Ja w ogóle mam wrażenie że tu jest słaby mikroklimat, zawsze miałam ogromną ilość kwiatów doniczkowych, rozdawałam odnóżki, wszyscy mówili że mam "zielone palce". Jednak po przeprowadzce tutaj wszystkie moje kwiaty padły bez specjalnego powodu. W ogrodzie nic się nie chce przyjąć, utrzymanie roślin to tak naprawdę walka. A niektórym rośnie samo, opielić tylko trzeba, podlać i rośnie...