Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Jest pod prysznicem co jakiś czas, ale nie lubi tego. Bardzo się wyrywa.
  2. Anja - mam sporo witamin w zapasie i wciąż rozdzielam ;) Pixel dostaje na zdrową skórę i ładną sierść, bo jest posklejany i nie sposób go wyczesać. Same dredy. Musi ta stara sierść sama zejść.
  3. Duże psy starzeją się szybciej niż małe. Onki w okolicach 7 lat potrafią mieć wiele paskudnych dolegliwości z dysplazją - koszmarem tej rasy - na czele. Daszka ma bardzo zniszczone ząbki, ale ogólnie wygląda kwitnąco. Carmen ma posiwiały pyszczek, ale jest wulkanem energii. Dasz nie słyszy wielu dźwięków i głęboko zasypia. Carmen wciąż obserwuje i szczeka na gości. Na moje oko Daszka może mieć około 8 - 9 lat. Carmen podobnie, może i 7 nawet. Podpalane onki siwieją w okolicach 7 roku życia.
  4. Oczywiście, w najbliższym czasie postaram się wrzucić nowe foteczki. Teraz mamy powrót fali upałów i Pikselek bardzo jest osowiały. Powietrze jest ciężkie i parne, więc wciąż dyszy i mało je. Na spacerach jednak wciąż uparcie się rwie ;)
  5. Lion je tylko gotowane, albo wyje w cały świat.
  6. Biedactwo. Ja podtrzymuję swoją propozycję. Jeżeli sunieczki znajdą stałe domki mogę wziąć tę. A może i ona szybko coś znajdzie :)
  7. Daszka jest chyba starsza od Carmen, albo bardziej wyniszczona. Taki głęboki sen mają psy na jakiś rok przed odejściem za TM...Misiek, Foczka, Kuba, Miś łaciaty...wszystkie mi tak zasypiały na bezdechu prawie. Kiedy wchodzę do garażu i widzę Daszeńkę z oczami na wpół otwartymi obserwuję, czy oddycha, bo nie chcę robić hałąsu i jej budzić. Zrywa się nagle i nie wie jak się cieszyć, a takie zrywy nie są korzystne. Najważniejsze, że ma apetyt, chodzimy na długie spacerki i sunie czuje się spokojna i bezpieczna :)
  8. Carmi ma za sobą pierwszy pojedynek z Gromem. Poszło o to, kto głośniej szczeka na gości. Grom nie zniósł konkurencji i wytarmosił Carmen, ona nie była dłużna, równo go w klatę szczypała - w pozycji klasycznej. Dopadłam do nich, a Grom - na pigułach antydepresyjnych nawet zbytnio nie zareagował. Po chwili dopiero wcisnął się w swoją ślepkę. Carmi utytłana piachem, kichająca, zła jak osa zaczęła mi się żalić. Musiałam utulić, ukochać wytrzepać futerko. Później widziałam Groma na budzie z ryjem wiszącym przy leżącej naburmuszonej Carmen pacającego go łapą, żeby się bawić chyba. Ale zero reakcji...Grom poza tym jednym incydentem bardzo się zsocjalizował. Bardzo dobry kontakt ma z obiema suniami, ale panów niestety nie toleruje. Przy okazji sprzątania kojca wsunął się za mną Lion, żeby polizać Daszkę w nos - Dasz wyjadała z garów. Gromiś jak burza wysunął się ze ślepki i warknął. Nie obchodziło go, że człowiek obok. Lion to lew z imienia tylko, bo płaczek jest i wyjec. Zaraz się rozpłakał. Daszka go uspokoiła. Bardzo są ze sobą związane. Tak więc Carmen nadal z Gromem. Czasem Daszka, ale ona woli kocyk w garażu, bo zasypia na długie godziny. Carmen jest wciąż czujna, nie wiem kiedy ona śpi :D
  9. Dobrze, że chce stać w wannie ;) Ja zazwyczaj polewam psy wodą, ale nie wszystkie to akceptują. Pixel nie lubi wody, ale daje się polewać. Mam taki egzemplarz, któy płacze, kiedy widzi, że coś niosę i zaraz się zacznie.
  10. Dziś na spacerku wytarzała się w trawce i miała nadzieję zrobić to w krowiej qupie, ale nie pozwoliłam ;) I ryjek wciąż lubi wycierać w trawę. Daje brzyszek do drapania i łapy jej chodzą w powietrzu. Nie reaguje na swoje imię i może jest nieco przygłucha, bo nie słyszy wielu dźwięków w pobliżu. Czasem śpi bardzo głęboko z na w pół otwartymi oczami. Już raz o mało nie zemdlałam, bo myślałam, że Dasz nie żyje, a ona spała sobie po prostu.
  11. Szukajcie, a ja będę się cieszyć ich towarzystwem. Dasza to śpioch. Carmen czujnie strzeże przybytku wraz z Gromem. Dasz nie szczeka ani ani, Carmi owszem.
  12. Ciekawe, jak klasyfikujecie się w skali badań psychiatrycznych? Czy już wariatki, czy jeszcze nieco brakuje? :D ;)
  13. Jeżeli Daszka wymaga przeglądu, to oczywiście pojedziemy. Sunieczki przespały razem burzę.
  14. Wypadałoby ją wysterylizować...Lion pruje pysk, a ona tak chętnie zerka w jego stronę ;) Pilnuję jednak. Dziś rano na spacerze przyjrzałam się Carminowemu brzuszkowi i jakiś taki okrągły mi się wydał. Mam nadzieję, że to od jedzenia.
  15. Czy sunie do mnie przyjeżdżają? Jeśli tak, to kiedy?
  16. W Daszce jestem absolutnie zakochana. Na powitanie daje mi łapę, mojej Julce też. Cieszy się bardzo z każdej poświęconej jej chwilki uwagi. Dwa dni bardzo głęboko odsypiała. Mogłam jej pod nos podłożyć wędlinkę, a tu mogiła, zero reakcji. Dopiero po lekkim pacnięciu plasterkiem w nosek Dasza się zrywała. Dziś była żywsza. Leżała w otwartym garażu z widokiem na Liona i jego budę. Ma swój kocyk i miseczki. Przypinam ją smyczką, żeby gdzieś sobie nie poszła. Dziś mnie zadziwiła - wyciągnęła stolik za nogę, do której była przywiązana smyczką i wyszła z tym przybytkiem przed garaż wyglądając na człowieka jakiegoś. Z ocząt wyczytałam, że qupa chyba ciśnie. I z takim ciśnieniem prędziutko leciałyśmy jeszcze jakieś kilkadziesiąt metrów, bo Dasz nie s*a byle gdzie, tylko pełna kultura - daleko nad stawem ;) A potem lizała mnie po ręce jakby chciała za cały ten bajzel przeprosić - wylana woda, kocyk zmierzwiony, stół przed garażem. Po qupie i wypiciu sporej ilości wody - się biedna naciągnęła - Daszeńka zległa na swoim kocyku. Musi mieć kocyk. Grzeczne słoneczko. Ślicznie wszystko zjada - Carmen jak rakieta, a ona jak dama. Na spacerkach są przyjazne, choć Carmen ją kontroluje, wywyższa się i wszędzie chce być pierwsza ;) Zołza, chociaż nikt mi w to nie uwierzy :D
  17. Carmen i depersja??? Nie ma czujniejszych uszu niż Carminowe ;)
  18. Do Gromisia go Carmen nie dopuściła ;) Chodzą sobie na spacerki. Daszka jest uległa i bezkonfliktowa, a Carmen typowy dominator. Apetyt Daszka ma, je zarówno suchą karmę, jak i gotowane. Dziś dałam pazurki kurze do chrupania, żeby w upał coś na ząb wrzucić. Nie powiem - były nawet lekko zmrożone ;) Dasz je z rozkoszą.
  19. Psy bardzo ciężko znoszą upały. Wszystkie są w zacienionych miejscach i wciąż zmieniam wodę, ale porażająca duchota totalnie zwala je z nóg. Jedynie wieczorkiem chodzimy na dłuższe spacery.
  20. A teraz bela51? Ja mam na 1 stronie, ale może znowu przejdzie za jakiś czas na 25....
  21. Własnie jest wyczesywany przez dzieci. Na dwie szczoty. Dumny jak paw ;)
  22. Daszeńka właśnie wróciła z kolejnego spaceru z dziećmi. Były obie z Carmi, która atakowała Daszkę, ale tylko prężąc uszy w górę i napierając na nią starając się być wyższą ;) Dasza zdawała się nic z tego nie robić. Pisałam już, że Carmen to domina? Jak w operze ;)
×
×
  • Create New...