Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. moze komus wpadniesz w oko jak ciocia selenga zrobi ogloszenia, ale poki co, tu cie tez podrzuce ;)
  2. oj, widze, ze do przystojniaka nikt nie zajrzal - straszna posucha...
  3. o rany selenga :loveu:, nie wiem jak ci dziekowac :Rose::Rose::Rose:
  4. heloł dżambo! jak to powiedziala moja kolezanka przed chwila: no to zaczynamy nasz teatrzyk od nowa...
  5. [quote name='muzzy']Były taaaakie kwiatki, że nie mogłem się przez nie do aparatu przecisnąć, więc nie zrobiłem zdjęć :D[/QUOTE] ale z ciebie sciemniacz muzzy :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  6. nie za wiele osob nam kibicuje, ale napisze, ze poprosilam kogos o pomoc w zrobieniu allegro; bede trzymac kciuki, zeby znalazla chwile czasu, bo checi to na pewno jej nie brakuje :kciuki::kciuki::kciuki:
  7. rany, jakie puchy wszedzie.... :(
  8. pokaz sie piekna :)
  9. zapraszamy do jumbo w sobote!
  10. do zobaczenia ciociu ;) bede na ciebie czekac; a moze inne ciotki mnie odwiedza jeszcze? w niedziele powysylam troche zaproszen, moze ktos wpadnie...
  11. ja tez i w weekend zajrze dokladniej :)
  12. [CENTER][IMG]http://i51.tinypic.com/m94x2x.jpg[/IMG] [/CENTER]
  13. [CENTER][B] [SIZE=3] drogie ciotki, poznajcie piekna dziewczyne - rysie;[/SIZE][/B][SIZE=3] [B]rysia mieszka w przytulisku, a opiekuje sie nia monika; monika rzadko zaglada na dogo wiec za jej pozwoleniem zakladam rysi watek; [/B] [B]ryszarda niepotrzebnie zajmuje miejsce w i tak przepelnionym przytulisku; jestem pewna, ze znajdziemy jej wspanialy dom; monika ma wystarczajaco duzo psow na glowie; [/B][/SIZE] [SIZE=3][B]drogie ciotki, oto rysia popatrzcie i powiedzcie czy nie jest piękna? domy powinny się o nią bić! [/B][/SIZE] [IMG]http://i53.tinypic.com/2evrk2s.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/zxk8q0.jpg[/IMG] [B]krotka historia rysi spisana przez monike:[/B] [COLOR=royalblue][I]Ta sporych rozmiarów suczka była już naszą "rezydentką", jednak kolejny raz wróciła. Pierwszy raz trafiła do przytuliska latem'09r. po tym jak została wyrzucona z samochodu. W listopadzie trafiła do adopcji, jednakże kontrola warunków doprowadziła do jej odbioru. W kwietniu'10 ponownie została zaadoptowana i kontrola nie wskazywała na jakiekolwiek kłopoty. Rodzina była zadowolona, pies był radosny. Po 1,5 tygodnia postanowiono ją oddać. Wielkość psa, jego żywiołowość mogą przytłoczyć i jeśli ktoś chce zamknąć tego psiaka w czterech ścianach i poświęcić mu tylko chwile uwagi, to nie jest to pies dla niego. Potrzebny jest dom, w którym sunia będzie miała zapewnioną odpowiednią opiekę, sporą ilość ruchu i uwagi. Jest ogromnym pieszczochem, przytulając się zawsze próbuje oblizać "ofiarę" swych czułości. Pomimo tak okrutnego potraktowania jej przez człowieka, ma zaufanie do ludzi. Sunia poszukuje dobrego domu, u ludzi którzy jej nie skrzywdzą. Zgoda na odwiedzanie psa jest standardowym wymogiem przy adopcji. W dniu 23. 09. 2009r. została poddana zabiegowi sterylizacji.[/I][/COLOR] [SIZE=3][COLOR=red][B]kontakt w sprawie adopcji: monika, tel.: 0-601-83-96-93 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [/B][/COLOR][/SIZE] i jeszcze: [COLOR=blue][I]Rysia, to moje serducho, bo to ja ją znalazłam, ja ją wsadziałam do ptrzytuliska i wysterylizowalam. Co do akceptacji innych zwierzat - hmmm, to niestety nie jest taka prosta sprawa. Mieszkała z suczką, ale po powrocie z adopcji nie dało sich znowu razem poukładać. Sposobem (choć nie bez problemów, bo Cezar tez łatwy nie jest w kontaktach z innymi zwierzetami) udało się oswoić tą dwójkę i mieszkają sobie razem :-))) Pewnie gdyby powoli wprowadzać Rysię do psa, to jakoś by to poszło, choć na 100% będzie go atakowała jak tylko będzie próbował ją zdominować. Koty raczej słabo - nie mam jak tego sprawdzić, ale nie ryzykowałabym. Dzieci - z ostatniej adopcji została odebrana z różnych względów, choć jako powód podano że uszczypnęła dziecko. Ja widziałam jak ten chłopiec głaskał Rysię - nic sie nie działo.Zwracałam wprawdzie uwagę na to żeby jednak dziecko nie wieszało się na psie bo moze być róznie na etapie poznawania się i nawet samą masą moze zrobić Rysia krzywdę, to wszystko układało się dobrze. Myśle, ze przerosły tych ludzi obowiązki - Ryska jest żywiołowa, ma mnóstwo siły i potrzebuje aby poświęcić jej czas. Wszystko zalezy od tego w jakim wieku są dzieci, jak zachowują się w stosunku do zwierzęcia i ogólnie jaki jest klimat w rodzinie. Ja tam Ryśkę uwielbiam i wiem, ze widziałam ją pierwszy raz i wsadziłam ją do swojego auta bezproblemowo.[/I][/COLOR] [IMG]http://i52.tinypic.com/aokgm8.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/mww181.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/r05i6o.jpg[/IMG] [/CENTER]
  14. i tym bardziej trudno sie pogodzic z tym co sie stalo...
  15. dziewczyny, wiadomo co z psem? jak sobie radzi w schronisku...?
  16. akurat, pewnie nie bylo zadnych kwiatkow :eviltong: :evil_lol:
  17. dziekuje za zaproszenie - stawiam sie, ale nie za bardzo moge pomoc... :-( sama mam jednego takiego psa, ale on wielki, nikt go na dt nie wiezmie :shake: na spacerach zaczyna gryzc zaraz po przekroczeniu bramy schroniska; lapie zebami jak w jakims amoku i zaciska je na tym co mu wpadnie w pysk - reka, tylek, noga; a nie zartuje wcale wiec juz sie go zaczelam bac; nie wiem co robic... w sobote jak niepyszna wrocilam z inna wolontariuszka po kwadransie "spaceru"; obie dostalysmy po "dziabie" i dalysmy za wygrana; dobrze, ze waszemu pieskowi zaswiecilo sloneczko :roll:
  18. ksiazka dzis dotarla, niesmak zostanie;
  19. ksiazka wreszcie dotarla (bez slowa wyjasnienia), ale ja mam nauczke naprzyszlosc; mam nadzieje, ze do pozostalych osob tez przyjda zakupione przedmioty;
  20. ksiazka z bazarku marget dotarla bez slowka wyjasnienia, ale tez i nie chce juz wyjasnien; nie planuje zadnej wspolpracy w przyszlosci; niesmak pozostal; wg mnie jest niesolidna;
  21. no tak, piromanke... niestety na mojego smsa tez nie odpowiedziala.....
  22. zaraz napisze od niej smsa - jestem pewna, ze wszystko szybko wyjasni...
  23. a tego to nie wiem; moze gdzies telefon zostawila, albo ma dosc tlumaczenia, ze ma teraz wazniejsze rzeczy na glowie;
  24. ze zrodel, ktorych zdradzic nie moge dowiedzialam sie, ze na marlene nie za bardzo mozna liczyc w najblizszym czasie, bo ma inne rzeczy do obsluzenia; wiec ja sie pozegnam; ile moglysmy tyle zrobilysmy; same tego wozka nie pociagniemy; mam nadzieje, ze pies albo zostanie w dt, albo znajdzie jakis dobry ds; moze za szybko sie zniechecam, ale sprawa za bardzo utknela, a inne psy czekaja na pomoc;
  25. przepraszam, ale skopiuje to co wpisalam na swietokrzyskim watku sbd: szukam kogos z pacanowa, bo marget (ktora zbierala pieniadza na staszowskiego puszka) nie wywiazala sie z wysylki ksiazek z bazarku; telefon do fundacji mon ami, ktorej jest prezesem jest wylaczony (zglasza sie poczta glosowa) i nie ma z nia zadnego kontaktu; poszukujemy jej z makrela, ktora kupila sporo pozycji na bazarku ksiazkowym; gdyby ktos mogl pomoc - bede wdzieczna; oczywiscie sa okolicznosci ktore tlumacza takie zachowanie marget, ale moze lepiej zeby one nie mialy miejsca, bo sa raczej ostateczne (takie tylko przychodza mi do glowy bo juz dosc dlugo nie ma z nia kontaktu...) moze wy wiecie co sie dzieje z ta kobieta? na watku puszka tez sie nie odzywa; czy ktos ja zna?
×
×
  • Create New...