Jump to content
Dogomania

Grażka123

Members
  • Posts

    1547
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Grażka123

  1. Czy można zobaczyć psiaka po operacji, może ktoś będzie w sobotę lub niedzielę i będą jakieś wieści. Bardzo się niepokoję.
  2. Ogromnie mi go szkoda, biedny psiak. Deklaruję 50 zł stałej na hotel. Będę śledziła jego losy, nie przypuszczam żeby był agresywny, ten chwytak wygląda strasznie! Niech tylko opuści schronisko!
  3. Przede wszystkim miała szczęście, że Tola ją dostrzegła... Przykład Bajki pokazuje jak ważne jest udostępnianie i rozpowszechnianie zdjęć i informacji o jak największej liczbie zwierzaków. Nawet jeśli napiętnowane są jako nieadopcyjne. Przecież może gdzieś ktoś na nie czeka.
  4. Bajka to niesamowita psia osobowość. Nie mogę pojąć co czuła podczas tych sześciu lat w zamknięciu. Chwile kiedy się otwiera i wspólnie spędzamy czas pokazują jaka jest naprawdę. Są to chwile, które dają nam dużo radości. Małe kroczki, pamiętacie? małe kroczki do normalności.
  5. Bajka jest poważna i dostojna jak robię zdjęcia, jakby pozowała (i jak śpi); jak leży na plecach z nogami do góry i zachęca do czochrania po brzuszku czy podskakuje machając ogonem; nie wygląda dostojnie. Ostatnio bardzo lubi jak udaję, że łapię ją za łapę a ona kłapie na mnie zębami i łapie (delikatnie) moją rękę w zęby. Potrafi tak bawić się bardzo długo i jak siedzę koło niej nigdy nie ma dosyć. Jak ubieram się do wyjścia na spacer, przysiada na tylnych łapach i staje "słupka", jest niesamowita. Stale nas czymś zaskakuje. Na spacerze jak chce wracać do domu podbiega i kręci młynka w miejscu, patrzy przy tym czy już wiemy o co chodzi i można zawracać. Nauczyliśmy się, że jak chcemy ją przywołać nie można mówić "chodź tu" jakoś się tego boi; wołamy po prostu Bajka, po imieniu; coraz częściej przychodzi sama. Sama też, gdy wracamy ze spaceru, skręca w stronę domu; wie gdzie mieszka. Z nią nie ma nudy, podskakuje i zachowuje się jak młodziak. Nie mogę się doczekać wiosny, ciepłych dni spędzonych w ogródku na trawie, z psią głową na kolanach...czy może być coś piękniejszego?
  6. Dziękuję za zaproszenie, jestem pod wrażeniem sprawności organizacyjnej, proszę o numer konta, prześlę wsparcie na nową drogę życia Flippera.
  7. Dzisiejsze zdjęcia, szkoda, że nie mogę pokazać Bajeczki w ruchu ale robię zdjęcia telefonem i jak się rusza są rozmazane. Poza tym jest trochę stremowana jak robię zdjęcia.
  8. Witamy serdecznie i noworocznie, ślemy życzenia wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, żeby wszystkie bezdomne zwierzaki znalazły bezpieczne schronienie i ludzką życzliwość. Bajka czuje się dobrze, święta minęły spokojnie. Znajomi i Rodzina, wszyscy którzy nas odwiedzili byli zauroczeni a ona głaski przyjmowała z godnością. W Nowy Rok nie bała się hałasów, zresztą tu okolica jest spokojna i cicha, tylko gdzieś z oddali błyskały fajerwerki. Obserwujemy z Mężem jak powoli otwiera się i ustępują blokady psychiczne. Opowiadamy sobie co zauważyliśmy, a to podała mi łapę, polizała Męża po policzku, przed spacerem podskakuje i bryka po pokoju, wbiega do przedpokoju, już nie boi się smyczy i bez problemu zakładamy szelki, przytula się na kanapie. Je i pije z apetytem. Macha ogonem. Jest cudowna i mądra, wierzę, że przełamie wszystkie nawyki przeszkadzające jej cieszyć się życiem; potrzeba tylko czasu. Dziś w końcu spadł śnieg, przyszła zima, Mąż właśnie poszedł z Bajką na ostatni dziś spacer. Będą cieszyć się świeżym śniegiem.
  9. Boję się czy nie popełniamy jakiś błędów, ale nie mamy wyjścia, sami wymyślamy metody jakimi dochodzimy do wyznaczonego sobie celu. Wydaje mi się, że mimo wszystko jednak posuwamy się do przodu. Naszym celem jest przywrócenie suni pewności siebie, zaufania do człowieka, oparcia w rodzinie, zadowolenia z życia. Chcemy po prostu, żeby była szczęśliwa. Ma wiele lęków, niektóre uda nam się przemóc z innymi będzie musiała żyć. Chcemy, żeby uwierzyła, że nie jest sama i zawsze może znaleść wsparcie i pomoc. Myślę, że dzięki temu uda jej się przeżyć resztę dni w miarę szczęśliwie. Gusiaczku, zobacz jaki wyraz oczu ma Astra. Oczy Bajki miały ten sam wyraz i to właśnie staramy się zmienić; żeby już nigdy tak nie patrzyła.
  10. Tak, zmiana ogromna w porównaniu z jej zachowaniem nie tylko sprzed miesiąca ale nawet sprzed kilku dni. Niesamowita jest jej umiejętność przystosowania się do zmiany warunków. Z dnia na dzień wyzbyła się pewnych nawyków. Rzeczywiście wyzwoliła w naszej rodzinie pokłady czułości, może dlatego, że spodziewaliśmy się trudności i walki z lękami na miesiące czy lata i w związku z tym może bardziej jej się przyglądamy, przykładamy się więcej, obserwujemy dokładniej. Zrodziła się między nami silniejsza więź wynikająca z przekonania, że jej potrzeby psychiczne są większe niż zwierzaków jakie mieliśmy wcześniej. Ich przywiązanie mieliśmy pewne a o Bajkę i jej serce musimy walczyć. Okazało się jednak i już to widzę, że otwiera się na nas; zdajemy sobie sprawę i mój mąż też potwierdził, że to widzi, że mimo pierwszych spektakularnych efektów, przywracanie Bajki do "normalności" to będzie proces, być może mamy pewne sukcesy ale czeka nas jeszcze wiele pracy. Od dziś pracujemy nad tym, żeby przychodziła na zawołanie. Bardzo pomocne są pewne ciasteczka zakupione od Kejciu. W chwili obecnej na komendę "chodź" już nie ucieka w popłochu. Zmiana zachowania przy zakładaniu szelek i smyczy tez okazała się trwała i przeszła próbę czasu. Wprowadzamy do słownika, za radą Joasi Jo37, wyraz "brawo" jak coś dobrze zrobi; wyraz ten ma dobrze się kojarzyć i będzie mógł być użyty w razie stresu czy przestrachu. Wydaje mi się, że to dobry pomysł.
  11. Czytam, czytam i w głowie mi się nie mieści. Na mizianie i nawet na kanapę to trzeba zasłużyć. Śledzę różne wątki na dogo i czytam różne posty od września, wierzyć mi się nie chciało ile pracy, czasu i wysiłku wkładacie dla dobra psiaków. Ze zdumieniem podliczam akcje zakończone z jednej strony sukcesem a z drugiej kresem ciągu nieszczęść i po prostu niedoli. Ale beznadzieja w tym przypadku jest powalająca, choć i z takim zakończeniem trzeba się liczyć. Nie powinno to umniejszać satysfakcji z włożonego wysiłku, nie wszystko udaje się od razu. Suczka jest śliczna i dobrze jej z oczu patrzy. Jestem przekonana, że poruszy niejednego i wkrótce znajdzie się ktoś, kto da jej dom i zasłuży na miłość.
  12. Teraz zdrowie to podstawa, chyba niczego więcej nam nie potrzeba. Pozdrawiamy wszystkie Ciocie, z Bajkowa; a w szczególności ciocię Gusiaczek :)
  13. Pracowałam dziś cały dzień, ale rano byłyśmy na długim spacerku a w południe była z mężem i też nie nie miał problemu ze smyczą. Przełamała się zdecydowanie i tak jakoś skokowo. Nie wygląda na 8 lat; zachowuje się tak jakby te 6 lat wymazała ze świadomości. Zobaczcie same, nie jest przecież najmłodsza a czyta bez okularów.... choć może lektura nie jest zbyt ciekawa bo zasnęła.
  14. Rzeczywiście, zapadła nam głęboko w serca. Los ją ciężko doświadczył a jest w niej wiele radości życia i otwartość i nadzieja. Wspaniale jest obserwować jak się zmienia, coś się w niej otworzyło i od dwóch dni coraz to nas czymś zaskakuje. Dziś mąż wychodził wieczorem na spacer, poszłam z nim do przedpokoju i zawołałam Bajkę a ona przybiegła i założyłam jej szelki i smycz. Przyjęła to jak coś naturalnego, czynność powtarzaną kilka razy dziennie. Zobaczymy jak będzie jutro rano, czy ta trauma nagle ustąpiła. Rano piłam herbatę na kanapie a Bajka położyła się koło mnie, drapałam ją za uszami i głaskałam po głowie i brzuszku, nigdy do tej pory nie upominała się o pieszczoty. Wydawało mi się nawet, że tego nie potrafi. Czy można przypuszczać, że to już powrót do normalności? Nie mogę się doczekać jutra...
  15. Dla mnie też jest rozczulająca, leży na posłaniu i obserwuje; zauważyła, że Blondyna /kocica/ wchodzi na kanapę więc i ona spróbowała. Jest u nas ponad miesiąc a dopiero teraz zaczyna rozglądać się po mieszkaniu. Jak wydaje jej się, że nikt nie patrzy idzie do kuchni, patrzy po szafkach, wącha lodówkę, idzie do korytarza, zagląda do pokoików na dole, nie próbowała wejść po schodach, jeszcze... Sierść zaczyna jej się błyszczeć nie mogę się doczekać żeby zobaczyć jak jej odrośnie. Na końcu ogona ma białą plamkę i śmieszne pędzelki na stopach i nogach. Mój mąż mówi do niej "Pędzelku", do mnie nie zwraca się tak czule! To bardzo ładna sunia i mądra. Myślę, że jak zorientowała się, że ludzie są źli tak potrafiła się schować, że nikt jej nie zauważał, a przecież jak była młodsza wyglądała inaczej i miała szansę na znalezienie domu. Problemem jest to, że straciła zaufanie do ludzi, a może nigdy tego zaufania nie miała. Jeśli chodzi o szelki, to wydaje mi się, że trzeba w domu je zdjąć, są dosyć szerokie i solidnie wykonane; ale też myślę, że będzie reagowała coraz lepiej i w końcu nie będą jej się kojarzyć negatywnie. Kluczem wydaje mi się jej spontaniczna radość ze spacerów. Szkoda, że idzie na zimę i nie może cały dzień przebywać na dworze. Wtedy dopiero miałaby frajdę. Byle do wiosny ! Myślę, że wtedy już będzie inna.
  16. Zdjęcia z dziś i niespodzianka jaka nas spotkała... czy to mały kroczek? Schodzę z góry i niespodzianka Bajeczka na kanapie, i patrzy co my na to.
  17. Przychodzi do przedpokoju jak wołamy na spacer, coś się chyba przełamuje. Dziś po raz pierwszy podeszła do mnie, żeby dostać małe co nieco, smakołyk z ręki. Czami podskoczy, zamacha ogonem, zaprasza do zabawy a za chwilę biegnie na posłanie i przywiera po prostu do niego. Może tak małymi kroczkami dwa do przodu, jeden do tyłu uda się dotrzeć do niej. Jest wrażliwa i myśląca; obserwuje otoczenie i uczy się, ma dużo cech młodego psa. Jak nabierze do nas zaufania, będzie wspaniałym towarzyszem i przyjacielem; właściwie to już daje nam dużo radości. Mam nadzieje, że będziemy mogli i my coś jej dać od siebie, nie tylko pełną miskę.
  18. Dziękuję za zaproszenie; zdaję sobie sprawę z wagi sytuacji. Miła ze względu na stan oka powinna jak najszybciej opuścić schronisko. Potrzebna jej pomoc weterynaryjna. Oddałam jednak już swoją stałą dla bezimiennej, rudej suczki. Nie mogę patrzeć w jej oczy pełne rezygnacji i braku nadziei; a ma dużo mniej deklaracji i właśnie ją zdecydowałam się wspierać. Mam nadzieję, że jak dostanie szansę i znajdzie się w nowym miejscu, zmieni się nie do poznania; ktoś ją zauważy i oferuje opiekę i stabilizację w zamian za przywiązanie i miłość. Widać po niej, że na to czeka jak tak patrzy zza krat. Jestem też z Miłą i śledzę jej drogę do nowej przyszłości.
  19. Witam wszystkich, rzeczywiście bardzo do Bajki podobna tylko w innym kolorze, ale bardzo ładnym i wyróżnia się wśród innych suń. Wydaje się mniej zaniedbana od Bajki, ale psychicznie też fatalnie co odbija się na ogólnym wyglądzie. Wygląda na bardzo zestresowaną i ma jakąś niepewną minę. Myślę, że bardzo źle znosi pobyt w schronisku i potrzebuje wsparcia ze strony człowieka, na pewno wtedy zupełnie się odmieni i zobaczymy jaka z niej piękność. Proponuję przenieść na nią moją deklarację, bo myślę, że Ares wkrótce jej nie będzie potrzebował. Ależ mu się powiodło !. Wydaje się, że miejsce u Murki po Bajce jest zaczarowane i trzeba wykorzystać dobrą passę.
  20. Elik, nieporozumienie wynikło z mojej winy więc nie ma za co przepraszać a i przypomnienie się przydało. Dziękuję za CAŁUSKA !!!
  21. Przeczytałam post o Mongołku, wiecie, że Bajka w dalszym ciągu boi się smyczy i zakładania szelek. Cieszy się na zapowiedź spaceru, macha ogonem i jest ożywiona, podbiega do przedpokoju ale jak wyciągam smycz i szelki, ucieka na swoje posłanie i kładzie się na brzuszku. Widać w niej strach, cały czas. Serce się kraje. Nie podchodzi na zawołanie, nie umie się cieszyć z kontaktu z człowiekiem. Mam nadzieję, że uda się nam to zmienić.
  22. Coś mi się nie udaje nic dopisać i pozdrowienia od Bajki dla wszystkich czekają. Jak to się dopisze to przesyłamy pozdrowienia. Bajka ma się dobrze, nawet zaczyna ustawiać Blondynę ale na razie nie ma powodu do interwencji, poza tym, że kocica ma pazury (ale też dobre serduszko). Widocznie zwierzaki się nudzą. Na spacerach wesoła, w domu bardzo grzeczna i spokojna; wszyscy bardzo ją kochamy i myślę, że zadomowiła się u nas.
  23. O !!! udało mi się nawet dwa razy, dziękuję wszystkim za pomoc, może uda mi się teraz wykasować te podwójne zdjęcia.
×
×
  • Create New...