Frotka w jesiennej aurze. Zdjęcia będą niewyraźne, bo mam tylko kamerkę internetową.
A tu na spacerku z córeczką, jeszcze w sierpniu.
Przymusowe kochanie...Dzieci lubią misie , misie nie zawsze lubią być lubiane, co widać po pyszczku.
Zbliżenie - Frotka ma jakieś obawy przed obiektywem, jak ją ustawiam, to węszy podstęp i trzęsie dupiną, pewnie myśli, że na sprzedaż ją wystawiam. Nie chce się uśmiechać i robi smutne miny - "jestem smutna, brzydka, stara, chora i nie do wzięcia.":cool3:
A ten siwy ponad 20 letni pan, to Misiek - przeprowadził się 5 lat temu od sąsiada milionera i po wielu perypetiach z odzyskaniem ( wstyd, że pies po tylu latach tak zwyczajnie się wyprowadza, a już wtedy miał lat 18, więc teraz chyba 23?) mieszka sobie z nami.