Saruśka jak najbardziej w formie (odpukać), wędrówki są jak najbardziej w normie (im dłuższe tym lepsze:) ). Jedyne co widać, to że upałów małpiszonek nie lubi, a poza tym na fotce z 31.05 (tej z góry) widać, że pyszczydło trochę posiwiało.
Dzisiaj po pracy trochę nawet pobiegaliśmy, gdy znajdowaliśmy się w cieniu, Sara lubi trochę pobiegać:)