[quote name='przyjaciel_koni']Green - bardzo dziękujemy !!!!!
Rex pewnie będzie miał wątpliwości, jak już Carodziejka go "zakojcuje", ale Misiek zyska nieco swobody (a Czarodziejka może odetchnie...).
Przepraszam Czarodziejko, że się mało odzywam.....
Jestem w bardzo trudnej sytuacji. Zadzwonię, jak tylko będę miała nieco spokoju i wyjaśnię.
Przyjacielu Koni, mam nadzieję, że wszystko w porządku? :roll: \
Już się martwię....:placz:
Greeny - dzięki stokrotne :loveu:
Wczoraj szef firmy miał do mnie zadzwonić - nie zadzwonił :mad:
Zadzwoniłam po 22.00 - nie odebrał :mad:
Zadzwoniłam dziś rano - tak mu powiedziałam....:mad:
On mi mówi, że mają bramy teraz na stołach i trzeba by to zdejmować, żeby ten kojec bla bla...A przecież obiecał, a ja mu na to, że w takim razie dziękuję za współpracę ( choć serce na ramieniu..) a on, że k...tak to k...jest z tą robotą, że k...nie można się wyrobić i że będzie na jutro rano najpóźniej.
Taki k...szef 8)