Asia (po namowach oczywiście) zdecydowała się udostępnić zdjęcia z weekendowych warsztatów:)
Gajki nie rozproszyło nawet 40 par przyglądających się oczu.
Gdy moja kochana Saruśka zachorowała na nowotwór płuc chciała jeść gotowaną pierś z kurczaka z marchewką. Innych rzeczy nie. Może i Limba miała by ochotę.