ale DZISIAJ jeszcze woda jest, to można napuścić wszędzie... do wiaderek, wanny, sloików, garnków...
ja mam beczkę wielką, mogę podrzucić!
A najlepsze będzie jak wody nie odłączą...
Z okrywaniem klatki to bym uważała, bo moi spryciarze maja taką klatkę pożyczoną od wetki na chwilę na czas leczenia łapy Karolka, i najlepszą zabawą jest wciąganie do środka nakrycia i szatkowanie go na kawałki. Pożegnaliśmy się z przepiękną narzutą i jednym fajnym prześcieradłem...
Kruszynka sie trzyma dzielnie, ale niestety podłapała przeziębienie od sama nie wiem kogo, bo już wszyscy zaczynają chrychać. Na razie nie ma dużego problemu, troszkę pokasłuje, ale dostała antybiotyk.
Halbinko, czy kupiłaś wersje bez blaszanej podłogi? Zaraz idę kupować, mam tu jednego takiego ancymonka co w niej będzie pomieszkiwać, ale nie wiem jak wygląda bez tej podłogi, na dole są kratki?