Loozy - dziś odebrałam paczuszkę z Arthoflexem.
Saba pół nocy spędziła na dworze, chociaż padało. Nie było siły, żeby ją zaciągnąć do domu. Pół nocy nie spałam nasłu****ąc, czy nie drapie w jedne, albo drugie drzwi. Dopiero nad ranem tz ją wpuścił, ale o 9.00 znów wyległa na powietrze i słodko leży :)
Ma swoje miejsca i woli je bardziej od ciepłych kołderek.