Jump to content
Dogomania

szarotka11

Members
  • Posts

    455
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szarotka11

  1. Morusku mój - śniłeś mi się dzisiaj po raz pierwszy:lol:. Tak bardzo Cię w tym śnie głaskałam, a Ty trzymałeś głowę na moich kolanach i jak zwykle uśmiechałeś się, patrząc na mnie swoim dobrym, wzruszającym ;) wzrokiem. Tak było nam dobrze...Właśnie tak chciałam żebyś odszedł...Może to znaczy, że Ty wiesz o tym i że czułeś moją rękę w tej ostatniej chwili przed zaśnięciem... Tak bym chciała w to wierzyć. Morusku znowu płaczę....:placz:Ale Ty nie przejmuj sie tym...bądź szczęśliwy...
  2. Iri znalazłam ten wiersz na naszym forum. Może już go znasz. Ale jest piękny, więc dla przypomnienia wklejam go. Mam nadzieję, że mogę ? Właśnie ta strona Nieba nazywana jest Tęczowym Mostem. Kiedy umiera zwierzę, które było w szczególny sposób bliskie komuś tu na Ziemi, wówczas odchodzi na Tęczowy Most. Są tam łąki i wzgórza dla wszystkich naszych Wyjątkowych Przyjaciół więc mogą biegać i bawić się razem. Jest tam mnóstwo jedzenia, wody i słońca - nasi Przyjaciele żyją w cieple i dostatku. Wszystkim zwierzętom, które były chore i starsze zostaje przywrócone zdrowie i wigor. Ranne i okaleczone zostają uzdrowione i znowu są silne, tak jak wspominamy je w naszych snach z dni, które minęły. Zwierzęta są tam szczęśliwe i zadowolone z wyjątkiem jednej, małej rzeczy: każde tęskni za kimś dla niego wyjątkowym, kogo musiało pozostawić. Wszystkie biegają i bawią się wspólnie, ale przychodzi taki dzień, kiedy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego lśniące oczy patrzą uważnie, a jego ciało zaczyna drżeć. Nagle oddziela się od innych, zaczyna biec przez zieloną trawę, a jego nogi niosą go szybciej i szybciej. Poznał Cię! I kiedy Ty i Twój Przyjaciel wreszcie się spotkaliście, przytulacie się do siebie w radości ponownego połączenia - już nigdy nie będziecie rozdzieleni. Deszcz szczęśliwych pocałunków na Twojej twarzy, ręce znowu tulą ukochaną głowę, znów spoglądasz w ufne oczy Twojego Przyjaciela, które tak dawno odeszły z Twojego życia, ale nigdy nie zniknęły z Twojego serca... Wtedy przechodzicie przez Tęczowy Most - razem...
  3. Słodka piękna Gabi....Zdjęcie jest przecudne;). Takie migawki z życia są dla nas teraz powodem do łez, ale i do wzruszenia.
  4. Aresiku biegaj szczęśliwy za TM. Nie jesteś sam. Twoja Pani też tutaj ma samych przyjaciół, którzy bardzo rozumieją Jej ból i tęsknotę...
  5. Przykro mi bardzo:-( . Trzymaj się chociaż to takie trudne. Musisz wierzyć, że Amorek jest zdrowy, młody i szczęśliwy za TM.
  6. Tosiu wszyscy mamy problem z nadmiarem czasu - mimo licznych zajęć. Ja opiekowałam się Morusem niepełnosprawnym. Masa prania, sprzątania, czasu na opiekę. I wszystko było poukładane. I nic nie było zaniedbane. A teraz jak mi tego zabiegania brakuje.
  7. Migaczku - zamigaj do swojej Pani,pociesz ją. Powiedz, że tam za TM jest Ci dobrze.
  8. Rasta - tak żal, że swoją pięknością olśniewasz teraz wszystkich tam za Tęczowym Mostem...A nam pozostaly zdjęcia...
  9. Psotuniu, tak pieknie filuternie się uśmiechasz z tej kanapy...Musiałaś być bardzo szczęśliwa -tu ze swoją Rodziną:lol: . Tyle szczęścia i miłości dałaś, że teraz potrzeba wielu dni, lat, aby tą miłość opisać, rozpamiętywać. Jeszcze tak niedawno, to było normalne szczęśliwe życie Teraz opisujemy nasze uczucia, rozdrapujemy rany ostatnich wspólnych dni...
  10. Morusku mój tak zakrecone dni miałam, że nie mogłam tu zajrzeć do Was za TM. U nas mróz i dużo śniegu. Patrzę na ogród....śpisz tam przykryty śnieżnobiałą pierzynką. Już nie wiem gdzie jesteś - na zielonych łąkach, czy tuż obok. Nie jest mi łatwo bez Ciebie. Mimo tylu obowiazków nie mogę przestać mysleć o Tobie w każdej chwili dnia. Nie cieszy mnie śłońce, bo Ciebie nie ma. Bo nie idziemy razem do lasu, nie machasz ogonem, nie uśmiechasz się. Tak mi brak Ciebie... przyjaciela, ale nie jestem gotowa na nową miłość...Jeszcze nie. I dlatego jest mi tak źle. Ale Ty bądź szczęśliwy - chcę wierzyć, że jest Ci tam dobrze:p .:p
  11. Tutaj na Tęczowym Moście przebywamy razem ze swoim pieskami. I jest na dobrze, jest nam to potrzebne. Tutaj możemy ukoić swój żal. Trzymaj się.:loveu:
  12. Szczere życzenia miłości, radości i ukojenia w bólu. Nie płacz - świętuj razem z Aresikiem, bo napewno on jest przy Tobie w takim dniu:smile::tort:
  13. Sabciu rozejrzyj się dobrze tam w tej pięknej krainie za TM. Masz tam tylu przyjaciół:loveu:.
  14. Iri to poczucie winy nas wszystkich przygniata. Ale tak mysląc racjonalnie, to przeciez nic się już nie zmieni. Pomyśl, co Ci da wypowiedź lekarza, że zostało coś zaniedbane??? Chociaż uważam to za mało prawdopodobne, że tak sie wypowie. Spowoduje to większy żal, ale do kogo? Do lekarzy, do siebie samej, że mogłaś iść gdzie indziej...Myślę, że pewne rzeczy musiały się zdarzyć i jest w tym jakiś zamysł...My tego teraz nie rozumiemy. Ale cofnąć się już nic nie da. Więc zaakceptuj to, że Ernusi nie mogłaś w tamtym czasie i w tamtym miejscu bardziej pomóc. Że WTEDY zrobiłaś wszystko, co było w ludzkiej mocy. Rozpamiętywanie tamtych zdarzeń z perspektywy obecnej daje poczucie winy, bo wiesz jak to się skończyło... Ernusiu powiedz Swojej Pani, że ja bardzo kochasz i wiesz, że zrobiła dla Ciebie wszystko co mogła:loveu:
  15. Ja dlatego (jak pisałam) nie chodzę do schroniska. Musiałabym zabrać wszystkie najbardziej skrzywdzone pieski... Dlaczego człowiek w XXI wieku dalej traktuje psy (i inne zwierzęta też) jak rzeczy??? Przecież już do tylu rzeczy dojrzeliśmy, tylu nawyków przejętych przez praprzodków pozbyliśmy się, uważając je za nieludzkie i niegodne człowieka współczesnego - humanisty, naukowca, zdobywcy kosmosu... Nie wiem, czy kiedyś wszyscy zrozumieją, że zwierzę to też Istota Boża - żyjąca, mająca uczucia. A przyrównywanie jakiegoś zwyrodnialca ludzkiego do zwierzęcia - co się często zdarza, jest b. krzywdzące właśnie dla zwierza.
  16. Rasta jesteś śliczna:loveu::loveu:.
  17. Aga, ten żal za wspólnymi spacerami jest chyba największy. U mnie właśnie spacery bardzo mocno utkwiły we wspomnieniach. Cudne pieski - mimo wiary, że tam za TM jest wam dobrze, tak tęsknimy za Wami
  18. Juz tyle dni bez Ciebie, a wcale nie jest lepiej:-(. Ogromny żal ściska mi serce, że już nie pójdziemy na wspólny spacer. W moim otoczeniu nie mogę nawet o tym wspomnieć, bo nikt tego nie pojmuje. Pies to pies - szkoda, ale przeciez nie można psa załować przez miesiąc!!!To jest chore. Więc nic nie mowię, tylko czasami płaczę w samotności. Morusku - miśku mój bardzo mi Ciebie brak.
  19. Kalinko oczywiście to zdjęcie Moruska, które wybralaś może byc. Dzieki:lol:
  20. Oczywiście, jak wolisz i jak Ci wygodniej. Bedzie sama mordka (bez wózka)?
  21. Morusku, byłam dzisiaj na spacerze - znowu bez Ciebie. Szliśmy z męzem jak niepełna rodzina - bez dzieci (już duuuuże) i bez Ciebie. Każda dróżka była cichym wspomnieniem. Wszędzie byłeś zawsze z nami. Przez tyle lat nie było spacerów bez Ciebie, albo Twojego ojca Gałgana. I tak miało być zawsze. Inna sytuacja nawet nigdy nie zaświtała w mojej głowie. A teraz muszę się z tym zmierzyć. To tak jak z odejściem bliskich osób - też wydaje się, że będą zawsze obok...a później brak zgody na odejście....Mimo wiary, że nasze życie się tu nie kończy... Szajbus chyba masz rację - jeśli wierzymy w życie wieczne ludzi, to dlaczego nie zwierząt. Jaki ten nowy świat byłby smutny i pusty bez naszch braci mniejszych. Ale mimo tego tak bardzo mi żal...Morusku...
  22. Te spacery są okropne. W moim otoczeniu każda dróżka, każde drzewo przypomina spacer z Morusem. To tak niedawno było...Teraz idę w niedzielę z mężem i czuję się taka osamotniona. Nigdy przedtem nie chodziliśmy sami na spacer. Mijamy ludzi ze swoimi psami, a mnie żal duszę ściska. Ale oczami wyobraźni widzę koło siebie tylko Morusa....żadnego innego psiaka...może to za wcześnie.
  23. Kalinko poslałam Ci chyba w czwartek mojego Moruska. Tak chciałabym zobaczyć go na Twoim TM
  24. Tego nie można pojąć rozumem...I tak trudno uwierzyć i w każdej chwili powtarzać, że tam za TM jest im dobrze....lepiej ....bez nas? Dlaczego? Rastuniu słodka pomóz swojej Pani uzyskać spokój ducha - Ty najlepiej wiesz jak:loveu: .
  25. Aga jesteśmy tu i razem płaczemy....kiedy zaczniemy z uśmiechem rozrzewnienia wspominać nasze szczęścia?
×
×
  • Create New...