Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. W razie czego zorganizuję jakieś pieniądze na jej tymczasowe utrzymanie.
  2. Dziś rozpoczyna się budowa, więc jeżeli możecie zorganizować tymczas, to będę wdzięczna. Myślę, że jeśli pogoda dopisze, to robota potrwa ok. tygodnia. W skrajnie trudnej sytuacji jestem skłonna przyjąć Ercię natychmiast, ale nie będzie to dla nikogo korzystne, więc liczę na was bardzo.
  3. Sabunia jest piękna, kochana i wymagająca opieki ...:( Jak mogę nie być pewna...z bólem serca muszę się godzić.
  4. Saba wali qoopę i nie ogląda się na mnie, niestety. Ostatnio jest spokój ( dwa dni po świętach :)), ale kolacja jest ok 23.00. Dziś jednak ok. 3.00drapała i ją wypuściłam - przespała resztę nocki na dworze. I wogóle nie chce teraz być w domku - chyba nie ma się co dziwić, w takim futrze ;) Sabi kochana jest i ma taki lodowaty nochal do całowania, że wszysko jej wybaczam.
  5. [quote name='Olga132']a ja zalecam wypowiadanie się jeśli jest sie czegoś absolutnie pewnym. decyzje o poszukiwaniu domu dla Medara podjeła sama Emir więc prosze nie wprowadzać zamętu[/quote] Otóż byłam absolutnie pewna do przed chwilą :placz: Przepraszam was za naskok, ale byłam gotowa walczyć jak lwica, żeby Medar i jego pani mogli ze sobą być. Emir wczoraj z nią rozmawiała. Ja przed chwilą też. Macie racje - Medar jest do adopcji. Nie piszcie jednak lekceważąco o osobie, do której miał trafić, ponieważ zasługuje na podziw i szacunek. Więcej nie napiszę i wiem, że Emir również się publicznie nie wypowie na ten temat. Z bolącym sercem i łzami w oczach to piszę. Przepraszam za napaść raz jeszcze.
  6. Ja też poznałam niezły sposób. Jak by byli chętni...;)
  7. Oczywiście :) Emir doskonale zna naszą Dogomankę chętną do adopcji Medara i ma o niej jak najlepsze zdanie. Tym bardziej irytujące jest snucie planów odnośnie jego przyszłej adopcji i wyszczególnianie wymagań. Nie o wszystkim wszyscy muszą na początku wiedzieć. Zarówno przyszła pani Medara, jak i Emir są osobami dyskretnymi i odpowiedzialnymi. Poza tym Medar wciąż jest pod opieką fundacji i kiedy tylko będzie gotowy, pojedzie do domu. Otrzymał już od swojej pani różne dowody miłości, część z nich przypadła z uwagi na jego specyficzną dietę innym podopiecznym fundacji, ale Medar jest kochany i wyczekiwany. Resztę dopisze życie i jego przyszła pani. Niektórym zalecam uważne śledzenie wątku, zanim palnie się niepotrzebnie parę zbędnych słówek.
  8. [quote name='Ania W']Dzisiaj rozmawiałam emir . W tym tygodniu Medar ma kontorlne badania i jeżeli wyniki krwi będą dobre - może iść do nowego domu. Oczywiście musi to być bardzo specjalny dom. Medar będzie na pewno wymagał specjalnej karmy, regulranych kontroli u weterynarza. Gdyby jego stan sie pogorszył , także leczenia. Nowa rodzina musi być świadoma, że z utrzymaniem tego psa wiązać sie mogą nie tylko wydatki związane z wyżywieniem...Mogą ale nie muszą, bo po Medarze, a właściwie po jego zachowaniu nie widać tych przeżyć. Bardzo proszę o poszukiwanie tego specjalnego domu dla Medara![/quote] [CENTER][SIZE=4]Medar ma panią![/SIZE] [SIZE=4]Nikt się nie wycofał.[/SIZE] [SIZE=4]Emir ją zna.[/SIZE] [SIZE=4]Po co niepotrzebnie mącić?[/SIZE] [SIZE=4]Szukajcie domu tym, które nie mają perspektyw.[/SIZE] [SIZE=4]Ja znam opiekunkę Medara. W marcu była w szpitalu i nie mogła się z nikim kontaktować. [/SIZE] [SIZE=4]:angryy: [/SIZE] [SIZE=4][/SIZE] [/CENTER]
  9. Maleństwo tak prosi o dom!!!!
  10. Kiedy rano listonosz przywiózł mi paczki - a było tego, było, wszystko, co zakupiłam na bazarku i cała korespondencja z tygodnia :mad: , to poozumiewawczo mrugając powiedział: "ostrożnie, tam coś chlupie, bo słychać ;) ", jak bym sobie bimber zamówiła :evil_lol:
×
×
  • Create New...