-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kakadu
-
Szczęśliwe zakończenie - blondyn w swoim domku:)
kakadu replied to dreag's topic in Już w nowym domu
dreag ja ciagle nie dostalam tych kropelek - myslalam, ze po dlugim weekendzie juz beda, a tu nic; ale pamietam o tobie i negrusiu - jak tylko przyjda to zaraz wysle -
gratulacje :)
-
nie sika bo pewnie tam wszystko opuchniete po operacji... jak opuchlizna zejdzie to sie powinno udroznic... faktycznie ze smutna mordulina na tych zdjeciach oby sie biedak z tego wylizal...
-
nieeee rob mi tego..... ;) zaraz sobie obejrze; jak tak dlugo kwitna to moze mi maz wybaczy kolejne sadzenie, bo go w kwiatkach denerwuje, ze tak krotko kwitna; dla niego idealne by byly takie, zeby kwitly od marca do pazdziernika ;) :evil_lol: o rany - faktycznie cudo, ale mnie sie bardziej podoba tangerine dream i ruby giant; dzis pojade na plochocinska do tego sklepu i tam popytam; jak to byliny to na pewno mozna kupic i juz kwitnace wsadzic i miec jeszcze pocieche z nich, nie? czy one ekspansywne sa?
-
oj nie... one sa spore - trzeba by je poobcinac duzo - raczej odbior osobisty u mnie (z poczestunkiem oczywiscie) wchodzi w gre obawiam sie...
-
wcale nie znam jezowek, az sie boje sprawdzic w google jak to wyglada bo jeszcze zachoruje... wczoraj nabylam pecherznice diabolo i juz widze, ze bede dzis musiala meza molestowac zeby dokupic dwie nastepne bo sie swietnie skomponuja na koncu ogrodu i dadza troche koloru; myslalam o irdze blyszczacej ale tego nie mozna nigdzie kupic - wszedzie tylko odmiany horyzontalne; a propos - czy ktos moze chce irgi plozace? bo bede wykopywac i szkoda mi wyrzucic... sprawdzilam jezowki - sa cudne, ale na szczescie nie dam im rady z moim piaskiem - uff ;) a frodzio - faktycznie lubi na traweczce skoszonej mieciutkiej polezec, ale wczoraj wdrapal sie na obrzezona takim drewnianym plotkiem z wałków gorke kory, ktora jest wysypana pod duza tuja i tam sobie lezal - wzorem kota, bo murka ma tam swoj punkt obserwacyjny :) ponawiam pytanie - czy ktos chce irge?
-
to kamien z serca, ze operacja sie udala; a teraz, tradycyjnie czekamy na dalsze wiesci :)
-
dzis tz zrobi przelew na rach selengi na wznowienie wyroznionego allegro dla naszej dziewczyny - i koleczko zaczyna sie krecic od nowa, a my od nowa zaczynamy wierzyc, ze tym razem sie uda :roll:
-
nie, nie depcze; jakos mam w takich miejscach nieprzelotowych, ze je szczesliwie omija, poza tym frodzio jest bardzo delikatny; za to onka to jak taran sie zachowuje czasami; dlatego mam albo male plotki plastykowe (dzialaja bardziej jak bariera psychologiczna bo maja doslownie 20 cm wysokosci), albo pod plotem cos jest posadzone z daleka od ciagu komunikacyjnego; za to tz mi w zeszlym roku wlazl w rudbekie :cool3:; lotka mu przeleciala za ten drewniany plotek i nie chcialo mu sie isc przez furtke wiec sobie skrocil droge i wdepnal centralnie w kepe dopiero co wylazlych z ziemi pedow :mad:; do dzis nie wiem jak mu sie udalo to przezyc ;) tak sobie terra zajrzalam na twoj zakonczony bazarek z roslinkami i wypatrzylam mojego najwiekszego wroga, ktorego nie moge zwalczyc zadnymi metodami czyli bluszcza kurdybanka; dzieki tobie dowiedzialam sie jak sie nazywa to cholerstwo; w glowie mi sie nie miesci, ze ktos moglby sie dobrowolnie skazac na jego obecnosc w ogrodzie... :cool3:
-
oj niechby juz ta luka sie pokazala i napisala co i jak...
-
lokiee - gnana wyrzutami sumienia za ten kominek :oops: przylecialam w te pędy... o matko... jak ktos bedzie robil bazarek to moge podeslac zdjecia jakichs przedmiotow (ale to nie beda cuda - uprzedzam), potem jak sie znajdzie chetny to je przesle na podany adres;
-
[quote name='Cockermaniaczka']a ile ten transport?Moze zrobimy zbiorke i tyle...[/QUOTE] to by byl dobry pomysl; albo jak kolezanka moze na chwile ze swoich zalozyc za benzyne, to jakos uciulamy, zeby oddac...
-
ja z kolei nie mam zaufania do tych ubranek; suka jak ma duzo czasu to sobie i tak wylize/wygryzie co trzeba; w ostatecznosci rozerwie zebami material; wniosek z tego taki, ze jak pies sie uprze to sobie zawsze zrobi krzywde, ale nie trzeba od razu wychodzic z zalozenia, ze tak bedzie bo w domu tez sie moze stac nieszczescie - to zalezy od stopnia determinacji psa i od jego temperamentu; znam przypadek kotki, ktora w kolnierzu i ubranku skoczyla na parapet i rozwerwala sobie brzuch o wystajacy zawor od kaloryfera; gdyby sie tak wszystkiego bac to by sie nie operowalo w ogole, a w przypadku sterylizacji to juz na pewno; psy raczej szybko ucza sie chodzenia w kolnierzu i o ile otwor w budzie jest wystarczajacy to sobie bez trudu do niej wejda; bardziej bym sie bala tego, ze sie pogryza, skoro ciagle ze soba walcza o jedzenie... mozna jednak temu zapobiec sterylizujac suki po kolei; czyli najpierw ta szczenna mala; 10 dni i bedzie juz z glowy; potem zabrac sie za nastepna i tak do wyczerpania zapasow ;)
-
[quote name='wadercia']musisz wierzyc bo my wierzymy :)[/QUOTE] i za to bardzo dziekuje :)
-
Szczęśliwe zakończenie - blondyn w swoim domku:)
kakadu replied to dreag's topic in Już w nowym domu
[quote name='dreag']Mam nadzieję...[/QUOTE] odetchniesz..., az do nastepnego psa... ;) -
[quote name='Asia & Ginger']A nie można przeciągnąć jakiejś plastikowej siatki między prętami chociażby do wysokości 1 m? Co do sterylki, to nie zostawiałabym wysterylizowanej suni w kojcu bez opieki, może sobie rozlizać ranę, albo wyciągnąć szwy i dopiero będzie nieszczęście. [/QUOTE] taka siatka powinna zatrzymac te mala, a spanielka nie przejdzie chyba miedzy pretami? co do przechowywania suki po sterylce w kojcu - bez przesady, kolnierz pooperacyny dobrze zapiety na szyi i suka nic sobie nie powinna zrobic; w nocy przeciez tez nikt przy niej nie bedzie siedzial i pilnowal; nawet w warunkach domowych niezabezpieczony kolnierzem pies jest po operacji nie do upilnowania; zawsze znajdzie chwilke, zeby sie wygryzc w najmniej odpowiednim miejscu; trzeba by bylo siedziec i sie w nigo wgapiac az do zdjecia szwow - niewykonalne;
-
Szczęśliwe zakończenie - blondyn w swoim domku:)
kakadu replied to dreag's topic in Już w nowym domu
tak, potrzebny czas; teraz najwazniejsze, ze jest bezpieczny - bedziesz mogla troche odetchnac ;) -
Skatowana MINI - ISIA odeszła za TM :(
kakadu replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ups, zapomnialam, ze to aborcyjna... faktycznie moze byc potrzebne wieksze ciecie... -
[quote name='oktawia6']ha ha "uświadomic o konieczności sterylek" a co potem jak Spanielka będzie rodziła albo inne na drugi koniec Polski będziemy jeździc i ganiac z bacikiem? z czym? Do kogo? nie wydaje się suk bez sterylki-to niedzwiedzia przysługa. z Jednej suki będzie kilkadziesiąt. [/QUOTE] no i znowu oktawia byla pierwsza - znow pozostaje mi sie zgodzic z tym co napisala dodam tylko, ze chyba sa podstawy, zeby scignac tych cudownych wlascicieli w kwestii zaniedbania-porzucenia zwierzat :cool3:
-
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
kakadu replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
ciocia gonzalesowa, nie martw sie :glaszcze:, nie jestes odosobniona - ja nawet sie zarejestrowalam i potrafie zajrzec na strone "mojego" schroniska, bo mam link i to by bylo na tyle z mojej przygody z fb :cool3: -
Skatowana MINI - ISIA odeszła za TM :(
kakadu replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
swiete slowa! moze znajdzie sie jakis wet, ktory zrobi male ciecie - wtedy bedzie sie szybko goilo - w naszym schronisku suczki po sterylizacji tez nie sa pilnowane jak w domu i wszystko jest ok; moze kolnierz wystarczy pooperacyjny? -
Szczęśliwe zakończenie - blondyn w swoim domku:)
kakadu replied to dreag's topic in Już w nowym domu
dreag, co za dobre wiesci w poniedzialek z samego rana! :multi: