-
Posts
81077 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
312
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Bardzo dziękuję Limonko, karma bardzo dobrze służy Soni. Rano psiaki dostają ryż z konserwą - Sonia z Rocco Gastro Intestinal, Alfik z Royal Canin Hepatic. Po południu z tymi konserwami dostają suchą karmę - Sonia Bosch-a, a Alfik Hills-a. Stawiam ich miski blisko siebie, na jednej podkładce i z zadowoleniem stwierdzam, że bliska obecność drugiego osobnika w czasie jedzenia nie wywołuje w nich niepożądanych reakcji. Wcinają każde swoje, a potem wylizują nawzajem swoje miski
-
Mnie samą ona bardzo cieszą Miałam spore obawy czy psiaki się zaakceptują, czy Suzi nie zniszczy kolejnej rzeczy. Ale psiaki wygląda na to, że się nawet polubiły. Alfik miał oparcie w Masiuni i kiedy jej zabrakło, wydawał się być jakby zagubiony, czasem oglądał się na mnie, jakby pytał - co ma robić. Teraz na spacerach często idzie blisko Suzi, wącha to, co ona. Chyba lepiej się czuje
-
Bardzo dziękuję Aniu. Faktycznie wszystkie faktury, jakie do mnie spływają, a są to faktury za 12 psiaków, są natychmiast płacone. Dzięki ofiarności deklarowiczów, w tym także deklarowiczów Promyczka, nie brakuje pieniędzy na ich opłacenie. Otrzymuję faktury nie tylko od weterynarzy, ale także ze sklepów internetowych za karmę i suplementy. Dotychczas żaden weterynarz, ani sklep nie żądał ode mnie NIP-u. Taki wymóg jest tylko w przypadku, gdy ktoś chce otrzymać fakturę VAT, przynajm,niej tak było do tej pory i nic mi o zmianie w tym zakresie nie wiadomo. Mi taka faktura nie jest potrzebna i nikomu NIP-u nie podaję, bo nikt tego ode mnie nie wymagał. Jeśli przepisy się zmieniły i będzie taka potrzeba, to oczywiście podam. Odnoszę wrażenie, że tłem wydarzeń na wątku Promyczka, jest nieudana historia z DT dla Suzi, który poleciła Moli@ i za który gwarantowała głową koleżanki. Po 1,5 tygodnia DT poprosił o zabranie od nich Suzi, a ja powiedziałam wtedy, że "ktoś stracił głowę". Finał jest taki, że Suzi wylądowała u mnie na DT, bo groził jej powrót do schronu. Od tego momentu Moli@ tworzy różne historie i trudności.
-
Suzi, dzięki odpowiedniej karmie robi już prawidłowe kupki. Wczoraj psiaczki były same w domu około 3 godziny i w zasadzie Suzi nic wielkiego nie nabroiła. Co prawda odstawiłam krzesła od stołu więc nie mogła wskoczyć na stół, ale myślę, że też jest trochu pewniejsza tego, że wrócimy, co zapewne sprawiły ćwiczenia zaproponowane przez Sowa. Chyba z nudów wyciągnęła z kosza kilka plastików i zaniosła do sypialni, gdzie ma fotel, na którym lubi leżeć. Wygląda na to, że Alfik już zaakceptował Suzi. Na spacerach dość często idą obok siebie, jak któreś zacznie coś wąchać, to drugie podbiega i też to wącha. Suzi chętnie wita się z psiakami, ale nie jest nachalna. Jeśli piesek nie wykazuje zainteresowania nią, to Suzi odchodzi. Na szczęście Alfik nie wykazuje agresji do piesków, z którymi Suzi się obwąchuje. Dzisiaj znowu psiaczki zostaną same na około 3 godziny - tyle zajmuje mi rehabilitacja razem z dojazdem.
-
Tak, to prawda, a to dzięki ogromnej pracy i nakładów finansowych Sowy.
-
Kochana marit, bardzo dziękuję Przekażę Agnieszce, na pewno będzie Jej przyjemnie to usłyszeć.
-
Tak mi przykro, ale muszę zakomunikować, że mojej znajomej pogorszyła się sytuacja finansowa i od sierpnia będzie znacznie mniej przekazywać na biedaczki. W związku z tym zmuszona jestem znacznie zmniejszyć deklaracje Od sierpnia będę przekazywać dla Ibiska kwotę 20,00 zł. Przepraszam Jeśli sytuacja finansowa koleżanki poprawi się, znowu będzie przesyłała większą kwotę.