Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81077
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Konto Lumisi zasiliły poniższe wpłaty: 100,00 zł od koja VIII-IX - 16.08. 20,00 zł od Dulska VIII - 16.08. Bardzo serdecznie dziękujemy
  2. Świetna wiadomość. Bardzo się cieszę, bo malutka sunieczka zapadła mi w serce.
  3. Biedactwo Strasznie mi go żal. A czy wiesz z jakiego powodu on tak ciągnie do białych psów? Swego czasu słyszałam, że psy są daltonistami, ale miałam już przykłady na to, ze tak nie jest.
  4. A w kraku do wieczora było spokojnie, dopiero nad ranem popadało i zagrzmiało, ale jakby z dalsza. Burza chyba nas tylko liznęła. Za to dzisiaj rano się rozpadało akurat w czasie naszego porannego spaceru. Psiaki po spacerze były zawiedzione, bo po myciu łapek nie było smaczków, a nawet śniadania. Na 9-tą jadę z Alfinkiem na pobranie krwi na ustalenie poziomu kortyzolu więc nie może nic jeść, a przy nim i Suzi. Wet podejrzewa, że te jego nocne odmienne zachowanie może być spowodowane niewłaściwym dobraniem Vetyrolu. Mąż jest w pracy wiec sunia po raz pierwszy zostanie w domu sama. Co zastanę, jak wrócę
  5. Prawda, prawda i jeszcze tych joguskowych opowiadań o sielankowym (no prawie ) życiu na wsi. Buziaki jaguseczko
  6. Dzisiaj wet nie mógł nas przyjąć miał zaplanowane zabiegi i Alfik nie był na czczo. Mamy się zgłosić jutro o 9-tej na pobranie krwi na poziom kortyzolu.
  7. Dziękuję Nadziejeczko. Dzisiaj wet nie znalazł dla nas czasu. Miał zaplanowane zabiegi. Jutro o 9-tej Alfik będzie miał pobraną krew do badania poziomu kortyzolu.
  8. Zgadzam się z Tobą, jednak należy się liczyć ze stopniem wrażliwości rozmówcy. Nie wolno deptać buciorami jego poczucia własnej wartości.
  9. Aniu, zacytuje tu swój post,który napisałam na wątku Lumi I podpisuję się obiema rękami pod postami Ewa Marta, Poker, ona03 i pozostaję przy swojej prośbie - nie opuszczaj Wiosenko tego portalu na zawsze.
  10. Wiosenko, jak wiesz, spotkał mnie ten sam los, na tym samym wątku, ale ja się nie poddaję. Jestem tu dla zwierząt, a nie dla ludzi. Proszę spróbuj zacisnąć zęby i wytrwać. Wszyscy, nawet one, wiedzą, żeś dobry, porządny człek tak dla zwierząt, jak i dla ludzi. Wiosenko, nie daj się!!! Może tylko zawieś swoją działalność na czas budowy/rozbudowydomu, ale nie rozstawaj się z nami na zawsze. Tyle dobrego tu zrobiłaś i tyle jest jeszcze do zrobienia...
  11. Bardzo odpowiedzialne podejście. Zapowiada się bardzo dobry DS Trzymam kciuki!
  12. Napisałam. Sorki, że dopiero dzisiaj, ale wczoraj wyłączyłam się dość wcześnie, bo musiałam zająć się Alfikiwm. Dziwnie się zachowywał, domagał się uwagi, bardzo szybko i płytko oddychał W zasadzie tak zachowuje się do teraz. Wracamy do Krakowa i muszę jechać z nim do weta. Wygląda na to, że coś go boli. Ma zespół cushinga i dostaje coraz to większe dawki Vetorylu, ale zamiast coraz lepiej, jest gorzej
  13. Chciałabym, a boje sie Chciałabym, bo też myślę, że dzieciaki w wakacje siedzą w domu, to miałyby czas posiedzieć z Bingusiem, przyzwyczaić go do siebie. 1-go pójdą do szkoły, to czasu będzie mniej, chyba, że nadal będą uczyć się w domu, to będą miały czas dla Bingusia. A boję się, bo Binguś to starszy, delikatny piesek i takie przekazywanie go sobie, aby dojechał do celu może być dla niego bardzo stresujące. Najlepiej byłoby, gdyby Pani Kasia przywiozła go z Bieszczad i przekazała bezpośrednio Państwu. Ale gdyby zdarzył się przejazd z Bieszczad na Śląsk jednym ciurkiem, bez pośredników, to można byłoby zaryzykować, ale czy znajdzie się taki ktoś, komu będzie można powierzyć Bingusia?
  14. Nam też nie wszystkie się udały. Mamy warzywniaczki w 2 miejscach. Tu, gdzie słońce operuje od rana do wieczora, to miejscami nawet trawa wypalona ale z tyłu domu jest mniejsze nasłonecznienie i tam właśnie rosną takie dorodne grona i ogórki. Pomidory jakoś gorzej, ale pomidory nigdy nam się zbytnio nie udawały.
  15. Niestety Pani Kasia pojedzie na Śląsk dopiero z początkiem września więc podróż do Wrocławia musi poczekać. Pani Agnieszka już przesłała mi dane do umowy adopcyjnej i mówi, że na pewno nie zrezygnują z Bingusia, jak będzie trzeba, to będą na niego czekać. W tej syutacji poprosiłam Panią Kasię, żeby kupiła dla Bingusia i Lemonka Simparicę, bo kończy się okres działania tych, które dostali, a w Bieszczadach kleszczy dużo.
  16. Podobnie, jak mari23, czekam z nadzieją, że uda się pomóc Amikowi.
  17. Nic głupszego nie mogli już wymyślić!
×
×
  • Create New...