No właśnie i dlatego boję się, jak poradziłby sobie z taka wielką zmianą. Jego wszystkiego trzeba byłoby uczyć, to wielka odpowiedzialność dla DT. Może lepsze byłoby mniejsze, spokojniejsze miasto.
Tego nie wiem, bo nie udało mi się nawiązać kontaktu. Ten DT zgłaszał się nie osobiście, tylko przez kogoś.
Edit
Napisałam PW do osoby, która pisała o DT.