Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. [B]Krecizna nadal bez kasy![/B] [B]Szukamy sponsorów![/B]
  2. [CENTER][B]Po prostu szukajmy dalej![/B] [B]Pytajmy![/B] [B]Ogłaszajmy![/B] [B]I podnośmy wątek![/B] :-( [B]Jaguś.....[/B][/CENTER]
  3. Emi zachciało się żyć! :loveu: Może kilka sweterków na bazarek ciocie rzucą?
  4. [B]Jaga szuka domku![/B] Widzę, że bardzo się przejęłaś tą sytuacją, [B]Nadiu23.[/B] Chcesz się teraz Jadze w jakiś sposób przysłużyć, rozumiem to, ale pomyśl trochę perspektywicznie o tym hotelu. Tu Jagi nikt nie chce mimo naszego wkładu w promocję, że tak się wyrażę, a w hotelu dojdą dodatkowe koszty za transport i utrzymanie. Do kiedy? A co, kiedy już skończą się fundusze, albo powstanie dług? A to się zdarza, wciąż zbieramy fundusze na pokrycie długów, a mamy ich ok 10 tys zł. Gdzie ją wówczas umieścimy? Znów w schronie? Ona tego nie zniesie... Myślę, że trzeba po prostu szukać i szukać domku na stałe, albo taniego tymczasu....
  5. Sunia nadal bez odpowiedniej kasy! Sponsorów trzeba!!!
  6. Ten sfinks dziś o mało nie rozszarpał Misia :placz: Rano czesałam Sabę i wszystkie psy łasiły się jak zwykle koło mnie, żeby je w między czasie też czesnąć, głasnąć, klepnąć. Rex jednak był niemożliwie namolny. Kiedy Saba odeszła na chwilkę na sioo, podszedł Miś i zaczęłam czesać jego, bo ma długie kudełki i wtedy Rex go zaatakował. Przewrócił na ziemię i zaczął tarmosić. Misiek warczał i walczył. Nie płakał, tylko walczył. Kiedy je rozdzieliłam Rex zaczął płakać patrząc mi w oczy, że ja go normalnie chyba nie kocham... łapę podawał i na grzbiet się przewracał i już sam nie wiedział, co ze sobą zrobić. Za chwilę podeszła Sabi i ponownie zaczęłam czesanie, Miś przykleił się do mnie i obszczekiwał Rexa, którego odganiałam , bo mi przeszkadzał. Tak się tym przejął, ze znów rzucił się na Misia, złapałam za obrożę i dałam skopa w doopę, bo nie czuły jest na klapsy :roll: Stanął na dwóch łapach, objął mnie w pół i zawodził, jęczał, łapał za rękę. Miś wciąż szczekał na niego... Potm przy śniadanku - sucha karma, Misiek wcale nie podszedł do miski, tylko na boku lizał łapę. Podeszłam ukochać, patrzę, a tu pod oczkiem rozerwane do krwi i on łapką sobie to wycierał i tę łapkę oblizywał. Doczesałam go na boku, wzięłam do domku, dałam mleczka i wędlinki. Gajka zaraz mu tę ranę jęzorem zaczęła opatrywać. I poszedł znó na dwór, bo on w domu nie za bardzo się czuje.... Rex za to teraz leży tu ze mną w pozycji embrionalnej i niewinnie wygląda. :cool1:
  7. Może wystawić jej cegiełki z tym zdjęciem na Allegro? Wpłaty byłyby na konto Emir? I przy okazji drugą na bernardyny? [B]Emir? Czarok? Medar?[/B] [B]Co o tym sądzicie?[/B]
  8. Mamo Doroto - poradzić sobie poradziesz na pewno ;) Każda Dorota jest podszyta diabłem :evil_lol: Wiem, że ci nie do śmiechu, ale trzymam kciuk za twoją równowagę psychofizyczną! Ja też dziś przeżyłam szok - wielki onkowaty 5 letni Rex, który jest u mnie na tymczasie zaatakował maleńkie 23 letnie Misiątko i rozdarł mu skórę pod oczkiem do krwi.... Musimy się trzymać.
  9. Przypominam o sobie. Sonia [IMG]http://upload.miau.pl/1/62822.jpg[/IMG]
  10. I znów. Sonia tak płacze za domkiem, chociaż znam ten typ suk i wiem, że diablica chyba nieźle sobie radzi w schronie. Tym niemniej bardzo, bardzo prosimy o pomoc w znalezieniu domku!
  11. Zaczynam pojmować, skąd te niekończące się ilości wyłażących kudłów :roll: Radek napisał, że kiedy przygarnął swoją onkowatą Sarę, też zaczęła strasznie linieć, podobnie jest z Antkiem - od niedawna w nowym domku. Otóż psy, które mieszkają na dworze są bardziej sfutrzałe. Po przejściu w nowe środowisko - do domku zaczynają się pozbywać zbędnego balastu ;) Dziś zczesałam z Saby tylko pół wiaderka ( po farbie 10 l), bo nie miała ochoty na kosmetykę. Jeszcze Rex ją poszturchiwał, bo też chciał..., ale co tu czesać, jak tylko zgrzebło po gnatach skacze, a sierści deficyt...
  12. A ja myślałam, że on do domku idzie.... Nie doczytałam ;/
  13. Zakochałam się w tym pyszczku :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images3.fotosik.pl/276/d3ded0e1af323bd8.jpg[/IMG][/URL]
  14. Gamoń, rozumiem cię doskonale, jak się ma kilka ogonów, to zawsze wydaje się, ze ten jeden - w dodatku malutki też się jakoś uchowa. Finanse są jedan bardzo potrzebne!
  15. Krecik ma już zaklepane przynajmniej 40 zł za aniołka ;)
  16. Bardzo prosimy o wsparcie dla zagłodzonego Medara i zabiedzonej Czarok. Jakkolwiek to nie brzmi :):):)
  17. Czy Krecik zostaje u Gamoń na zawsze?
  18. No właśnie, kociczka raju nie ma.:-( Dobrze, że to duży dom i spory teren na około. Śpi z córcią, ale rano, kiedy ją wypuszczam, muszę Rexa separować, bo zagryzłby ją na śmierć. To pewne. A łep ma cymbał zakuty i na socjalizację w tym kierunku wyjątkowo oporny :mad: Sucze zachowują pozory, z tym, że Gajkę kocica w mojej obecności po prostu lekceważy :cool1: Z Sabą różnie, jak kontroluję to jest ok, ale na dworze, kiedy wypatrzy jakiegokolwiek kota, to go obszczekuje i potrafi pogonić, a za nią idą wszystkie, bez Misia oczywiście. Sąsiad ma kilkanaście kotów i od zawsze wyłażą na graniczne łąki. Tam na żyłach wodnych wylegują się - ładnie to wygląda, taka upstrzona kotami łąka :loveu: Ostatnio kotów brak, bo Sabi pilnuje, żeby ordung by ł:cool1: Moje kociątko całą sobotę, noc i niedzielę spędziło o suchym pyszczku na dworze, chociaż wiem, że nażarło się ryb ze wspomnianego ongiś stawu :cool1: Całą noc Rex spał na dworze przyklejony do drzwi i Misia :loveu: , bo tz poszedł na imprezę a ja normalnie zapomniałam Rexa zamknąć w szopie. Bardzo grzecznie spał, w nocy ma różne szczenięce lęki i lubi być pod kontrolą :evil_lol: Do Misia tak przywarł, że płacz ogarniał ze śmiechu.:lol: Kocica nie wychodzi ze swoich kryjówek, póki widzi Rexa. Dziś przyszła dopiero na kolację, ale czuć ją rybami, więc nie próżnowała. Ten staw jest na posesji sąsiada, który właśnie ma te wszystkie koty, a one z moją żyją w zgodzie. Przygotowałam jej mięso z 3 skrzydełek, ale nie jadła z entuzjazmem. Bardzo za to jest niedopieszczona.:loveu: Zaraz ją tu przygarnęłam i razem teraz siedzimy.
  19. [B]A więc głośno wołamy o pomoc finansową![/B]
×
×
  • Create New...