Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Nawet nie chcę o tym myśleć...Jutro Lion - przywódca stada jedzie się wyciąć, może również beniowaty szczylek, bo już jest w wieku odpowiednim. Pozostaje zmurszalec...nabuzowana hormonami struna grzbietowa. Jest chudy i powoli przybiera na wadze, mimo, iż karmię go jak szczylka...Do kastracji absolutnie się nie nadaje.
  2. Mogę go zawieźć nawet jutro...Kora niestety ma cieczkę, więc jej sterylka zostaje przesunięta. Jeżeli zadecydujecie, że mam go wieźć, to poproszę na pw na kogo fakturka? Zapewne się przyda, albo rachunek?
  3. Anett - Lion jutro jest kastrowany, więc potrzebvuję danych do fakturki na pw. Miałam ciachnąć również Korę, ale niestety ma cieczkę...:-?
  4. A tu Dziadunio Aron - ukochany Kory z tego samego transportu ze schronu w Wieluniu :) Tak sobie śpi staruszeczek, kocyk ma na spółę ze Szczylkiem, bo lubią :D
  5. No Szczylu faktycznie wypłosz z dupskiem powycinanym z dredów, ale za to jaki wysoki :D
  6. Zuzlikowa straszysz mnie tu wielkoludem....Ja ci zaraz Szczyla nieco podrośniętego wypakuję na stronkę :D Puchatek śliczny :) [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/7788/szczylu.jpg[/IMG] Pełna socjalizacja w stadzie. Narada nad czymś niewątpliwie nieistotnym z ludzkiego punktu widzenia: Szczylek, Kora i autystyczny agorafobik Gromiś z kitą zawiniętą na faję. [IMG]http://img294.imageshack.us/img294/8916/gromszczyl.jpg[/IMG]
  7. [quote name='Romka']Tak Czarodziejko,jest wyjątkowy i dlatego mam jej banerek w podpisie.[/QUOTE] :D Co za subtelna aluzja :cool3: Zauważyłam Romko droga :lol:
  8. http://www.dogomania.pl/threads/191813-Piękne-ciuszki-rozm-36-na-sterylizację-Kory-do-3.09?p=15278278#post15278278 Bazar dla Kory z fajnymi ciuszkami ;)
  9. Tu bazarek na Korę. Wiklinowy koszyczek do spania dla psa lub kota, a nawet dwóch ;) http://www.dogomania.pl/threads/191811-Cudny-wiklinowy-kosz-dla-psa-i-kota-na-sterylkę-Kory-do-3.09?p=15278081#post15278081 Kora jest jak najbardziej do adopcji, ale boję się, że po dwóch tygodniach okaże się, że Kora uciekła, albo się nie sprawdza, albo dziecko jej nie akceptuje i niestety nie może być w tym domku. I kolejny stres...Jeżeli okaże się, że to wiarygodna osoba, to jak najbartdziej. Musimy zrobić wizytę przedadopcyjną.
  10. Melduję się na wątku. Anja, oba do mnie?
  11. Razem koczowały, razem w schronie czekają na śmierć...Razem powinny być uratowane. To są chyba dość duże psy?
  12. Czy masz już jakiś pomysł? Co z nimi zrobić? Miś z rakiem na pewno będzie wymagał drogiego leczenia. Pewnie cierpi, jaki to rak? Czy był leczony? A ten szkielet ślepy, to resztki onka...
  13. Szczerze mówiąc nie podoba mi się charakterystyka postaci tej Anety, ale może to kwestia opisu. Kora wymaga mądrego prowadzenia. To jest sunia bita. Nie może spełniać funkcji ozdobnej jako piękny pies, jakim niewątpliwie jest, ale trzeba nad nią pracować, układać, budowac zaufanie. Chętnie wszystkie wyadoptowałybyśmy ją do stałego domku, ale jeżeli okaże się na początku zbyt wycofana, albo wystraszona? Czy Aneta potrafi pracować z psami po przejściach? To jest ważne, bo Kora mimo, iż przeszła już fazę, że tak powiem, wsobną, to wciąż jej nie ufam i na spacery chodzi na długiej smyczy. Nie puszczam jej, ponieważ zaobserwowałam, że bardzo wypatruje czegoś gdzieś na horyzoncie, czyli - może dać łapę. W przestrzeni zamkniętej jest przekochana, ale z zachowaniami lękowymi. Dziś chciałam sprawdzić, czy nie ma cieczki, ponieważ coś niezdrowo mi to zachowanie stada wobec niej wygląda. Chciałam ją przewrócić na grzbiet, ale wpadłą w taką panikę, mimo, iż byłam delikatna, że nie pozwoliła nic ze sobą zrobić. Wezmę odcisk na chusteczkę.
  14. Korunię ciachniemy we wtorek lub środę. Jestem nieco zaniepokojona, bo Carmen dzisiaj normalnie wlazła na nią od tyłu jak samiec!!!I rozpoczęła proszę ja was kopulację jakąś taka nieudolną. Nie mogłam przewócić Kory na plecy, żeby obejrzeć sromik, ponieważ leje wciąż i poza obowiązkowym spacerkiem ciężko jest Korę z budy wyciągnąć, a nie chcę się z nią szarpać w kojcu. Dodam, że samce dwujajowce nie interesują się nią. Kora jest jeszcze nieco płochliwa, nie puszczam jej wolno poza terenem posesji. Dzieci akceptuje, choć nie ufa jeszcze wszystkim, bawi się pięknie z innymi psami i suczami. Kociczki nie tyka, chociaż ma chęć, ale nie ma odwagi, więc się socjalizuje ;)
  15. To, co się tu dzieje, to jakaś farsa. Proszę Ivette o wypowiedź. Proszę, by tu weszła i się wypowiedziała chociażby jednym słowem. Proszę, by zadecydowała, gdzie mają wpływać pieniądze, bo tak być nie może. Nikt nie ma pawa obrażać darczyńców, bo pies zostanie BEZ wsparcia.
  16. Carmen niestety się straszliwie spasła, o Daszy nie wspomnę :roll: U nas straszliwie leje, psy łażą po tym deszczu, więc smrody schroniskowe ściekają błyskawicznie. Tyle pożytku.
  17. W głębie ma ok. 60cm Województwo łódzkie wystarczy. Mojej wsi na mapie nie ma, zresztą jak jest to i tak nie wtym miejscu, co jest. Kapsel świadkiem. Dla kogo - dla wszystkich, dla osób, które mają koty, dzieci, inne psy nie są przeszkodą. Kapselek jest bardzo przyjazny i kochliwy. Opis - a wybierz któryś :sg168: Sporo tu ich. Jak już jajka opisałaś w poetycki sposób, to co tam taki szczylek :D
  18. No ba. Szczerzy się jak model ;)
  19. [quote name='Kapsel']Nigdy buraczków nie dawałam, muszę spróbować :-D Ryż zostawiają :mad:a taki przeciez dobry :-D ładnie, zaczęły się już grymasy:cool3: Kwiatuszków od samego boksia miałabym bardzo wiele ..... na każdym spacerze musi zrobić ;) a nieraz dwa razy :sg168:Jenny zaś robi raz dziennie, ale to nie kwiatuszek, a prawie weselny tort wychodzi. ;)[/QUOTE] Ja mam piramidy we wszystkich odcieniach czerwieni :D
  20. Myszolek Kapselkowaty kocha wszystkich. Koty też, obce dzieciaki, gości, listonosza, pana z piekarni, który nam chleb dowozi, moje ciocie i wujków, krowy sąsiadów na pastwisku i ich, proszę ja was, wypracowane kupska :mad: Słowem - pies niezwykle przyjacielski, bardzo usłuchany, bardzo przytulaśny, zero agresji. Czasem warknie na Carmen, kiedt ta sie dotoczy wyjeść mu z jego osobistej michy, ale jest to w pełni uzasadnione i ciotka idzie jak zmyta ;)
×
×
  • Create New...