Saba jest raczej bezkonfliktowa, ale potrafi ugryźć Rexa, kiedy się zbyt impulsywnie zachowuje, albo wkłada pysk w nie swoje gary.
Koty...raczej trzeba uważać. Moją kociczkę nauczyła się tolerować, ale kiedy nie patrzę potrafi ją pogonić i zawsze wyczuje kota. Szczeka wtedy w odpowiednim kierunku, a głupol Rex na oślep tam biegnie.
Trzeba chyba dodać, że niestety potrafi się załatwić w domu i że spondyloza postępuje...:(