Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Są u Anett w aparacie, trza czekać.
  2. Mnie pan prezes Help Animals zapewniał, że to ponad 10-letni staruszek w stanie zejściowym...;)
  3. Ja zrozumiałam, że również waldi481 czeka na towar od Amensalizm,a to pomyłka. Zaraz napiszę do niej maila.
  4. Zbanowanłam Amensalizm, ale wysłałam jej maila, natychiast odpisała: [I]Proszę o nr konta i kwotę, którą mam uregulować[/I] Odpisałam, że chyba towar się należy... [I]Jakich towarów? Chodzi o ogłoszenia. Mam problemy z komp. i nie jestem w stanie ich wykonac chce oddac pieniadze. [/I] Amensalizm może czytać, ale nie może pisać, więc proszę wszystkie osoby poszkodowane o wpisanie, jakie kwoty są do zwrotu. Poszkodowanym podaję adres mailowy na pw. Proszę wyjaśnić i poinformować tu na wątku o efektach miłej współpracy. Mjejmy nadzieję, że ta sprawa jednak na policję nie trafi. Niestety jest coraz więcej oszustów i organy ku temu powołane winny o tym wiedzieć.
  5. Ma tam wpisane - zdechlak - wiek l;at 10 jak nie więcej ;) :D A tak powinno być :D
  6. Mój dom jest pomiędzy Łodzią a Sieradzem.
  7. Oczywiście posiadasz dane osobowe Amensalizm? Myślę, że należy skierować sprawę na odpowiednie tory. Widzę, że jest tu sporo poszkodowanych. Wysłałam maila do Amensalizm, jeżeli nie skontaktuje się do końca przyszłego tygodnia, trzeba będzie zgłosić sprawę na policję. Poproszę na pw o nr tel do tej osoby i adres wraz z nr konta - czy w każdym przypadku jest ten sam? Czy są jeszcze jakieś poszkodowane osoby? Amensalizm trafia na czarną listę i ban do odwołania. Dysponuję adresem mailowym dla dochodzących ;)
  8. Poczytam o tym szczylku. Myślę, że mógłby do mnie na tymczas przyjechać :) Jest taki słodki, że na pewno szybko znajdziemy domek.
  9. [quote name='nescca']ZABIŁA BYM.... gdyby ktos zechciał Leosia na lancuch. To człowiek w psiej skórze. Jego mądrość i inteligencja czasem mnie przeraża. Jak ide z Nim do lasu..... i tak sobie idziemy tylko we dwoje...to czasem się boje,że On zaraz do mnie cos powie a ja ze strachu osiwieję. Zresztą dziś Anett sama sie przekona bo wlasnie na Nią czekamy. Dzisiejsza noc nie byl zbyt fajna. Burza doprowadzala Leosia do furii. Szczekal i skowyczal cala noc. Nie mieliśmy dokad Go zabrać bo w kotlowni leży pogryziony Zulus w dosyc ciezkim stanie. Też nie najlepiej zniosl tą noc.[/QUOTE] U nas ok. 5.00 nad ranem trzasnął piorun jakieś pół km od domu, błysk był niesamowity, od grzmotu ściany się zatrzęsły i w dodatku zerwał się nagle wicher. Jedna z suń rzuciła się przed siebie - jak zawsze. Musiałam ją przymknąć w budynku gospodarczym. Reszta jakoś przeszła burzę. Niestety są psy, które boją się panicznie...
  10. asl - możesz edytować 1 post ;)
  11. Już możesz edytować ;) Wczoraj była u nas Anett na kontrolę ;) Daszka ma nowe foteczki i nową wielbicielkę, bo Daszkę trzeba kochać.
  12. Dziś odwiedziła nas ciocia Anett :) Pieski obejrzane i wymiziane, są nawet jakieś foteczki ;)
  13. Teresko, dziękujemy! Daszeńka jest sunią tak wdzięczną, kochaną, łagodną i czarującą, że ktoś musi się w niej na amen zakochać. Wczoraj zakopała gnacik pod lipką ;) Wszystkie psy swoje racje pozjadały - Carmen nawet podwójnie, a Daszka - pod lipkę. Potem Aron staruszek chodził po ogrodzie i mimo, iż głuchy i ślepy to węch ma absolutny :D Zaraz kuśtykając w kierunki lipki poczłapał, a tam kopczyk ze świeżej ziemi. Obserwowałyśmy, jak Dasz uszy postawiła i rozpaczliwie śledziła dziadzie podchody. Jedynie oko, jak u wiewiórki z epoki lodowcowej podrygiwało :D Aron to gentelmen - co odkrył, to obwąchał i grzecznie pozostawił w spokoju. Daszka ma więc swój sekrecik pod kontrolą.
  14. Kora jest sunią zalęknioną, ale przyjazną. Boi się niespodziewanych ruchów - dziś Julka na łące podskoczyła i Kora rzuciła się do ucieczki. To był odruch, bo za moment już była zpowrotem. Przysiada ze skulonymi uszami, kiedy ktoś - człowiek, czy pies nadbiega z tyłu i ja trąci. Zanim zauważy kto to - leży przy ziemi. Kociczki nie tyka, chodzą razem na spacery. Z Carmen mają warkliwe sytuacje, ale nie są groźne. Z resztą psów bardzo przyjaźnie - toleruje wszystkich. Dziadunia Arona kocha rozpaczliwie i tylko z nim chce się bawić, zaczepia, skacze i podkłada się do zabawy. Z dziećmi jest ok - Julka i jej dzieciarnia wciąż chodzą z psami na spacerki i Kora jest kochana, przytulana i daje się prowadzić. Jest sunią rwącą i silną, więc trzeba ją mocno trzymać ;) Bradzo się cieszy na mój widok, kiedy do niej mówię - jest wciąż w kojcu. W przyszłym tygodniu zacznę ją puszczać. Na moje oko wymaga jeszcze troszeczkę nadzoru przed całkowitym wyjściem.
  15. Kora dzisiaj pokazała pazur. Poszło z Carmen o kociczkę, która na spacerku chodzi sobie dumnie pomiędzy onkami - sama jak ten onek ;) Carmen ją nosem popychała, Kora z drugiej strony, potem Carmen zauważyła, że Kora jest od niej wyższa, więc poczuła zagrożenie. Położyła jej łeb na kłębie, żeby być wyższą, Kora warknęła i się damy wzięły za łby. Na moment tylko co prawda, ale Carmen jest nadęta, że do natury dominy natura wzrostu nie dała :D
  16. Dziadek zboczeniec daje mi radość i spełnienie ;)
  17. [quote name='Cajus JB']Nie wiem, które hoteliki mogą przyjąć psa do domu. Nie wnikałem nigdy. Jeśli jest taki hotelik to warto spróbować. Donka5 ma kojce, a w domu swoje psiaki.[/QUOTE] Cajus, hoteliki hotelują, a domki tymczasowe powinny pełnić taką własnie funkcję, że pies przebywa w najlepszym dla siebie miejscu. Te, co lubią - na dworze, a te, co nie mogą na dworze - w domu. I czekają na domek stały. A w rzeczywistości to bywa różnie, niestety...
  18. Napisałam do ZuziM, może przyjmie Sonię...
  19. ZuziaM ma hotelik dla małych i średnich suczek, więc jak najbardziej się Sonia kwalifikuje.
  20. Każdego dnia jest postęp ;) Kora aż piszczy, żeby ją zapiąć na spacerek, pochodzi ufnie do wszystkich i bierze jedzonko z ręki. Dziś nawet Grom musiał PIERWSZY RAZ W ŻYCIU podejść sam i wziąć kostki z mojej ręki, bo inaczej Kora bezczelnie zjadłaby wszystko chrupiąc mu przy tym na złość ;) I wyłaził Gromiś razy kilka!
  21. Ja mam 7 onków i kocicę, która chodzi pomiędzy nimi, więc niestety Sonia nie będzie tu szczęśliwa. Faktycznie beznadziejna sytuacja...Może Renata5? Ona ma małe pieski, ale też zawsze kilka naraz.
  22. Może przesunąć na Korę deklaracje Dziadunia Arona? Bo może nie wiecie, ale jako zwolenniczka staroci wszelkiej maści zapragnęłam go sobie przywłaszczyć ;) Chyba, że znajdzie się ktoś potrzebujący :razz: Wtedy oddam, bo wiem, gdzie szukać następnych...niestety :roll:
×
×
  • Create New...