Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Szybko prosimy o wsparcie! Sonia za miesiąc będzie o rok starsza...i wciąż samotna...
  2. Pchamy się na widok, bo potrzeba nas ciśnie! Domek potrzebny dla słodkiej Soni!!!
  3. Spójrzcie na mój awatar :( [IMG]http://www.medor.org/adopcja/t22102.jpg[/IMG]
  4. [quote name='oktawia6']ARKA wspominała mi o tych biedakach:placz: to nie ma końca ten sadyzm-to chore!!! ludzie opamiętajcie się!!!!:angryy: na bazarku można coś wystawić:roll: -jakaś aukcja-EMIR bez wytchnienia ratuje:loveu:[/quote] Wystawiamy, gdzie się da. Jest jeszcze zgwałcona przez człowieka Emi, Oktawio :placz: I Krecik...:placz:
  5. Niestey, moja wiedza na temat psich jajek jest jeszcze nieśmiało raczkująca :placz: Dziękuję więc wszystkim za życzliwe uwagi 8) Mój tz przed chwilą schylił się czule nade mną i wyczytał, o czym my tu tak żywo dyskutujemy :-? Nie może znieść myśli, że wolę omawiać i zastanawiać się nad krecimi genitaliami, gdy tymczasem inne czekają na odrobinę uwagi.:roflt:
  6. A mój tz jest zdania, że kto ma pszczółki, ten ma miód, a kto ma pieski, ten ma smród.:diabloti: Oktawio - okno odpada. To jest dom bez centralnego - w pracowni stoi piec kaflowy. Kiedy napalimy jest gorąco, ale tej zimy mrozów nie ma, więc podpalam rzadziej. A podpalać muszę, bo po pierwsze weszłaby wilgoć, a po drugie - mam tam dużo kwiatów i one też potrzebują ;) Otwarte okno odpada również chociażby ze względu na jego formę (sama je, durna 9 lat temu zaprojektowałam :p ). Jest to okno dubeltowe o czterech ogromnych skrzydłach, których ani uchylić, ani lekko otworzyć. Już zapadła decyzja o wymianie...Sama ją podjęłam...Niestety nie jestem zbyt praktyczna, wszystkiego uczę się na własnych błędach...:cool1: Loozy - ale ja lubię tu na forum wszystko opisać :roll: Uważam, że to się należy - Saba jest dofinansowywana, a przecież każdy chce wiedzieć, na co idą jego pieniądze i na bieżąco znać sytuację psa, na którego je wysyła. Poza tym, jak napisałaś, to ja podejmuję wszystkie decyzje związane z opieką nad nią - karmię ją, czaszę, przytulam i całuję w nochalek 8) Wiem, jakie potrzeby Sabi ma na dzień dzisiejszy i staram się, żeby było jej dobrze. Skoro męczy ją wysoka temperatura i chce na dwór, to po co ma się niepotrzebnie zagrzewać. Zazwyczaj sucz jest na dworze dopóki ja nie idę spać. A siedzę do 2.30 :razz: Ona leży przed domem i jakoś nie kwapi się do wejścia. Zgarniam ją po to, żebym mogła usnąć z czystym sumieniem, bo może nagle ona poczuje się samotna i będzie chciała wejść, a ja nie usłyszę :roll: Odnośnie łusek Rexa - co się miało złuszczyć, już się złuszczyło. Teraz golizna zarasta sierścią. Leczenie jest zakończone. Nikt się niczym nie zarazi. Rex ma kocyk, Saba kołderkę. Nawet, jakby się zamieniły, to nic się nie stanie. Poza tym, Sabi na razie śpi w domu ;) To był tylko mój zamysł. I postąpię tak, jak będzie dla Saby najlepiej. A decyzja będzie najlepsza z możliwych.:lol: Wiem, że mówiąc "szopa" ma się na myśli drewniak podparty kołkami i jeszcze może kryty strzechą. Mnie - miastowej, szopa kojarzyła się z magazynem na drzewo, więc tak już zostało :lol: Wszystkie nasze psy lubiły w niej spać. Tz kazał zrobić specjalny hak, tak że drzwi były zawsze uchylone na szerokość psa, aby mogły sobie dowolnie wchodzić i wychodzić. Dodam jeszcze, że ten budynek jest w lepszym stanie i nowszy niż dom, w którym mieszkamy. I Oktawio...pałac to niestety nie jest :placz: Po prostu uroczy stary dom, który im dłużej mieszkamy, tym więcej pochłania roboty. Lepiej jest nowy postawić, niż burzyć, wybijać, zrywać, przerabiać...Siły roboczej na wsi brak, trzeba czekać na majstrów. Wszystko rozpaprane. Ten remont trwa od wiosny, a efektów nie widać, bo zmieniamy takie rzeczy, które gwarantują wygodę i bezpieczeństwo życia, a nie mają nic wspólnego z estetyką :cool1: :p - np. nowa elektryka i kanalizacja. Podłogi trzeba było zrywać i wybijać, bo pod płytami drewnianymi był smród i robactwo. Ściany krzywe, okna stare i nieszczelne, sufity trzymają na aby aby, drzwi z futrynami po wylaniu posadzek trzeba było wymienić, bo mało kto się w nich mieścił - tak się podłogi podniosły. Dach przeciekał - biegałam na górę postawiać miski i czas miałam wyliczony, jak w serialu "Zagubieni", bo inaczej katastrowfa - ciekło wszystko do pracowni. I wciąż jakieś niespodzianki. :evil_lol: :roll: Dawniej zimą, kiedy zamarzła woda, wieczorem szłam wypatrzyć który sopel będzie odpowiedni na poranną kawę. Rano go odrywałam i topiłam w garnuszku. Ale wtedy miałam potrzebę takiego ortodoksyjnego eksperymentu, no i oczywiście nie byłam z tz. Teraz już raczej wolę wygody :evil_lol:
  7. Ale się uśmiałam. Ja wczoraj kupiłam dużo kości i posortowałam: jedne do gryzienia, drugie do zupki. Pożarła Gajeczka, nie powiem, i porcyjkę Rexa też obrobiła :evil_lol: A nad ranem tz mnie woła, że w pracowni nas*ane, narzygane i nie wiadomo co jeszcze. Wchodzę, patrzę...Sabi patrzy na mnie swoim anielskim wzrokiem, od razu widzę, że niewinna. A Gaja...franca...leży pod kołdrą i udaje, że jej nie ma. :mad: Tuż pod drzwiami dwa wychaftowane kwiatki :mad: a tam dalej...kałuża.
  8. Ech te sunie... Z każdej schroniskowej bidy bez szans wyrasta w ekspresowym tempie franca podszyta diabełkiem. :evil_lol: :diabloti: :evil_lol: Te oczy... [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img205.imageshack.us/img205/6691/igawdomu2rc1.jpg[/IMG][/URL]
  9. [quote name='larysa']Czarodziejko!!! Coś mi mówi, że Medar zarobił na allegro jeszcze 100. :lol:[/quote] Teraz tak!:evil_lol:
  10. [quote name='loozerka']Czarodziejko, w formalinke się wsadzi na pamiątkę, a słoiczek przewiąze kokardką ;)[/quote] Serio, zawsze byłam przekonana o likwidacji jednego - nawet Rybon36 patrząc na jego jedno ( drugie się zawieruszyło ;) ) jąderko stwierdziła, że jest kastratem.
  11. Podniosę wątek nieśmiało zapytując: co u Emi? Allegrowicze przesyłają ciepłe słowa dla suni!
  12. Moja szopa, to tylko szopa z nazwy ;) To jest po prostu drugi piętrowy murowany budynek. Mamy tam garaże i skład na drewno, a na piętrze mieszkania. Rex śpi właśnie w szopie - jest ciepło, bo ściany są grube. Posadzek jeszcze brak - piach. Rex śpi tam, gdzie drzewo na opał. Może sobie co prawda przechodzić do kolejnych pomieszczeń i leżeć, gdzie chce. Ma tam koc na słomie. To naprawdę przyzwoite lokum. Zamykam go ok północy i nad ranem już jest na dworze, albo w domku. Tylko noce spędza w szopie, bo tak jest, uważam, najlepiej dla nas wszystkich. Saba chyba też wolałaby tam spać, często buszuje po rexowych zakamarkach - w dzień drzwi są otwarte. Decyzja o spaniu Rexa w szopie zapadła przed przyjazdem Saby. Gaja na początku zlała się na podłogę. Rex po niej poprawił...a że pęcharz ma pojemny...Ona czasem nie daje rady wytrzymać, albo uznaje, że jest zbyt chłodno na sioo na świeżym powietrzu (trzepiemy ten leniwy kuper). Poza tym strasznie sypało mu się z tych wygolonych miejsc - niefajnie mieć takie łuski w domu. I jeszcze dowiedziałam się, że nie może być współne legowisko - koc, kołderka z innym psem ze względu na możliwość zakażenia. Teraz się doopka goi i chyba nawrotów nie będzie, bo wet powiedział, że być nie powinno. A teraz już Rex wie, że śpi tam i kiedy nocą idę go zamknąć, to grzecznie wchodzi. Poza tym jestem zdania, że owczarki to psy, które większość czasu chętnie spędzają na dworze - widzę to po Rexie i Sabie. Powinny mieć tylko odpowiednie warunki. Zbieram się na kupno dużej budy - na razie będzie dla Rexa. Słomę mam na wyciągnięcie ręki - od sąsiadów. Sabi jest wybitnie podwórkowa, ale lubię ją mieć w domu :) Teraz jednak niemożliwie wyłażą jej kudły. Tz robi mi wymówki, bo on ma sokoli wzrok jeżeli chodzi o te sprawy.;) Dziś zczesałam dobrze ubite wiadro. Jutro foty :)
  13. Benio na Allegro zarobił 40 zł :( Mało!:( A on taki głodny....
  14. [quote name='ARKA']No ja mysle,ze doslownie i wiecej. Musi miec zlokalizowane to drugie jaderko ukryte, w przewodzie,(usg) i usuniete i to co widac tez ciach;)[/quote] Czyli...oba ciach? :roll: Ja zawsze byłam przekonana, że tylko jedno....:-o Jedno mógłby sobie mieć...na pamiątkę :cool3:
  15. [quote name='loozerka'] A z tymi niedomowieniami i niedopisaniami..hmm, chyba takich nie bylo, ja napisalam jasno, ile ma pojsc. Pomyłka nastąpiła przy przelewie z AFN. Loozy...bez obrazy :roll: GreenEvil nie zna niuansów finansowych dotyczących funduszów Saby. A przecież nic się nie stało. Jeżeli będziemy się decydować na ten koński lek, to przeleję kaskę na AFN. Tam wszystko wygląda przejrzyście :);)
  16. [quote name='loozerka']własnie natrafilam na watek Onka z spandyloza zaawansowana i tam sa omawiane metody leczenia I tam jest informacja, ze bardzo pomocny jest kwas halurynowy. Jest preparat, tory zawiera oprócz glukozaminy i chondroityny, ktore zawiera arthoflex, takze ten kwas. Jesli więc Ludek nie kupiła jeszcze tamtego, moze dałoby radę kupic ten bogatszy srodek, aby podac Sabci... A moze i dla Rexa byłby pomocny.... Byłam i obejrzałam, ale ceny nigdzie niet.... Ludku - przez niedomówienia i niedopisania dostałam przelew z wszystkimi pieniędzmi Saby - jeszcze go nie mam na koncie - patrzyłam przed chwilką, ale jutro pewnie zaksięgują. I teraz głowi się biedna Loozy. co zrobić z nadwyżką - przelać prosto na twoje konto, żebyś mogła nabyć ten arthoflex, czy też może przelać na AFN, niech czekają na odpowiedni moment, czy też wstrzymać się jeszcze i dowiedzieć czegoś o leku, który podlinkowała wyżej. Decyzja nie zapadła, więc się wypowiedz. A futro Sabi to moje utrapienie...:roll: Mimo ładnej pogody muszę czasem podpalić w piecu i wtedy jest tam bardzo ciepło. Sabi śpi na kołderce, ale jak się tak porządnie zagrzeje, to szuka miejsca na podłodze - są płytki, więc tochę chłodniej. Problem w tym, że pokój jest zawalony gratami w związku z remontem i tej podłogi jest dosłownie metr na półtora...W nocy Sabina budzi mnie, bo nie może wytrzymać - wychodzi postać na dworze z wywieszonym jęzorem i poziajać. Ja albo stoje przyparta do drzwi w półśnie i czekam, aż się wyzieje. Potem odprowadzam hrabinę i idę spać. Ledwo się ugrzeję i już zaczynam zapadać w sen, a ty słyszę drapanie. :onfire: Idę znów i to szybko, bo nie chcę, żeby tz słyszał, że drzwi od pracowni też mają sznyty od sabinych pazurów. Pozieje sobie 2 minuty idziemy zpowrotem... Myślę, że lepiej byłoby, gdyby sobie spała z Rexem w szopie, bo ona się męczy i ja razem z nią.
  17. Czyli czeka nas kastracja? Może nie dosłowinie...;):)
  18. Medar zbiera swije złotóweczki, ale dużo słabiej niż Emi :( Miałam już pytających o ewentualną adopcję. Wszystkich kieruję do Emir. 25 dkg wołowinki....na cały dzień... Moja kieszonkowa Gaja połyka taki ochłapek w kilka sekund i chce jeszcze. Biedactwo wygłodzone...
×
×
  • Create New...