Oczywiście, że kiedy jest ciepło, to nasze psiska zażywają kąpieli z węża ogrodowego, a że ma kilkadziesiąt metrów, to woda płynie bardzo ciepła. Można porządnie wyszorować nie martwiąc się o sprzątanie ;) Kiedy będzie naprawdę odpowiednia pogoda, to i Sabę czeka taka kąpiel. Jej skóra jednak już teraz wymaga oczyszczenia...a trzeba czekać. Taki los. Czeszemy.
Dziś też cała nocka na dworze, a nad ranem kiedy ją zapytałam, czy nie pragnie do siebie na kołderkę, to ogłuchła jak pień. I leży sobie na słonku od rana. Jak się futro nagrzeje - idzie w cień.