Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81656
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    316

Everything posted by elik

  1. Pewnie, że tak. Duża sunia to sobie poradzi z byle chorobą :)
  2. 18.03. na konto Frania wpłynęła wielka kasa w kwocie 318,00 zł od cancer43 Bardzo serdecznie dziękujemy To ogromny zastrzyk gotówki dla Frania :) Zaraz potwierdzę na wątku bazarku.
  3. Ja także :) Wreszcie sunia będzie miała to, co psy lubią najbardziej :P Należy się jej wszystko co najlepsze :)
  4. Witaj Gabrysiu :) Już myślałam, że ogłoszenia nie będą potrzebne, ale jak widzisz, nic z DS nie wyszło. W tej sytuacji bardzo Cie proszę o ujmujący tekst. Czy potrzebne będzie coś więcej niż to co napisałam w PW ?
  5. Zefirka jest prześliczna i taka bardzo delikatna. Psia mimoza :D
  6. Ale fantastyczna wiadomość :) No popatrz, jak to sie układa :) To na pewno będzie dobry dom, skoro pani pomaga psiakom w potrzebie, jak nasz Franiu :) Wszystkiego dobrego Zefirko na nowej drodze życia :D
  7. Sunia ma fajowy dom więc nie ma powodu, żebyśmy nie porozmawiały o innych sprawach :) Pani podobało się to imię i mówiła, że zostawią :)
  8. Może tak. Jak się pojawi, to sama nam powie :)
  9. Masz rację, tylko, że coraz trudniej będzie się nam rozstać. Czika bardzo szuka kontaktu z człowiekiem i chce cały czas być jak najbliżej. U ludzi z sercem, takie zachowanie wywołuje czułość i chęć odwzajemnienia uczucia, jakie okazuje sunia. Z nią nikt nie będzie czuł się samotnym.
  10. Juz po sprawie. Pani napisała na OLX, że: Sprawa przeprowadzki trochę się skomplikowała i niestety na dzień dzisiejszy zostałam bez mieszkania więc nie mogę adoptować w tej chwili Cziki. Przepraszam za kłopot. Nie sądziłam, że wyjdą takie problemy podczas przeprowadzki. Pozdrawiam... Czikunia nadal jest panienką do wzięcia.
  11. Dziękuję Wam Cioteczki za kciuki i porady. Dzisiaj Makila pojedzie z Maszeńka (albo już była) do wetki na dalsze badania, których potrzebę stwierdziła wetka po wykonaniu pełnej analizy krwi. Czekam z niecierpliwością na wiadomości.
  12. Dziękuję Elkisabeta :) Będziemy wiedzieć coś więcej po dzisiejszych dodatkowych badaniach.
  13. Kaori, wracaj do zdrowia i do domku jak najprędzej ! Zmieniłaś tytuł wątku Ayame :)
  14. Dieta to pewnie będzie zbyt mało, ale coś wspomagającego tworzenie czerwonych krwinek, jeśli jest coś takiego. Myślę, że jutro będziemy wiedzieć coś więcej :)
  15. Zadzwoniła i wygląda na to, że nie jest tak źle, jak początkowo się wydawało :) Konieczne są dodatkowe badania, bo wyniki z analizy krwi są niejednoznaczne, a niektóre wskazania są przeciwstawne. Pocieszające jest to, że wątroba, nerki są w dobrym stanie, ale chyba poziom mocznika jest za wysoki i tu ta sprzeczność, bo niby nerki ok. Nie wiem mogłam coś pokręci. Po wykonania wszystkich analiz wetka powiedziała, żeby podać zastrzyk sterydowy, który Makila dostała w czasie wizyty z zastrzeżeniem, że ma podać dopiero jak będzie to możliwe. Jutro Maszeńka znowu pojedzie do weta na dalsze badania. Dzięki za wsparcie :)
  16. Już jest wielki postęp, bo sunia nie cierpi :)
  17. Wiem, że masz wyczucie, widziałam to :) Ania się nie pojawiła, bo ma problemy ze zdrowiem :(
  18. Biedna, oj biedna :( Dziękuję, że jesteście. Martwię się, bo Makila nie dzwoni :(
  19. Ciociu, bardzo, bardzo dziękuję w imieniu Maszeńki. EDIT. Dostałam smutną wiadomość. Wczoraj Maszeńka nie miała ochoty na kolację, dzisiaj rano także nie chciała jeść więc Makila, po konsultacji ze mną pojechała z sunia do weta. Maszęńka miała pobraną krew do badania i ze wstępnej analizy wetka stwierdziła, jeśli dobrze zapamiętałam, to jest bardzo mało czerwonych krwinek. Wetka podejrzewa, że zaburzenia hormonalne spowodowały zatrzymanie produkcji czerwonych ciałek. Makila opisała co wetka stwierdziła, ale że ja nigdy nie miałam pamięci do tych lekarskich wywodów, to niewiele tego zapamiętałam. Makila ma się jeszcze dzisiaj kontaktować z wetką, gdy będzie już pełny obraz analizy krwi. Od wyniku zależy czy Maszeńka będzie dostawała sterydy. Gdy dostanę kartę informacyjną, to wklejkę na wątek. Bardzo się martwię o Maszeńkę :(
  20. ha ha ha :) Mam już sporo tymczasików za sobą i gdyby nie to, że nie mogłabym wziąć na DT następnego psiaka, to też kilka by u mnie na stałe zostało :) Dzięki za kciukasy :) A co do Joasi, to ja sama też chętnie tak bym wędrowała, ale nie było okazji :P
  21. Zamierzam jechać na wizytę z Czikunią :) To wprawdzie drugi koniec Krakowa, ale cóż robić, pojedziemy :) Od razu też zobaczę jak Czikunia odbiera nowe otoczenie. Będzie mi się z nią bardzo trudno rozstać. Ona jest pierwszy przytulak we wszechświecie. Gdyby jej pozwolić, to bez przerwy wtulałaby się w człowieka Wieczorem wystarczy uchylić kołdrę, a Czika już jest w łóżku i przytula się jak najmocniej do człowieka. Usypia zwinięta w kłębuszek, ale tak, żeby miała jak największy kontakt w człowiekiem. Jest przekochana :)
  22. Zaglądam do Dziewczynki z nadzieją, że jakieś dobre wieści ujrzę, ale domku nie widać :(
  23. Aniu współczuję :( Znam ten ból, bo kiedyś bardzo mi dolegał kręgosłup szyjny. Lampy, rehabilitacja i ból jakoś przeszedł, ale pamiętam go i do dzisiaj nie wolno mi dźwigać. Teraz pobolewa mnie kręgosłup lędźwiowy, ale do zniesienia. Z kręgosłupem nie przelewki, trzymaj się Aniu i nie przejmuj dogo. Dogo było, jest i.... :P
×
×
  • Create New...