-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kakadu
-
[quote name='Jasza']U mnie by się może fundusze znalazły, ale mam mieszkanie 34 m kw. psa o morderczych instynktach i TZ-ta który ani hu,hu żeby choć spojrzeć na drugiego psa... powiedział, że jak już będziemy na emeryturze...:shake:[/quote] no to widzę, że ja mam lepiej... tylko rok muszę poczekać :cool3:
-
[quote name='malawaszka']ehhh niestety mam ten sam problem i rozumiem bolączkę :shake: ale pokazać zdjęcia Trinity nie zaszkodzi :loveu: a nuż serce mu drgnie i przyćmi racjonalne myslenie ;)[/quote] on racjonalny do bólu... ktoś musi być w domu racjonalny; gdyby nie on to nie wiem ile już bym miała psów i kotów w moim maleńkim domku; ale zdjęcia pokaże, tylko muszę wyczekać odpowiedni moment; no, pożytku ze mnie żadnego, ale przynajmniej podrzuciłam wątek :roll:
-
nie powinnam o tym może pisać, ale to pies o jakim marzę; spokojny, nie zje moich trzech małych ogonów (w tym jednego kociego); duży, piękny... i co z tego; już słyszę mojego tż-ta: "czy ty wiesz ile taki pies zjada dziennie? ile kosztuje jego utrzymanie? a jak nie daj boże zachoruje to kto za to zapłaci? mamy już dwa psy i kota - wystarczy; jak będziemy mieli pieniądze to pomyślimy o takim dużym psie; może w przyszłym roku, ale nie teraz"; czemu wszystko rozbija się o tę cholerną kasę :-(
-
jutro mam przymusowy urlop, ale we czwartek wezmę aparat do pracy i wyślę zdjęcia do kajki :) frodzik od kilku dni znów wszedł w fazę ucieczek; nie wiemy ktorędy wychodzi, a nie może sam wrócić; kiedy mu pomagamy już czeka na nagrodę bo zawsze mamy jakiś przysmak, żeby mu się powroty kojarzyły z przyjemnością; ostatnio zaczeliśmy go podejrzewać, że specjalnie przechodzi jeżowymi przejściami na drugą stronę siatki (tam jest łąka i lasek więc nic mu nie grozi na krotką metę) żeby go "uratować" i nagrodzić za powrót :evil_lol: mówię wam - to grubszy cwaniak :diabloti: a z tym rozciąganiem to naprawdę nie dam rady - on tak mocno kurczy tę nogę pod siebie, że boję się mocniej pociągnąć, żeby mu tam coś nie przeskoczyło w stawie, albo nie daj boże się nie przerwało... na siłę nie da rady :shake: ale powiem wam, że zbliża się moment kolejnej wizyty u dra. Janickiego; on miał plan, że obejrzy nogi i jeśli się okaże, że są zbyt mało rozciągnięte to może będzie można zrobić jeszcze jeden zabieg i cos tam przeciąć; muszę się dokładnie dowiedzieć jak to ma wyglądać i wtedy się zastanowię; Arek jest raczej na nie, ale jego to akurat przekonam jeśli lekarz mi powie, że jest sens to robić; o rany muszę kończyć bo pracować trzeba :razz:
-
[quote name='bico']link do bazarku działa;)[/quote] link działa tyle, że chetnych ni ma :shake: a skoro już po zabiegu to może zmienię przeznaczenie bazarku na utrzymanie kapselka?
-
[quote name='Ulka18']Ale sobie krolewicz wypoczywa na leżaczku :p [IMG]http://lh6.ggpht.com/_0ZcWZoaRBi8/Snu83bAZGzI/AAAAAAAAAaM/_hsyCnrCG38/Frodzik%2005.JPG[/IMG] Naprawde Okruszek nie mogl lepiej trafic, nie wyobrazam sobie go w innej rodzinie niz u Martusi i Arka. Kto zrobilby dla psinki tak wiele? Zeby nawet basen kupic i cwiczyc 3 razy dziennie ? Wyjatkowa RODZINA :loveu:[/quote] ulcia, dziekuję za te słowa, ale wszyscy wiemy, że miałby tak u każdej z Was - prawda? :lol: pływanie już się skończyło noce są zimne i woda bardzo sie ochłodziła; teraz przeszliśmy na naświetlanie zepterem (znowu na trochę wydębiłam od jednej kobiety) a jak go trzeba będzie oddać to się weźmiemy za masaże; frodzik ćwiczyć nie chce, rozciągać tak jak kazał pan doktor nie daję rady :shake: frodzik nogę zabiera i się cały spina - nie będe nic robić na siłę; najlepsze było to pływanie... ale byli u nas w zeszły weekend znajomi, którzy dokładnie rok temu widzieli frodzika i aż sami, bez nagabywania wykrzyknęli, że frodzik teraz dużo lepiej chodzi, więc chyba faktycznie te operacje pomogły; zaraz obejrzę sobie frodzikowe zdjęcia na wątku, żeby porównać; dobranoc dziewczyny :buzi:
-
nie wiem czmu te linki są nieaktywne w bazarku, boję się, że ten pod spodem też będzie taki, ale w każdym razie jest bazarek i może ktoś się skusi...: [COLOR=Red][B][URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/drukarka-kolorowa-hp-deskjet-d1560-na-kapselka-z-rozerwanym-brzuchem-146958/#post13000678[/URL][/B][/COLOR]
-
szlag z tym netem radiowym :angryy: nic przesłać nie idzie :angryy:; ale znalazłam jakiś link to wkleję na bazarku, który zaraz postaram się założyć; co tu tak cicho u kapselka?
-
mam drukarke do wydania; roczna w znakomitym stanie, poreczna, mała, nabiurkowa; jak wroce do domu to spisze parametry i zrobie bazarek; tylko jeszcze wyślę zdjęcie do asiaf1 bo nie moge wstawiac, może zdjęcie się przyda. Asia - wstawiłabyś zdjecie? Muszę Ci się jakoś odwdzięczyć, za "zimową infolinię" czyli ogólne dręczenie telefonami na tematy różne :roll:
-
o rany, nie wierzę :crazyeye: udało mi się zalogować i może nawet da radę wrzucić to co napiszę ;) przede wszystkim uściski dla was dziewczny od frodzika!!! niestety nie widzę zdjęć :-( basen jest najmniejszy jaki można było kupić, żeby frodzio nie dotykał nogami do dna; chcielismy kupić mniejszy, żeby był tańszy, ale wszystkie mniejsze były jednocześnie płytsze więc odpadały; dlatego weszliśmy w posiadanie tego możliwie najmniejszego, ale bardzo dużego basesnu o średnicy 3.5 metra :razz:; długo nie mogliśmy go kupić bo brakowało wiadomo czego, ale okazało się, że w mojej firmie jest cos w rodzaju dofinansowania do dwutygodniowych wakacji więc te środki (jako, że wakacje spędziliśmy w domu) przeznaczyliśmy właśnie na basen; dziś frodzin pływał 3 razy po 5 minut; naprawdę tego nie lubi, ale musi pływać bo widać wyraźnie, że mu to pomaga; nie tylko powolutku rozciąga nózki, ale też wzmacnia mięśnie i w ogóle frodziową kondycję; no i trzeba się spieszyć bo czas ucieka, lato nietety przemija i czas basenów razem z nim; a normalnie to sesja rehabilitacyjna trwa 10 minut, albo i 20 więc 5 go nie powinno zbyt zmęczyć; ciężko jest też tak trzymać frodzia dłużej, arek wymięka i dlatego mamy sesje pieciominutowe ;) kurczę czemu tych zdjęć nie widać? dziewczyny zapraszam na basen (tylko filtr musimy wymienić bo sie sierścią frodziową zatkał :eviltong:) ściskam was mocno :kiss_2:
-
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
och dziewczyny, zadzwonila do mnie pani ania z pragi; jest zainteresowana mirka :multi: miala nawet nadzieje, ze znajdzie ja dzis na sluzewcu i pojechala specjalnie, zeby ja zobaczyc; widziala inna fajna suczke, ale mirka tak jej zapadla w serce, ze zdecydowala sie zaczekac i zadzwonila; pani ania mieszka na pradze z mama i pracuja "na zakladke" czyli, ze praktycznie zawsze ktos jest w domu, a max.ilosc godzin, ktora pies spedzalby sam w domu (i to tylko czasami, nie codziennie) to 4-5 wiec nie duzo jestem w trakcie organizowania dt w wawie, bo trzeba mala zaszczepic koniecznie; bede wam zdawala razem z bysia relacje z postepow w procesie adopcji; trzymajcie kciuki, zeby tym razem sie udalo :) -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
oj dobrze, ze sie pokazala bysia-kolezanka ;) to mnie troche odciazy w opowiesciach o rudej mirce, bo zawsze to lepiej z pierwszej reki miec wiesci :lol: -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
terra - przede wszystkim bardzo ci dziekuje za te ogloszenia :loveu: sunka juz raczej nie urosnie, jesli juz to minimalnie; rodzice kolezanki o nia dbaja poki sa na dzialce - jej mama nie toleruje psow w mieszkaniu; co potem sie stanie trudno powiedziec; gdybym tylko mogla wstawiac zdjecia zrobilabym jakis bazarek zeby ja wysterylizowac - ela z palucha by mi pomogla w zorganizowaniu zabiegu i znalezieniu lekarza, ale potrzebne sa pieniadze; no nic czekamy - moze ktos zadzwoni z terrowych ogloszen; teraz caly dzien jestem w miescie (w pracy) wiec mam dobry zasieg i niczego nie przegapie; zeby tylko ktos zechcial zadzwonic; nie wiem jak tam z instynktem lowieckim - raczej nie jest za silnie rozwiniety, tyle, ze mala goni kury sasiada, ktore przefruwaja do mojej kolezanki i wydziobuja wszystkie rosliny wiec to nawet na plus :evil_lol: ale nie morduje ich przeciez tyko straszy - pewnie dla zabawy; jest bardzo madrutka, szybko nauczyla sie, ze do domu sie nie wchodzi i nie przekracza progu; przypomnialo mi sie, ze kolezanka mowila ze mirka przechodzi przez szczebelki w bramie wiec chyba jest naprawde drobniutkiej budowy; widzieliscie, ze sie ladnie bawi z dziecmi i one jej moga zabrac z paszczy zabawki, a ona sie nie zlosci - to wazne; -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
[quote name='terra']Kakadu, czy suńka ma jakieś ogłoszenia?[/quote] nie, nie ma nic oprocz tego, ze jest na stronie wolntariuszy z palucha; mnie ledwie starcza cierpliwosci zeby wejsc na dogo i napisac pare slow, bo mam takie parszywe łącze, ze zabic sie mozna, na dodatek nie umiem robic innych ogloszen :oops: -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
a, napisalam do tej pani jeszcze raz wczoraj - bez odzewu; szkoda, ze ludzie tak niefrasobliwie robia komus nadzieje, a potem nawet nie maja dosc odwagi, zeby powiedziec, ze sie rozmyslili... -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
mala mireczka czeka na domek... -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
pewnie, ze byloby wspaniale gdyby malenka trafila do cieplego domku, ale teraz radzi sobie tylko z dachem werandy nad glowa i kanapka, ktora pod nim stoi, wiec gdyby znalazla fajnych ludzi, ktorzy urzadziliby jej porzadna bude i dali dom to tez by bylo niezle, dlatego napisalam o opcji "live out" ona faktycznie jest mniejsza niz wynikalo z pierwszych zdjec - tez bylam zdziwiona; moze teraz bedzie latwiej skoro jest taka malutka...? -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
kaja czy doszly nowe zdjecia mireczki? jesli mozesz to wrzuc je do pierwszego postu, zeby byly od razu widoczne; rano jak sprawdzalam poczte z pracy to nic nie bylo od tej pani, teraz nie moge sie polaczyc ze skrzynka - cholery mozna dostac :mad: -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
pani zamilkla na dobre; wysle jej jeszcze jednego maila, ale raczej nie licze na odpowiedz; w ogloszeniach mozna podawac moj numer telefonu i adres mailowy; mirka jest na stronie eli z palucha wiec moze tez numer eli na wszelki wypadek: 503 069 502; ela planuje mala wysterylizowac, zaszczepic i zachipowac, ale na to trzeba pieniedzy, a nie ma skad wziac; zrobilabym jakis bazarek moze, ale mam problemy z wstawianiem zdjec bo lacze mam slabiutkie :cool1:; poza tym czas mam tylko w weekendy a wtedy z kolei kaja555 ktora zawsze mi pomaga nie ma dostepu do netu; trudno by bylo skoordynowac zalozenie watku bazarkowego i wklejenie zdjec w mozliwie tym samym czasie; jeszcze cos pomysle; dziekuje wam za podrzucanie mireczki :loveu: -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
pani sie nie odezwala, ale nie trace nadziei, ze jednak odpowie; poprosilam ja tylko, zeby napisala o sobie kilka slow i drugie kilka na temat warunkow w jakich bedzie pies ewentualnie mieszkal; nie powinno to byc chyba zbyt zniechecajace, prawda? no nic, czekamy; dziekuje wam, ze jestescie z mirka :kiss_2: -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
mireczka ostroznie rozglada sie za domkiem na wypadek, gdyby pani ania sie nie odezwala -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
pani sie poki co nie odzywa, moze napisze w poniedzialek; w kazdym razie sprawa jest otwarta, a mireczka wciaz bezdomna... -
Sunia 0,5 roku wyrzucona na działkach! W-wa MA DOM!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
[B]kaja555 dzieku za ten watek, twoja pomoc jest bezcenna - wiesz o tym[/B] :loveu:; co do suni to w pewnym sensie ma dach nad glowa, bo mieszka na zadaszonym tarasie na kanapie u mojej kolezanki z pracy (na jej dzialce znaczy sie); kolezanka z mama zostawiaja jej jedzenie na caly tydzien (suche), a na wode jak jej sie nie podoba ta zostawiona, chodzi do sasiada wiec nie jest zle, szczegolnie, ze juz nie jest tak zimno; kolezanka szuka dla niej domu, bo mieszka sama i nie moze wziac psa do wawy (pracuje, studiuje w weekendy); to jest odpowiedzialna decyzja - pies musialby spedzac samotnie cale dnie bez mozliwosci wysikania sie nawet; kolezanka zreszta nie jest chyba raczej typem psiary; tymczasowo zaopiekowala sie psem z rozsadku i chwala jej za to; ktos sie do mnie odezwal w sprawie adopcji, ale musze dopytac gdzie znalazl ogloszenie bo sunia pod imieniem [B]mira[/B] zostala umieszczona przez [B]ele[/B] na stronie [B]paluchowych wolontariuszy[/B] [COLOR=Red][B]za co eli niniejszym serdecznie dziekuje, choc zrobilam to juz w mailu;[/B][/COLOR] [COLOR=Black]wam kochani dziekuje za zainteresowanie, po weekendzie bede miala nowe zdjecia mirki z manią czyli siostrzenica kolezanki :)))) bo mirka bardzo lubi dzieci[/COLOR]