Jump to content
Dogomania

Grażka123

Members
  • Posts

    1548
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Grażka123

  1. Bajka reaguje w identyczny sposób; do tej pory w domu cichutka i spokojna, czeka tylko kiedy wyjdzie na spacer i wtedy jest bardzo ożywiona, rozbiegana, zainteresowana otoczeniem, ciągle z nosem przy ziemi buszuje w trawie. Aż przyjemnie patrzeć jak sunia jest wtedy szczęśliwa.
  2. Przepiękna sunia, co ona robi jeszcze w hotelu; telefony powinny się urywać. Czarnulka do domku!
  3. Bardzo podobna do Bajki, zwłaszcza gdy położy uszy; wielkość też wydaje się taka sama.
  4. Ogromna radość! Beza to bardzo grzeczna sunia jestem przekonana, że domek będzie zadowolony a sunia szczęśliwa.
  5. Dziękuję Joasiu, może nie był to szampan ale było dobre... Dziękuje i serdecznie pozdrawiam! Czuję, że będzie ich dużo obydwie czujemy się coraz młodsze:) Dziękujemy za życzenia, jest słodka i lizuśna, szczere serce mimo doświadczeń a rocznice oczywiście będziemy celebrować jak należy! Dziękuję Ci Marto za wszystko co zrobiłaś Ty i Alaskan dla Bajki i innych zwierzaków; zrobiłaś i robisz. Dzięki takim osobom świat jest lepszy, no może po prostu "do zniesienia". Czytam miłe słowa ale wiesz, mnie się wydaje, że obcując z Bajką to my dostajemy więcej od niej niż możemy dać. Widzę jak patrzy mi w oczy i zgaduje czego chcę, jak może mnie zadowolić i wydaje się, że jest gotowa zrobić wszystko; nie wiem czy znasz to uczucie, ale mnie to całkowicie rozkleja. Takie przywiązanie nie jest znane w świecie ludzi. Dziękuję za życzenia; i my nie śniliśmy, że uda nam się zmieścić wszystkim na tej kanapie choć często ktoś z nas siada na podłodze; oczywiście nigdy nie jest to kocica! A poważniej, to staramy się jak najwięcej czasu spędzać razem, w pokoju na dole gdzie Bajka ma swoje posłanie. Wiemy, że te wspólne chwile budują więzi w naszej małej rodzinie, więzi potrzebne i ludziom w podeszłym wieku, i leciwemu kotu, i psu po przejściach, a nam pozwalają oderwać się od szarzyzny dnia codziennego. Wszystkim bardzo dziękuję za pamięć i obecność w naszym życiu.
  6. Równo rok temu Bajeczka zamieszkała z nami. Zapadła głęboko w nasze serca i bardzo ją pokochaliśmy; jest mądra, inteligentna i wrażliwa. Obcowanie z nią daje nam dużo radości i mamy nadzieję, że jest jej z nami dobrze. Przeszliśmy wspólnie długą drogę ale było warto. Wydawało nam się na początku, że naszą nagrodą za pomoc biednej suczce będzie satysfakcja z zapewnienia jej spokojnej starości. Dostaliśmy wspaniałego przyjaciela i możliwość poznania cudownej indywidualności. Trudne początki, kiedy uczyliśmy się żyć razem i nabywaliśmy do siebie zaufania mamy za sobą. Wiemy kiedy trzeba przytulić żeby odpędzić strachy a kiedy radość iskrzy oczy. Siedzimy sobie we czwórkę na kanapie przed kominkiem, z kotem na kolanach i drzemiącym psem.
  7. Przy takim wsparciu - nie może być inaczej, musi być szczęśliwa i już... Dziękuję za Waszą obecność; nie zdawałam sobie sprawy, że tyle osób czyta ten wątek i los Bajki nie jest im obojętny, nawet teraz kiedy jest bezpieczna i jej życie się odmieniło. To bardzo miłe uczucie.
  8. Za miesiąc minie rok, od kiedy Bajka została członkiem naszej rodziny; zyskała nie tylko wolność, dach nad głową, ale również kolegów z sąsiedniego gospodarstwa do zabawy; uciążliwą sąsiadkę, owczarkę z ADHD skaczącą jej na głowę i wiecznie w ruchu oraz przyjaciółkę Amber na wspólne podróżena działkę. Może położyć się na trawie lub uprawiać ulubiony sport, kopanie dołów na łące sąsiada. Mam nadzieję, że to dobre życie.
  9. Zastanawialiśmy się, czy zabieranie jej z miejsca które już zna w nowe otoczenie będzie właściwe ale odniosłam wrażenie, że była zainteresowana nowym miejscem i chyba zadowolona. Po powrocie od razu wskoczyła na "swoją" kanapę. Była w domu.
  10. Wydaje mi się, że nie była zdenerwowana czy zestresowana. Podróż trwała cztery godziny i odniosłam wrażenie, że robiła to dla zabicia czasu. Na początku siedziała i wyglądała przez okno, potem położyła się i drzemała. Jej zachowanie było raczej spokojne.
  11. W ubiegłym tygodniu pojechaliśmy na wieś. Obawialiśmy się tej podróży ze względu na uprzedzenia Bajki dotyczące jazdy samochodem. Niepotrzebnie. W drodze zachowywała się spokojnie a nawet swobodnie, wyglądała przez okno, lizała łapę, leżała na siedzeniu. Na działce pierwszego dnia była na smyczy ale drugiego dnia już biegała swobodnie. Normalny pies. W zasadzie mam wrażenie, że boi się tylko ludzi.
  12. Właśnie taka jest, na karku i grzbiecie sierść układa się w fale a ogon z dłuższym włosem jakby karbowanym. Po wyczesaniu jest falujący i zakończony białym pędzelkiem. Na łapach, od pazurów po łokcie ma pędzelki z dłuższych, zwisających włosków. Na klatce piersiowej ma biały pas w kształcie trójkąta aż do brzucha. Trudno powiedzieć czy sierść już odrosła całkowicie po obcięciu.
  13. Z tą wolnością to jeszcze bardzo trzeba uważać. Bajka jest bardzo delikatna psychicznie i miejsce na samodzielny spacer wybieramy starannie. Ale trzeba przyznać, że w ciągu tych sześciu miesięcy bardzo się zmieniła. Ostatnio w nocy alarmowała głośnym szczekaniem jak coś usiłowało pożreć nasz obiad nieopatrznie zostawiony na noc na tarasie. Akcja zakończyła się sukcesem i jedzenie zostało uratowane.
  14. Pozdrowienia od Bajki. Czy ktoś jeszcze pamięta bidulę...brudną i zadredzoną
×
×
  • Create New...