Uch ten mój Konik, schrupać by go całego... laluś kochany, jak on ta łapką sprawdza temperaturę wody!
A Dżekuś niech nam tu alarmów nie robi, bo ciotki wszystkie siedzą i gryzą palce z nerwów. Nie wolno tak!
NIe, brat ma wszystko zdrowe, tylko w głowie inaczej niz my... jak byli młodsi to zabraniał bratowej dezodorantu używać bo mówil że to zabija naturalny zapach... no, myc się chyba pozwalał, aż tak dokładnie nie wypytywałam, bo strach...
Powiem Wam coś - koopa z nieba w porównaniu z tygodniową RYBĄ Z NARWI to lawenda, świeże fiołki!!!!!!
Kruszyna z Billie znalazły takową w krzaczorach i dokłądnie się nią obpachniły. 2 RAZY myłam. CIĄGLE CZUĆ, a to 2 dni minęły już...
Ale wiecie co, w niedzielę nie odłączą, przecież nie będzie im się chciało ruszyć! Więc miejmy nadzieję że będzie to maksymalnie półtora dnia.
A mój brat mówi że kobieta jak za bardzo umyta to wcale nie fajna. ale ja tam nie wiem...