. W efekcie, ponieważ nie było chętnych przyjęcia suczki na DT, zgodziłam się ją przyjąć, żeby sunia nie wylądowała w schronie. Moli nawet nie przeprosiła za spowodowanie tej sytuacji. Nikt nie znał tego DT i gdyby nie gwarancja Moli@ sunia nie trafiłaby tam. Gdy powiedziałam, że to też powód złości na mnie, Moli@ powiedziała, żeby suni tu nie mieszać. Ja nie atakuję Moli@, ale nie mogę pozostawić bez reakcji kalumnie, jakie Moli@ pisze tu pod moim adresem, podsycana przez rozi.
  3. Dziękuję Aniu za nr konta 82,00 zł już jest na podanym koncie, bo to ten sam bank, w którym ma konto także Promyczek.
  4. Żegnaj Droga Jolu. Nie znałam Cię osobiście lecz poprzez Twoje czyny czułam do Ciebie wielką sympatię. Bardzo mi smutno z powodu Twojej nagłej śmierci. Bardzo proszę o uwzględnienie mnie przy zbiórce na kwiaty.
  5. Serdecznie dziękuję Aniu Jeśli kiedykolwiek będę mogła być Ci pomocna, możesz na mnie liczyć. Na dzień dzisiejszy koncie Promyczka na jest kwota 1.089,33 zł. Dzisiaj przeleję na Twoje konto kwotę 790,00 zł i na koncie Promysia zostanie kwota 299,33 zł. Będę czekać na instrukcję, co z tą kasą. Jeśli mogłabyś, to bardzo proszę, dołóż do tych wcześniejszych paragonów także te dwa od Ciebie. Faktury nie będą potrzebne. Dziękuję Jestem pewna, że pod Twoją opieką Promyczek na pewno będzie szczęśliwy.
  6. O tak piękną pannę telefony na pewno się rozdzwonią tylko może trzeba nieco poczekać. W wakacje jest mniejsze zainteresowanie adopcjami.
  7. Żegnaj Droga Jolu. Nie znałam Cię osobiście lecz poprzez Twoje czyny czułam do Ciebie wielką sympatię. Bardzo mi smutno z powodu Twojej nagłej śmierci. Bardzo proszę o uwzględnienie mnie przy zbiórce na kwiaty.
  8. My także Nadziejeczko pozdrawiamy Ciebie i Twoje domowe łapeńki
  9. Bardzo dziękuję Sowo Goście już odjechali, ale kiedy jeszcze byli, nawet na telefon nie miałam czasu, bo do kuzynki z mężem dołączyli znajomi z działki i zrobiła się całkiem spora grupka Bardzo to miłe, ale czasu wtedy nie ma na czynności inne niż obsługa i bycie z gośćmi. Zrobiłam tak, jak radziłaś. Zanim mąż otworzył bramę, zamknęłam oba psiaki w pokoju do czasu, aż goście zajęli miejsca siedzące Gdy wypuściłam psiaki, Alfik, który ich zna, podbiegł i merdając ogonkiem przywitał się. Suzi zrobiła to samo i już potem mogli swobodnie poruszać się po całym terenie działki. Suzi była w stosunku do nich przyjazna przez cały czas ich pobytu. Nie potrafię wyjaśnić sobie jej zachowania, gdy wyjeżdżali. Gdy wsiadali do samochodu zadzwonił telefon i niepotrzebnie zgłosiłam się przez co nie zdążyłam zamknąć Suzi w domu, a ona usiłowała wskoczyć do samochodu. Nie chodziło jej o to, żeby jechać z nami, bo my z mężem nie byliśmy w samochodzie. Nie chciała też zapewne pojechać z nimi, bo nie zaprzyjaźniła się przez te 2 dni aż tak bardzo. Czemu więc koniecznie chciała wejść do ich samochodu? Poza tym incydentem wszystko inne było całkiem ok.
  10. Ciociu Nadziejko, bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za pomoc dla Suzinki Kasiorkę dla suni zbiera ewu, poproszę Ją, żeby Ci podesłała
  11. uxmal, o ile ocena rozi nie jest w stanie mnie dotknąć, to Twoja bezpodstawna negatywna ocena sprawiła mi przykrość. No cóż, widocznie myliłam się sądząc, że stać Cię na bezstronność.
  12. Ot i cała istota rozi. Gdybyś nie była wyjątkowo tępa i wyjątkowo złośliwa, nie obrażałabyś ludzi w ogóle, a w szczególności tych, którzy na to nie zasługują.
  13. Witam Cię serdecznie i bardzo dziękuję za pamięć o Saruni. W maju kupiłam jej 3 zestawy 6 x 400 g RINTI Canine Diabetes z kurczakiem, 400 g, ale zapytam Kasię, czy nadal będzie to odpowiednia karma dla Saruni.
  14. rozi, z jakiego powodu dałaś mi negatywna ocenę pod powyższym postem? Masz prawdziwy obraz wydarzeń, czy opierasz się tylko na opowiastkach Moli@? Mogłabym się odwzajemnić, ale jestem ponad to. Pytanie retoryczne, możesz na nie nie odpowiadać. i z jakiego powodu uważasz, że możesz dyktować WiosnaA co ma robić? I wreszcie, czy sądzisz, że ma to jakieś znaczenie, czy Ty widzisz, czy nie widzisz potrzeby zmiany skarbnika? Dotychczasowy skarbnik wystarczająco wyraźnie powiedział, że ani w przyszłości, ani obecnie nie ma zamiaru dalej być skarbnikiem pieska, który jest lub ma być u Moli@. Przeprosiłam WiosnaA i prosiłam o zrozumienie. Czekam tylko na podjęcie decyzji WiosnaA, komu mam przekazać kasę Promyczka. Cenię swoje zdrowie, szanuję WiosnaA i samą siebie, dlatego nie zamierzam udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Jest to mój ostatni post na tym wątku poza informacjami o wpłatach, ewentualnych wypłatach i przekazaniu majątku Promyczka. W takich właśnie okoliczności Moli@ przybywało bezdomniaków bez deklaracji.
  15. Wszystkim sympatykom Suzi życzę miłej, niezbyt gorącej niedzieli
  16. Sowo bardzo serdecznie dziękuję za te cenne wskazówki Dzisiaj przyjeżdża moja kuzynka z mężem więc wstrzeliłaś się z tymi radami w dziesiątkę. Dzisiaj i jutro nie będę mogła usiąść do kompa, korzystam teraz póki są w drodze. Mam kilka pytań więc jeśli pozwolisz, zadzwonię, bo nie będę mogła znowu usiąść do kompa.
  17. Ja też, mieszkanie i działka. Poker pisałaś, że trzeba powtórzyć badania Suzi. Powiedz proszę które i pod jakim kątem. Nie wstydzę się przyznać, że jestem kompletna noga pod tym względem.
  18. Sońka miewa się dobrze, ale grzeczna dzisiaj nie była. Wściekle zaatakowała znajomą, tą która pomaga mi przy łapaniu dzikusków do kastracji, a zima w dokarmianiu. Znajoma weszła na działkę, a Sonia rzuciła się do niej z groźnym szczekaniem i pokazywała ząbki. Trudno było ją uspokoić, a po chwili znowu nakrzyczała na znajomą, choć ta jest bardzo pozytywnie nastawiona do zwierząt. Sowo ratuj, co robić? Jak oduczyć ją takiego zachowania. Nie chcę, żeby w jakiejkolwiek sytuacji napadała na ludzi.
×
×
  • Create New...