Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. [quote name='Jasza']U mnie by się może fundusze znalazły, ale mam mieszkanie 34 m kw. psa o morderczych instynktach i TZ-ta który ani hu,hu żeby choć spojrzeć na drugiego psa... powiedział, że jak już będziemy na emeryturze...:shake:[/quote] no to widzę, że ja mam lepiej... tylko rok muszę poczekać :cool3:
  2. [quote name='malawaszka']ehhh niestety mam ten sam problem i rozumiem bolączkę :shake: ale pokazać zdjęcia Trinity nie zaszkodzi :loveu: a nuż serce mu drgnie i przyćmi racjonalne myslenie ;)[/quote] on racjonalny do bólu... ktoś musi być w domu racjonalny; gdyby nie on to nie wiem ile już bym miała psów i kotów w moim maleńkim domku; ale zdjęcia pokaże, tylko muszę wyczekać odpowiedni moment; no, pożytku ze mnie żadnego, ale przynajmniej podrzuciłam wątek :roll:
  3. nie powinnam o tym może pisać, ale to pies o jakim marzę; spokojny, nie zje moich trzech małych ogonów (w tym jednego kociego); duży, piękny... i co z tego; już słyszę mojego tż-ta: "czy ty wiesz ile taki pies zjada dziennie? ile kosztuje jego utrzymanie? a jak nie daj boże zachoruje to kto za to zapłaci? mamy już dwa psy i kota - wystarczy; jak będziemy mieli pieniądze to pomyślimy o takim dużym psie; może w przyszłym roku, ale nie teraz"; czemu wszystko rozbija się o tę cholerną kasę :-(
  4. o rany... napisz proszę, że ona strasznie głośna jest, że ciągle szczeka to wtedy przestanę o niej myśleć w wiadomych kategoriach :-(
  5. Malawaszko, czy pies na zdjęciu w bazarku z Sagą o ludziach lodu to Trinity?
  6. jutro mam przymusowy urlop, ale we czwartek wezmę aparat do pracy i wyślę zdjęcia do kajki :) frodzik od kilku dni znów wszedł w fazę ucieczek; nie wiemy ktorędy wychodzi, a nie może sam wrócić; kiedy mu pomagamy już czeka na nagrodę bo zawsze mamy jakiś przysmak, żeby mu się powroty kojarzyły z przyjemnością; ostatnio zaczeliśmy go podejrzewać, że specjalnie przechodzi jeżowymi przejściami na drugą stronę siatki (tam jest łąka i lasek więc nic mu nie grozi na krotką metę) żeby go "uratować" i nagrodzić za powrót :evil_lol: mówię wam - to grubszy cwaniak :diabloti: a z tym rozciąganiem to naprawdę nie dam rady - on tak mocno kurczy tę nogę pod siebie, że boję się mocniej pociągnąć, żeby mu tam coś nie przeskoczyło w stawie, albo nie daj boże się nie przerwało... na siłę nie da rady :shake: ale powiem wam, że zbliża się moment kolejnej wizyty u dra. Janickiego; on miał plan, że obejrzy nogi i jeśli się okaże, że są zbyt mało rozciągnięte to może będzie można zrobić jeszcze jeden zabieg i cos tam przeciąć; muszę się dokładnie dowiedzieć jak to ma wyglądać i wtedy się zastanowię; Arek jest raczej na nie, ale jego to akurat przekonam jeśli lekarz mi powie, że jest sens to robić; o rany muszę kończyć bo pracować trzeba :razz:
  7. [quote name='bico']link do bazarku działa;)[/quote] link działa tyle, że chetnych ni ma :shake: a skoro już po zabiegu to może zmienię przeznaczenie bazarku na utrzymanie kapselka?
  8. [quote name='Ulka18']Ale sobie krolewicz wypoczywa na leżaczku :p [IMG]http://lh6.ggpht.com/_0ZcWZoaRBi8/Snu83bAZGzI/AAAAAAAAAaM/_hsyCnrCG38/Frodzik%2005.JPG[/IMG] Naprawde Okruszek nie mogl lepiej trafic, nie wyobrazam sobie go w innej rodzinie niz u Martusi i Arka. Kto zrobilby dla psinki tak wiele? Zeby nawet basen kupic i cwiczyc 3 razy dziennie ? Wyjatkowa RODZINA :loveu:[/quote] ulcia, dziekuję za te słowa, ale wszyscy wiemy, że miałby tak u każdej z Was - prawda? :lol: pływanie już się skończyło noce są zimne i woda bardzo sie ochłodziła; teraz przeszliśmy na naświetlanie zepterem (znowu na trochę wydębiłam od jednej kobiety) a jak go trzeba będzie oddać to się weźmiemy za masaże; frodzik ćwiczyć nie chce, rozciągać tak jak kazał pan doktor nie daję rady :shake: frodzik nogę zabiera i się cały spina - nie będe nic robić na siłę; najlepsze było to pływanie... ale byli u nas w zeszły weekend znajomi, którzy dokładnie rok temu widzieli frodzika i aż sami, bez nagabywania wykrzyknęli, że frodzik teraz dużo lepiej chodzi, więc chyba faktycznie te operacje pomogły; zaraz obejrzę sobie frodzikowe zdjęcia na wątku, żeby porównać; dobranoc dziewczyny :buzi:
  9. nie wiem czmu te linki są nieaktywne w bazarku, boję się, że ten pod spodem też będzie taki, ale w każdym razie jest bazarek i może ktoś się skusi...: [COLOR=Red][B][URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/drukarka-kolorowa-hp-deskjet-d1560-na-kapselka-z-rozerwanym-brzuchem-146958/#post13000678[/URL][/B][/COLOR]
  10. szlag z tym netem radiowym :angryy: nic przesłać nie idzie :angryy:; ale znalazłam jakiś link to wkleję na bazarku, który zaraz postaram się założyć; co tu tak cicho u kapselka?
  11. mam drukarke do wydania; roczna w znakomitym stanie, poreczna, mała, nabiurkowa; jak wroce do domu to spisze parametry i zrobie bazarek; tylko jeszcze wyślę zdjęcie do asiaf1 bo nie moge wstawiac, może zdjęcie się przyda. Asia - wstawiłabyś zdjecie? Muszę Ci się jakoś odwdzięczyć, za "zimową infolinię" czyli ogólne dręczenie telefonami na tematy różne :roll:
  12. o rany, nie wierzę :crazyeye: udało mi się zalogować i może nawet da radę wrzucić to co napiszę ;) przede wszystkim uściski dla was dziewczny od frodzika!!! niestety nie widzę zdjęć :-( basen jest najmniejszy jaki można było kupić, żeby frodzio nie dotykał nogami do dna; chcielismy kupić mniejszy, żeby był tańszy, ale wszystkie mniejsze były jednocześnie płytsze więc odpadały; dlatego weszliśmy w posiadanie tego możliwie najmniejszego, ale bardzo dużego basesnu o średnicy 3.5 metra :razz:; długo nie mogliśmy go kupić bo brakowało wiadomo czego, ale okazało się, że w mojej firmie jest cos w rodzaju dofinansowania do dwutygodniowych wakacji więc te środki (jako, że wakacje spędziliśmy w domu) przeznaczyliśmy właśnie na basen; dziś frodzin pływał 3 razy po 5 minut; naprawdę tego nie lubi, ale musi pływać bo widać wyraźnie, że mu to pomaga; nie tylko powolutku rozciąga nózki, ale też wzmacnia mięśnie i w ogóle frodziową kondycję; no i trzeba się spieszyć bo czas ucieka, lato nietety przemija i czas basenów razem z nim; a normalnie to sesja rehabilitacyjna trwa 10 minut, albo i 20 więc 5 go nie powinno zbyt zmęczyć; ciężko jest też tak trzymać frodzia dłużej, arek wymięka i dlatego mamy sesje pieciominutowe ;) kurczę czemu tych zdjęć nie widać? dziewczyny zapraszam na basen (tylko filtr musimy wymienić bo sie sierścią frodziową zatkał :eviltong:) ściskam was mocno :kiss_2:
  13. och dziewczyny, zadzwonila do mnie pani ania z pragi; jest zainteresowana mirka :multi: miala nawet nadzieje, ze znajdzie ja dzis na sluzewcu i pojechala specjalnie, zeby ja zobaczyc; widziala inna fajna suczke, ale mirka tak jej zapadla w serce, ze zdecydowala sie zaczekac i zadzwonila; pani ania mieszka na pradze z mama i pracuja "na zakladke" czyli, ze praktycznie zawsze ktos jest w domu, a max.ilosc godzin, ktora pies spedzalby sam w domu (i to tylko czasami, nie codziennie) to 4-5 wiec nie duzo jestem w trakcie organizowania dt w wawie, bo trzeba mala zaszczepic koniecznie; bede wam zdawala razem z bysia relacje z postepow w procesie adopcji; trzymajcie kciuki, zeby tym razem sie udalo :)
  14. oj dobrze, ze sie pokazala bysia-kolezanka ;) to mnie troche odciazy w opowiesciach o rudej mirce, bo zawsze to lepiej z pierwszej reki miec wiesci :lol:
  15. terra - przede wszystkim bardzo ci dziekuje za te ogloszenia :loveu: sunka juz raczej nie urosnie, jesli juz to minimalnie; rodzice kolezanki o nia dbaja poki sa na dzialce - jej mama nie toleruje psow w mieszkaniu; co potem sie stanie trudno powiedziec; gdybym tylko mogla wstawiac zdjecia zrobilabym jakis bazarek zeby ja wysterylizowac - ela z palucha by mi pomogla w zorganizowaniu zabiegu i znalezieniu lekarza, ale potrzebne sa pieniadze; no nic czekamy - moze ktos zadzwoni z terrowych ogloszen; teraz caly dzien jestem w miescie (w pracy) wiec mam dobry zasieg i niczego nie przegapie; zeby tylko ktos zechcial zadzwonic; nie wiem jak tam z instynktem lowieckim - raczej nie jest za silnie rozwiniety, tyle, ze mala goni kury sasiada, ktore przefruwaja do mojej kolezanki i wydziobuja wszystkie rosliny wiec to nawet na plus :evil_lol: ale nie morduje ich przeciez tyko straszy - pewnie dla zabawy; jest bardzo madrutka, szybko nauczyla sie, ze do domu sie nie wchodzi i nie przekracza progu; przypomnialo mi sie, ze kolezanka mowila ze mirka przechodzi przez szczebelki w bramie wiec chyba jest naprawde drobniutkiej budowy; widzieliscie, ze sie ladnie bawi z dziecmi i one jej moga zabrac z paszczy zabawki, a ona sie nie zlosci - to wazne;
  16. [quote name='terra']Kakadu, czy suńka ma jakieś ogłoszenia?[/quote] nie, nie ma nic oprocz tego, ze jest na stronie wolntariuszy z palucha; mnie ledwie starcza cierpliwosci zeby wejsc na dogo i napisac pare slow, bo mam takie parszywe łącze, ze zabic sie mozna, na dodatek nie umiem robic innych ogloszen :oops:
  17. a, napisalam do tej pani jeszcze raz wczoraj - bez odzewu; szkoda, ze ludzie tak niefrasobliwie robia komus nadzieje, a potem nawet nie maja dosc odwagi, zeby powiedziec, ze sie rozmyslili...
  18. mala mireczka czeka na domek...
  19. pewnie, ze byloby wspaniale gdyby malenka trafila do cieplego domku, ale teraz radzi sobie tylko z dachem werandy nad glowa i kanapka, ktora pod nim stoi, wiec gdyby znalazla fajnych ludzi, ktorzy urzadziliby jej porzadna bude i dali dom to tez by bylo niezle, dlatego napisalam o opcji "live out" ona faktycznie jest mniejsza niz wynikalo z pierwszych zdjec - tez bylam zdziwiona; moze teraz bedzie latwiej skoro jest taka malutka...?
  20. kaja czy doszly nowe zdjecia mireczki? jesli mozesz to wrzuc je do pierwszego postu, zeby byly od razu widoczne; rano jak sprawdzalam poczte z pracy to nic nie bylo od tej pani, teraz nie moge sie polaczyc ze skrzynka - cholery mozna dostac :mad:
  21. pani zamilkla na dobre; wysle jej jeszcze jednego maila, ale raczej nie licze na odpowiedz; w ogloszeniach mozna podawac moj numer telefonu i adres mailowy; mirka jest na stronie eli z palucha wiec moze tez numer eli na wszelki wypadek: 503 069 502; ela planuje mala wysterylizowac, zaszczepic i zachipowac, ale na to trzeba pieniedzy, a nie ma skad wziac; zrobilabym jakis bazarek moze, ale mam problemy z wstawianiem zdjec bo lacze mam slabiutkie :cool1:; poza tym czas mam tylko w weekendy a wtedy z kolei kaja555 ktora zawsze mi pomaga nie ma dostepu do netu; trudno by bylo skoordynowac zalozenie watku bazarkowego i wklejenie zdjec w mozliwie tym samym czasie; jeszcze cos pomysle; dziekuje wam za podrzucanie mireczki :loveu:
  22. pani sie nie odezwala, ale nie trace nadziei, ze jednak odpowie; poprosilam ja tylko, zeby napisala o sobie kilka slow i drugie kilka na temat warunkow w jakich bedzie pies ewentualnie mieszkal; nie powinno to byc chyba zbyt zniechecajace, prawda? no nic, czekamy; dziekuje wam, ze jestescie z mirka :kiss_2:
  23. mireczka ostroznie rozglada sie za domkiem na wypadek, gdyby pani ania sie nie odezwala
  24. pani sie poki co nie odzywa, moze napisze w poniedzialek; w kazdym razie sprawa jest otwarta, a mireczka wciaz bezdomna...
  25. [B]kaja555 dzieku za ten watek, twoja pomoc jest bezcenna - wiesz o tym[/B] :loveu:; co do suni to w pewnym sensie ma dach nad glowa, bo mieszka na zadaszonym tarasie na kanapie u mojej kolezanki z pracy (na jej dzialce znaczy sie); kolezanka z mama zostawiaja jej jedzenie na caly tydzien (suche), a na wode jak jej sie nie podoba ta zostawiona, chodzi do sasiada wiec nie jest zle, szczegolnie, ze juz nie jest tak zimno; kolezanka szuka dla niej domu, bo mieszka sama i nie moze wziac psa do wawy (pracuje, studiuje w weekendy); to jest odpowiedzialna decyzja - pies musialby spedzac samotnie cale dnie bez mozliwosci wysikania sie nawet; kolezanka zreszta nie jest chyba raczej typem psiary; tymczasowo zaopiekowala sie psem z rozsadku i chwala jej za to; ktos sie do mnie odezwal w sprawie adopcji, ale musze dopytac gdzie znalazl ogloszenie bo sunia pod imieniem [B]mira[/B] zostala umieszczona przez [B]ele[/B] na stronie [B]paluchowych wolontariuszy[/B] [COLOR=Red][B]za co eli niniejszym serdecznie dziekuje, choc zrobilam to juz w mailu;[/B][/COLOR] [COLOR=Black]wam kochani dziekuje za zainteresowanie, po weekendzie bede miala nowe zdjecia mirki z manią czyli siostrzenica kolezanki :)))) bo mirka bardzo lubi dzieci[/COLOR]
×
×
  • Create New...