Jump to content
Dogomania

Radek

Members
  • Posts

    72209
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    301

Everything posted by Radek

  1. Wyniki już skonsultowane. Nasza pani doktor powiedziała, że jest nieźle. Pomimo drobnych przekroczeń norm. Od dzisiaj znowu zmniejszamy dawkę sterydu (hurra) i za 2 tygodnie kolejna kontrola. Trochę martwi nadwaga, ale po kolejnym zmniejszeniu dawki waga powinna zacząć spadać. Po raz kolejny proszę o kciuki i łapinki, bo jeśli za 2 tygodnie będzie dobrze, to odstawimy sterydy.
  2. Dziś nie udało się skonsultować wyników. Nasza pani doktor przeprowadzała operację, która miała się skończyć już po dyżurze. Konsultować będziemy się jutro. Może nerwy mnie nie zjedzą;)
  3. Szajbus, czy też tak masz, że gdy patrzysz na zdjęcia miejsc związanych z pożegnanymi przyjaciółkami coś łapie za serducho?
  4. Dziękuję za piękną tęczę, dziękuję za zainteresowanie. Dzisiaj nie udało się skonsultować wyników. Nasza pani doktor akurat przeprowadzała operację, która miała się skończyć już po zakończeniu dyżuru. Także podenerwuję się do jutra. Jak tylko będę po konsultacji, dam znać.
  5. Chyba już wszystko zostało napisane. Dodam tylko ze swoich doświadczeń, że neutralność, brak narzucania się to klucz. Szybciej, później psiak powinien podejść. Chociażby dlatego, że większość psów to ciekawskie istoty.
  6. W poniedziałek, po konsultacji, napiszę co powiedziała nasza pani doktor.
  7. Też się cieszymy. Teraz w poniedziałek konsultacja z naszą panią doktor. Ale pomimo tej radości gdzieś z tyłu głowy obawy siedzą.
  8. Ze szczątkowym mózgiem ponoć łatwiej żyć;)
  9. W takim razie nie będę ryzykował:)
  10. Ważne są takie drobne gesty.
  11. Dziękuję za zainteresowanie. Wczoraj odebrałem wyniki, ale nasza pani doktor jest na urlopie. Wyniki omówiłem z panią doktor, która była w lecznicy. Ogólnie wyniki trochę lepsze. Szczególnie ALT, które wróciło w górną granicę normy. Płytki trzymają normę. Pani doktor powiedziała, żebym się nie denerwował. W poniedziałek wraca nasza pani doktor, więc pójdę skonsultować wyniki i posłuchać o pomysłach na kolejny etap leczenia. Najważniejsze, że nie jest gorzej.
  12. Tak, najpierw do gabinetu, a później nie wypuszczą;)
  13. Oj przytyło się Gajulcowi i to sporo:( W tej chwili 14,1 kilograma, a leczenie zaczęliśmy od 10! Niestety, skutki uboczne, a mała mordka dostaje trochę mniej do miski niż wcześniej. Karma light zabroniona przez lecznicową siłę medyczną. Dzisiaj odebrałem wyniki badań. Z braku naszej pani doktor wizyta ograniczyła się do krótkiego omówienia wyników. ALT wróciło do normy, AP spadło, ale jeszcze ponad normę. Podobnie jak poprzednio ciutkę za mało glukozy i minimalnie za nisko limfocyty. Pani doktor porównała wyniki z poprzednimi i stwierdziła, że jest trochę lepiej niż 3 tygodnie temu. Ewentualną zmianę leków będzie można zrobić, gdy wróci z urlopu nasza pani doktor (w poniedziałek). Płytki krwi są idealnie w normie. Pomimo pewnych odchyłów wyników pani doktor, która objaśniała mi wyniki, powiedziała, że nie powinienem się martwić. Czekam więc do poniedziałku na konsultację z panią doktor prowadzącą Gajulkę. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej. A u nas na osiedlu otworzyli gabinet psychiatryczny (jeszcze przed naszym urlopem). Ciekawe, czy w porozumieniu z psią lecznicą? Dla konkretnego pacjenta;)
  14. To na pocieszenie powiem (w tajemnicy), że po urlopie jest mnie więcej o 3 kilogramy:) Nadwaga małej mordce trochę przeszkadza, to widać, ale do poniedziałku i powrotu naszej pani doktor musimy wytrzymać;) Życzę Ovo dobrych wyników i zaciskam kciuki.
  15. Jest coś takiego, że osoby kochające psy czują podobnie. Przejmujemy się psiskami znajomych, martwimy się przy chorobach, problemach i cieszymy się z małych radości psiarzy. Nie tylko na osiedlu, ale i w przestrzeni wirtualnej. Bardzo cieszę się, że i na wątkach za TM można znaleźć nie tylko pocieszenie, ale i wsparcie, dobre słowo. Bardzo to pomaga w życiu, szczególnie gdy pojawiają się problemy. Dzisiaj mała mordka była na pobraniu krwi. Wyniki będziemy mieli pewnie w środę. Jak zwykle proszę o kciuki i łapinki.
  16. To i ja się podzielę swoimi działaniami (pewnie też komuś mogą wydać się dziwne). Gdy przygotowywaliśmy mieszkanie, w którym poprzednio mieszkaliśmy, nasza Norcia rozchorowała się. Odeszła przed przeprowadzką. Do tamtego mieszkania wprowadziliśmy się już z Saruśką. Przez długi czas zapalałem małe świeczki na parapecie, żeby nasza Norcia wiedziała, gdzie jesteśmy. Przy kolejnej przeprowadzce też na parapecie pojawią się świeczki. Żeby Norcia i Saruśka wiedziały, gdzie jesteśmy.
  17. Tylko, że mała mordka waży już 14,1 kilo (z wyjściowych dziesięciu). Dzisiaj byliśmy na kontroli. Niestety, nasza pani doktor się urlopuje i tylko było pobranie krwi i badanie ogólne. Wyniki pewnie w środę, ale na konsultację trzeba poczekać do poniedziałku. I do tego czasu nie możemy odstawić sterydu, dzisiejsza pani doktor powiedziała, że można to zrobić po konsultacji z lekarzem prowadzącym Gajulkę. Na razie sobie siedzę i (co chyba nie dziwi) denerwuję się. Na szczęście Lepsza Połowa zajmuje mi czas i na myślenie zostaje niewiele;) Mała mordka nie przepada za wizytami w lecznicy. Zazwyczaj jednak tylko mocno się wtula we mnie podczas badania. Za to dzisiaj, przy "obcej" pani doktor, Gajula dostała ataku paniki, ciężko było małą mordkę utrzymać przy goleniu łapki:( Na pewno nie Gajka:)
  18. Szkoda, że tak wyszło:( Dobrze, że są wizyty PA, zawsze jest większe bezpieczeństwo. Szkoda tylko Waszego czasu i pieniędzy.
×
×
  • Create New...