Jesień nie sprzyja większej psiej aktywności. Gajula w weekendy ma cały czas zajęcia z tropienia, ale w tygodniu tylko standardowe spacerki po osiedlu. Na dodatek dzień krótszy. Co nie przeszkadza, że mamy się nieźle:) Mała mordka dzielnie spaceruje, drze się na inne czworołapy i jest dobrze. A po ciężkim dniu Gajulec zalega.