Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. [quote name='kaja555']Marta wczoraj podobno do mnie zdjęcia wysłała, ale nic nie doszło! :shake:[/quote] o rany to ja nie wiem czemu... arek mowi ze wyslal i ze nie odbilo czyli gdzie to poszlo??? moze poprosze go zeby wyslal jeszcze raz z pracy jutro z samego rana; tam sa zdjecia frodzika w budce robione przez otwarty dach (lezy na podusi tropikalnej ;)) jedno jest jeszcze z kloszem; potem jest zdjecie budek na ganku i frodzik jak lezy pod stolem na tarasie;
  2. bylismy w poniedzialek z frodziem na konsultacji i pan doktor powiedzial,ze mam mu rozciagac noge, ale ja nie moge bo frodzio walczy jak lew i ciagle ja przyciaga do siebie, to znacy zgina mocno kolanko i wciska w brzuch; pozostaja mi masaze i plywanie w niedalekiej perspektywie jak tylko zrobi sie cieplej i uzbiereamy na dmuchany "basen" do ogrodka; pan doktor powiedzial, zeby zaczekac do konca lata i wtedy zobaczymy co udalo mi sie osiagnac w temacie rozciagania, a jesli okaze sie, ze nic to wtedy moze zdecydujemy sie na zabieg przeciecia czesci sciegien z tylu nozek; powiedzial, ze to szybki zabieg, robi sie dziurke w skorze i ciach; koszt takiego zabiegu to 200 zlotych wiec jesli faktycznie nic nie zdzialam, to trzeba sie bedzie nad tym wspolnie z wami zastanowic; bo moze warto bedzie zwlaszcza, ze pan doktor byl jakos optymistycznie nastawiony i az dziw bierze, ze wczesniej tego nie zrobil, ale moze nie mozna bylo, bo najpier nalezalo naprawic wszystko co sie da w sensie ustawienia rzepki a potem przyjdzie czas na kosmetyke; ale wypowiedzial sie naprawde z entuzjazmem o tej mozliwosci (jak na niego, bo jest dosc powsciagliwy zazwyczaj) wiec fajnie miec jeszcze jedno kolo ratunkowe; ale poki co jest wiosna jeszcze lato przed nami pelne plywania i cwiczen, moze obejdzie sie bez zabiegu; jutro arek bierze aparat do pracy i przesle kaja555 zjecia frodzinka, bo ja po setnej probie wyslania ich od siebie wymiekam :-( zaproszenie jest ciagle aktualne, wiec jesli sie zdecydujecie to zapraszam :loveu: sciskamy was mocno razem z frodzikiem _kiss:2_
  3. tanitko, a czy sa jakies szanse na zdjecia i wiesci z nowego domku? czy jest z nim kontakt?
  4. nie, jeszcze nie tupta, czasem tylko stanie na niej przez pomylke, albo przy sikaniu sie podeprze; ale juz chetniej chodzi i w ogole czuje sie dobrze; pani krysia sie nim opiekowala przez ten tydzien ale juz jutro niestety jedzie do domku i psy beda zostawaly same od poniedzialku; jakos beda musialy sobie poradzic; mam zdjecia w tej budce, ale nie wiem czy dam rade wyslac do kaja555 bo sami wiecie jaki jest radiowy internet :cool3: ale moze arek je pozmniejsza i jaos pojdzie; w tygodniu jestem praktycznie odcieta od sieci bo jest tyle do zrobienia po pracy.... wstyd mi ze sie tak zaniedbuje... sciskam was mocno i ponawiam zaproszenie na jakis weekend bo nikt sie nie odezwal w tej sprawie, a przeciez nie mieszkacie az tak daleko ;) frodzio czeka na swoje ukochane ciotki :)
  5. wspaniale wiesci :) bardzo przepraszam, ze zaniedbalam watek, ale mam okropne problemy z dogo i niedoczasem :oops:
  6. o rany dziewczyny co sie dzieje z dogo? nie moge praktycznie nic zrobic bo wszystko trwa tak dlugo, ze trace cierpliwosc i sie z hukiem wylogowuje ze wszystkiego, na koniec trzaskajac klapa od laptopa :cool3: widze, ze mi ulka cos przeslala, ale juz 10 minut czekam zeby sie otworzylo, a podejscie robie nie wiem ktore od poniedzialku; cud, ze moge cokolwiek napisac dzisiaj; frodzio juz czuje sie calkiem dobrze, zrobilam mu zdjecia i chyba poprosze arka, zeby przeslal do kaja555 z pracy bo ode mnie to wychodzi przez dwie godziny :cool1: przepraszam, ale strasznie mi sie spac chce; przez te prace nie mam na nic czasu bo jak juz wroce do domu to sie delektuje przyroda ;) maggiejan - arek ciagle kuleje, ale juz chodzi wiec tylko patrzec jak sie umowi z chlopakami na jakis mecz :cool3: to beznadziejny przypadek i dopoki mu noga nie odpadnie to bedzie gral w te pilke :mad: mam nadzieje, ze swieta uplynely wam spokojnie i milo; my narzekalismy przez dwa dni na pogode bo obiecywali upaly, a bylo paskudnie i zimno;
  7. [quote name='tanitka']czy byłby ktoś chętny do dorzuceniu się do ewentualnego hotelu dla niego? Pies jest super, reaguje na komendy, chodzi ładnie na smyczy, jest bardzo przyjaznym i kontaktowym psem.:loveu:[/quote] o matko dopiero teraz mi sie pokazalo zdjecie :crazyeye: piekny psiaczek a czemu tanitko chcesz mu szukac hoteliku? czy tego przytuliska nie mozna potraktowac jako hotelu wlasnie skad trafi do stalego domu?
  8. [quote name='kaja555']a on ma jakieś ogłoszenia?[/quote] tanitka go gdzies pooglaszala, ale nie pamietam gdzie; jutro przeszukam watek bo to potrwa wieki :cool1: jest u tanitki na adopcjach wyzlow - tyle pamietam
  9. ja nie chce do takiego klubu gdzie sie wstaje o piatej rano :placz: a do tego moj dzien wcale nie jest dluzszy, bo ja musze spac przynajmniej 7 godzin, wiec o 21:30 juz pomalu wysiadam i dzien mi sie tylko przesunal, bo konczy sie tez wczesniej niestety; jak nie pracowalam to wstawalam o 8.ale kladlam sie pozno; a teraz to doktora house'a nawet nie idzie obejrzec do konca (na szczescie dzisiaj mecz :cool3:) ulka czy ja ci moge wyslac mmsa ze zdjeciem frodka jeszcze z opatrunkiem? bo zarejestrowalam sie co prawda na fotosiku i zaplacilam za miesiac smsem, ale jakos nie mam sily sie za to zabrac; a tak to by bylo chociaz takie zdjecie poki co... frodzik zagustowal w swojej nowej pieknej budzie, ktora razem z budka koli stoi na ganku; jak arek cos robi w ogrodku to frodzik nie siedzi w domu tylko wchodzi do budki jak ma dosc przebywania na zewnatrz i tam sobie spi na podusi; teraz tez tam spi - wlazl i odrzucil zaproszenie do domu; kolacje zjadl w srodku z filizanki :cool3: wcale sie nie zdziwie jesli na lato calkiem sie tam przeprowadzi i bedzie w budce nocowal; budka jest z ociepleniem, bardzo wygodna wiec krzywda mu sie nie stanie, a ganek jest zamykany i ma drzwiczki dla psow wiec i wiatr nie wieje, a w kazdej chwili mozna wyjsc i pogonic obcego kota, ktory przyszedl zjesc murke ;); zrobie zdjecia to wam pokaze; frodzik polubil tez lezenie w piachu co bardzo mnie cieszy szczegolnie wtedy kiedy 5 minut wczesniej nasmarowalam mu noge mascia witaminowa, a on robi sobie z piachu panierke :cool3:; w sobote biore sie za fotosika i uzupelnie dokumentacje zdjeciowa; a teraz drogie ciotki: dobranoc :sleep2: ciocia marta idzie lulu ;)
  10. ulcia ja chyba nie mam twojego telefonu... przeslij mi numer na pw jesli mozesz, to ci podrzuce to zdjecie; a kaja jest proszona o zakup nowego modelu, ktory przyjmuje mmsy od ciotki marty :)
  11. dziewczyny dzieki za podrzucanie, ja bylam troche nieprzytomna i nie wiem co u oskarka - pewnie czeka na domek bo jak rozmawialam z osoba ktora mi go "przedstawila" to nie bylo zadnych nowych wiesci (fakt ze nie pytalam bo rozmowa byla o czyms innym :oops:) moj pies mial dosc powazna operacje i musze mu poswiecic teraz czas i uwage wiec mi ich nie starczylo na nic innego za co bardzo przepraszam; jak tylko dojde do siebie to zaktualizuje co sie da; pozdrawiam was; cisze sie, ze tanitka dotarla do oskarka i potwierdzila jego wspanialy charakter; nie moge uwierzyc, ze taki cudowny i przygotowany do adopcji pies ciagle jest w przytulisku...
  12. kochani, bardzo dziekuje za zainteresowanie i cieple mysli; nie mialam najpierw sieci, teraz mam ale zaczelam pracowac i jestem tak strasznie zakrecona,ze poporacy to juz tylko siedze na zmiane ze spacerami z psami (frodzio troche chodzi, ale trzeba go glownie nosic); w poniedzialek bylismy na wizycie i doktor zdjal calkiem opatrunek; teraz frodzia wszystko swedzi i jest okropnie bo piszczy i lata w kolko lize co popadnie pod jezyk a ja nie moge mu pomoc; wymylam mu noge woda z mydlem jak lekarz kazal, zmylam cala sucha skore ktora sie walkowala pod wacikiem i teraz smaruje go mascia ochronna z wit. a bo to mu wyraznie przynosi ulge i pozwolilo wczesniej w blyskawicznym tempie zagoic oparzenia po jodynie na brzuszku i siusiaku;caly czas chodzi wkolnierzu bo sie boje ze wylize sobie te dziury po szwach (szwy zdjete w poniedzialek); frodzio nic juz nie bedzie mial robione w sensie usuwania drutow itd bo ten drut co ma to juz zostanie w nodze na zawsze; za pierwszym razem byl jeden szew teraz sa trzy: na kolanie bardzo dlugi, jeden pod kolanem i jeden z tylu - oba malutkie; wszystko sie ladnie zagoilo, ale noga chudziutka makabrycznie; frodzio na niej nie staje tylko mu ona wisi pod brzuszkiem ale zeszlym razem bylo tak samo wiec poki co nie panikuje; apetyt ma, pije wode, nie chce zostawac w domu wiec go taszczymy na spacerach na zmiane z arkiem (ktory skrecil sobie noge w kolanie kiedy kucnal przy rabaniu drewna wiec mam w domu dwie kaleki); mysle, ze odrastajaca siersc tez daje malemu do wiwatu, wiec trzeba po porstu przeczekac; sadze, ze do niedzieli a potem mu juz zdejmiemy ten kolnierz - niech sie lize - po zagojonym moze sie lizac; no i tyle; arek siedzi z malym w domu, ale tylko do swiat, potem przyjezdza pani krysia i zostanie przez tydzien; moze juz to pisalam; ponawiam zaproszenie - mam 6 miejsc noclegowych wiec wszyscy sie zmieszcza :) zaraz ide spac bo wstaje po piatej zeby dojechac na 8. do roboty i wieczorem jestem nieprzytomna, dlatego juz bede konczyc bo chce zajrzec na inne watki ktore bardzo zaniedbalam, a jeden jest moj; sciskam was mocno :kiss_2:
  13. no zeby....:roll:
  14. taka jedna ciotka dudula, wyslala link o oskarku (i o pekinczykach z "kc" tez) do swojego znajomego, tyle, ze on ze slaska to jak tu sprawdzc domek... nie wiem czy sie fundacja zgodzi tak daleko wydawac oskarka...; ale moze sie zgodzi; oby sie tylko domek znalazl;
  15. [quote name='Ulka18']zdjecia. PS. Prosze o nr konta na pw, wplace na Frodzia swoj udzial.[/quote] ulcia, to moze ja tu podam, zeby nie bylo zadnych watpliwosci; jesli taka twoja wola (za co serdecznie dziekuje :kiss_2:) to prosze o przeslanie pieniazkow na konto fundacji sfora: Fundacja Na Rzecz Opieki Nad Zwierzętami "SFORA", ul.Hołówki 3 lok.116, 00-749 Warszawa [B]Bank PKO BP SA I Oddział Centralny w Warszawie 76 1020 1013 0000 0702 0108 5752 koniecznie z dopiskiem [SIZE=3][COLOR=Red]"ulka18 od okruszka" [COLOR=Black][SIZE=2]bo to bardzo wazne zebym wiedziala, ile mi jeszcze zostalo do splaty dzieki raz jeszcze :Rose: :calus: [/SIZE][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/B]
  16. sluchajcie, jak frodzio juz wyzdrowieje po operacji to musicie wszystkie jak jeden maz do nas przyjechac na jakis weekend; musicie na wlasne oczy zobaczyc pieska ktoremu tak dzielnie towarzyszylyscie i pomagalyscie w powrocie do zdrowia; i nie ma wykretow, ze orawa czy inny mielec :eviltong:; jak bedzie cieplo to sie musimy zobaczyc i koniec;
  17. [quote name='maggiejan']Martusiu, nie przejmuj się na zapas tym co mówi pani doktor, bo pamietam, że po pierwszej operacji też lekarze byli pesymistycznie nastawieni, a nie wyszło tak źle... Czy Frodzio może tak szybko chodzić samodzielnie...?[/quote] frodzio chodzi niechetnie, jest jeszcze oslabiony, zrobi pare kroczkow i sie kladzie na trawie; dzis lezal chwilke na slonku i sie wyraznie delektowal bo przymykal oczy i weszyl jakby poznawal swiat od nowa; chodzi tylko na przednich lapkach - zrobie dzis zdjecie po poludniu i wkleje (dzieki za podpowiedzi dot. fotosika - mam nadzieje, ze korzystanie z niego nie przekracza moich mozliwosci intelektualnych ;)) zrobil dzis kupke wreszcie bo juz sie martwilam (czopki), pochlonal cesarka (faktycznie musi byc smaczny - kot ulci18 wie co dobre), ale najwazniejsze, ze [B]pierwszy raz od operacji zamerdal do mnie ogonkiem[/B] :loveu: dzis chyba pojde juz spac do sypialni, bo frodzinek przespal ladnie cala noc, a dodatkowym argumentem jest to, ze kocica po 3 nocach przespanych przeze mnie na kanapce uznala ja za lozko i slusznie dzis w nocy oblala :cool3:; w przyszlym tygodniu (jak przyjdzie tz-owa pensja) jeziemy z nia na te antybiotyki bo ma zapalenie pecherza - przyrzekam kaja555 :roll:;
  18. boszsz, od samego patrzenia na to zdjecie rtg cos mi strzyka w plecach... jak ten biedny piesio funkcjonuje :-o
  19. ano wlasnie - no nic, moze sie w koncu znajdzie :roll:
  20. wlasnie nie wiem czemu nie chce pic; z zakraplacza tak - z miseczki nie; wiecie ile takich zakraplaczy musze w niego wpompowac? wczoraj na obiedek zjadl caly sloiczek jarzynek z krolikiem, a dzis juz krolik jest be; dzis cielecinka; mamy jeszcze indyka - mamnadzieje ze mu przypasuje; w rossmanie kupilismy tez jakies puszeczki "cesar" czy to jest w miare dobre jedzenie? bo nie znam tego zupelnie;nie daje mu suchego bo wcale nie robil kupy od operacji i juz nie wiem czy mam mu wciskac te czopki czy to ma sens; znowu na zasypalo sniegiem, za oknem bialo.... czemu do diabla nie moge wklejac tych przekletych zdjec?!?!?!? jak mam robic bazarki?!?
  21. [quote name='kaja555']Kakadu, to dla niego szansa na normalne życie, trzeba te pierwsze dni przetrzymać. Trzymaj się dzielnie Frodek:loveu:[/quote] ale ona jakos tak dziwnie mowila, jakby mi chciala dac do zrozumienia,ze nie warto bylo frodzika skazywac na takie przeogromne cierpienia, bo nie wiadomo co z tego wyjdzie; jakby mnie chciala przygotowac na to,ze nie wyjdze z tego nic dobrego; ja w sumie nie zaluje dyecyzji, ale jak slysze takie rzeczy to juz nie jestem niczego pewna i mi glupio bo przeciez jakos w koncu chodzil, a teraz co bedzie? moze ta pani doktor ma taki sposob mowienia, ale wygladala na bardzo zawiedziona i zmartwiona tym co zostalo zrobione; no wystraszyla mnie po prostu;
  22. poje frodzia zakraplaczem bo inaczej nie chce pic - wypil z dziesiec zakraplaczy :roll:
  23. kciuki sie przydadza bardziej niz sadzilam; romawialam wlasnie zpania doktor, powiedziala,ze taoperacja to byl po prostu koszmar i ze trwala 4 godziny; ze bylo nawet gorzej niz z pierwsza noga i ze frodzio teraz bardzo cierpi; zeby nie naswietlac go bron boze niczym, a juz n pewno nie nagrzewac tej nogi (zepter nie grzeje, ale tez nie kazala) i zeby przez dwa tygodnie po prostu dac mu spokoj bo 4-godzinna narkoza go wykonczyla; zeby obserwowac bo moze mu sie w kazdej chwili pogorszyc i dawac czopki (traumal - bardzo silne) nawet co 6 godzin i przez 10 dni gdyby plakal; brzmiala bardzo pesymistycznie, az sie troche podlamalam bo myslalam, ze lepiej poszlo (wczoraj jak odbieralismy frodzia to juz nie bylo lekarzy i z nikim nie rozmawalismy) jak przestalo sypac sniegiem to wzialam frodzia na rece, wynioslam na trawke i sie wysikal; a potem wzielam go znowu i pochodzilismy poogrodku i powdychalismy swiezego powietrza; frodzik zajdl sloiczek jarzynek z krolikiem gerberka i jeszcze trzeba mu kupicbo sie skonczyly (wczesniej mu przed operacja jeszcze dawalam zeby jadl cos lekkostrawnego i 3 sloiczki poszly); cos niebardzo chce pic, ale apetyt ma nawet w miare; moze nie rzuca sie na jedzenie, ale je;co chwila poplakuje; jest taki biedny; az pozalowalam, ze sie zdecydowalam na operacje szczegolnie po tej rozmowie z pania doktor...
  24. [quote name='tanitka']do budy niech sobie weźmie kaukaza :angryy:[/quote] no wlasnie tez sie zastanwialam - skad pomysl na wziecie wyzla skoro sie szuka psa do mieszkania w budzie? rozumiem buda jako ostatecznosc w dt/hoteliku, ale docelowo to przeciez odpada;
  25. [quote name='Zmysł']trudno mi powiedzieć. ja chyba bym jeszcze trochę pociągnął, a nuż ktoś jesczze mocniej zalicytuje[/quote] no to ciagniemy jeszcze troche
×
×
  • Create New...