Norasku, wczoraj się rozkleiłem zupełnie. Znaleźliśmy hipka Saruśki, jej ukochaną zabawkę. Zabolało:shake:
Dzisiaj porządkowałem zdjęcia, zgrywałem na płyty i też czasem ciężko się robiło na sercu. Smutno, że tak szybko musimy żegnać czworołapnych przyjaciół.
Teraz jeszcze sporo czasu do kolejnego sezonu działkowego, ale już dziś myślę, że nie będzie mi łatwo. Nigdy nie byliśmy tam bez czterech łap. Nawet wtedy, gdy musieliśmy się pożegnać byliśmy na działce z Brutusem żeby mieć z kim iść na spacer.