-
Posts
3153 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ajlii
-
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
ajlii replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Mój Kazan akurat pełnojajeczny, ale on nie może być poddany narkozie :( -
Jak to się mówi... "głupich nie sieją, nie orzą".... Ostatnio wieźliśmy sunię w wysokiej ciąży do nowego domu. A właściwie najpierw do lecznicy, na sterylkę aborycyjną. Serce sie krajało na widok brzucha w którym ruszały się maluchy. Ale jeszcze bardziej po słowach które usłyszałam: "to nieetyczne..." (w sensie: sterylka aborcyjna jest nieetyczna). Nosz kuźwa... co jest więc etyczne? Przepełnione schroniska? Szczeniaki rodzące się po lasach? Niestety, głupota ludzka siega granic. Od lat zajmuję się szczurami. Tam jest dramat porównywalny z psim... a czasem gorzej, bo panuje przekonanie że małe zwierzątko to i mały ból czuje... Na pocieszenie - kolejne pytanie o Leonka. Tym razem mail... Zareklamowałam więc i Ryśka :)
-
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
ajlii replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mmd']Dajcie spokój jajcom Ryśka:) I tak trzeba wyciąć. Ja to przerabiałam rok temu - podaje się chyba 12 dawek hormonów, wytrwaliśmy do dziewiątej. Nawet ja nie wytrzymałam:D Kelbiego ADHD podskoczyło o 1000%, nie było też poduszki ani kołdry, ani żadnej zabawki, która by nie została przez niego wykorzystana. Żyrafki z mojego awatara były w sumie dwie, żadna się nie chciała porządnie bzykać, więc pourywał im łby i wypatroszył:D Mój wet nie gwarantował, że "groszki" przemieszczą się gdzie trzeba, to jest na zasadzie że można spróbować i nie zawsze się udaje. Przewędrowały z czeluści brzuszka i zatrzymały się w pachwinach, tyle pożytku, że nie było szukania bo właśnie niedawno przerobiliśmy kastrację. I te zastrzyki sa bardzo bolesne, domięśniowe. Nigdy bym tego więcej nie zrobiła szczeniakowi. Zresztą są na ten temat wątki na dogo.[/QUOTE] To wszystko jest narazie do przemyślenia. Moje psiaki nigdy nie miały problemów z zstąpieniem jąderek, więc nie znam tematu. A Rysiek nie może stracić jajek... i tak już z niego pierdoła straszna.... ;) Za to kocha poduszki! Żadnej nie odpuści, musi choć na chwilę wrzucić swój tyłek. I zdecydowanie lubi mieszkać w pokoju. I lubi Kazana. Julki ma już chyba dość... Fotek nie ma chwilowo, bo znów padły akumulatorki. -
Był telefon w sprawie adopcji Leonka!!! Pan bardzo sensowny. Szuka pieska do towarzystwa dla szczeniaczka, którego też ma z ogłoszenia. Podobnego wielkościowo i wiekowo "żeby sie razem bawiły" oraz "pies bo to stworzenie stadne i dwa lepiej się razem wychowują". Pan dopytywał się o szczepienia przeciw nosówce i innym chorobom (!), o charakter pieska i ogólnie prosił żeby opowiedzieć coś o Leonku. Pytał o umowę adopcyjną - nie zgłaszał sprzeciwu w kwestii podpisania takowej. Miejscowość niedaleko Warszawy, dom z ogródkiem... Umówiłam się Panem na kontakt jutro z przedstawicielem prawnym SPS (Leon idzie na umowę adopcyjną SPS-u). Trzymajcie kciuki żeby to był TEN domek!!!
-
Leon dziękuje za ogłoszenia :))) I zainteresowanie ciotek :))) [B]Zebra[/B] - maluch był oglądany przez dwóch weterynarzy. Wygląda na zdrowego, tylko był zapchlony i zarobaczywiony (piękne robale w kupach wychodzą...). Jest ładny, okraglutki, chętny do zabawy. Oczywiście, w razie potrzeby dostanie surowicę. Jeśli wszystko będzie ok, w przyszłym tygodniu będzie zaszczepiony na wirusówki. Dziś rano jak Leon i Rysio zobaczyły Julkę... szał radości na powitanie :) Bardzo ją lubią.
-
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
ajlii replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Wczoraj kupiłam jedzenie dla Ryśka. W promocji: 2 kg bosha za 17,60 zł. Jeśli będzie dostępne jeszcze we wtorek w tej cenie, kupię więcej i nie będe robić zamówienia ze sklepu netowego. Wychodzi po 9 zł/kg (w sklepach netowych od 13 zł/kg). -
[B]Alice[/B] - wczoraj zapomniałam komórki z domu... Dziś wyczailiśmy kolejne bezdomne dziecko psie, tyle że lekko podrośnięte :((( Tym razem już dzwoniliśmy po eko patrol... [COLOR=red]Leoś bardzo prosi o wsparcie finansowe na szczepienie i karmę![/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] [COLOR=#ff0000]Liczymy się z koniecznością podania mu surowicy w najbliższym czasie (jestem w stałym kontakcie z wetem - w razie niepokojących objawów nie będziemy czekać...)[/COLOR] [COLOR=red]W tej chwili jest odrobaczywiony, odpchlony.[/COLOR]
-
Zapraszam :))) Kawa to najlepsze wyjście w takich sytuacjach!
-
Ściury jak to ściury... o zdanie też mnie nie pytają ;) A przychodzą z różnych miejsc: z laboratorium, ze schroniska, od "kochających" właścicieli... Wczoraj odszedł jeden z moich... Chłopak o którego walczyliśmy od tygodni, przyjechał strasznie schorowany. Ostatnie dni były bardzo trudne, mogliśmy mu jedynie zapewniać komfort życia. Całe dnie czuwania... leki, nawadnianie, karmienie. Bardzo chciał żyć... Wczoraj, kiedy wydawał się już ustabilizowany wreszcie wyszłam z domu - po kilku dnia opieki tylko nad nim. Gdy wróciłam... nie żył. Nie wiem co mam myśleć... z jednej strony zawiodłam Luisa. Nie było mnie przy nim, może udało by się jeszcze raz wyciągnąć go z zapaści, może wolał by żeby towarzyszyć mu w umieraniu... Z drugiej strony Leon... szczeniak, którego zauważyłam na poboczu drogi. Mój maż, skupiony na prowadzeniu auta, nie widział go... Gdybym została w domu, Leon prawdopodobnie by już nie żył... Trudne to wszystko... A co samego Leona... strasznie rządzicki z niego gnojek! Pies pilnujący... Robi z biednym Ryśkiem co chce... Natomiast jest to pies 100% domowy. Cieszy się gdy się do niego cmoka, próbuje kłaść się na boku... i podnosi łapkę :) Czyli kolejny wyrzutek z auta.... To będzie pies z charakterem, ale strasznie rozkoszny :) Generalnie od rana... nie radzimy sobie :-( Od rana *******nik w domu. Julka leje, bo ona BARDZIEJ jest szczeniakiem. Kazan zagubiony strasznie. Awka twierdzi że te szczeniaki tak na nią patrzą... że ona jesć nie będzie. Szczeniory szaleją - Rysio chodzi i jączy że się nudzi (leżał już na wszystkich poduszkach przecież...), Leon twierdzi (głośno i wyraźnie) że jest psem pilnującym... Jednym słowem - sajgon... Dobrze że szczury grzecznie śpią... narazie. Nic to, wypiję kawę i ogarnę jakoś to towarzystwo. Będzie dobrze ;-)
-
400 km do pikuś dla Awki :) Ślicznie jeździ w samochodzie, wygląda przez okno, wygląda do nas... wyraźnie to lubi. A najbardziej chyba skakanie po całym aucie - przełażenie nad fotelami, pod fotelami... Generalnie... nie radzimy sobie :( Od rana *******nik w domu. Julka leje, bo ona BARDZIEJ jest szczeniakiem. Kazan zagubiony strasznie. Awka twierdzi że te szczeniaki tak na nią patrzą... że ona jesć nie będzie. Szczeniory szaleją - Rysio chodzi i jączy że się nudzi (leżał już na wszystkich poduszkach przecież...), Leon twierdzi (głośno i wyraźnie) że jest psem pilnującym... Jednym słowem - sajgon... Dobrze że szczury grzecznie śpią... narazie. Nic to, wypiję kawę i ogarnę jakoś to towarzystwo. Będzie dobrze ;)
-
Oj Iskruniek, namartwiłam się przez Twoje choróbska... Podrzucę Twoje wyniki naszej pani doktor, może wymyśli jak Ci pomów... [B]DIF[/B], tego dnia co zaczęło Ci się choróbsko planowaliśmy odwiedzić Iskiera (byliśmy w okolicy) ;) Z doświaczenia pracownika przedszkola - na takie choróbka świetnie pomaga odgazowana cola i... biszkopty! Żadnych kleików, marchwianek i innych świnstw.
-
[B]Malibo[/B] - ciasta z cukierni lubimy :) Ale najbardziej lubimy piec - więc jeśli masz preferencje smakowe, to proszę wcześniej o złożenie zamówienia :D Awka też lubi dobre rzeczy, ale wiadomo - Julka BARDZIEJ lubi... Mówiłam Ci że przez te kilka minut co poszłyśmy do samochodu, opędzlowała całe ciasto które stało na stole...? [B]DIF [/B]- mój aparat nie zniesie już czegoś takiego jak nagranie filmu :( Sypie się :( Zdjęcia robię, ale często wychodzą bardzo złej jakości :( A co do Awkowych postępów... różnie bywa. Ostatnio Kazan miał złe dni (choroba), więc chodził wkurzony po domu. A Awka schodziła mu z drogi... łącznie z tym, że jak warknął przy misce, to przez kilka dni miała problem z jedzeniem - uciekała jak tylko na nią spojrzał. Odsunełam mu miskę na drugi koniec kuchni, tak że je tyłem i problem Awki się rozwiązał :) Za to dziś usłyszałam próbę.... wycia. Julia wyje w samochodzie jak słyszy sygnał karetek. Dziś spróbowała i Awka... Chyba sama się przejeła tą śmiałą próbą, bo po jednym swoim dźwięku schowała sie za fotel ;) Czasem zastanawiam sie co w Awkowej głowie siedzi... Napewno wie gdzie mieszka, że samochód jest fajny, i że w razie czego trzeba sie trzymać blisko nas. Lubi jeździć samochodem. Wskakuje chętnie do bagażnika kombi, przełazi na przednie siedzenia. Trochę jej to ograniczyliśmy, gdy miała fantazję kopać dziurę w kanapie :D Dziś wyszła sobie z sama z samochodu (teren bezpieczny). Obeszła go dwa razy wokół i... wskoczyła z powrotem. Z miną: "no dość już tej wycieczki! wracamy do domu!". Bidulka, nie wiedziała że czeka ją jeszcze blisko 400 km podróży... Teraz będzie sie działo... W domu mamy jeszcze jednego tymczasa - szczeniaka z leśnej nory. Oraz kolejnego, którego po drodze zgarneliśmy z pobocza drogi szybkiego ruchu... proszę zajrzyjcie do niego: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195862-szczeniak-na-poboczu...-a-obok-pÄ™dziĹ‚y-tiry...?p=15674035#post15674035[/URL]
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
ajlii replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Spójrzcie prosze... znalazłam go dziś na drodze szybkiego ruchu :( [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195862-szczeniak-na-poboczu...-a-obok-pÄ™dziĹ‚y-tiry...?p=15674035#post15674035[/URL] -
NELA - szczeniak. Nasza Gwiazda pojechała do DOMU! ! !
ajlii replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Brat Neli - Ryś już u mnie na DT. Przyjechał razem z małym Leonkiem... spójrzcie proszę na jego historię: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195862-szczeniak-na-poboczu...-a-obok-pÄ™dziĹ‚y-tiry...?p=15674035#post15674035[/URL] -
[I]Cześć![/I] [I]Jestem Leon... mam tak nie wiele... tylko pusty brzuszek, stado pcheł, a w uszach wciąż brzmi przerażający huk pędzących tirów. Nawet ząbków mi jeszcze brakuje...[/I] [I]Nie wiem ile czasu spędziłem na poboczu. Byłem już przemoczony, zziębniety i przestraszony... [/I] [I]Nie wiem dlaczego człowiek mnie zostawił w tym straszny miejscu... przecież wcześniej nakarmił dobrym jedzonkiem...[/I] [I]Nie wiem co ze mną będzie...[/I] [I]Pomóżcie mi proszę... jestem tylko psim dzieckiem, zagubionym w tym strasznym świecie...[/I] [COLOR=#ff0000]Leoś bardzo prosi o wsparcie finansowe na szczepienie i karmę![/COLOR] [COLOR=#ff0000]Liczymy się z koniecznością podania mu surowicy w najbliższym czasie (jestem w stałym kontakcie z wetem - w razie niepokojących objawów nie będziemy czekać...)[/COLOR] [COLOR=seagreen]PILNIE SZUKAMY DT !!![/COLOR] Na Leona natknęliśmy się dziś. Siedział na poboczu drogi szybkiego ruchu. W miejscu, gdzie nie zatrzymują sie zwykle samochody, gdzie nie ma domów, parkinkgów... tylko dużo rozjechanych psów: dużych i małych, zazwyczaj w obrożach........... Ma ok. 3 miesiące. Narazie jest śliczną kudłatą kulką - wyrośnie na niewielkiego psiaka, prawdopodobnie w typie "owczarka mazowieckiego: ;) Potrzebuje domu... stałego lub tymczasowego... Oprócz niego mam w domu jeszcze 4 psy oraz 30 szczurów - w większości w podeszłym wieku i schorowanych. Nie mogłam go tam zostawić, na drodze... ale nie mogę się też nim zaopiekować. Nie mam już miejsca, nie podołam finansowo... Leon potrzebuje pomocy... proszę, nie zostawiajcie go samego... Uniknął śmierci pod kołami tira, ale to dopiero początek jego historii... Zdjęcia będą jutro - ładują się akumulatorki do aparatu!
-
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
ajlii replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Wróciłam z Bełchatowa... z dwoma szczeniakami. Ale tylko jednym z leśnej nory :) Jego brat zostaje w Bełchatowie u przyjaciół pana doktora :))) Będzie mieszkał w domu z ogródkiem. Miał chłopak farta :) Czyli przyjechał do Wawy tylko jeden... imieniem Ryś. Oraz kolejny maluch, którego zgarneliśmy z drogi między Rawą a Bełchatowem. Siedział sobie na poboczu i gapił się na tiry. Przemoczony, zziębniety... w wieku mniej więcej Ryśka... Tu jego wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195862-szczeniak-na-poboczu...-a-obok-pÄ™dziĹ‚y-tiry...?p=15674035#post15674035[/URL] Co do samego Rysia - jest zaszczepiony, odrobaczywiony i zabezpieczony przed pchłami - wszystko dzięki uprzejmości pana doktora :) Nic nie płaciliśmy. Dostał też karmę na najbliższe dni (royal, hehe), zanim dojdzie zamówiony arion. Pan doktor - rewelacyjny facet! Widać że dużą pasją, zaangażowaniem i miłością do psiaków... takich lekarzy to ze świecą szukać.... Rysio przez całą drogę szczylek tulił się niesamowicie - pieszczoch z niego będzie! W Warszawie zahaczyliśmy jeszcze o zaprzyjaźnioną lecznicę. Tu nie mam dobrych wieści - pani doktor potwierdziła diagnozę lekarza z Bełchatowa w kwestii Rysiowych jajek. Jeśli nie stąpią w ciągu najbliższych dwóch tygodni, trzeba będzie podać mu hormony... koszt jednorazowej dawki leku może sięgnąć nawet 80-90 zł :( Narazie czekamy, ale trzeba uwzględnić taką konieczność... W tej chwili Rysio chodzi za moim Kazanem i udaje że jest synkiem... Kazan zaniepokojony jest kwestią ewentualnych alimentów... ;) -
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
ajlii replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Jutro jadę po szczeniory... możliwe że tylko po jednego........ ale cisza, żeby nie zapeszyć... ;) -
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
ajlii replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Ja bym odrzuciła od razu tą ofertę. Jest mnóstwo dorosłych-młodych psów, które nie nadają się o mieszkania w domu. Dla nich buda, kojec i przestrzeń to idealne rozwiązanie. Te maluchy mają po 10 tygodni. Czyli jak przyjdą porządne mrozy będą miały po kilkanaście tygodni. Sam taki maluszek w budzie? Bez możliwości ogrzania się, przytulania do innego psa? Co będzie jeśl ta zima będzie taka jak poprzednia?