Grażka123
Members-
Posts
1548 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Grażka123
-
Dziękuję Joasiu, może nie był to szampan ale było dobre... Dziękuje i serdecznie pozdrawiam! Czuję, że będzie ich dużo obydwie czujemy się coraz młodsze:) Dziękujemy za życzenia, jest słodka i lizuśna, szczere serce mimo doświadczeń a rocznice oczywiście będziemy celebrować jak należy! Dziękuję Ci Marto za wszystko co zrobiłaś Ty i Alaskan dla Bajki i innych zwierzaków; zrobiłaś i robisz. Dzięki takim osobom świat jest lepszy, no może po prostu "do zniesienia". Czytam miłe słowa ale wiesz, mnie się wydaje, że obcując z Bajką to my dostajemy więcej od niej niż możemy dać. Widzę jak patrzy mi w oczy i zgaduje czego chcę, jak może mnie zadowolić i wydaje się, że jest gotowa zrobić wszystko; nie wiem czy znasz to uczucie, ale mnie to całkowicie rozkleja. Takie przywiązanie nie jest znane w świecie ludzi. Dziękuję za życzenia; i my nie śniliśmy, że uda nam się zmieścić wszystkim na tej kanapie choć często ktoś z nas siada na podłodze; oczywiście nigdy nie jest to kocica! A poważniej, to staramy się jak najwięcej czasu spędzać razem, w pokoju na dole gdzie Bajka ma swoje posłanie. Wiemy, że te wspólne chwile budują więzi w naszej małej rodzinie, więzi potrzebne i ludziom w podeszłym wieku, i leciwemu kotu, i psu po przejściach, a nam pozwalają oderwać się od szarzyzny dnia codziennego. Wszystkim bardzo dziękuję za pamięć i obecność w naszym życiu.
-
Równo rok temu Bajeczka zamieszkała z nami. Zapadła głęboko w nasze serca i bardzo ją pokochaliśmy; jest mądra, inteligentna i wrażliwa. Obcowanie z nią daje nam dużo radości i mamy nadzieję, że jest jej z nami dobrze. Przeszliśmy wspólnie długą drogę ale było warto. Wydawało nam się na początku, że naszą nagrodą za pomoc biednej suczce będzie satysfakcja z zapewnienia jej spokojnej starości. Dostaliśmy wspaniałego przyjaciela i możliwość poznania cudownej indywidualności. Trudne początki, kiedy uczyliśmy się żyć razem i nabywaliśmy do siebie zaufania mamy za sobą. Wiemy kiedy trzeba przytulić żeby odpędzić strachy a kiedy radość iskrzy oczy. Siedzimy sobie we czwórkę na kanapie przed kominkiem, z kotem na kolanach i drzemiącym psem.
-
Za miesiąc minie rok, od kiedy Bajka została członkiem naszej rodziny; zyskała nie tylko wolność, dach nad głową, ale również kolegów z sąsiedniego gospodarstwa do zabawy; uciążliwą sąsiadkę, owczarkę z ADHD skaczącą jej na głowę i wiecznie w ruchu oraz przyjaciółkę Amber na wspólne podróżena działkę. Może położyć się na trawie lub uprawiać ulubiony sport, kopanie dołów na łące sąsiada. Mam nadzieję, że to dobre życie.
-
W ubiegłym tygodniu pojechaliśmy na wieś. Obawialiśmy się tej podróży ze względu na uprzedzenia Bajki dotyczące jazdy samochodem. Niepotrzebnie. W drodze zachowywała się spokojnie a nawet swobodnie, wyglądała przez okno, lizała łapę, leżała na siedzeniu. Na działce pierwszego dnia była na smyczy ale drugiego dnia już biegała swobodnie. Normalny pies. W zasadzie mam wrażenie, że boi się tylko ludzi.
-
Właśnie taka jest, na karku i grzbiecie sierść układa się w fale a ogon z dłuższym włosem jakby karbowanym. Po wyczesaniu jest falujący i zakończony białym pędzelkiem. Na łapach, od pazurów po łokcie ma pędzelki z dłuższych, zwisających włosków. Na klatce piersiowej ma biały pas w kształcie trójkąta aż do brzucha. Trudno powiedzieć czy sierść już odrosła całkowicie po obcięciu.
-
Z tą wolnością to jeszcze bardzo trzeba uważać. Bajka jest bardzo delikatna psychicznie i miejsce na samodzielny spacer wybieramy starannie. Ale trzeba przyznać, że w ciągu tych sześciu miesięcy bardzo się zmieniła. Ostatnio w nocy alarmowała głośnym szczekaniem jak coś usiłowało pożreć nasz obiad nieopatrznie zostawiony na noc na tarasie. Akcja zakończyła się sukcesem i jedzenie zostało uratowane.