Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Zrobię. Lion to wibrująca energia :)
  2. Carmen chodzi sobie swobodnie i pilnuje obejścia. Szczeka na przyjezdnych, nie wychodzi sama poza brak bramy, jedynie idzie za Julką gdziekolwiek sama by nie szła. Muszę ją wtedy zająć - żeby dziecko mogło się niepostrzeżenie oddalić ;) Śpi pod drzwiami, je z wszystkich dostępnych garów i misek i pięknie się ze wszystkimi zgadza. Użarła jedynie sąsiada w nogawkę od spodni, bo wjechał motorem na podwórze, a parkuje się przecież przed wjazdem ;) Niezmordowanie chodzi za mną, kiedy wyprowadzam na spacery niezsocjalizowane psy na smyczach i służy przykładem - tak porządny pies chodzić powinien :) Wszyscy ja uwielbiają, bo zawsze jest tuż tuż i pięknie sępi kąski ze stołu. Mam wciąż jakichś gości, stół na dworze a Carmi pod stołem, pod czyimś krzesłem, na przeciwko stołu lub krzesła, lub czasem NA karześle i jedną łapą NA stole. I jak głośno się tarza w trawie - wszyscy słyszą ;) Carmen nie jest całkiem głucha, jak podejrzewałam - słyszy moje wołanie i gwizdy. Daszka niestety nie...:(
  3. Tę soczystą trawę namiętnie jedzą wszystkie moje psy. Wypasam je kilka razy dziennie. Jedni pasą owce, ja owczarki :D
  4. Pośladów nie będzie, ale wiercipięta nie ustoi porządnie do zdjęcia. [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/7194/080510181056.jpg[/IMG] [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/7787/080510181150.jpg[/IMG] [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/2599/080510181216.jpg[/IMG] [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/928/080510181341.jpg[/IMG] [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/4045/080510181205.jpg[/IMG] Zauważcie, że smycz zniknęła ;) Lion się pilnuje na otwartej przestrzeni podobnie jak Dasza i Carmen oraz Dziadunio. Reszta się dostosowuje pod mym czujnym okiem.
  5. Mam furminator, a jakże :D Wszystkie psy są wyczesane, ale Dziadunio to przypadek szczególny. Wyczesałam mu na początku jedną stronę furminatorem właśnie. Potem były ulewy i się zabłocił i sfilcował. Potem nagle wyszły nowe kłęby, ale już mi brykał, bo przeżywał afronty miłosne. Dałam mu więc spokój. Dziś jest już doczesany na glanc o ile jutro znowu kłąbka nie wyprodukuje :D Reszta foteczek na wątku Kory ;)
  6. Kora to wulkan energi ;) Dziadunio...przewraca się biedak na nierównym terenie, niedowidzi, nie słyszy...Nie może gryźć suchej karmy, nerwy zębów na wierzchu...Ma chyba dysplazję i generalnie jedno wielkie nieszczęście. Zmarnowane zdrowie i życie w tym schronie...Teraz na niego dmucham i chucham. Sierść wyłazi kłębami. Na fotce wygląda, jakby był niedoczesany, ale prawda jest taka, że nikt go nigdy nie czesał w schronisku i teraz co kilka dni sierść mu się zbiera i wyłazi, a czesanie jest dla niego nieco irytujące - sunie obok, a tu leżeć trzeba ;)
  7. Ja z wątku Wieluńskiego Dziadunia...biedny Irysek. I te oczy smutne :( Nic mnie tak nie rozkleja jak onek za kratami.
  8. Wszystkie już za TM....To zdjęcie zrobiłam w ubiegłe lato. Wszystkie takie radosne i uśmiechnięte...Kto by pomyślał, że to staruszki i nieuleczalnie chory.
  9. U mnie długu Grom nie ma. Wszystko na bieżąco opłacone.
  10. Do Częstochowy ode mnie 60 km na chłopskie oko, a ono widzi czasem szeroko ;) Kora faktycznie boi się kiedy machnę czasem mą długą prawicą i nawet przysiada...Ale zaraz ją wytulę, ukocham, żaby z ocząt powycieram - w te pędy kolejka reszty nieszczęść się ustawia. Na wyciąg żab ;) Kora dziś pierwszy raz podeszła do furtki świadomie - żeby ją na smycz zapiąć. Zuch sunia. I Dziadek w mordę dziś porządnie zaliczył, bo podjada nieco więcej, więc jest na etapie zarzucenia łapy na kłąb. Dalej niestety nie dochodzi, bo się przewraca, ale i tak Kora tego nie akceptuje. O Carmen nie wspomnę, bo zęby ma jak perły na ten cel przygotowane. Kora bawi się z Gromem - on leży na budzi, a ona stoi i go klepie, a on wtedy do niej doskakuje i się boksują, wąchają, całują, podgryzają. A ja głupia stoję i się cieszę ;)
  11. Panienki pozują gromadnie i owszem, ale panowie...Pix jest za stary na układy, Grom grzmi w ślepce i wychodzić nie chce, Lion warczy na Pixa i Dziadka, a Dziadek nie dość, że warczy na wszystko, co warczy i nawet atakuje, bo głuchy i niedowidzi, to jeszcze chędoży wszystkie sucze naraz! I w ten sielski obrazek ja się jeszcze muszę zmieścić ;) Chyba, że mnie oglądać nie chcesz :D Ale ktoś smycze musi podtrzymywać i pilnować porządku.
  12. Lion dostał dziś po raz pierwszy duuuży kredyt zaufania - spacery bez smyczy. Wyrwał jak z procy :D Myślałam nawet, że ostatni raz widzę jego śmigające kudłate pośladki, ale po ustawowej qoopie przypędził do mnie, poskubał nieco trawki, wykoziołkował i pędem polceciał gdzieś w dal. Znów chmura czarnych myśli przemknęła mi przez głowę, ale Lion zapędził się z hukiem i grzmotem do swojej przepastnej budy. Kiedy zdyszana nadbiegłam już pychol z budy się do mnie uśmiechał ;) Powinnam jeszcze dodać, że sam się przypiął, ale niestety tak dobrze nie było. Lion pięknie biega...Mam foty, wszystkie ruszone, bo on ma ADHD :D Wstawię jutro.
  13. Wstrętnego? Jadąc do Bytomia odkryłam przepiękne widoki i nawet smrody sucz nie miały wpływu na moje bezcenne wrażenia wzrokowe ;)
  14. Zaraz tam achy i ochy... Kora była bita, bo to było widać, ale teraz pracujemy nad sobą i otwieramy się na dobro i miłość ;)
  15. Najlepiej domek i własną kanapę i kilka człowieczych istot do przytulania.
  16. Emigrantko...jajka Dziadowe to jak część składowa mumii. Strach na to dmuchnąć, żeby się w proch nie obróciło, a że wciąż działają....Taka karma. Myślę, że mu przejdzie...Filozofować rzecz ludzka ;)
  17. Cudo i wcale nie pazerne jak reszta. Kanapeczkę śniadaniową z serkiem i ogórkiem delikatnie w mordkę i z gracją pod swój stół. Tam ją precyzyjnie obejrzała i zjadła. Reszta pożera w locie ;)
  18. Dziękujemy za pamięć :D Kora grubas się zrobiła...Wiadomo, kto z garów wymiata, kiedy Gromiś w ślepce wczasuje ;)
  19. Carmisia powinna chyba jeszcze być ciachnięta przed adopcją? Czy może już nie ten wiek? W każdym razie jest na 100% gotowa do adopcji ;)
  20. Daszka - sunieczka wierna i grzeczna cały czas na wolności. Nie jest zamykana nawet na noc. Ma swoje legowisko w garażu pod stołem i nigdzie się stamtąd dalej nie rusza ;) Wychodzi tylko za potrzebą w ustronne miejsce i robi obchód ogrodu. Słucha i rozumie - mądre suczydełko. Łapka zdrowa.
  21. Dziękujemy :) Ja mam mnóstwo rzeczy na bazary i chyba Beli51 pakę wystosuję. Lion będzie miał obiecane fotki - wygląda pięknie i radośnie i na pewno nie ma lat 10!
  22. Pixelek żyje sobie powolutku i pozdrawia wszystkie ciocie. Ma teraz piękne sunie wokół siebie, ale jakby wiek nie ten, więc robi za wujka ;)
  23. Gromiś ma za towarzyszkę Korę - piękną oneczkę. Carmi dostała kredyt zaufania i wyleguje się na wolności. Rozmawiałam z wetką na temat zmiany Gromisiowych antydepresantów i mam też chęć przetestować na nim kropelki dr. Bacha - esencje kwiatowe. Może ten łagodniejszy sposób wspomoże Gromisiowe depresje. Po Hydroksyzynie jest śpiący i nieco głupio wygląda. Czasem się szarpnie na ekstrawagancję i udaje, że rządzi, ale bliższych kontaktów jednak nie wytrzymuje. Moja kolejna obserwacja - Grom ma agorafobię. Nie załamujemy się jednak, bo są efekty w kontaktach z suniami i jest w nim chęć do zabawy - sam ją podejmuje.
×
×
  • Create New...