-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Ja przez 6 lat dojeżdżałam pociągiem, w każdy poniedziałek rano z Nasielska i okolicznych wsi budowlańcy zjeżdżali do stolicy... i wracali w piątek po południu, do domu na sobotnią kąpiel... Zdarzało mi się wychodzić do przedsionka żeby nabrać oddechu, bo zapewniam Was, atmosfera potrafiła być ciężka.
-
Jak Polo został wieśniakiem, czyli historia kopciuszka...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Poluś dzisiaj od 4,26 uparcie szczekał - "jasno jest, na dwór chcę!" To, że Nerisowa by pospać jeszcze chciała w ogóle go nie interesowało. Musiałam zastosować metody NIEWYCHOWAWCZE i dałam mu do gryzienia przysmaczek. Wystarczyło na jakieś 20 minut... Niestety nie tolerują się z Cyganem od Chrupka i już parę razu próbowali się nawzajem pożreć, co wcale mi się nie podoba. -
Duże psy do łóżka NIE WCHODZĄ. Łóżko mam 140x200, chyba duuuuże, wydaje się że jest wielkie jak wyspa... no, ale jakby się tam Dofi z Synkiem i Billie zwalili to już dla Nerisowej miejsca nie będzie...
-
Barry z Lublina, znalazł bezpieczeństwo i wspaniały dom u boku Zosi!
Neris replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
A ja nasadziłam ze 3 lata temu 12 odmian irysów i NI MO... Stratowane, podeptane. Na środku podwórka w chwili rozpaczy zrobiłam "trumienkę" - pas zieleni otoczony siatką. Tam chociaż właśnie liliowce ocalały, bodziszki i parę bylin. -
Pewnie będę musiała tam zwabić jakiegoś innego psa, a Synka ulokować w przedpokoju... on w boksie bedzie całą noc ujadał, a nie chcę mieć na głowie policji.
-
Synek dzisiaj biedny, w końcu doszło do planowango remontu podłogi w jego pokoju i biedny Synek nie ma się gdzie podziać. Chyba dam go na noc do boksu, ale jak go do tego skłonić?
-
Barry z Lublina, znalazł bezpieczeństwo i wspaniały dom u boku Zosi!
Neris replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ja bardzo kocham liliowce, chciałam kolekcjonować, ale mam na razie 4 odmiany (niezadeptane) i dopóki nie wydzielę części do biegania nie będę się w nowe nasadzenia bawić... -
Łódź-Pomocy!! Przywiązali ją do drzewa! / Ma dom!
Neris replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Pomocy... nich ktoś ją uratuje. -
Oj te charakterki... dzisiaj Ofka postanowiła opuścić dom i udać się na SAMOTNĄ wyprawę nad rzekę. Przed domem siedział mój ojciec, furtka otwarta, nic nie zauważył, a pannica poszła sobie na łąkę, powęszyła, poszła nad rzekę, powęszyła... Jak ją dorwałam to ściemniała strasznie, że NIE MOŻE IŚĆ bo strasznie ją boli łapcia, a nad rzekę to ją w ogóle UFO wyniosło.
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Neris replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja finansowo niestety pomóc nie mogę. Wydałam 470 zł na operację mojej jamiczki a teraz wydaję fortunę żeby ją wyciągnąć z tego co jej podczas operacji spieprzyli. No i Polo po nosówce... -
Ja będę uparta: skoro Klusior był w klinice, to na pewno za nią musiałaś zapłacić. Niech wystawią za to fakturę! Wyślesz do AFN i dostaniesz zwrot poniesionych kosztów. Faktury za karmę też mogą być. Kupujesz przecież. Ludzie wpłacali pieniądze na Olinka i na pewno chcieliby, żeby na niego zostały wykorzystane.
-
Ja dołączam się z serdecznymi życzeniami!!!! U nas znowu upał... Wszyscy ciężko pracują: [IMG]http://images24.fotosik.pl/30/0c81369c29441497med.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/30/3756b08e26b55eb9.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/30/10407f272bff13b3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/30/20a03cc7ac5db5a2.jpg[/IMG] I tylko ja się relaksuję myjąc na klęczkach podłogę.
-
Wierzę, że ktoś się w nim zakocha. Jest CUDNY.
-
Dzisiaj Karol uznał, że przegoni Synka spod drzwi, oszczekiwał go zawzięcie a biedny Synek parzył na niego jak na czubka. Karol waży jakieś 8-10 kg, więc chodzi w zupełnie innej kategorii wagowej... W końcu wkurzony hałasem Synek wstał, przeszedł 4 kroki i uwalił się ponownie. Karol zachwycony zwycięstwem wrócił do domu.
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
Neris replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U mnie w ogrodzie poją się ptaki, a na ogrodowym kranie (odkręcony tak, żeby zawsze wisiała na nim kropla wody siedzą stada os i pszczół. To akurat gorzej, bo jedna pszczoła mnie w tamtym roku dziabnęła w tyłek i tylko to, że sąsiad-pszczelarz ma zastrzyki mnie ocaliło. Ale on wcale tych pszczół nie poi, no bo inaczej chyba by do mnie nie przylatywały takimi chmarami? -
mlodziutka wielkouszka NEGRITA- JUZ W NOWYM DOMKU!!
Neris replied to schroniskoJozefow's topic in Już w nowym domu
A kto postawił diagnozę? No nic, pozostaje nam wierzyć że mała da radę. -
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Neris replied to anielica's topic in Już w nowym domu
ABSOLUTNIE nie wolno powiedzieć ani słowa o Dogomanii. Ani o stronie internetowej. Ja niestety jetem w schronisku spalona, za wiele razy dzwoniłam, a panie każą podawać personalia. Można spróbowac powiedzieć, że chodzi o sunię onkowatą staruszkę co była w boksie nr 8.