-
Posts
455 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szarotka11
-
Witaj Elastynko z Oskarkiem:lol:. Jesteśmy tu z Wami:lol:;)
-
Piękna Rastuniu....
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szarotka11 replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jesteś wspaniała, że tylu zwierzakom potrafisz dać miłość i dom:loveu:. Naprawdę jesteś bardzo tu potrzebna;). -
Ernusia za TM... Zabrala ze soba moje serce(*)(*)(*)
szarotka11 replied to Iri's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ernusiu.... -
*** Gabi, moja tęczowa miłość ***
szarotka11 replied to Aga76's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciągle boli brak obecności...Nasz egoizm w miłości jest bardzo duży. Ale ważne jest tez to, że ten egoizm ustępuje wielkiej miłości, kiedy trzeba podjąć tą najtrudniejsza decyzję. Piękne dziewczynki są tam, gdzie pozwoliłaś im odejść właśnie z miłości. I są bardzo .szczęśliwe -
Nieraz tak jest - wiem, że ktoś mi się śnił i że była to przyjemne, ale nie mogę sobie przypomnieć sytuacji. To trochę denerwujące. Może Psotunia chce Cię powoli odzwyczaić od swojej ciągłej obecności - nawet w myślach? Daje znak, że u niej wszystko jest dobrze i chce żeby tu na Ziemi tez tak było. Psotuniu, jak patrzę na Twoje zdjęcie, to tak mi przypominasz Moruska w młodości:loveu:
-
Morus - nie było mnie przy Tobie
szarotka11 replied to szarotka11's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczoraj minęły 2 miesiące ...tylko (aż) 52 dni.. Wczoraj też była 26 rocznica śmierci mojego Ojca.... Smutno mi:-( Mój dobry i niezapomniany Morusku - tak boli myśl o Tobie. A przecież było tyle chwil dobrych, radosnych, wspólnych...To wtedy wydawało się takie oczywiste i normalne. Tak miało być zawsze... Dziękujemy wszystkim za pamięć :kiss_2: -
Bardzo Ci współczuję. Znam ten ból i tą pustkę, która nagle Cię otacza. Pisz jak najwięcej o swojej Muszce tu na tym forum. Będziesz pisać przez łzy, ale to nic... Uwierz, że ona za TM jest już zdrowa i szczęśliwa. Trzymaj się
-
Oskarku, co tam u Ciebie za TM ???
-
Tosiu napisałaś: "Wyrażenie "mój pies" jest dla mnie jednoznaczne z wyrażeniem "mój Atos", wciąż jeszcze..." A mnie kojarzy się tylko z "Mój Morus". Tak Cię rozumiem. Atosku, bądź szczęśliwy - teraz już bez bólu i cierpienia.
-
Saruniu to dla Ciebie
-
No to niech żyje miłość za Tęczowym Mostem - bo na miłość nigdy nie jest za późno:loveu:.
-
Mnie teraz został tylko Rudy - kotek, któremu Morus właściwie zastąpił matkę. Kotka znalazłam w lesie , był bardzo malutki, ale bardzo ufny. Morus juz miał niedowład tylnych łap. Bałam się jak zareaguje na taka kruszynę. Ale okazał się bardzo opiekuńczy, a Rudy do niego przylgnął bardziej niż do kotki. Nigdy nie opuszczał spaceru z Moruskiem. Ach to było takie cudowne;).
-
Tak bardzo Cię rozumiem. Też na spacerach płaczę...Wspomnienia kiedy razem tu byliśmy są jeszcze nie do zniesienia. A spacer bez 4 łap jest bez sensu.
-
Ale te wspomnienia tak bardzo bolą. Ja normalnie nie płaczę już. Ale jak idę do lasu, to wszędzie są znajome dróżki, z każdym miejscem, polanką są związane wspomnienia wspólnych spacerów. Mnie to jeszcze bardzo boli. Wtedy łzy same lecą...
-
Tak bardzo Cię rozumiem... Piękny przystojniaku - na pewno jesteś tam szczęśliwy.
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szarotka11 replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Melunia nie chce od Ciebie ofiary życia. Ona chce żebyś była szczęśliwa - sama o tym wiesz. Meluniu Perełko bądź szczęśliwa -
Ernusia za TM... Zabrala ze soba moje serce(*)(*)(*)
szarotka11 replied to Iri's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witaj Ernusiu. Powiedz swojej Pani, że Ci tu dobrze, że jesteście razem chociaż w innych wymiarach. Na wiosnę ożywa wiele wspomnień i jest nam ciężko bez Was. Ale żyjemy nadzieją i wiarą, że tam jest wspaniale i żadne cierpienia nie mają do Was dostępu. -
Psotuniu jesteśmy przy Tobie i pamiętamy. Baw się tam dobrze i nie zwracaj uwagi na smutki tu na Ziemi.
-
*** Gabi, moja tęczowa miłość ***
szarotka11 replied to Aga76's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aga, Twoje Kruszynki są z Tobą cały czas. To tylko czasem przychodzi nagle czarna rozpacz. Ale ona minie - zamieni się w czułe wspomienie, rozczulenie, uśmiech wzruszenia. Trzymajcie się dziewczynki, -
Morus - nie było mnie przy Tobie
szarotka11 replied to szarotka11's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dawno Cię nie odwiedzałam....Ale myślami byłam zawsze przy Tobie:p. Nawał zajęć trochę pomaga w ciągłej tęsknocie. Mniej płaczę, ale pustka dalej boli. Jutro miną 2 miesiące odkąd Cię nie ma. Niektórzy życzliwi mi ludzie (od wspólnych spacerów) dalej się dziwią, że jeszcze tak bardzo mi ciebie brak.Ale przecież mam teraz więcej czasu dla siebie - mówią. A ja miałam czas dla siebie - dla nas - kiedy Ty byłeś ze mną. Teraz to czas nie w pełni wykorzystany, zgubiony. Nie chcę mieć takiego czasu. Chcę Ciebie. Nie przychodzisz już do mnie we śnie. Czyżby ten ostatni piękny sen to było Twoje pożegnanie i znak, że mam żyć dalej normalnie???? Morusku jesteś Wielki i Niezapomniany -
Aresik - też tak bym to zdjęcie odebrała. W tą drogę musi iść sam, momo wielkiej miłości, która Go tu trzyma. Spacer i piękna pogoda, to dla mnie też powód do smutku i łez...A kiedyś była radość...
-
Migaczku, przyśnij się swojej Pani.
-
Rasta - ukoj tęsknotę swojej Pani. Powiedz, że dla Ciebie nie ma znaczenia sposób pochówku. Najważniejsza jest MIŁOŚĆ , której doświadczyłaś i którą dałaś....
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szarotka11 replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Meluniu, dziękujemy Ci za świetną imprezkę;) . A teraz szykuj się do snu. Wieczorna toaleta - ząbki, wyczesanie ogonka, trochę maści na zmęczone łapki i do jutra...