Julio.Zuzano! Nie denerwuj się - owszem, siedzimy tu i klikamy różne rzeczy, a opinie nasze są często czysto subiektywne. Zgadzam się, że na Dogo opisywane są tylko te najbardziej charakterystyczne przypadki - ślepaki, bezłapki, chudzinki itd. Zdaję sobie również sprawę, że stanowią tylko procent tego, co faktycznie w tym schronisku się znajduje. Z tobą dyskutować nie zamierzam, ponieważ jesteś na miejscu i widzisz to, czego my nie zobaczymy nigdy. Chyba, że któraś z nas pofatyguje się faktycznie do Łodzi i oceni sama. Podziwiam ciebie, Katyę i Hanię za to, że bezinteresownie udzielacie się w schronisku i macie na to chęć i czas. Poza tym wierzę w waszą szczerą potrzebę pomocy tym psom i to jest bezdyskusyjne.
Faktycznie dużo ostatnio zamętu wokół Łodzi, ale jak pojawi się temat, to każdy chce się wypowiedzieć. Gdy znajduje się okaleczony pies, każdy mu współczuje i szuka winnych - często ulegając nadmiernym emocjom. Na pewno nikt nie zastanawia się, jak może taka paplanina i oszczerstwa wpłynąć na dobro psów - współpracę schronu z wolontariatem i wetami, ale każdy się po ludzku oburza.
Musisz to olać, bo i tak nic więcej nie zrobisz.
Ja wypowiedziałam się w sprawie Frotki i Rexa, bo akurat zetknęłam się z nimi osobiście i stwierdziłam fakty. Od schronu nie można wymagać cudów, bo to nie hotelik, ani nie klinika. Nie wiem jak można rozwiązać globalną kwestię świerzbu, czy przypadków wygłodzenia. Cieszę się, że pomogłam Froci i to dzięki tobie przede wszystkim, oraz, że teraz mogę dać dom Rexowi.