Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. eva, a moze ty przejezdzasz gdzies kolo starzyniaka? to bym przechwycila...:)
  2. czyli widze, ze happy end? :)
  3. przejezdza ktos? hop hoooop!
  4. [quote name='ULKA12']Lenka mnie dzisiaj znowu zaskoczyła. Znalazła suchy chleb i zaczęła go pochłaniać jakby co najmniej od kilku dni nic nie jadła:shake: Wyglądało to przerażająco, nawet nie chcę myśleć co ten psiak musiał przejść w swoim krótkim życiu:-([/QUOTE] jakbys zobaczyla moja kolę jak wchrzania suchy chleb to tez bys zadzwonila na policje, ze psa glodze ;) moze lenka tez tak lubi chlebek po prostu? dla koli to najlepszy przysmak; jak odwijam z folii nowy bochenek to zeby kamiennym snem spala - zawsze przyjdzie i czeka na pietke :)
  5. czyli bazarek sie przyda :) o ile ktos kupi ten router - szkoda go za marne grosze sprzedawac, bo kaska potrzebna na psy przeciez...
  6. bid to jest od cholery i troche w tym spajkus; przeciez trzeba go w tym hotelu utrzymac, nie? czy jest zaopatrzony na najblizsze miesiace? bo nie sledze przyznam sie bardzo skrupulatnie... juz jest bazarek [URL="http://www.dogomania.pl/threads/197855-ROUTER-BEZPRZEWODOWY-Z-ZASILACZEM-%28linksys%29-na-spajkiego-do-17-12?p=15887549#post15887549"]http://www.dogomania.pl/threads/197855-ROUTER-BEZPRZEWODOWY-Z-ZASILACZEM-(linksys)-na-spajkiego-do-17-12?p=15887549#post15887549[/URL] zawsze przeciez mozna zmienic cel bazarku ;)
  7. czyli potrzebne pieniazki na hotel... probowalam robic bazarek na operacje lapiego, ale mi skasowal mod, bo pies w ds; nie wazne, ze potrzebuje piorunem pomocy na naprawienie lapki.., na szczescie w pore uzbierala sie wystarczajaca kwota wiec moze ten neszczesny router wystawie na spajkunia;
  8. dobrze, ze te zdjecia zdrobilas - moze sie przydadza nince do ogloszen, bo tamto pierwsze moze trzoche mylic - mala wyglada na nim na sporego psa w typie onka, a tu widac, ze jest wiele slodsza i ma piekne uszyska :)
  9. niestety, ja dysponuje taka pozyczona na koty jedynie...
  10. kociu, moze sie zdarzyc, ze jeszcze sie zdziwisz jak szybko zrobi sie z niego przytulasek kiedy juz uda sie go zlapac; czasem takie psy sie boja panicznie, ale przytulone blyskawicznie sie odblokowuja, jakby przelamuja nagle; pisalam juz o tym, ale lapalam kiedys takiego psa na mokotowie; jak sie spojrzalo w jego strone to sie rzucal do panicznej ucieczki prosto pod nadjezdzajace samochody; zlapany nie chcial zejsc z kolan ;) wiec sie martw za wczasu :)
  11. o masz..., nastepna z biednego psiny [B]cipaka[/B] zrobila - potem sie dziwia, ze sie pies obraza i chowa przed nimi :evil_lol:
  12. nie, ona siedzi z jakims wystraszonym psem, wydaje mi sie, ze nic mu nie robi, ten pies bardziej boi sie ludzi niz suki, ale oczywiscie nie mam pewnosci; moze jakbym tam pracowala to cos udaloby mi sie zaobserwowac, a tak to sama wiesz... edit: zadzwonilam do schroniska na wszelki wypadek zeby dac znac, ze ona taka nie bardzo do suk - pani wanda powiedziala, ze wie o tym i ze z zadna suka jej nie wsadza do kojca, zeby sie nie martwic; wiec chociaz tyle; tylko co dalej z nia bedzie...?
  13. pewnie, ze zagladamy - zrobili juz te ogloszenia? bo to ze dwa tygodnie bedzie jak nie lepiej od kiedy sa oplacone...
  14. tak wlasnie myslalam, ze cos musiala nafikac w tym domu bo ona naprawde zaczepna, a ze duza to sie nie dziwie, ze sie ludzie wystraszyli; ja nie moglam jej utrzymac tak sie rwala z zebami do fatimy... mialysmy niezlego stracha; jak bylo dobrze to bylo dobrze, az nagle tak sie pochrzanilo, ze myslalam, ze sie krew poleje... tak czy owak, te smutne oczy jak zostawala w kojcu nie daja mi spokoju; oczywiscie, ze sie nia zaopiekuje; ale dobrze to ona tam nie ma :shake: zwlaszcza, ze jeszcze niedawno byla w domku... tak strasznie nie chciala wracac do schronu, a do kojca to ledwie ja wciagnelam :-(
  15. tak! to ta labkowata czarnulka z rajszewa; tak mnie zgonila w tym sniegu po kolana, ze sie modlilam, zeby tylko wrocic do schronu; nawet obroze poznaje; najpierw bylo ok, z fatima sie bawily troche, ale potem fatima na nia warknela i sie zaczelo... ona (labka) okropnie zaczepna; jak sobie w glowe wbila ze fatima jest be to do konca spaceru musialysmy ze najoma isc w odleglosci 10 metrow, a to czarne diable ciagle sie odwracalo do fatimy i szukalo zaczepki warczac paskudnie :cool3: lulka, jesli chodzi o tego psa z szosy to pytalam w schronie - nikt go nie znalazl, ale dzis od kociejbandy dostalam maila takiej tresci: 5.12 znalazłam na środku drogi dużego psa. Szedł biedak ulicą cały zmarznięty, sierść pokryta lodem, był bardzo zrezygnowany. Udało się go złapać na jedzonko. Musiał dostać od człowieka manto, bo ma na plecach pręgi jakby dostał prętem. Psiko jest bardzo miłe tylko trochę na razie zmęczone i przerażone. Szukam dla niego pilnie domu! Na razie jest na dworze w kojcu. Jakby ktoś miał na zbyciu budę chętnie dla niego przyjmę. Znalazłam go na odcinku między Jabłonną a Rajszewem. podobno to jakas dziewczyna ze schroniska w jozefowie; juz do niej napisalam; wydaje mi sie, ze to ten sam pies - chwala bogu, ze go nikt nie przejechal...
  16. moska - masz jakies najnowsze wiesci? bo renata cos nie pisze...
  17. [quote name='Aneczka&Sułtan']on na dziedzińcu już dawno nie siedzi, teraz jest na lewo za furtką, schowany w pierwszym boksie z brzegu. Odpisała mi Ula, że podobno z Nelsonem o.k. na tyle ile może być o.k. psu w taki ziąb w schronisku, najważniejsze, że żyje! podobno skradł serce kolejnej Ani :D wolontariuszce. ale cholera żaden domek mu się nie szykuje :([/QUOTE] piszac dziedziniec mialam na mysli ten pierwszy teren z boksami dookola wlasnie po lewej stronie - ten co sie do niego wschodzi przez furtke obok zoltego kojca; wiesz[B] na 100%[/B] ze z nim wszystko ok????? [B]kociu[/B], czy ta czrna suczka to taka wieksza jest? bo ja z identyczna wychodzilam w niedziele na spacer - mloda, oddana w sobote do schroniska! :crazyeye:
  18. chodzi o nelsona? wlasnie go nie widzialam wczoraj..., nawet moja sasiadka sie zainteresowala, ze go nie ma... do ewy napisz - ona na pewno bedzie wiedziala; troche sie przemeblowalo na tym dziedzincu - moze go przeniesli?
  19. wiem, dlatego nawet do ciebie nie dzwonilam...
  20. przez chwile myslalam, ze herba ciagnie ten samochod na spolke z konikiem (cholera, to pewnie jakis kucyk czy co, ale ja sie nie znam...)
  21. piekna dziewczyna :) ale te 3 pierwsze to chyba nie lenka? chociaz jesli lenka to calkiem juz bez sarkazmu napisze - ladnie tam masz :p
  22. [quote name='Lulka']slome mozna kupic na targu w legionowie po 10 zł za kostkę, cena kosmiczna jak za kostkę, ale lepsza niż za te matę :eviltong: [/QUOTE] w morde... a ja myslalam, ze taka mata za 15 zlotych to fantastyczna okazja...:cool3: ty lulka to potrafisz sciagnac na ziemie ;) co do tych psow co to na kazdym doslownie rogu teraz w taka koszmarna pogode, to jadac w czwartek do pracy... moze zacytuje co napisalam na innym watku, zeby drugi raz tego nie pisac: w drodze do pracy miedzy legionowem, a schroniskiem w jozefowie na struzanskiej zobaczylam cos na poboczu; bylo ciemno (kolo 5:45) sypal snieg, to jest praktycznie las, bez latarni ale ja wyczulona, wiec zobaczylam; wydarlam sie "o boze tam lezy pies!", ale juz przejechalismy, a zaspy byly takie, ze nie dalo rady zawrocic; moj tz jednak znajac mnie wyczail po jakims czasie troche miejsca i zawrocil; jak podjechalismy to stwierdzilismy, ze to worki ze smieciami, ale na wszelki wypadek wyszlam z samochodu (chwala bogu ze zalozylam wysokie buty) a maz w tym czasie nawracal; okazalo sie, ze to jednak pies!!! przestraszylam sie ze potracany, jak podeszlam zaczal szczekac; byl duzy, kudlaty prawie caly zasypany sniegiem; nie dal do siebie podjesc, wstal (byl caly, niepotracony) i uciekl na srodek szosy, a tam samochody jezdzily...; zlapalam puszke z bagaznika, wywalilam w to miejsce na poboczu co lezal - wydeptane bez sniegu; zawolalam, ale zanim nie wsiadlam do samochodu to nie podszedl, potem zjadl, a my musielismy jechac, bo 3 osoby w samochodzie sie spieszyly do pracy, nic nie bylo widac w tej zadymce, w kazdej chwili ktos nam mogl wjechac w tylek; moze ktoras z was tamtedy jezdzi, moze go widziala? ja teraz jezdze inna trasa, na skroty i nie mam jak sprawdzic; w niedziele bylam w schr. w jozefowie i go nie widzialam, ale moze gdzies sie kreci? do schronu nikt go nie przywiozl - pytalam, zreszta nie dalby sie zlapac...:shake:
  23. matko, muzzy uratowales nas ta przestawianka liter ;) bo by nam kociabanda dala do wiwatu, ze sie opierniczamy :evil_lol:
  24. [quote name='ciapuś']Z tego co mi wiadomo psiaki jadą za pośrednictwem niemieckiej Fundacji i nie jest to pierwszy wyjazd.Domki tam są sprawdzane przez tą fundacje i nie ma się czym martwić.[/QUOTE] no to kamien z serca...
×
×
  • Create New...