-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
SUNIA COLLIE Z BOGUSZYC już za TM
Czarodziejka replied to mgie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja zaadoptowałam takiego oto onkowato - kolakowego staruszeczka. Był w likwidowanycm schronie w Wieluniu i mieli go przenieść do molocha na 300 psów do boksu z innymi silniejszymi psami. Dziadunio prawie nie chodził, pazury jak grzałka do wody starego typy zawinięte na dwa razy. Myslałam, że jest zapasiony, a on miał stare sfilcowane futro, po wyczesaniu którego ukazał się szkielet...:( Dopiero wtedy upodobnił sie do collie. Dziadunio teraz :) Głuchawy, ślepawy, wyniszczony, ale ma domek i pracujeę nad nim ;) Na pewno się polubią z Redą. -
Lion z Dobrocina-znalazl domek!! Powodzenia Slodziaku:)
Czarodziejka replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Lion aż tak bardzo nie śmierdzi psem, ile tą dziwną obrożą przeciwpchłową, którą miał, gdy do mnie przyjechał. Niesamowicie ostry zapach, a mimo to wciąż się drapał, więc wyrzuciłam, bo nie można było przy nim wytrzymać, a miał ją 2-3 tygodnie. Lion ma specyficzną sierść, nie taką owczarkowatą, tylko waciastą. Mamy ładną pogodę, postaram się go wyszorować ;) -
Carmen-piekna ONka . Odeszła za TM. (*)
Czarodziejka replied to bela51's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękujemy Emigrantko :) Dziś zauważyłam, że Carmi ma wypasione podgardle - fałdy wiszą :-? Zaczynam o diecie rozmyslać. -
SZCZYL - już szcześliwy w nowym DOMU!!!!!!
Czarodziejka replied to Malwi's topic in Już w nowym domu
W książeczce również ma Kapsel, ale to bez znaczenia przecież. Nie imię jest ważne tylko on sam. -
Bela51 jest na urlopie, więc na pewno wszystko podopisuje później :) Kora wczoraj caluteńki boży dzień szalała z Gromem w bajorku. Mokra, brudna, szczęśliwa wyniosła wizytowe sandały mojego gościa i uświniła je paskudnie, za chwilę już jego ręznik był w akcji - zabrała z krzesła na werandzie, gdzie się suszył i pognała się w nim tarzać i owijać na trawie, potem Julki najlepsze miśki fruwały po podwórzu. Korunia to typowy szczeniak z opóźnionym zapłonem, a jaki ma zryw! :D
-
SUNIA COLLIE Z BOGUSZYC już za TM
Czarodziejka replied to mgie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Słodka i jak każdy collie ma w sobie taką niesmiałość i dystynkcję :) -
SZCZYL - już szcześliwy w nowym DOMU!!!!!!
Czarodziejka replied to Malwi's topic in Już w nowym domu
Szczylu wyspany i wykochany. Jeżeli chodzi o imię...:-? Kapsel nijak do niego nie pasuje, jaki z niego Kapsel, wielkie toto i nieakuratne. Wołam czasem Benio, żeby go jakoś naprowadzić. Na Kapsel nie reaguje, dzieci się mylą i wołają Pixel, po śp. staruszku, ale też nie reaguje. Za to na "Szczylu moje" leci jak burza. Wie, że to do niego i tylko. Jest jeszcze strauszeczek Aron, na którego wołam "Dziadu moje", tyle, że głuchy i czyta z ruchu warg. Jak mniemam ;) Myślę, że Ben, Benio jest pasujące. Kapsel cioci Kapsel, to typowy kapsel z ryjkiem jak kapsel :D -
SZCZYL - już szcześliwy w nowym DOMU!!!!!!
Czarodziejka replied to Malwi's topic in Już w nowym domu
A co to, mój tymczas niefajny? :-? Ja tu go kocham jak nie wiem i ryjec ma wycałowany i kuper wystrzyżony i brzuszek dostał! Odemnie wychodzą same perełki ;) -
Carmi, jak na damę leciwą przystało nie była zbyt ruchawa w te klocki ;) Dzisiaj, kiedy nasza słodka parka rozrabiała jak nigdy - były skoki do stawu z rozpędu i boks na dwóch łapach po czym srrrru do wody, ciocia Carmi - mała i gruba :diabloti: przyklejona prawie bokiem do młodych podgryzała każde, które się nieco zapomniało. A ciocia Carmi widzi wszystko i wszędzie. Gromisia musiałam na siłę do kojca wpakować na noc. Płakał i zdradę miał w oczach. Obydwa z Korą moruteńkie i ubłocone, a tu noc idzie i czas spać :mad:
-
SZCZYL - już szcześliwy w nowym DOMU!!!!!!
Czarodziejka replied to Malwi's topic in Już w nowym domu
[quote name='andegawenka']taaaaa babcia....:razz::razz:....[/QUOTE] Taaa, do mnie na ten przykład przyjechała elegancka przystojna babka z iskrą w oku, a ja muszą ją tu Kapsel tytułować :D -
SUNIA COLLIE Z BOGUSZYC już za TM
Czarodziejka replied to mgie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przyszłam poczytać o Redzie, bo być może trafi do mnie :) -
Gromiś cały dzień poza kojcem - sam wyszedł :) Kora go stymuluje, zaczepia i razem pluskali się dziś w bajorku - Kora skoki na brzuch z rozpędu, Grom wchodzi po kolana i czeka, kiedy Kora w niego uderzy i wepchnie. Obydwoje mokrzy, ubłoceni, mordy się śmieją. Gromiś sam już węszy wokół domu, podchodzi do nas na mizianko, potem się usuwa pod krzak, ale znów przychodzi. Są ogromne postępy!
-
Kojec otwarty, bo pracuję nad Korą. Też zalękniona, ale tylko w momentach nagłego hałasu, ruchu - typowy syndrom bicia i zastraszenia. W schronie traktowano ją jak agresorkę i była łapana i wyciągana do szczepień na poskrom, nie wspomnę, że ją tym przyduszano...:( Grom dziś rankiem wyszedł na smyczce na spacer :loveu: - wyjątkowo długi, po obszedł cały ogród. Przyklejony do muru, płota lub pełzająć - naszczał mi przy okazji w kuchni, bo tam też go tz wprowadził, żeby mi pokazać, że Gromiś CHODZI :D Widziałam usmiech na jego pysku - piguły dostał, więc nie dziwota, ale myślę, że dociera do jego dziwacznego łebka, że fajnie jest sobie wyjść i wys*ać się pod krzaczkiem a nie na dachu :mad: Buda już gnije od góry.
-
SZCZYL - już szcześliwy w nowym DOMU!!!!!!
Czarodziejka replied to Malwi's topic in Już w nowym domu
Czyli zanim dodam obwody i gabaryty - szczylek sie w pełni socjalizuje, uczy się, jak żyć w stadzie i nie zginąć, jak żyć z ludźmi i z dziećmi, kochać koty i żaby, oraz wołać na qoopę za ogród. -
SZCZYL - już szcześliwy w nowym DOMU!!!!!!
Czarodziejka replied to Malwi's topic in Już w nowym domu
Szczylu ma sie dobrze. Je, biega, bawi się z dziećmi i szaleje z Korą, podgryza starsze sunie - Daszka spuściła mu manto, bo złapał ją za pysk, kiedy przyszła do mnie na pieszczotki. Akurat miałam lody w salaterce, a Szczylu robił oczy i myslał, że Dasz w tym celu się łasi. Dasz lodów nie lubi a sierot dostał od niej w doopsko. Nawet nie sądziłam, że babcia Dasz jest taka ostra :D Potem się nadął jak bąk i leżał. Dałam mu troszkę lodów - na ząb, bo jak nie dać dziecku, co ma wielkie smutne oczy? [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/556/082110130853.jpg[/IMG] Doniczki pod łeb, bo na czymś trzeba leżeć... [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/8292/082110130903.jpg[/IMG] Tu z Aronem wieluńskim staruszeczkiem moim osobistym ;) Na początku szczylek warczał na niego, teraz śpią jak bliźnięta syjamskie grzbiet w grzbiet. W tle Carmen - Ciotka Samo Zło :diabloti: Nie daj Boże się nawinąć :diabloti: [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/3849/082110131026.jpg[/IMG] -
SZCZYL - już szcześliwy w nowym DOMU!!!!!!
Czarodziejka replied to Malwi's topic in Już w nowym domu
Tak, dziękujemy. Pieniążki przyszły natychmiast następnego dnia :) Mam nadzieję, że sroszek znajdzie szybciutko dom. Jest fantastycznie piękny i słodki :D -
Lion z Dobrocina-znalazl domek!! Powodzenia Slodziaku:)
Czarodziejka replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Ja tu mam asortyment szamponów od takich za 5 zł po droższe specjalistyczne ;) Lion się jeszcze klei - Bóg wie od czego - Anett sama macałaś. Tarza się w trawach, ale i tak ma taką lepką sierść. Chociaż to może taki wrośnięty w strukturę włosa brud. Pysk mu regularnie przecieram wilgotną gąbką, więc nie lepi się i jest idealny do przytulania ;) Lion to dominator i pan swojej budy. Po spacerze gna pędem do budy warczeć na wszystkich, ale nie było ani jednej awaryjnej sytuacji oprócz wspomninego warczenia. Do mojego stadka dołączył beniowaty szczylek, który został wyrzucony, bo za duży urósł, a wczoraj wieczorem odszedł Pixel - jeden ze staruszków...:-( Wieluński dziadzio Aron też mi się przewraca ze starości, ale póki co, taki jest szczęśliwy leżąc na werandzie i spacerując sobie tu i tam... Myslę, że Lion się zaokrąglił, może nie w takim stopniu jak Dasza i beczka Carmen, ale zmężniał. Dobrze go tu karmię. Gotuję pożywne zupki z dużą ilością mięsa, dostaje suplement na zdrową sierść i prawie codziennie porządne kości, co to ludzie zupę na nich porządną gotują ;) W tygodniu psy przekąszają 9 kg, jak nie więcej, bo siatę 3 kilo taszczę co drugi dzień. Albo pazurki kurze - tak na ząb. Karma sucha poszła migiem i pozostało po niej miłe sercu memu wiaderko - na razie puste, bo jeszcze nigdzie po porządną karmę nie byłam. Na początku Lion nie chciał jeść. Być może stres. Teraz wyluzował i je ze smakiem wszystko. Wybiega się na łąkach, wytarmosi się z innymi psami i szczęśliwy wraca do swej ukochanej budy. Dziś przyszła wylicytowana przezemnie na bazarku budka, ale jeszcze nikt jej nie zaadoptował. Stoi i czeka na pierwszego śmiałka ;) Lion jest gotowy do kastracji, a i do adopcji jak najbardziej. Tak więc ogłaszajcie kawalera. Anett, czy "ta pani" zadzwoniła w sprawie Lionka? Bo jakas dzwoniła, prawda? -
Dziękujemy :) Gromiś regularnie jest stymulowany do wyjścia i wiele dobrego zawdzięcza żywej jaki iskierka Korze. Wczoraj się mocowali na bary i Grom spadł z dachu budy. Ma gagę nad okiem, ale przynajmniej wygląda bardziej męsko ;) Dziś pełzaliśmy otoczeni gromadą zaciekawionych i obwąchujących towarzyszy. Były elementy chodu i elegancki siad z klatą w przód. Gromiś przy większej ilości psów bardzo się mobilizuje. Zostawiam otwarty kojec, ale nie wychodzi - obserwuje. Za to już interesuje się moimi zabiegami w kwestii szorownia misek i garów. Baczne oko śledzi czujnie gdzie idę, co niosę i jak myję. Widzę zainteresowanie i oczekiwanie. Jestem zadowolona.
-
SZCZYL - już szcześliwy w nowym DOMU!!!!!!
Czarodziejka replied to Malwi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Malwi']Czarodziejko - mam prośbę ... mogłabyś wypełnić małemu metryczkę ? -[/QUOTE] Dobrze, zaraz go zmierzę, wymacam i opiszę ;) Ma dredy na dupsku, trzeba je wyciąć. A zęby ma bielsze ode mnie :-? W opisie można napisać, że to chodzące kochanie i paskudny żarłok, ale co zrobić, jak się wciąż rośnie? Jak się rankiem przeleci po miskach, to sama nie wiem, czy już je myłam. Wszystkie psy mają odszorowane szczylkowym jęzorem. Pięknie bawi się z dziećmi, ale najlepiej uwiesiłby się na mnie kiedy kucam nad Aronem staruszkiem. Wtedy Szczylu mnie obejmuje łapami i tak wisi i rzewnie patrzy na moje czułości. -
Dziś przyszła nowa buda. Myślałam, że Pix albo Daszka się w niej ulokują. Dasza nie chce nawet do niej wejść - woli leżeć pod stołem, a Pix odszedł... Oczywiście, jeżeli zdecydujecie się na kolejnego staruszka, ja mogę się nim zająć. Tymczasem może faktycznie wspomóc tego psiaka, który wymaga jakiejś natychmiastowej interwencji finansowej.
-
Co mogłam napisać? Mam kilka starych psów, jeden w stanie tragicznym. Pix był psem cichym, spokojnych deptającym sobie po ogrodzie. Napisałam, co mnie zdziwiło - załatwił się pod siebie jakiś czas temu. Myślę, że być może przed burzą bardziej odczuwał swoje stawy. Dostawał preparat z witaminami dla starszych psów. Mamy tu koszmarne pogody - burze, ulewy i wciąż jestem pozalewana. Ostatnie 2 dni były raptem znośne. Podczas deszczów Pix leżał zwinięty w kłąbek na swoim legowisku - w budynku gospodarczym. Nie chciał wychodzić nawet na siku. Mam tu sunię w podobnym wieku - też nie wychodziła. Tylko na siku i qupę i to szybko. Jak opisać starość? 2 miesiące temu odszedł Kuba. Był u mnie 1,5 roku. Odszedł sobie pewnego dnia. Położył się rano przed bramą i zasnął. Pixelek też. Tak umierają stare psy.
-
Nie pogarszał się jakoś podejrzanie. On był staruszkiem. Czasem miał lepszy dzień, czasem gorszy. Mam tu jeszcze drastyczniejszy przypadek staruszka, który mi się przewraca, bo kilka lat w schronie nie wychodził. Pixel sobie drobił kroczkami, może nie był zbyt towarzyski, mało jadł i tylko gotowane. Jakoś tak topniał w oczach...